Dodaj do ulubionych

Zabłądzić w Wilnie

IP: *.acn.waw.pl 11.12.04, 17:24
Jeszcze tam wrócimy! To nasze miasto. Litwinom nic do Wilna, niech rządzą z
Kaunas.
Obserwuj wątek
      • Gość: IrMa Re: Racja ! IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 11.12.04, 20:15
        Urodziłam się w Wilnie, żyłam tam 10 lat. W 1945 odyseja repatriantów.
        Mieszkałam w conajmniej 10 miejscach w Polsce. Nostalgia za Wilnem towarzyszy
        mi do dziś. Nie byłam w Wilnie po 1945 ani razu. Wole Wilno we wspomnieniach.
        Ale zmieniać stanu obecnego nie pozwoliłabym nikomu. Takie zmiany niosą tylko
        nieszczęścia i ból. Marzeniem moim jest, aby każdy dzisiejszy Wilnianin
        przyjechał do Warszawy i był przyjęty jako miły gość, a każdego Polaka to samo
        spotkało w Wilnie. Pamiętam słowa piosenki śpiewanej przez nas w wagonie
        towarowym, kiedy miasto powoli ginęło nam z oczu: "Żegnaj Wilno, drogie miasto
        me rodzinne, takie piękne no i inne, od wszystkich innych miast". Pozdrawiam
        • Gość: ja. Re: Racja ! IP: 80.51.92.* 10.12.08, 19:36
          Bardzo mądry i smutny wpis, / przez tą piosenkę /
          Mając powyżej pięćdziesiątki i pochodzenie po ojcu wileńskie, proszę sobie
          wyobrazić, teraz wszystko we mnie odżyło. Owej " biedy i bogactwa" i ja zacząłem
          szukać. Wprawdzie ojczulek już nie żyje, to właśnie tam spotykam takich ludzi
          jak on, moją babcia czy ciotuchnę.
          Taka wesołość, a zarazem niespotykana nigdzie, życzliwość. Ojciec malował,
          rzeźbił, projektował i wygrywał ze wszystkimi w konkursach architektonicznych i
          na rękę. Był jednocześnie tytanem pracy, ale nie pracocholikiem, tytanem
          artystycznym. To mistrz rysunku. A rysował i malował wszędzie. Przekazał mi
          niesamowitą wolność, a jednocześnie wiarę w Najwyższego i Patriotyzm. I jakże
          się cieszę, że Tam , właśnie tam , spotykam Takich radosnych ludzi. Stwierdzam
          ponad wszelką wątpliwość, że WILNIUKI i to obojętnie gdziekolwiek mieszkający,
          to są "inni ludzie". A Wilno ? , po dziś dzień, bez względu na porę roku, czy
          pogodę, rozwesela nawet najbardziej nadętych gnuśniaków.!!!
      • Gość: Legolas Re: Zabłądzić w Wilnie IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 12.06.05, 22:25
        Byłem w Wilnie całkiem niedawno temu, bardzo mili ludzie. Też zgadzam się z
        Irmą że czasu nie da się cofnąć. Denerwuje mnie tylko jedno, że Polakóew
        mieszkających na Litwie traktuje się jak ludzi drugiej kategorii. Jeżeli nie
        wierzycie spójrzcie do opracowań naukowych. Statystycznie na Litwina
        mieszkającego w Mariampolu albo Kownie przypada więcej niż na Polaka z
        Wileńszczyzny albo Święcian.
        • Gość: Polak z Polski A ja mieszkam w Wilnie IP: *.culgd.lt / 193.24.24.* 14.06.05, 16:29
          Od trzech lat mieszkam w Wilnie, tutaj pracuję z spędzam wolny czas. Jeżeli
          Polacy są traktowani jak ludzie drugiej kategorii to dlatego, że sobie na to
          pozwolili. Nie skończyli szkoły, nie wzięli się do pracy i pili wódkę. Ci,
          którzy chcieli żyją na równych prawach z Litwinami, Rosjanami i Żydami /
          szkoda, że tych ostatnich zostalo tak niewieli - musiało być tu kolorowo przed
          wojną /. To rzeczywiście piękne miasto otwarte na turystów. Jest co zwiedzać.
          Dla Polaka szczególnie. Świetna i tania kuchnia dopełnia całości.
          • Gość: bbb Re: A ja mieszkam w Wilnie IP: 195.117.187.* 04.12.05, 16:28
            Lituanizacja !!! Niestety istnieje i jest wszechobecna ! Po co zabierac obrazy z
            kosciolow ? Bo zwiazane z polska tradycja ? A widzieliscie plafon poswiecony
            wielkiemu Litwinowi Ignacemu Domeyce ? A słyszeliscie o innym wielkim Litwinie
            Tadeuszu Kosciuszce ? W Pascalu przy Mickiewiczu co napisano? Na Jozefasa
            Pilsudskasa na razie brakuje pomyslu ? Zawlaszczanie dziedzictwa kulturowego
            -tak sie to nazywa
            • Gość: polZmudzin Kosiuszko, Mickiewicz i td. IP: *.robbo.pl 06.02.06, 12:30
              Kosciuszko, Mickiewicz byli bialorusinami, wspolczesna Litwa przyssala sie do
              tradycji Wielkiego Ksiestwa Litewskiego jak do wlasnej, mimo, ze to bylo wszak
              wielkie panstwo bialoruskie z urzedowym wlasnie bialoruskim jezykiem (do 1696
              roku). Jedynie na tronie litewskim zasiadali ksiazeta z pnia dynastii
              litewsko-ruskiej stad i cale zamieszanie. Nazwa tez zrobila swoje i wsrod osob
              nie obeznanych z nauka historii WKL jest utozsamiane poprostu z pojeciem
              dzisiejszej Litwy. A wspolczesny narod litewski to poprostu zmieszany z krwia
              slowianska narod zmudzki. Dawna Litwa to synonim Bialorusi, dzisiejsza Litwa to
              synonim Zmudzi. Dwie rozne sprawy. Kosciuszko (szlachta bialoruska) i Mickiewicz
              (tak samo) byli Litwinami w rozumieniu dawnym tego terminu czyli wlasnie
              Bialorusinami. Oni nigdy (!na Boga) Zmudzinami nie byli. Ale wspolczesna nauka
              litewska jakos to tendencyjnie wypacza, na szczescie jest w tym odosobniona, bo
              inaczej juz to traktuje nauka bialoruska i polska i wogole swiatowa.
              I nie pisze tego z pozycji szowinisty narodowego, gdyz matke mam wlasnie
              Zmudzinke, ale prawde trzeba zaswiadczac, bo dlugo ucierany bledny poglad staje
              sie z biegiem czasu powszechna prawda. Znamy to z historii!!!! ;)
                • Gość: War-minka Re: Kosiuszko, Mickiewicz i td. IP: *.lannet.pl 03.01.09, 12:49
                  ...ktoś widzę zaadaptował historię do własnych potrzeb;)) Panie Mikkelson, co do
                  słowiańskości Polaków, tych zamieszkałych np. na terenie Warmińsko-Mazurskiego,
                  to również sprawa względna:)) Tutaj uświadczysz niewielu "czystych Słowian"
                  (mieszanka Centralaków, Kresowiaków, Ukraińców, Łemków, Niemców). Rodzina ze
                  strony mojej mamy przybyła tu z Wileńszczyzny (gdzie zamieszkiwała od wieków, i
                  z pewnością płynie w niej również krew Bałtów). No i gdzie ja mam "wrócić"? ;D
            • Gość: Potrzebuję pomocy! Re: A ja mieszkam w Wilnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:12
              Witam!
              Ja w tym samym temacie-Wilno....
              Czy w Wilnie można wynająć indywidualnie przewodnika, który oprowadzi nas po
              całym mieście i wszystko opowie? Czy każde zabytkowe miejsce ma sowjego
              przewodnika i czy takiego trzeba rezerwować??? Czy są z tym jakieś problemy i
              jak to zrobić??? Co wychodzi taniej czy taki przewodnik na cały dzień czy w
              każdym miejscu inny???
              Pozdrawiam i z góry dzieuje za każdą wskazówkę!!!!
              • Gość: ja. Re: A ja mieszkam w Wilnie IP: 80.51.92.* 10.12.08, 20:24
                Doświadczyłem niedawno wielkiej radości obcując z przecudownym WILNEM.
                Waść pytasz o przewodnika ? Otóż poznałem przewodnika po Wilnie, który pokaże
                każdy zakątek i opowie prawdziwą historię, podkreślam prawdziwą !!! Proszę bardzo:
                Janusz Gulbinowicz i dwa telefony:
                1- Komurkowy +370 600 18 786
                2 -Stacjonarny +370 5 241 19 10
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka