Dodaj do ulubionych

Litwa, Łotwa, Estonia - doradźcie, pomóżcie!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 16:40
Witam wszystkich! Założyłam już taki wątek na Europie Wschodniej, ale może
ktoś z Was doradzi?
Za tydzień wybieram się z koleżanką (2 dziewczyny) w taką podróż. Żadna z nas
tam nie była, więc chcemy się dowiedzieć jak najwięcej. Wybieramy się mniej
więcej na tydzień - no może do 9 dni, bo niestety potem muszę być w Polsce
żeby się przepakować. Chcemy też wydać jak najmniej pieniędzy. Może ktoś z
Was był na podobnym "objeździe" i mógłby polecić co warto zobaczyć w tych
krajach, co niekoniecznie. Jeśli uznacie, że program jest przeładowany to
może zrezygnujemy z Estonii, bo lepiej zwiedzić mniej, ale dokładnie niż
wszystko po łebkach.
Mam kilka pytań:
1. nastawiałyśmy się na schroniska młodzieżowe. Czy łatwo jest je znaleźć,
jak jest z miejscami, jakie ceny? A może lepiej wziąć namiot i szukać pól
namiotowych? Czy w tych krajach można się rozbijać "na dziko"?
2. czym jest taniej: pociągiem czy autobusami? Czy są jakieś bilety zniżkowe
(np. studenckie na kartę Euro<26)?
3. czy funkcjonuje autostop? Czy jest bezpiecznie jeździć dwóm dziewczynom
stopem?
4. jedziemy z Białegostoku, może macie jakieś sprawdzone połączenia, coś
doradzicie?
5. chcemy w wersji oszczędnościowej (sporo własnego żarcia, najtańsze spanie)
wydać po około 500 złoty. Wystarczy czy za mało?
6. na jakiej wysokości będą już o tej porze "białe noce"?
7. na co uważać, czego się wystrzegać?
8. jakich potraw koniecznie trzeba spróbować?
9. podajcie namiary na jakieś fajne bary z klimatem przynajmniej w stolicach
10. czy ludzie są życzliwi, otwarci, czy łatwo nawiązać z nimi znajomość?
(zawsze wychodzę z założenia, że żaden przewodnik nie opisze miejsca tak jak
to pokaże mieszkaniec)

Bardzo Was proszę o wszelkie uwagi, poczytałam już posty na tym forum,
poczytałam różne rzeczy w necie, ale szukam opinii osób, które tam były bądź
są właśnie teraz. Opisujcie wszystko co Wam przyjdzie do głowy, będę
wdzięczna.
Wielkie dzięki, pozdrawiam
Karina
Obserwuj wątek
    • Gość: Olek Re: Litwa, Łotwa, Estonia - doradźcie, pomóżcie! IP: 195.116.202.* 30.06.05, 13:11
      Ja wlasnie wrocilem w poniedzialek. Trasa byla nastepujaca (samochodem):

      Litwa:

      Troki (mozna sobie darowac IMHO)

      Wilno (hostel Filaretai, ok. 100 zl za pokoj 2 os., warto pojsc do restauracji
      Gabi, dobre jedzenie potwierdzone tym, ze Maklowicz nagrywal tam swoj program,
      obiad + deser to ok 60 zl na 2 os.)

      Gora Krzyzy kolo Szawle

      Lotwa:
      Nocowalismy na kampingu Nemo w Jurmali (1,5 lata za os.), w Rydze bylismy jeden
      dzien, bez problemu mozna dojechac elektriczka (z kampingu do stacji ok. 15
      minut, podroz pociagiem ok 1h, cena biletu 0,57 lata), kamping ok, choc prawie
      na samym koncu Jurmali (stacja Vaivari)
      w samej Rydze jest hostel niedaleko dworca kolejowego, znajomi z pola
      namiotowego mowili, ze jest OK

      Estonia:
      zdecydowanie warto zobaczyc ten kraj, predzej zrezygnowalbym z Rygi na rzecz Talina

      Tallinn: spalismy w hostelu Rex (Tartu mnt 65), cena 500 EEK za 2 os., z
      zewnatrz nie wyglada fajnie, ale w srodku pachnie nowoscia i jest b. malo ludzi
      w Tallinie w okolicach 20 czerwca byly biale noce :-)

      Przejazdem bylismy w Paldiski i Haapsalu (mozna sobie odpuscic) i pozniej
      nocowalismy w Parnawie na kampingu na ul. Suur-joe 44 (namiot i 2 os. ok 40 zl,
      bardzo czysto, jedyny minus, ze do plazy dosc daleko)

      Bedac w Tallinie warto rozwazyc 1 dniowa wycieczke do Helsinek, cena za prom
      AutoExpress to 560 EEK za os. w obie strony (plynie sie 1,5h).

      I polecam strone: inyourpocket.com/
        • Gość: Olek Re: Litwa, Łotwa, Estonia - doradźcie, pomóżcie! IP: 195.116.202.* 30.06.05, 15:57
          W hostelach bralismy z marszu, ale to byla pierwsza polowa czerwca, teraz moze
          byc gorzej. Zarowno Filaretai jak i Rex maja swoje strony, wiec zawsze mozna
          zarezerwowac wczesniej.
          Jesli chodzi o namiot, to bylo cieplo, przez 2 tygodnie slonce. Jedynie w
          Jurmali przeskadzaly komary :-)
          Pogode sprawdzisz sobie na www.wunderground.com/ wpisujac odp. Vilnius,
          Riga badz Tallinn, w moim przypadku ta prognoza sprawdziala sie w 100%

          Nie bralem ze soba gotowki, na przejsciu wymienilem troche zlotowek na lity.
          Wygodniej IMHO korzystac z karty i wyciagac pieniadze z bankomatu. W Wilnie
          widzialem, ze w kantorach mozna bylo wymienic zlotowki na lity.
          • Gość: Maciek Re: Do Olka IP: *.c.net.pl 30.06.05, 20:16
            Gdzie parkowałeś samochód w Wilnie? Czy hostal, w którym nocowałeś, ma własny
            parking, czy parkować przy ulicy, czy raczej na parkingach strzeżonych, w
            ogóle, jak wygląda sprawa poruszania się autem i parkowania w Wilnie. Dziękuję
            i pozdr.
            • Gość: Olek Re: Do Olka IP: 62.233.185.* 30.06.05, 21:10
              Hostel ma swoj wlasny parking, schowany w podworku, wiec samochod stal tam
              bezpiecznie przez 2 dni. Po samym Wilnie poruszalem sie na piechote bo wszedzie
              jest blisko, wiec niestety nie wiem jak wyglada sprawa z parkingami.
    • Gość: Nikander Re: Litwa, Łotwa, Estonia - doradźcie, pomóżcie! IP: *.chello.pl 02.07.05, 18:27
      Wilno nie jest drogim miastem. Z ichniejszej kuchni sproboj cepelinów i
      kołdunów. Sa naprawde dobre. Poza tym, sporo tam polskiej kuchni. Maja takze
      mile kafejki, w ktorych mozna przyjemnie spedzic wieczor. Wilno zwiedza sie
      bardzo prosto- od Dworca do Ostrej Bramy idzie si ekilka minut. Dalej wszystkie
      zabytki masz po prawej i lewej stronie. Caly czas prosta droga. Ludzie tez sa
      mili, mozna dogadac si epo polsku, ale bardziej ze starszymi. Mlodzi raczej po
      angielsku mowia. Ogolnie piekne miasto:)
    • kttosia Litwa, Łotwa, Estonia - wrazenia 23.08.05, 09:18
      Przez 2 tygodnie zwiedzałam tamtą czesc świata i moge szczerze powiedziec że
      żałuje iż tak późno się tam wybrałam.
      Wilno
      waluta lit 1 lit = 1,2 złotego
      - bardzo swojskie, mozna się tam czuc jak u siebie w kraju, bez problemu można
      się dogadac po polsku. Polecam mapke wilno w 1 dzień - naprawde ułatwia
      zwiedzanie. Poza tym w informacji turystycznej mozna dostac darmowe plany Wilna.
      Jesli chodzi o jedzenie to nasza ulubiona była Cili Pica (jest ich kilka w
      wilnie, sa też w Rydze) gdzie mają nie tylko pyszną pizze, ale także barszcz
      (chłodnik) i zapiekane pierożki z mięsem w sosie serowo śmietanowym
      pyyyyyycha)Tradycyjne potrawy mozna zjeść m.in. w Cili Kaimas na ulicy Vokieciu
      (czy jakoś tak)gdzie jest naprawde fajny wystrój i pyszne zeppeliny. Jesli
      chodzi o knajpke Gabi to byłam ale nie jestem zachwycona.
      Do zwiedzania jest troche muzeów i masa kościołów (z czego wiele z nich w
      remoncie)ja robiłam sobie notatki zeby moc potem podpisac zdjęcia ;)
      Będąc w Wilnie warto sie wybrac do Trok (autobusy z drowca kursuja co 15-20
      minut) w trokach jest kościół ufundowany przez Witolda z cudownym obrazem (w
      wilnie tez jest kilka cudownych obrazów), ruiny zamku oraz zrekonstruowany zamek
      na wyspie (coś jak nasz Malbork) jest tam tez knajpka z jedzeniem mieszkającej
      tam mniejszości Karaimów (fajny chłodnik ogórkowy).
      Z wilna do rygi autokar kosztuje 40-50 zł (nie pameitam dokładnie), jechalismy
      eurolines i po drodze był przystanek w takim zajeździe z mini zoo.

      Aha w litwy warto przywieźć jakiś miodowy likierek (krupnikas) i ciemny chleb

      Ryga
      waluta łat 1 łat = 6 złotych
      najdroższe z odwiedzonych miest
      moim zdaniem fatalna komunikacja miejska - na przystankach nie ma rozkładów
      jazdy, siec nie wiadomo kiedy będize autobus i jak dokładnie jedzie (bilety 0,20
      - 0,30 łata. Panie w informacji na dworcu wydały mi sie mało kompetentne (nie
      były w stanie mi powiedziec jak dojechac tam gdzie mieliśmy nocleg)więc musiałam
      sobie poradzić pytając mieszkańców.
      Starówka jest ładna i można ją zwiedziec w jeden dzień, nie warto wjażdzać na
      wieze w kościele św Piotra bo widok stamtąd wcale nie jest tak urzekający jakby
      sie mogło wydawac (wszędzie w obrębie wzroku jakieś dzwigi i prace remontowe).
      Warto sie wybrac do cerkwi (nie pameitam niestety nazwy ale idzie sie od zegerka
      Laima (laima to najsłynniejszy producent czekolady)przechodząc przez rzeczkę i
      obok pomnika (bodajże wolności) i idzie prosto i po drugim skrzyżowaniu po
      lewej bedzie cerkiew ( my mielismy okazję zobaczyc tam jak wygląda prawosławny
      chrzest)
      W informacji turystycznej tez są rózne mapki i informacje, warto przestudiowac
      "riga this week" prawdziwe kompedium wiedzy, jesli nie ma w informacji to
      sprawdzcie w punkcie eurolines na dworcu autobusowym.

      Jeśłi chodzi o jedzenie to koniecznie trzeba sie wybrac do Alus seta (pisza o
      tym wszystkie przewodniki, jest niedaleko katedry) to taka samoobsługowa
      klimatyczna knajpka z pysznym zarciem (ale nie tak tanim jak pisza przewodniki
      bo obiad kosztuje 4-5 łatów (1 łat=6 złotych) (np. moj obiad ziemniaczki,
      szaszłyk z kurczaka, surówki, kompot i deser 4,50)

      mozna wypróbować Pilemieni XL (mnie nei zachwyciło, ale to kwestia gustu) oba
      adresy sa w przewodniku na inyourpocket.com

      bedąc w Rydze mozna sie wybrac do Jurmali (ja nie byłam bo prawie ciagle lało)

      z Łotwny mozna przywieść blacka balzamas (czarny balsam- mi osobiście nie
      smakował, ale mozna kupić maleńka buteleczka i spróbować wczesniej)oraz
      czekolandki Laima (ale moim zdaniem Wedel jest o wiele lepszy)

      i znów autokar w Rygi do Tallina kosztuje ok 50 zł i jeździ ich kilka dziennie
      (bilety lepiej kupic wcześniej bo nie zawsze sa miejsa na wybrane połączenia)


      i wreszcie Tallin
      waluta korona estońska 1 eek= 0,25 złotego
      z tych 3 miast podobał mi sie najbardziej. Koniecznie nalezy kupic tallin card
      (w informacji turystycznej i wielo hotelech, schroniskach itp)przy zakupie
      dostaje sie książeczką z planem miesta i wykazem zniżek
      karta 3dniowa kosztuje 23 euro naprawde sie opłaca bo umozliwia nieograniczona
      ilośc przejazdów komunikacją miejską (a bilet kosztuje 10-15 koron czyli ok 2,5
      złotego), 2 wejścia na baseny (o wiele lepsze niż w moim rodzinnym mieście)
      darmowy wstęp do muzeów (koniecznie trzeba wejśc na wieże i do ratusza (town
      hall), zwiedzić muzeum miasta tallina, dominikan monastery i klasztor św
      brygidy. Ponadto warto sie wybrac na wieze telewizyjna i przy okazji do ogrodu
      botanicznego. Warto tez skorzystac z wycieczki do open air museum w Rocca di
      Mare (to muzeum prezentujące przykłady budownictwa z róznych regionów Estonii)
      Bedąc w Talinie mozna tez sie wybrac do Helsinek i St. Petersburga bo to juz blisko.
      Na samo zweidzaanie Tallin warto poświecic 3 dni, potem mońża sie wybrać na
      plaże w Piritia. Jakby ktos jechał na basen do spa w Vimsi to po drodze jest
      piekny widok na starówkę (w odróznieniu od wilna i rygi starówka ta jest
      oryginalna a nie odbudowywana z niczego)

      z taliina turyści przywożą vana tallin (likier o wiele bardziej mi smakował niż
      czarny balsam w rydze) i czekoladki kaleva (pyszny jest marcepan o smaku vana
      tallin)
      aha w tallinie nocowaliśmy w hostelu mahtra który choc jest trochę daleko od
      centrum to ma doskonałe połaczenie autobusowe

      We wszystkich tych krajach pełno jest tez wyrobów z bursztynu i lnu.
      Dogadac mozna sie wszedzie po angielsku/rosyjsku
        • kttosia noclegi 16.09.05, 14:33
          nie wiem jak jest z szukaniem noclegów "z marszu" ja zawsze wole juz miec
          zaklepane jak jade, rezerwowałam przez interenet

          w wilnie nocowaliśmy u polskiej rodziny vilniustravel.tripod.com ,
          warunki całkiem przyzwoite cena 40litów za osobonoc

          ryga
          www.turiba.lv/index.php?s=239
          acha w Rydze tez jest ryga card ale nie wiem na ile warto ją kupować

          tallin
          www.mahtra.ee/hostel/index.php (troche daleko od centrum ale jest
          naprawde doskonałe połaczenie (tylko jak ja byłam trwały jakies remonty/naprawy
          i zamiast tramwajem trzeba było jechac autobusem 52 (bodajze) i przesiasc sie
          potem na 50 to z dworca) bo 35 z centrum kursowało normalnie

          aha mozliwe ze w innych schroniskach bedize taniej, ale nam zalezało na pokojach
          2osobowych a nie miejscach w wieloosobowych
    • Gość: centuś Re: Litwa, Łotwa, Estonia - doradźcie, pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 12:27
      Cześć, zwiedziłem z rodziną wybrzeże od Kłajpedy po Rygę w lipcu,
      Najmniej płaciłem za stary dom w środku lasu bodajże w Mikhelis (na pólnoc od
      Windawy 10 LAT za rodzinę 2+2 (miało być 12).Ale woda ze studni i na pytanie
      gdzie mozna sie wykapać odpowiedź - wzmorie, oraz w Rucavie- pierwsza
      miejscwość za Litwą- hostel 12 LAT za 2+2, co druga noc dzieci gratis.Najwięcej
      płaciłem w Jurmali 20 LAT za pokój 4os.na kampingu- w rzeczywistości
      postsowiecki ośrodek wypoczynkowy czysto ale siermięznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka