Dodaj do ulubionych

Litwa -kilka refleksji po podrózy

IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 06.07.05, 22:23
Właśnie wrócilismy po kilkudniowej wycieczce samochodem na Litwe.
Mamy mieszane odczucia . Litwa jest w Unii ale wg nas jeszcze Unii nie ma dużo na Litwie.
Wilno piekne, odnowione zabytki , pełno turystów z całego świata. Widać że Litwini szczycą się Wilnem i trzeba przyznać ze miasto robi wrażenie. Rosa zaniedbana, widać brak opieki konserwatorów. Wcale nie jest takie oczywiste że można porozumiewac sie po polsku.Kilka razy ratowałem sie angielskim lub rosyjskim.Ceny wyższe o około 20% od polskich.Kwatery takie sobie, za 10 euro od osoby można dostac pokój w dzielnicy "zabytkowej" czytaj drewnianych slamsach , do tego z materacem na podłodze zamiast łóżka.Prowincja to puste i dobre drogi.Rzuca sie w oczy zacofnie wsi , więcej ugorów niż upraw. Policji na drodze mało,a jak są to wiemy o tym od kierowców jadących z naprzeciwka więc nie dalismy sie złapac na suszarkę.Zatem wg mnie warto pojechac zobaczyc Wilno, Troki i kilka innych miejscowości .Cała Litwa jest jeszcze daleko za nami w ogólnym rozwoju.
Obserwuj wątek
      • Gość: Robaq Re: Litwa -kilka refleksji po podrózy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 22:34
        Nie ma problemu z podróza samochodem.
        Co do Policji dalismy się zlapac za Kownem gdy jechalismy (spieszylismy się
        bardzo, aby przed noca znalezc jakis nocleg w Poładze) zaplacilismy ok. 100 lt
        dlatego, że wiecej nie mielismy. Kazał nam wracac do Kowna ( w sobote w ok.
        godz. 16) ale w lape dostał puścił.
        Jasnę, że wsie daleko za nami turystyka w mniejszych miejscowosichac zostawia
        duzo do zyczenia, ale jakas taka dzika atmosfera bardzo przyciąga.
        Wilno piękne. Rossa zaniedbana. Ale do jakiego koscioła by się nie weszlo jest
        odnawiane. Litwini duzo bardziej umiejętnie niz Polacy wykorzystuja dotacje
        unijne na odrestaurowywanie zabytków.
        • Gość: Gall Re: Litwa -kilka refleksji po podrózy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 09:06
          Cmentarz na Rossie-a czy my dbamy o żydowskie, niemieckie, ukraińskie itp.
          zabytki i cmentarze? Różnie to bywa.
          Litwa ma lepszej jakości drogi niż Polska. Infrastruktura turystyczna czasmi
          miewa gorszy współczynnik jakość/cena niż Polska czy SŁowacja.To miłe że,
          niektórzy Litwini próbują mówić po polsku, a my ani me anie be ani kukuryku po
          litewsku- nawet dzień dobry się nam nie chce nauczyć.Ponadto niektórzy pseudo
          turyści lekko się wyśmiewają z pieknego dialektu polskiej mniejszości, którym
          mówił Piłsudski- np. paniusie turystki w Kownie -jak mnie usłyszały -
          powiedziały - nareszcie ktoś mówi normalnie po polsku (matołki).
          • kresowysamowar Re: Litwa -kilka refleksji po podrózy 25.04.07, 00:08
            Dialekt miejscowej polskiej mniejszości to ich cecha naturalna. Żałosne,że
            poniektórzy wyśmiewają się z tego.Lepiej takim w domu siedzieć i nosa z niego
            nie wyścibiać! A jak we Lwowie mówiono przed wojną tzw. bałakiem? Takim
            swoistym,tylko we Lwowie zrozumiałym,pełnym słów tylko tam używanym? Wilno i
            cała Litwa kusi mnie od dawna. Trzeba się wybrać.
    • Gość: Fabian Re: Litwa -kilka refleksji po podrózy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 25.04.06, 22:27
      Hmm, sporo osób wraca rozczarowanych. Związane to jest z szeregiem pozytywnych
      opowieści o Wilnie i późniejszych wyobrażeniach. Należy jednak pamietać, że do
      1989 roku na Starym Mieście wsządzie były tzw. kocie łby a miasto było
      zapuszczone. Teraz jest to stolica. Zmiana jest olbrzymia, to był Związek
      Radziecki.
      A język - wielu Litwinów mówi po polsku co na poczatku nie było oczywiste a
      wręcz byli Polakom nieprzychylni. A pojechać i tak warto, aby mieć soją własną
      opinię o tym kraju, ludziach...
    • wohnyk Re: Litwa -kilka refleksji po podrózy 25.04.07, 09:44
      Czy przy wjeździe na Litwę trzeba mieć jakieś dodatkowe wyposażenie w aucie? Na
      przykład zapasowe żarówki, kamizelkę, itp? Pytałam już na forum, ale na razie
      nikt nie odpowiedział, więc dopisuję pytanie do tego wątku... Dzięki za góry!
      Jadę w niedzielę, więc to pilne info.
    • Gość: Moniala Re: Litwa -kilka refleksji po podrózy IP: *.aster.pl 06.05.07, 13:01
      Przeczytałam wiesz Twoją opinię przed wyjazdem i nie zgadzam się z Tobą,że są
      daleko w UE-autostrady,drogi w lepszym stanie,Wilno też ok,nie byłam w Rosie
      ale w Trokach -półwysep przy którym jest wyspa a na niej zamek piękny duży stary
      i świetnie zakonserwowany oraz pełno turystów. Widząc to bardzo żałowałam,że
      moje rodzinne miasto w Polsce nie potrafi zadbać tak o swoje zabytki..eh chyba
      mało widziałeś opuszczonych zaśmieconych miejsc w Polsce,których nikt nie chce
      odwiedzać a moim zdaniem są tego warte. Co do cen-do owszem ceny wyższe
      turystycznych towarów i usług a poza tym taniej często niewiele. Po angielsku
      można się głównie porozumiewać i bardzo dobrze bo w Pollsce w ielu miejscach
      jeszce tak nie potrafią :/
      • Gość: niebieski Re: Litwa -kilka refleksji po podrózy IP: *.chello.pl 07.05.07, 11:29
        Po majówce pewnie nastąpi wysyp refleksji ale cóż, oto jedna z nich:

        To była moja pierwsza wizyta u naszego płn-wsch sąsiada i powiem szczerze, że
        jestem mile zaskoczony.
        Wilno - prawdziwa perełka. Pięknie położone wśród wzgórz i lasów które nieźle
        maskują sowieckie pozostałości (blokowiska i zaniedbane tereny przemysłowe),
        prawdziwie europejskie miasto, dopieszczone, nowoczesne jednocześnie przez swą
        wielkośc (ledwie 560 tyś mieszkańców) przyjazne i nieprzytłaczające.
        Starówka klimatyczna ale jest niestety łyżka dżiegciu w beczce miodu -
        wszechobecne samochody. Rozumiem, że jest to ciągle żywe serce miasta w
        przeciwieństwie do skanenu jakim jest warszawska starówka. Pewna reglamentacja
        samochodów byc jednak powinna.
        Niektóre zabytki są jeszcze zaniedbane, zwłaszcza wnętrza co niektórych
        kościołów, wydaje się jednak, że ten stan rzeczy w Wilnie szybko się zmieni.
        Rossa - miejsce sentymentalne lecz pod względem architektonicznym (zarówno
        wartości nagrobków jak i ogólnego założenia)daleko w tyle za warszawskimi
        Powązkami jak i Cmentarzem Łyczakowskim. Ogólnie miejsce zaniedbane i
        niedofinansowane.

        Troki - zamek owszem efektowny ale w większoś to współczesna rekonstrukcja.
        W ogóle Litwa miłośnika architektury obronnej może rozczrowac. Pod względem
        liczby zamków, twierdz, obronnych kościołów nie może się równac z Ukraniną czy
        Rumunią (zwłaszcza Siedmiogrodem). No, ale cóż poradzic. Całe wieki sąsiedztwa
        dzikiego i wrogiego sąsiada - Rosji odcisnęło swe piętno.
        W Trokach polecam kuchnie karaimską.
        My stołowaliśmy się w restauracji przy Karaimskiej 29. Adres polecony przez
        przewodnik Pascala. B.dobre kibiny z siekaną baraniną i świetne szaszłyki z
        indyka ale zdarzały się im partackie wpadki jak niedogotowane kołduny czy
        zupełnie zimne ziemniaki. Ogólna ocena więc wypada średnio. Ceny podobne jak w
        innych lokalach w Trokach.

        Kowno - byłem tam krótko. Moje wrażenia to - inna (niższa liga) niż Wilno.
        Chaotycznie rozrośnięte miasto z przedmieściami o wyraźnie sowieckiej
        prowiencji (widziałem takich przedmieśc dużo na Ukrainie czy w Rosji). Trochę
        nowoczesnych budynków ale ogólnie panuje przestrzenny chaos. I te blokowiska z
        indywidualnie zabudowanymi balkonami, każdy w innym kształcie i innym kolorze.
        Co by nie pisac złego o polskich blokowiskach to tego u nas nie ma.
        Ładnie prezentuje się ul. Wileńska, główna staromiejska arteria. Sporo
        zachowanych oryginalnych kamieniczek, zwłaszcza najcenniejszych - gotyckich
        (słynny dom Perkuna) jak i renesansowanych. Duże wrażenie robi też słynny
        ratusz (tzw. Biały Łabądź).
        Polecam podkowieński skansen w Ry(u)mszyszkach. Świetnie położony (nad Zalewem
        Kowieńskim) największy na Litwie. Architektura dosyc nowa (głównie XIX i XXw,
        najstarszy obiekt z 1775) za to ciekawie eksponowana.
        Z okolic warto wybrac się do Poniemunia. Zamek gotycko-renesansowy jest jak
        większośc tego typu zabytków na Litwie zrekonstuowany, za to udanie. Równą jak
        nie większą atrakcją jest za to podróż do Poniemunia (dla zmotoryzowanych)
        drogą nr 141 prowadzącą niezwykle malowniczą doliną Niemna. Jak dla mnie to
        najpiękniejsza droga samochodowa na Litwie.

        Drogi - poza miastami świetnej jakośi. Szerokie i co najważniejsze na ogół
        omijające miejscowości. Jest to rzecz bardzo kontrastująca Litwe w stosunku do
        Polski. U nas każda droga (o ile nie wybudowano, oczywiście za unijne
        pieniądze, obowdnicy) przebiega przez środek miejscowości. Na Litwie jest
        wprost przeciwnie. Drogi (krajowe) przebiegają z daleka od obszarów
        zabudowanych. Niechlubnym wyjątkiem jest Wilno pozbawione obwodnic.
        Kowno posiada obwodnice autostradową z prawdziwego zdarzenia.
        Ogólnie na drogach panuje mały ruch, kierowcy poza nielicznymi wyjątkami jeżdżą
        przepisowo nierzadko wręcz flegmatycznie. Na autostradach rzadko kto przekracza
        dozwolone 130 km/h.
        Jest spora liczba fotoradarów (nawet na autostradach)i patroli policji
        drogowej. Policja nosi zielone mundury, ustawiona sprytnie z radarem
        (elektronicznym) na tle krzaków jest słabo widoczna. Ogólnie liczba kontroli
        radarowych jest sporo wyższa niż w Polsce. Więc noga z gazu.
        Oznakowanie dróg jest niewystarczające, w miastach wręcz kiepskie. Drogowskazay
        niebieskie są małe i umieszczone nie nad drogą lecz na wysokości ok 2,5m z boku
        przez co łatwo mogą by zasłonięte przez jadącą cieżarówke.
        Nawierchnia jak napisałem b. dobra z wyjątkiem miast. W Kownie czy Wilnie jest
        równie kiepsko co w dużych polskich miastach.
        Na prowincji jest jeszcze sporo szutrówek co także dla kierowców ze sportowym
        zacięciem może stanowic niezłą atrakcję.

        Jeśli chodzi o oólną zamożnośc to w miastach jest ona zbliżona do poziomu
        Polski. Prowincja nadal wydaje się jednak nieco biedniejsza. Należy pamiętac
        jednak o tym, że do niedawna była to częśc Związku Radzieckiego więc skok
        cywilizacyjny jaki wykonali Litwini jest imponujący.

        Litwe można także polecic miłośnikom ptaków. Takiej ilości ptasich drapieżników
        dawno nie widziałem(w Pikliszkach obserwowałem jak efektownie polował zupełnie
        nie przejmując się bliskością ludzi orzeł bielik).

        Język - na wileńszczyźnie swobodnie można się porozumiewac po polsku.
        Gdzieniegzie po rosyjsku i angielsku.
        A wszystko to w pięknych okolicznościach przyrody.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka