Dodaj do ulubionych

Jak jest w Finlandii?

31.03.06, 13:19

Tak jak na tym forum: nic sie nie dzieje wiec nie ma o czym mowic i kazdy
zajmuje sie swoimi sprawami. Na dodatek zimno jak w cerkwi a cisza i spokoj
jak na cmentarzu:)
Obserwuj wątek
    • torsten1 Re: Jak jest w Finlandii? 04.04.06, 18:56
      puola napisał:

      >
      > Tak jak na tym forum: nic sie nie dzieje wiec nie ma o czym mowic i kazdy
      > zajmuje sie swoimi sprawami. Na dodatek zimno jak w cerkwi a cisza i spokoj
      > jak na cmentarzu:)

      no to niezle... duzo samobojstw?
    • noyle Re: Jak jest w Finlandii? 04.04.06, 23:28
      no to jak sie nic nie dzieje to kilka fotek z marca
      www.jacek.czarnydunajec.pl/galeria.php?co=lista&id=41&ile=16&ktora=0
      lece znowu za 10 dni i mam nadzieje ze teraz beda lepsze krajobrazy
      pozdrav
      j.p
    • malynils Re: Jak jest w Finlandii? 29.04.06, 12:04
      To wcale nie jest nudny kraj. Mieszkałam tam przez rok, a mój mąż przez 8 lat.
      Niedługo przeprowadzamy się tam na stałe. Joensuu, niby taka dziura, a potrafi
      być fascynujące, zwłaszcza knajpa o nazwie JOKELA. Naprawdę niepowtarzalny
      klimat. Taki "Przystanek Alaska" w miniaturze. I do tego ten czarny humor
      Finów. Uwielbiam.
      • daria2910 Re: Jak jest w Finlandii? 19.08.06, 09:09
        wszystko ladnie , pieknie...rzeczywiscie jest tu pieknie, ja mieszkam w
        Helsinkach, wokol pelno jezior no i morze itd, duzo drzew, wogole przyrody
        wokol...tylko...jest tu nudno, czemu?bo jesli chcesz zrobic zakupy, masz do
        wyboru dla k-citymarket, albo s-market albo alepe albo siwe, to wsio,we
        wszystkich sklepach sa te same ceny i te same produkty, ktorych zreszta duzego
        wyboru nie ma!wybor produktow, poczawszy od jedzenia , skonczywszy na ubraniach
        jest bardzo ograniczony, na kazdej galeriisa te same sklepy itd itp..jedneym
        slowem, maly kraj bo malo ludzi i male wymagania...oni sa bardzo zamknieci na
        import, propaguja wszystko co finskie,a szcegolnie finskie produkty zywnsciowe,
        choc jest tak naprawde duzo gorsze ..no ale finskie
        glupi przyklad..nawet lenora kupic nie moge , tylko ichnie szity! ach wkurza
        mnie ten kraj,ale jade stad za 4 miechy:)
            • daria2910 Re: Jak jest w Finlandii? 23.08.06, 15:12
              drogi antjamo a dlaczego pytasz? a jaki jest twoj cel?mieszkam tu juz prawie 1,5
              roku ale duzo czasu zajelo mi przekonanie sie ze zycie tu, oprocz finansow, jest
              do bani..szcegolnie po moich ostatnich przebojach z kela..ale o tym by dlugo mowic!
              • antjama Re: Jak jest w Finlandii? 24.08.06, 07:26
                pytam oczywiscie z ciekawosci ;-)
                ja przyjechalem poniewaz dostalem oferte pracy, firma zalatwila przeprowadzke i
                tak sie znalazlem tutaj z rodzina. wiec jezeli mozna to nazwac celem to jest to
                praca :-)
                mi jak na razie zycie tutaj odpowiada - mieszkam od stycznia.
        • puola Re: Jak jest w Finlandii? 28.08.06, 09:10
          daria2910 napisała:

          > wszystko ladnie , pieknie...rzeczywiscie jest tu pieknie, ja mieszkam w
          > Helsinkach, wokol pelno jezior no i morze itd, duzo drzew, wogole przyrody
          > wokol...tylko...jest tu nudno, czemu?bo jesli chcesz zrobic zakupy, masz do
          > wyboru dla k-citymarket, albo s-market albo alepe albo siwe, to wsio,we
          > wszystkich sklepach sa te same ceny i te same produkty, ktorych zreszta duzego
          > wyboru nie ma!wybor produktow, poczawszy od jedzenia , skonczywszy na
          ubraniach
          > jest bardzo ograniczony, na kazdej galeriisa te same sklepy itd itp..jedneym
          > slowem, maly kraj bo malo ludzi i male wymagania...oni sa bardzo zamknieci na
          > import, propaguja wszystko co finskie,a szcegolnie finskie produkty
          zywnsciowe,
          > choc jest tak naprawde duzo gorsze ..no ale finskie
          > glupi przyklad..nawet lenora kupic nie moge , tylko ichnie szity! ach wkurza
          > mnie ten kraj,ale jade stad za 4 miechy:)

          Troche dziwne jest ze zakupy sa synonimem nudy(?). Dla mieszkancow tego kraju
          zakupy sa marginesem zycia hehe. Jak dluzej sie pomieszka to sie to zrozumie:).

          Z powodu krotkiego pobytu nie zauwazylas ze jednak cos w Suomi sie zmienia bo
          przybyl to LIDL !!! Przed Lidlem byl totalny monopol, teraz jest ogromny wybor
          haha.

          No ale jesli wybierasz sie do Portugalii to bedziesz miala fajne porownania.
          • sengirl Re: Jak jest w Finlandii? 13.09.06, 11:29
            Lidl sie rozkreca:))
            Zreszta zawsze jak idziemy tam na zakupy(Porvoo) i kupujemy soki to ZAWSZE sa
            jacys Polacy,szczegolnie poczawszy od magicznej daty:).NIektorzy calkiem
            sympatyczni,prosci ludzie.Milo czasem pogadac.
      • daria2910 Re: fajnie jest! 26.09.06, 13:44
        nic nie jest w stanie obalic mojej tezy na temat tego kraju, mowisz o sokosie, w
        stockamnie tez mozesz duzo kupic tylko te sklepy nie sa w zasiegu kieszeni
        zwyklych obywateli tylko raczej tych majetniejszych , jesli nie zauwazylas/es:)w
        Polsce i wogole na zachodzie , jest duzy wybor wszystkich produktow, jelsi kogos
        nie stac na cos jednej marki to wybierze produkt innej marki po nizszej cenie,
        tu, mozesz miec do wyboru 1000 roznych marek produktu a tu??podaj choc 5:)hiihh
        ja to wszystko rozumiem, jak juz mowilam tu jest tylko 5 mln ludzi wiec nie ma
        dla kogo robic konkurencji...
        • mb1973 ........ 26.09.06, 15:28
          Daria,
          Problem w tym, ze zachodnie koncerny chetnie by sie tu pojawily. Bo tu, ludzie
          maja pieniadze i gospodarka jest stabilna. Protekcjonizm wlasnego rynku
          powoduje, ze jest ich niewiele (w odroznieniu od Polski- gdzie jek grzyby po
          deszczu powstaly super i hipermarkety- ktore o czesto o dziwo nie wykazuja
          zyskow w zeznianiach). Uwierz mi, Finowie wcale nie tesknia za jakimis serkami
          francuskimi bo maja ich w nadmiarze produkowanymi przez Valio i sa bardziej
          przekonani do wlasnej produkcji. Nie przeszkadza mi ich smieszny czasami
          patriotyzm lokalny bo jest ICH KRAJ i sami go sobie urzadzaja. Ja osobiscie nie
          mam NIC przeciwko jakosci i wyboru w sklepach- moze dlatego ze pamietam jeszcze
          puste polki w PRL.
          pzdr
          mb1973
        • sumbor Re: fajnie jest! 28.09.06, 14:25
          > nic nie jest w stanie obalic mojej tezy na temat tego kraju
          To sie nazywa ideologia, droga.
          Masz racje.
          Masz racje.
          Masz racje.
          .........
          Masz racje.

          Wiesz najlepiej.
          Wiesz najlepiej
          Wiesz najlepiej.
          .........
          Wiesz najlepiej.

          A tak naprawde to nudna jestes sama.
          Pozwaznie.
          PS.Nic nie jest w stanie obalic mojej tezy na temat Ciebie :)
    • malynils Re: Jak jest w Finlandii? 28.09.06, 22:07
      Odpowiadam darii: nie przesadzajmy, ze sokos to jakies centrum handlowe dla
      elity finansowej, naprawde. Jezeli oferowane tam produkty sa dla mnie za
      drogie, zawsze moge wybrac te z serii "rainbow" (odpowiednik K-
      marketowskiej "pirkki"). Oczywiscie, wszystko sie odbywa kosztem jakosci, ale
      cos za cos. Nie bede probowac obalic tezy, ktora i tak uwazasz za niesluszna,
      ale sprobuje podniesc rzucona przez Ciebie rekawice i podac Ci 5 rodzajow
      pieluch dostepnych w Sokosie (ten temat jest mi aktualnie najblizszy, bo jestem
      mloda mama) : Pampers, Libero, Daily, X-tra, Mummin. Jablka : z Niemiec, z
      Polski, z Chile, z Francji. Szampony: Herbina, Dove, L'oreal, Elseve, XZ,
      Pantene pro-v....Itd, itd,itd. Masz nie tylko finskie, jak piszesz "szity", ale
      jeszcze kilka innych produktow do wyboru. Bardzo roznych cenowo. Finlandia to
      nie finezyjna Francja, czy kosmopolityczna Anglia, ale wlasnie w tym jest
      fajna. Lubie jej swojskosc. Lubie Finow. Nie potrzebuje Lenora do szczescia.
      • daria2910 Re: Jak jest w Finlandii? 03.10.06, 09:17
        sluchaj..jesli chodzi o te produkty ktore wymienilas to i tak jest tylko namista
        tego co mozesz kupic w Polsce, nie mowie tu o kosmopolitycznej Anglii , bo tam
        do dopiero jest do wyboru..
        widzisz, niektorym podoba sie jak tu jest, ta "swojskosc" i swego rodzaju
        "kameralnosc" tego malego kraju, skoro tobie to odpowiada to wspaniale, ja czuje
        inaczej , dla mnie jest tu za "ciasno", ale kazdy woli co innego
        • malynils Re: Jak jest w Finlandii? 03.10.06, 10:40
          Masz racje, dario. Wiem, ze nie wszyscy zachwyca sie Finlandia. Gdy
          przyjechalam tu na studia 6 lat temu, bylam jedyna osoba z Polski, ktora
          wypowiadala sie o Suomi entuzjastycznie. Rozumiem Cie troche. Dla mnie
          Finlandia na zawsze pozostanie miejscem nostalgicznych wspomnien, bo tu
          poznalam swietnych ludzi i mojego meza (Belga, zreszta). Mam do tego miejsca
          stosunek b. osobisty. I tyle, dla innych to moze byc wiocha, i musze to
          uszanowac. Pozdrawiam.
    • amb25 Re: Jak jest w Finlandii? 04.10.06, 14:26
      a mnie się w Finlandii bardzo podoba. Jedyny minus to taki, że morze zimne i że
      zimą zamarza. Aha no i jeszcze okropne pieczywo.
      Dobrze, że Finowie są lokalnymi patriotami. Przynajmniej nie skończą tak jak
      Polska - gdzie prawie nie ma polskich firm bo wyparły czy wykupiły je
      zagraniczne koncerny, które na polski rynek maja najczęsciej osobną linię
      produkcyjną (bo produkt ten sam ale gorszej jakości).
      Nigdzie nie jest idealnie w 100%.
      Mnie też do niedawna wydawało się, że np. ciuchy można kupować tylko w centrach
      handlowych bo innych sklepów nie ma. Ale to nieprawda. Są całkiem fajne butiki i
      często mają naprawdę duże przeceny. Np z 60 e na 10. I jak tu nie kupić????
      Tutaj nawet buty można zanieść do szewca. :)
      Większośc ludzi kupuje w centrach bo tam taniej i szybciej.
      I wcale tu nie jest nudo. Jeśli kotś lubi imprezy to jest ich tu całkiem sporo i
      to różnych.
      Pozdrawiam wszystkich
    • druszczyk Re: Jak jest w Finlandii? 11.10.06, 01:40
      Moi,

      Od prawie 3 lat mieszkam w Tampere. Najpierw Erasmus a potem dostałam tam pracę
      i tak już mi się zostało. Napewno tak jak każde miejsce na tej ziemi Finlandia
      ma wady, ma też wiele plusów jak na przykład ogromna uczciwość ludzi i sprawna
      administracja. Mimo chłodu, jest tam mnóstwo obcokrajowców, którzy chociaż sobie
      od czasu do czasu narzekają, to i tak zostają w tym kraju, a to o czymś świadczy.
      Tampere latem i zimą jak jest biało jest przepiękne. Polecam. Ja kocham to miejsce.
        • daria2910 Re: Druszczyk 13.10.06, 09:03
          zycie nie polega tylko na imprezowaniu..ale jesli chodzi ci o to to pojedz
          chociazby do wrocku( moje miasto), Helsinki ( a to stolica) schowa sie ze 100
          razy ze swoimi zaledwie paroma klubami..a nuda wynika z braku ciekawych miejsc
          do zwidzenia, wypadu na weekend(ok mozna pojechac do lasu nad jeziorem-jedyna
          atrakcja), ja zwiedzilam juz wszystkie wieksze miasta od Helsinke po Utsjoki i
          poprostu uwazam ze nie ma tu nic ciekawego do zobaczenia oprocz oczywiscie
          piekna przyrody..tego chyba wszyscy moga finom pozdroscic, i owszem mozna sie tu
          wybrac latem na mala wycieczke krajoznawcza , a potem wrocic do
          siebie..wspomnienia pozostana:)
            • puola Surowa prostota 16.10.06, 14:10
              tilda1 napisała:

              > do tego jeszcze surowa finska architektura, ktora 'nie grzeszy uroda', no
              coz -
              > nie mozna miec wszystkiego :]

              To oznacza ze nie chwytasz (jeszcze?) piekna surowej prostoty:).
              • tilda1 Re: Surowa prostota 17.10.06, 15:06
                puola skoncz z prowokowaniem bo to do niczego nie prowadzi, jak na razie widac
                po Twoich 'blyskotliwych' wypowiedziach w Finlandii raczej nie byles i nie masz
                nic do powiedzenia na temat tego kraju.
    • puola Na rozgrzewke 06.11.06, 14:51
      Statystyczny mieszkaniec Finlandii, wliczając w to dzieci, abstynentów i
      obłożnie chorych wypija rocznie równowartość 10,5 litra 100 procentowego
      alkoholu, co powoduje, że choroba alkoholowa w tym kraju staje się poważnym
      społecznym problemem.

      10 proc. dzieci rodzących się w Finlandii jest obciążonych nieodwracalnymi
      zmianami wywołanymi piciem alkoholu przez matki w okresie ciąży - alarmują
      media.

      Ciag dalszy:

      fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/finowie-pija-na-potege-i-nie-zamierzaja-przestac,813615,2943
    • aniorek Re: Jak jest w Finlandii? 15.07.07, 19:54
      To teraz ja napisze co mysle. ;) Mieszkam w Helsinkach i pracuje w "big N". :D
      Przyjechalam tutaj wlasnie z powodow zawodowych, gdyz uznalam, ze mam tu wieksza
      szanse na rozwoj w branzy IT niz w Niemczech, gdzie mieszkalam poprzednio. Prace
      znalazlam nadspodziewanie latwo, ale to dlatego, ze moj zawod nie wymaga
      znajomosci finskiego. O takie zajecie jest tu trudno, uwazam, ze to normalne,
      aczkolwiek niektorzy obcokrajowcy skarza sie, ze ciezko tu nawet o prace
      sprzataczki bez znajomosci finskiego. Nie wiem, na ile jest to prawda.

      Mowiac w skrocie: zyje sie tu o niebo latwiej niz w Polsce, albo i chocby w
      Niemczech. Wprawdzie pensje nie sa wysokie, a podatki owszem, ale w momencie
      zalozenia rodziny mozna zaczac naprawde korzystac z socjalnego modelu Panstwa.
      Podoba mi sie tez to, ze Finlandia (jeszcze) nie jest w NATO. ;)

      Atmosfera w pracy jest super, nie ma czegos takiego jak niezdrowa rywalizacja
      pomiedzy pracownikami, a relacja pracownik-szef jest bardzo nieoficjalna.

      Uwielbiam finskie jedzenie oraz kuchnie miedzynarodowa, ktora stoi tu na wysokim
      poziomie (znam swietne miejsca z wloska i indyjska kuchnia). Finski chleb jest
      bardzo dobry i ryby rowniez (sledz!!!). Najbardziej egzotyczna rzecza z gatunku
      kulinarnego w Finlandii jest to, ze do wszystkiego pije sie mleko, do pizzy,
      makaronu, miesa, niewazne. :)

      Ludzie sa moim zdaniem przyjaznie nastawieni i nie uwazam ich za zdystansowanych
      i malomownych, mowie tu o osobach trzezwych nawet. :D Podoba mi sie to, ze nie
      gadaja o glupotach, ze nie ma tu czegos takiego jak small talk. Jestem tu dla
      nich dosc egzotyczna, bo generalnie Finowie maja niewielkie pojecie o Polsce i
      vice versa.

      Lubie tez to skandynawskie, praktyczne podejscie do zycia, brak obnoszenia sie z
      kasa (dlatego np. luksusowe firmy odziezowe sa prawie nieobecne tutaj).
      Uwielbiam oczywiscie zimne piwo w saunie podczas imprezy u znajomych, wyjazdy na
      ryby do chatki nad jeziorem, gre w golfa.

      To prawda, Finlandia nie jest dla wszystkich. Ja sie tu absolutnie nie nudze, co
      weekend imprezy i wypady w rozne miejsca. I nie ma co porownywac np. Wrocka z
      Helsinkami, jak ktos tu napisal. Wrocek ma moze trzy fajne kluby (mieszkalam tam
      3 lata), ktore sa niestety napakowane ludzmi. A w Helsinkach wybor jest naprawde
      spory i sa to miejsca wysokiej jakosci.
      • vanha Twoje obserwacje 21.07.07, 23:16
        aniorek napisała:

        > To teraz ja napisze co mysle. ;) Mieszkam w Helsinkach i pracuje w "big N". :D
        > Przyjechalam tutaj wlasnie z powodow zawodowych, gdyz uznalam, ze mam tu
        > wieksza szanse na rozwoj w branzy IT niz w Niemczech, gdzie mieszkalam
        > poprzednio.

        To ciekawe. Trudno bowiem porownywac Finlandie do Niemiec (5mln do 80 mln
        ludzi).

        >Prace znalazlam nadspodziewanie latwo, ale to dlatego, ze moj zawod nie wymaga
        > znajomosci finskiego. O takie zajecie jest tu trudno, uwazam, ze to normalne,
        > aczkolwiek niektorzy obcokrajowcy skarza sie, ze ciezko tu nawet o prace
        > sprzataczki bez znajomosci finskiego. Nie wiem, na ile jest to prawda.

        Jest to prawda. Wynika po prostu z tego ze rynek pracy w Finlandii jak dotad
        byl malo rozwojowy, skoro mozna znalezc sprzataczki miejscowe to po co zawracac
        sobie glowe kims kto nie zna jezyka?

        > Mowiac w skrocie: zyje sie tu o niebo latwiej niz w Polsce, albo i chocby w
        > Niemczech.

        Co do Polski to jest stereotypowe ale co do Niemiec???

        >Wprawdzie pensje nie sa wysokie, a podatki owszem, ale w momencie
        > zalozenia rodziny mozna zaczac naprawde korzystac z socjalnego modelu Panstwa.

        Finlandia nie jest krajem na wyrywanie kasy. W ogole ludziom jakby nie chodzilo
        o kase. To znaczy kazdy kase lubi ale jesli jest sie w kraju w ktorym ludzie
        wydaja najmniej w Europie np. na ciuchy w stosunku do dochodow to o czyms
        swiadczy. Mozna tez uwzgledniac laczne koszty zycia oraz system socjalny ktory
        juz zauwazylas.

        > Podoba mi sie tez to, ze Finlandia (jeszcze) nie jest w NATO. ;)

        To jest wyznanie polityczne - ale w ogole polityka finska jest dla ludzi
        zimnokrwistych o niskim poziomie emocji. Dla kogos z Polski zwykle bedzie to
        zbilzone do polityki na cmentarzu:).

        > Atmosfera w pracy jest super, nie ma czegos takiego jak niezdrowa rywalizacja
        > pomiedzy pracownikami, a relacja pracownik-szef jest bardzo nieoficjalna.

        Tak. Chodzi o zrobienie roboty a nie zawracanie sobie glowy bzdurami.

        > Uwielbiam finskie jedzenie oraz kuchnie miedzynarodowa, ktora stoi tu na
        wysokim
        > poziomie (znam swietne miejsca z wloska i indyjska kuchnia). Finski chleb jest
        > bardzo dobry i ryby rowniez (sledz!!!). Najbardziej egzotyczna rzecza z
        gatunku
        > kulinarnego w Finlandii jest to, ze do wszystkiego pije sie mleko, do pizzy,
        > makaronu, miesa, niewazne. :)

        Jak sie chce to sie pije, jak nie to mozna pic wode:).

        > Ludzie sa moim zdaniem przyjaznie nastawieni i nie uwazam ich za
        >zdystansowanych i malomownych, mowie tu o osobach trzezwych nawet. :D

        Byc moze znasz ta lepiej wyrobiona czesc populacji.

        > Podoba mi sie to, ze nie gadaja o glupotach, ze nie ma tu czegos takiego jak
        > small talk.

        Jesli to ci sie podoba to nadajesz sie do spedzenia zywota na dalekiej polnocy.

        >Jestem tu dla nich dosc egzotyczna, bo generalnie Finowie maja niewielkie
        >pojecie o Polsce i vice versa.

        Ogolnie im jest wszystko jedno skad jestes jesli robisz to co masz robic.

        > Lubie tez to skandynawskie, praktyczne podejscie do zycia, brak obnoszenia
        sie
        > z
        > kasa (dlatego np. luksusowe firmy odziezowe sa prawie nieobecne tutaj).

        To juz bylo wyzej skomentowane. Jesli to lubisz to jeszcze bardziej nadajesz
        sie do zlozenia kosci na polnocy. Ale zwykle dla kobiet z Polski przekracza to
        zdolnosci adaptacyjne no bo hmm uwazaja ze ich prezencja jest o niebo lepsza
        wiec musza byc odpowiednio wystrojone:)


        > Uwielbiam oczywiscie zimne piwo w saunie podczas imprezy u znajomych, wyjazdy
        >na ryby do chatki nad jeziorem, gre w golfa.
        > To prawda, Finlandia nie jest dla wszystkich. Ja sie tu absolutnie nie nudze,
        >co
        > weekend imprezy i wypady w rozne miejsca. I nie ma co porownywac np. Wrocka z
        > Helsinkami, jak ktos tu napisal. Wrocek ma moze trzy fajne kluby (mieszkalam
        ta
        > m
        > 3 lata), ktore sa niestety napakowane ludzmi. A w Helsinkach wybor jest
        naprawd
        > e
        > spory i sa to miejsca wysokiej jakosci.

        Helsinki to jest miejsce za duze i chyba zaczyna tracic prawdziwa finska
        specyfike. Prawdziwa specyfika wyszlaby gdybys pracowala w big N np. w Oulu.
        No ale to jest dla rasowych koneserow i byc moze do tego tez dojrzejesz bo
        zadatki masz dobre:). Ucz sie tez jezyka mimo ze do pracy nie jest potrzebny
        ale przyczynia sie do wzrostu ogolnego poziomu zadowolenia.
        • daria2910 Re: Twoje obserwacje 23.07.07, 14:21
          ja wlansie wrocilam z wakacji na Łotwie i wierzcie mi tesknilam za
          Finlandia...choc ogolnie na nia narzekam..wystarcy na chwile gdzies pojechac i
          zauwaza sie jednak ta harmonie, spokoj,uporzadkowanie..ale to nie
          wszystko..kolezanka napiala ze we Wroclawiu sa trzy fajne kluby,dla mnie Hel
          przy Wroclawiu,to mala miescina, porownuja ilosc restaracji pubow i klubow, a
          mieszkalam tam 25 lat a nie 3:)
          ja w Fin pracowalam jako "sprzataczka"u pewnej bogatej rodziny,prace znalazlam w
          2 dni, polecili mnie innym i tak wyciagalam srednia krajowa, Finowie wola
          obcokrajocow do sprzatania(z moich obserwacji) ,mniej zaplaca, a poza tym zadna
          finka nie pojdzie sprzatac skoro nie ma problemu ze znalezieniem "normalnej" pracy..
          • daria2910 Re: Twoje obserwacje 23.07.07, 14:45
            jeszcze apropo socjalu..ja osobiscie nie popieram tego systemu,wroze Finlandii z
            tego tytulu niedlugie bankructwo, jest tu wiele somalijskich czy cyganskich czy
            innych rodzin ktore tylko czyhaja na kase z keli i z tego tylko zyja...co mi sie
            jeszcze nie podoba to podatek od pracy,trzeba samemu ustalic poziom podatku i
            jak sie wiecej zarobi to trzeba doplacic,to jest akurat fatalny pomysl, Polsce
            jest to automatyczne , ile sie zarabia tyle sie placi a Finowie sobie np place 2
            % wiecej podatku a potem otrzymuja zwroty i sie ciesza...kompletny paradoks
            • vanha Re: Twoje obserwacje 25.07.07, 08:46
              daria2910 napisała:

              > jeszcze apropo socjalu..ja osobiscie nie popieram tego systemu,wroze
              Finlandii
              > z
              > tego tytulu niedlugie bankructwo, jest tu wiele somalijskich czy cyganskich
              czy
              > innych rodzin ktore tylko czyhaja na kase z keli i z tego tylko zyja...

              Twoje obserwacje sa nieco powierzchowne. Finlandii na pewno nie grozi zadne
              bankructwo. Przeciwnie, kraj ma jedna z najlepszych sytuacji finansow
              publicznych w Europie. Rzecz jasna jest spora grupa naduzywajaca socjalu ale nie
              grozi kryzys z tego powodu. Zatrudnienie stale rosnie i coraz wiecej ludzi
              pracuje.

              >co mi sie
              > jeszcze nie podoba to podatek od pracy,trzeba samemu ustalic poziom podatku i
              > jak sie wiecej zarobi to trzeba doplacic,to jest akurat fatalny pomysl, Polsce
              > jest to automatyczne , ile sie zarabia tyle sie placi a Finowie sobie np
              >place 2% wiecej podatku a potem otrzymuja zwroty i sie ciesza...kompletny
              >paradoks

              Mozna korygowac karte podatkowa przez kontakt z urzedem podatkowym. Poza tym
              jest tez odwrotnie, jezeli sie niedoplaci to wyrownanie zaplaci sie pozniej co
              jest rodzajem bezplatnego kredytu. Jezeli sie zna ten system to nie jest to
              zadne utrudnienie.

              W poprzedniej wypowiedzi porownujesz Finlandie do Lotwy. To sa jednak rozne
              klasy. Lotwe mozna porownywac z innymi krajami baltyckimi a Finlandie z
              nordyckimi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka