Dodaj do ulubionych

zwiedzanie Budapesztu

05.09.10, 20:00
Jedziemy z małżem jak co roku spędzić rocznicę ślubu gdzieś na swiecie. W tym
roku wypadło na Budapeszt. Będziemy 4 dni. Tyle tam zabytków, że nie wiem co
zwiedzić, możecie mi polecić jakieś ciekawe miejsca, może polecicie coś, co
niekoniecznie mogę znaleźć w przewodnikach?
Dziękuję.:)
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: zwiedzanie Budapesztu 06.09.10, 21:07
      To co polecają w przewodnikach, jest dobre.
      Ja lubię dziwny zamek Vajdahunyad i wesołe miasteczko Vidampark.
      Piękny jest widok z Cytadeli na miasto.
      A najlepszy lokal to Cafe Hungaria
        • bombolina2005 Re: zwiedzanie Budapesztu 16.09.10, 14:24
          W następnym tygodniu wybieram się na Węgry, do miejscowości Szodliget pod Budapesztem czyli właściwie jak do Budapesztu. Jadę do znajomego, który w ciągu dnia ze względu na zajęcia na uczelni i treningi nie będzie miał czasu, żeby ze mną zwiedzać (poza tym jak mnie raz zabrał na zwiedzanie Budapesztu to niewiele się dowiedziałam). I tak sobie myślę, że jest może ktoś kto będzie miał wolny dzień, żeby iść razem coś pozwiedzać. W czerwcu jak byłam to stwierdziłam, że zwiedzanie w samotności nie jest złe, (dobra mapa i przwodnik) ale z kimś byłoby zapewne raźniej. Najbardziej mnie interesuje Muzeum Holocaustu, Wyspa Św. Małgorzaty, Muzeum Historii Budapesztu, góra Gellérta i Aquincum oraz może wycieczka rowerowa szlakami mostów w Budapeszcie. Gdyby ktoś miał czas to byłoby miło się spotkać, wymienić się uwagami i poznać ;-) Będę od 22-go do 27-go września.
          Podaję dane kontaktowe:
          Zosia
          tel. +48 696 643 797
          mail: heidizosia@poczta.onet.pl
          gadu-gadu: 2699010
    • prigi Re: zwiedzanie Budapesztu 20.09.10, 13:42
      byłam tam 5 lat temu, więc nazwy pewnie przekręce
      -miasteczko Szetendre, niedaleko Budapesztu, cudowne, malutkie domki i piękne widoki Dunaju-dobrze pojechać tam, gdy jest słoneczny dzień jest wtedy mnóstwo kafejek na dworze i naprawdę można miło spędzić tam czas
      z niecodziennych miejsc w Budapeszcie to Antiqum-antyczny Budapeszt zatopiony w blokowisku
      byliśmy tam 4 dni, dla mnie zdecydowanie za mało. wystarczy poprostu przed siebie iść i wyciągnąć głowy wysoko, aby stwierdzić, że architektura tego miasta jest oryginalna, chociaż zaniedbana
    • canaris1 Re: zwiedzanie Budapesztu 20.09.10, 14:08
      Najważniejsze to Boroso autentyczne węgierskie winiarnie gdzie szklanka dobrego iwina kosztuje ok 3 zł ( jest taka obok mostu św. Małgorzaty ). No i warto sie do egeru wybrać gdzie mozna zasmakowac wina prosto z winnic. Polecam też rejsy po Dunaju do Esztregomu ( ok 4 godziny w jedna strone ) bilety kosztuja ok 40 zł.
      Warto zobaczyć budynek parlamentu dla obywateli Unii wstęp gratis tylko trzeba ok 9 sie zarejestrować bo potem juz miejsc nie ma a w środku jest warta do zobaczenia korona św. Stefana. Byłem tam tydzień ale to i tak za mało. Pozdr
    • Gość: obserwator Re: zwiedzanie Budapesztu IP: 77.87.1.* 20.09.10, 14:59
      Proponuję Państwu w Budapeszcie zwiedzić wyspę Małgorzaty /Margitsziget/, na którą minimum pół dnia trzeba przeznaczyć. Wysiadając z metra na pl. Moskwy /Moskwa ter/ nazwa mogła ulec zmianie, gdyż ja Budapeszt znam z lat 80-tych, jesteśmy blisko jedynego okrągłego hotelu obok którego jest końcowy przystanek kolejki zębatej. Jadąc nią na przeciwległy koniec dojeżdża się na wzgórze Szcheceny hedy, tam można dojść ok. 5 minut,/ dawniej nazywana była kolejką pionierów /do kolejki która z tego co wiem istnieje do dziś a która obsługiwana jest przez młodzież szkolną i tą kolejką jedzie się ponad godzinę szczytami wzgórz wokół Budapesztu /widoki piękne/, nie znając miasta proponuję wrócić tą samą trasą. W samym centrum warto zwiedzić muzeum narodowe, położone niedaleko ambasady polskiej. Ponadto wieczory w samym centrum i bulwary naddunajskie są bardzo urokliwe. Nie zadawać się z grajkami na ulicy i w lokalach, jak wyczają klienta to ostatni grosz wyciągną to samo dotyczy cyganów. Będąc w lokalu i wznosząc toast pamiętać należy, że węgrzy czytają literę "s" jak nasze "sz" i odwrotnie, a nasze sto lat przez Polaków odczytywane jako "ege szege dre" oznacza całkiem coś innego i nie zawsze jest mile słyszane przez nich. Lepiej wznosząc toast podnieść kieliszek lub szklankę i z uśmiechem na twarzy kiwnąć w kierunku osoby do której ten toast jest adresowany.
    • Gość: Iv Re: zwiedzanie Budapesztu IP: *.146.17.182.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.09.10, 17:04
      Warto wejsc do glownej hali targowej Nagycsarnok na koncu ulicy Vaci, nie ma tam zbyt wiele ciekawego, ale wedlug mnie mozna tam kupic i zjesc najlepsze w Budapeszcie strudle (mnostwo nadzien do wyboru), bardzo tanie, prosto z pieca i o niebo lepsze niz w restauracjach (lepsze nawet niz w Gundlu, sprawdzalismy :)

      Ciekawym miejscem dla tych ktorzy lubia historie jest tez muzeum terroru, jednak o ile pamietam wstep byl dosc drogi: www.terrorhaza.hu/

      Poza tym metrem i spacerkiem mozna obejrzec wszystko to co ciekawe w samym miescie.
    • Gość: mk Re: zwiedzanie Budapesztu IP: *.icpnet.pl 20.09.10, 17:59
      Przez pół roku studiowałem w Budapeszcie w ramach wymiany studenckiej - więc myślę, że coś mogę polecić:) Generalnie 4 dni powinny starczyć na zobaczenie większości zabytków, przy założeniu że zwiedzamy codziennie od ok. 10.00 do 18.00 (tempa nie trzeba śrubować:).

      Co zobaczyć?
      1. Okolicy góry Gellera, z której mamy ładny widok na most Wolności i panoramę Pesztu. Niedaleko łaźni z hotelu Gellert znajduje się b. ciekawy kościół w skale, gdzie jest także polska kapliczka poświęcona M. B. Częstochowskiej.

      2. Wzgórze Zamkowe. W budynkach zamkowych mieści się teraz galeria i Muzeum Historii Budapesztu; nie są one jednak jakoś specjalnie porywające, choć można na nie poświęcić po 45 minut. Obok tego mamy b. ładny kościół Mateusza Korwina (jak będą mieli Państwo szczęście, to traficie na polskojęzyczną przewodniczkę), basztę rybacką (wybudowaną dla XIX-wiecznych turystów i mieszkańców Budapesztu), muzeum marcepanu (na tyłach Hiltona) no i wspomniany labirynt (koniecznie wieczorem, z lampami). Schodząc z Wzgórza do Moswa ter warto zajrzeć do Millenaris Park, gdzie można zobaczyć jak działa fizyka (b fajna zabawa, wszystkiego można dotknąć:)

      3. Śródmieście Pesztu. Zacząć warto od Parlamentu (za darmo z polskim dowodem, trzeba nieco wcześniej wstać, by dostać bilety), potem można wejść na chwilę do ładnego budynku Banku Państwowego. Potem w kolejności katedra św. Stefana (warto wejść na wieżę i do skarbca), do synagogi (2ga co do wielkości na świecie) no i do hali targowej.

      4. Ulica Andrassy biegnie od Deak Ferenc ter (między synagogą a katedrą) do Placu Bohaterów. Na jej trasie: ładny budynek Opery, Muzeum Terroru (b. ciekawe), zaś niedaleko Placu Bohaterów: wesołe miasteczko (Vidam Park), fajne Zoo, łaźnie Seycheny i wspomniany zamek na V. (nigdy nie umiałem zapamiętać nazwy) - w nim zaś muzeum rolnictwa.

      5. Wieczorem też nie warto siedzieć w domu.Ja polecam młodzieżowe puby, które klimat zawdzięczają tym, że znajdują się w budynkach nadajacych się do rozbiórki i starają się być możliwie offowe. Polecam Szimplę kertmozi na Kazinczy utca, zaraz obok Mumus na Dob utca, pijalnie herbaty: Sziriusz i Altair (niedaleko Muzeum Narodowego, swoją drogą też wartego zobaczenia).

      6. Czego nie polecam? Wiadomo, wszystko zobaczyć warto, acz osobiście odradzam wyprawę do Szoboparku (rzeźby socjalistyczne, dla Polaka nic ciekawego) i nie uważam, by Aquincium było wybitnie ciekawe. Jeśli uda się zebrać grupę 5 osób to zamiast tego można pobawić się w grotołaza: barlangaszat.hu/index.php?lang=english - co polecam i to bardzo!

      Pozdrawiam, miłego pobytu!

    • katmoso Re: zwiedzanie Budapesztu 20.09.10, 18:40
      moje typy to Wzgorze Gelerta i spacer po Górze Zamkowej - najlepiej w słoneczny dzień, potem przejście Mostem Łańcuchowym i zwiedzanie Bazyliki, placu Kossutha przy parlamencie (sam parlament nie wart tego całego zachodu). potem spacer po VII dzielnicy zakończony w jednej ze wspomnianych knajp. warto też zobaczyć Synagogę - z przewodnikiem, który opowiada interesujące historie o społeczności żydowskiej w Budapeszcie. ale to raczej dla zainteresowanych.
      spacer Andrassy ut do samego Placu Bohaterów, potem po Lasku Miejskim. Zamek Vaydahunyad jest pomniejszoną repliką zamku hrabiego Drakuli i znajduje się w kompleksie na skraju Lasku. dla zainteresowanych na tej trasie są: Muzeum Terroru - bardzo interesujące, Muzeum Sztuk Pieknych z wielką kolekcją malarstwa oraz Sala Wystawowa Sztuki Współczesnej - z wystawami czasowymi, więc wedle uznania.
      koniecznie przejażdżka żółtym metrem, najlepiej z placu Bohaterów na plac Vorosmarty'ego skąd spacer najsłynniejszą ulicą handlową Vaci do hali targowej. w tamtych stronach Muzeum Narodowe, stary Peszt, kilka wartych zobaczenia barokowych kościołów. przy moście Małgorzaty na samym nabrzeżu kosciół ze śladami tego, że był meczetem za panowania Turków a zaraz obok pozostałości po umocnieniach rzymskich, tzw. Contraquincum. Samo Aquincum ciekawe, ale wymaga z pół dnia - z dojazdem z centrum, dojściem i przejściem po nim.
      Wyspa Małgorzaty. Po prostu piękny spacer. Można coś zjeść, wypożyczyć rower, wypocząć. Koniecznie!
      Rosadomb - dzielnica Budy z mauzoleum Guli Baby, tureckiego derwisza. PIękne widoki, przede wszystkim.
      Punkt widokowy w Budzie. Ewentualnie wspomniane kolejki.

      Budapeszt jest za duży na cztery dni. TRzeba będzie wrócić.
    • Gość: wojtek Re: zwiedzanie Budapesztu IP: *.ak7.petroinform.pl 20.09.10, 19:58
      Budapeszt jest idealny do włóczenia się na piechotę. Polecam Peszt wzdłuż Dunaju, mniej więcej od wyspy Małgorzaty do mostu Szechenyiego (następny po białym - Elżbiety), między Dunajem a linią kościoła św. Stefana. Po drodze znakomite place m.in. ze świetnymi knajpami: Szabadsag (niedaleko ładny pomnik Ferenca Nagy'a, na mostku, zawsze z jakimś polskim akcentem), Vorosmarty (chyba najładniejszy w B-szcie, o ile już zdjęli rusztowania), Deak, cała Vaci, a na koniec hala targowa. Warto zobaczyć to czego mało w Polsce: secesję (Andrassy ut!, okolice Parlamentu). Warto też pomyszkować po różnych wąskich uliczkach, można trafić na fajne puby i winiarnie. Szentendre jest obowiązkowe. Ponadto tuż obok starej stacji metra w rogu Deak ter jest mała uliczka Fo ut. Tam jest najlepsza w Budapeszcie (i właściwie jedyna - oni wbrew pozorom nie są w tym mocni) informacja turystyczna. Różne gadżety za darmo, bilety do różnych miejsc i pełna wiedza co się danego dnia dzieje w mieście.
      Budę trzeba przejść przynajmniej szczytem wzgórza zamkowego, od końca do końca, przejechać się kolejką vis a vis mostu Łańcuchowego (nad tunelem). Stamtąd dobrze widać następny pas wzgórz Budy. To są kapitalne okolice (od Obudy do Gellerta) - kawał ekskluzywnego, willowego miasta.
    • tmm-usm Re: zwiedzanie Budapesztu 21.09.10, 12:52
      Ja bym zrezygnował z:
      -zamku Vajdahunyad (sztuczny zamek zbudowany w wielu stylach, w środku Muzeum Rolnictwa), obok wielka fosa ze śmierdzącą, zastaną wodą i betonowy basen, z którego zimą robią lodowisko, a zwykle stoi pusty i straszy betonowym klepiskiem. Tzw. Lasek Miejski, na terenie którego stoi zamek to po prostu zwykły park do biegania, jeżdżenia rowerem i spacerowania - nic ci o Budapeszcie nie powie.
      -Szentendre - dla mnie przereklamowane. Małe uliczki, knajpki, dziergane obrusy, ceramiczne kubki i papryka na sznurach, obok Dunaj - to wszystko jest w Budapeszcie. Szkoda czasu.

      Jak za dnia obskoczycie główne punkty programu, które sobie wybierzecie, to polecam (jak ktoś już napisał) szwendanie się po Peszcie, (Ferenc Liszt ter - wieczorem można dobrze zjeść, napić się i potańczyć, Raday utca- tez dobre jedzenie, koło Nyugati Palyaudvar, czyli koło Dworca Zachodniego, kolejowego - fajne winiarnie i knajpy, Vörösmarty tér (stacja żółtego metra)-knajpki i sklepy). W sumie na terenie między Mostem Łańcuchowym (ten z lwami), a Mostem Wolności (takim zielonym) - jest dużo fajnych uliczek i knajpek.
      Jedynie w obrębie Parlamentu knajpek jakby mniej, bo wokoło same ministerstwa i urzędy.
      Napijcie się wina z wodą sodową (węg. fröccs) w knajpie naprzeciwko Synagogi albo gdziekolwiek indziej, fajnie orzeźwia:) Zjedzcie langosa ze śmietaną i serem - sprzedają je w małych budkach koło Wesołego miasteczka. Napijcie się wina ze szklanki na piętrze Vásár Csarnok (hala przy Moście Wolności) i wypijcie tam z miejscowymi Węgrami łyk pálinki gruszkowej albo morelowej ...itd itp:) Udanej wyprawy:)
    • tralalumpek Re: zwiedzanie Budapesztu 23.09.10, 22:48
      budapeszt niestety nie zachwyca, nie umywa sie do jemu podobnych pragi czy krakowa
      rudery w ogromnych rozmiarach czasem okraszone kempinskim, trzeba sie nachodzic zeby znalesc miejsce w ktorym mozna zjesc, winiarnie dla turystow, w zasiegu oka wycieczki - mozna zapomnie a za to wszedzie sie mozna heinekena napic, ktorego reklamy sa tak nachaln e ze az boli, poza tym ilosc czy wybor piw jest tak porazajaca ze zostaje tylko heineken

      zwiedzenie muzeum na gorze gellerta powinno byc dla polakow zabronione zeby im sie obrazek wegra-brata nie podrapal, patrzac na dzielna walke wegrow z niemcami...
      ogolnie: wystarczy jeden dzien, reszta to strata czasu
      • tortola Re: zwiedzanie Budapesztu 24.09.10, 10:09
        Nie zgadzam sie z opinią, ze Budapeszt nie zachwyca i sa tam same stare rudery.
        Moim zdanie to bzdura. Fajne sa stare kamienice z podwórkami typu studnia, ktore zadziwiają obcokrajowców. Bardzo wysokie kamienice bardzo blisko ustawione , niektore zaniedbane, niektóre cacka (nie zawsze mozna tam wejśc, ale mozna poprosic i zrobic niezwykłe zdjecia) . Kazdy kto zobaczy kilka takich podwórek rozumie dlaczego "Chłopcy z Placu Broni" Molnara tak walczyli o przestrzeń do zabawy i gry w piłkę.
        Jesli ktos lubi włóczyc sie wieczorem po knajpach to warto kupic jedno lub kilkudniowy bilet turystyczny (metro, tramwaje , autobusy) takie bilety turystyczne sa w kasach metra ,nie trzeba płac za taxi a komunikacja bardzo sprawnie działa. co jest szczególnie cenne po wypiciu paru butelek wegierskiego wina.....
        Bardzo trzeba uwazac na parkowanie (mandat nawet za 5 minut parkowania w niedozwolonym miejscu , wielu kontrolujacych z bloczkiem mandatowym w garści, wyrasta spod ziemi na pustej małej uliczce ku zaskoczeniu kierowcy, w tygodniu dotkliwie odczuwa sie brak miejsc do parkowania ( auto najlepiej zostawic na parkingu wielopoziomowym przy hotelu w dni powszednie) . W sob, niedz. jest juz dobrze i nie ma takich problemów z parkowaniem .
        Acha,wegierskie ministerstwo turystyki wydało informator dla polskich turystów bardzo dobry, z aktualnymi cenami , znizkami i planem zwiedzania na 1, 3 i więcej dni , dla dzieci, dorosłych, kuracjuszy, amatorów nocnego zycia .Informator jest dostepny w sieci ( format pdf) niestety nie pamietam gdzie.Polecam , bo nawet najnowszy przewodnik nie ma tak aktualnych informacji.
        Oczywiście siedzenie w knajpach jest obowiązkowe, zarcie nie drogie wino też:)
        Hala Targowa rozczaruje mieszkańców Wrocławia to wyglada dokładnie tak jak wrocławska tylko jest wieksza.
        Tanie są wycieczki po Dunaju statkiem , bilety najlepiej kupowac na stoiskach zlokalizowanych na przystaniach statków wycieczkowych.
    • xdevx Re: zwiedzanie Budapesztu 24.09.10, 00:40
      Hmm, to przede wszystkim wypada życzyć Wam pięknej pogody, bo Budapeszt znacznie lepiej prezentuje się w promieniach słońca, niż w deszczu. Co bym polecał do zwiedzenia? Cóż, wielu moich przedmówców dało całkiem dobre propozycje (szczególnie wojtek i katmoso). Skrótowo - zabytki Budy i Pesztu, wyspę Św. Małgorzaty: najlepiej na piechotę lub komunikacją miejską. Z muzeów ciekawy jest Dom Terroru. Bardzo fajny jest labirynt pod Wzgórzem Zamkowym (trudno do niego trafić, ale warto - choćby dlatego, żeby przekonać się, jak fajną rzecz można zrobić właściwie z niczego). Generalnie, po Budapeszcie najfajniej się po prostu łazi, tak bez planu, bo zawsze coś ciekawego się znajdzie.

      Polecałbym - wbrew opinii niektórych - Szentendre, zarówno miasteczko, jak i - jeśli czas pozwoli - całkiem ciekawy skansen (choć żeby go w pełni docenić trzeba lubić takie, hmm, rustykalne klimaty), do którego dojedziesz zwykłą kolejką podmiejską. Ciekawa jest także wspomniana przez kogoś wcześniej "kolejka dziecięca", którą można dojechać do świetnego punktu obserwacyjnego na - bodajże - Górze Jana (obym nie przekręcił: Janoshegyi). No i warto wieczorem usiąść sobie nad Dunajem z winkiem, szczególnie gdzieś między Mostem Wolności, a Mostem Petofiego, i kulturalnie je spożyć w miłych okolicznościach przyrody :) Innego wieczoru odwiedzić któryś z klubów w starych fabrykach lub kamienicach (nawet niech będzie oklepana Szimpla).

      Co można sobie darować? Na pewno muzeum pomników z epoki komunizmu: nudne, oklepane, do tego drogie i daleko się jedzie... Odpadają również wszelkie dalekie wyjazdy - do Esztergomu, Wyszehradu lub Egeru - 4 dni to trochę za mało czasu na takie wycieczki.

      Co mogę jeszcze polecić? Jeśli masz trochę czasu, warto przestudiować blog budapeszteńskiego insajdera - jezwegierski.blox.pl. Możesz także zobaczyć Budapeszt i Szentendre z poziomu ulicy na www.norc.pl/street-view/ i wybrać sobie to, co się podoba :)

      Pozdrawiam - Artur
          • karnacja Czterodniowy Budapeszt 17.12.10, 13:08
            Witaj,

            Wiekszosc pisze, ze napisze:) Tylko znikoma mniejszosc to robi.
            Lece na poczatku stycznia na cztery dni. Bede nocowala w Peszcie
            i z okien hotelu poprzez Dunaj patrzyla na Bude. Przekopalam sie
            juz przez przewodniki, Tripadvisor i forum. Interesuja mnie Twoje
            wrazenia.

            Jestem na etapie szukania odpowiedniej opcji polaczenia z lotniska
            do centrum. Moze ktos ma sugestie?

            Pozdrowienia - k.
            • lisia312 Re: Czterodniowy Budapeszt 18.12.10, 12:56
              Nooo i dałam plamę, fakt!!!
              Mogę powiedzieć, że pogoda nam dopisała, mieliśmy +20 w cieniu ( środek listopada!), ale to Ci nie grozi;).
              Byliśmy też 4 dni, bardzo intensywne.Jeździliśmy środkami komunikacji miejskiej, mieliśmy bilet 72 godzinny, zdał egzamin.
              Z kąpielisk polecam Szecheny, nie polecam Gellerta.
              Co kto lubi, my dużo też chodziliśmy, Zamek, Wzgórze Gellerta, Starówka.
              W sumie, to bardziej podobała mi się Praga.
              Masz jakieś pytania?
              • karnacja Re: Czterodniowy Budapeszt 19.12.10, 15:39
                Jakiej pogody spodziewać się w styczniu wiem:) Nie zdecydowalam jeszcze czy
                będę chciala zamoczyć się w Budapeszcie. Prage znam. Bylam ostatnio w lecie.
                Byla zatłoczona do bólu. Z knedliczkami skończyłam juz dożywotnio:)

                Jeżeli pamiętasz, napisz jak dostaliście się z lotniska do centrum.

                Pozdrowienia - k.
                • lisia312 Re: Czterodniowy Budapeszt 19.12.10, 22:06
                  jechaliśmy samochodem :)
                  Ale znalazłam:

                  lotnisko - dojazd autobusem
                  Lotnisko Budapeszt (Ferihegy) połączone jest z miastem liniami:

                  * linia 93: orientacyjny czas jazdy do centrum Budapesztu to około 40 min (uwaga: autobus nie zatrzymuje się przy samym Terminalu 1)
                  * linia BFT: zatrzymuje się bezpośrenio przed Terminalem 1 i jedzie stamtąd do stacji końcowej metra M3 Kobanya-Kispet
                  • karnacja Re: Czterodniowy Budapeszt 20.12.10, 05:42
                    Dziękuję. Połączenia znam. Zależało mi na opinii kogoś kto podróżował z lotniska
                    do centrum którąś z możliwych opcji. Obecnie najwygodniejsza wydaje się podróż
                    minibusem lub limo. Cena 19 euro za kurs (nie za osobę).

                    Pozdrowienia - k
                    • karnacja Re: Czterodniowy Budapeszt 10.01.11, 21:49
                      Bogatsza juz o empiryczne doświadczenie podróżowania z lotniska do Centrum miasta
                      mogę polecić wygodny i niedrogi Airport Minibusz www.airportshuttle.hu
                      Z lotniska do hotelu. Bilet wykupiony od razu w obie strony jest o 20% tańszy od tych
                      samych biletów kupowanych osobno. Budapeszt to interesujace miasto.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka