Wejście na RYSY???

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 18:53
Witam
We wrześni wybieram się na rysy od strony Słowackiej, ktoś ma jakieś
doświadczenia?
Między czasie polecam:
s9.gladiatus.pl/game/c.php?uid=31009
    • Gość: absynth Re: Wejście na RYSY??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 10:09
      Także planuje podbić Rysy w tym roku. Z tego co wiem wejście od strony
      Slowackiej jest stosunkowo łatwe, ale z chęcią poznam opinie kogoś
      doświadczonego. W ekipie wszyscy są amatorami więc warto się dobrze przygotować
      i nastawić. Pozdrawiam i czekam na rady:)
      • pantonik Re: Wejście na RYSY??? 29.06.07, 12:56
        Tak jest to rzeczywiście dosyć łatwa ale bardzo długa i żmudna trasa.ja szedłem
        nią w 2003 r.Jeżeli nic się nie zmieniło to aby nie spieszyć się i mieć czas na
        podziwianie widoczków trzeba by poświęcić z 10 godzin(czas liczę od wyjścia z
        parkingu przy drodze do Popradskiego plesa i przyjścia tam z powrotem).Jedyną
        przeszkodą są sami turyści ponieważ powyżej Żabich stawów jest odcinek z
        łańcuchami(spokojnie-łatwe),niestety dwukierunkowy,co powoduje problemy -kto ma
        w danej chwili wchodzić lub schodzić. W sezonie jest możliwa duża ilość osób na
        szlaku a przy ładnej pogodzie NAPEWNO tak będzie.W sumie jednak polecam-toż to
        korona polskich gór
        • Gość: Krzysiek Re: Wejście na RYSY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.07, 17:47
          zgadza się-trasa łatwa ale męcząca.Ja byłem dwa razy na Rysach-w zeszłym roku i
          2005-za każdym razem w październiku.Pogoda piękna,ruch mały-przy łańcuchach było
          spokojnie(nie ma strachu-te łańcuchy i liny nie są groźne).Trzeba się wcześnie
          wybrać żeby noc nie zastała.Za to widoki rekompensują wszystkie trudy.Nie ma
          sensu targać jakiegoś specjalnego zaopatrzenia-w chacie pod Rysami kupisz
          wszystko bez problemu(piwo-ok.5zl,a jak smakuje!!,napoje,posiłek gorący-wszystko
          w przystępnych cenach).Ja za drugim razem zabrałem rower i trasę od Popradskiego
          Jeziora po prostu zjechałem na dół.Jeśli ktoś jest chętny na fotki to podać
          adres-całą trasę mam na zdjęciach.Aha-nie zapomnijcie o ubezpieczeniu-trzeba to
          załatwić bo diabeł nie śpi-wszystko się może zdarzyć.Nie kosztuje to dużo-o ile
          dobrze pamiętam to ok.3zl(trzy złote!!!) na dzień od osoby(oczywiście
          standartowa wersja-dla turystów wystarczy).
    • Gość: mopsik Re: Wejście na RYSY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 23:45
      Zgadzam się z moimi przedmówcami ale ostrzegam bo sam doświadczyłem 7-go
      września na Rysach był już śnieg!
    • monikaa13 Re: Wejście na RYSY??? 01.07.07, 11:32
      wchodzilam na rysy od strony slowackie, jest bosko, piekne widoki, super szlak,
      latwy naprawde
      oj jeszzce raz by sie poszlo

      w pewnym miejscu sa lancuchy ale nie trudne
      • Gość: mic Re: Wejście na RYSY??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 10:30
        Witam
        Również wybieram się na Rysy w tym roku - dokładnie wrzesień. Mam też zamiar z
        sobą zabrać większą ekipę, więc z chęcią poprosze was o zdjęcia. Może to ich
        przekona. Oto mój e-mail: mic0707@gazeta.pl Z góry dzięki i pozdrawiam
        • monikaa13 Re: Wejście na RYSY??? 02.07.07, 10:37
          widoki sa piekne poszukaj na necie
          tylko tak jak juz jeden wyzej pisal wrzesien to kiepski czas, moze byc juz
          snieg i moze byc tak ze szlak bedzie zamkniety
          bylismy w polowie sierpnia i wybralismy sie na rysy w super piekny sloneczny
          dzien ale mielismy naprawde fuksa, na drugi dzien spadl snieg, bylo zimno,
          ulewy szczyty w sniegu i nigdy nie odwazylabym sie tam pojsc, a z drugiej
          strony nie bylo by to w ogole przyjemne
          teraz mam nauczke ze w gory tylko czerwiec/lipiec
          • mic0707 Re: Wejście na RYSY??? 04.07.07, 16:42
            Trochę przestraszyłem się tego zamkniętego szlaku. na prawdę można się tego we
            wrześniu obawiać???Cały urlop podporządkowałem temu wyjazdowi i nie chciałbym
            pocałować klamki.
Pełna wersja