Słowacja pociągiem - plan wyprawy

01.08.07, 22:38
Przygotowałem sobie plan wyprawy "Pociągiem po Słowacji" na sieciowym bilecie
Slovak -26. Noclegi w akademiku w Bratysławie i internacie w Koszycach.

Plan wyprawy.

Baza wypadowa: Bratysława
1 dzień: Żylina, Bratysława (dojazd)
2. Trencin, Trnava
3. Komarno, Nitra
4. Bańska Bystrzyca
5. Bratysława
6. Brno [CZ]
Baza wypadowa: Koszyce
7. Koszyce (dojazd z Bratysławy)
8. Preszów
9. Poprad, Levocza (autobusem), Spisska Nova Ves
10. Miskolc [HU]
11. Ujgorod [UA]/Michalovce lub Mukaczewo [UA], Użgorod [UA] (pociąg nocny do
Lwowa)
12. Lwów [UA] lub Żylina, powrót do domu

Co o tym sądzicie? Są to miasta warte odwiedzenia, czy może któreś odpuścić?
    • Gość: antyradiowiec Re: Słowacja pociągiem - plan wyprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 23:03
      dla przyszłych podróżników:
      wyrzuciłbym z tej listy Żilinę,Preszów i Poprad, a zamiast do Spiskiej od razu
      pojechałbym do Słowackiego Raju i spędził tam co najmniej 24h. Dojazd do Koszyc
      z Bratysławy to prawdziwy hard core :-))

      pozdr
      • monikaa13 Re: Słowacja pociągiem - plan wyprawy 29.08.07, 14:21
        zgadzam sie po co zwiedzac ziline, i poprad tam nic nie ma
        a slowacki raj obowiazkowo
    • sieczu5 Wrażenia z wyprawy 31.08.07, 22:44
      Byłem, wróciłem. Ze względu na upały zwiedziłem dużo mniej.

      Po kolei:
      Bratysława - nocleg w akademiku "Mlada Garda". Zdezelowany ale tani. Samo
      centrum miasta ładne, dobra baza wypadowa na Węgry, do Czech i Austrii. Jest co
      zwiedzać. Centrum bardzo ładnie wygląda nocą.

      Trnava - maleńkie, ale całkiem urokliwe centrum. Starczą dwie godziny.

      Trenczyn - Myślałem, że to większe miasto. Zabytkowe centrum jest małe. Zamek
      robi wrażenie. Ładny rynnek i "plująca fontanna". Starówkę szpeci dom handlowy i
      kilka budowli administracyjnych

      Nitra - Czuć klimat większego miasta, choć Starówka nie zachwyca. Deptak
      całkiem, całkiem, ale główny plac to, moim zdaniem, porażka. Fatalne wrażenie
      robią dworce - zarówno kolejowy jak i autobusowy oraz okolica wokół nich.

      Komarno - ze względu na burzę nie dałem rady zwiedzić miasta. Z dworca
      prezentuje się bardzo sennie.

      Nove Zamky - ta sama burza również uniemożliwiła mi dokładne zwiedzanie. Duża,
      ładna i czysta stacja kolejowa, czego nie można powiedzieć o otaczających ją
      osiedlach.

      Koszyce - bardzo ładne centrum, przepyszne lody na gałki w cukiernii "Aida".
      Sporo "opalonych Słowaków" przy dworcu kolejowym. Dworzec kolejowy bardzo
      brzydki, natomiast autobusowy robi bardzo dobre wrażenie. Ze względu na zawody
      sportowe, do końca sierpnia wszystkie miejsca w tanich miejscach noclegowych
      były zajęte. Udało mi się
      dostać miejsce na jedną noc w hotelu robotniczym słowackich kolei. Cena ok. 30
      zł, tuż przy dworcach. Warunki w łazienkach fatalne, pokój nie najgorszy, ale
      też nie najlepszy.

      Przepiękne krajobrazy na trasie Żylina-Koszyce

      Żylina - tutaj nocowałem w hotelu robotniczym Miejskiego Przedsiębiorstwa
      Komunikacji. Cena ok. 30 zł - warunki bardzo dobre. Pokój czyściutki. Niedaleko
      centrum. W samym mieście niewiele do zobaczenia, jednak jest doskonałe jako baza
      wypadowa. W przeciwieństwie do Bratysławy jest cicho, czyste powietrze - można
      odpocząć.

      Bańska Bystrzyca - po Koszycach chyba najładniejszy słowacki rynek, ale poza tym
      niewiele ciekawego. Okropny dworzec kolejowy. Świetna trasa kolejowa do Żyliny -
      krajobrazy niesamowite.

      Poprad - nic ciekawego. Rynek tylko z części zabytkowy, wstrętne dworce -
      kolejowy i autobusowy. Drożyzna i pełno turystów.

      Przejechałem się ponadto kolejką z Popradu do Strbskeho Plesa i ze Strbskeho
      Plesa do Strby. Pociągi z Popradu do Strbskeho Plesa wyglądają nowocześnie, lecz
      co ciekawe, nie ma w nich toalety. Godzinna podróż pozwala podziwiać cudowne
      panoramy oraz ogromne zniszczenia spowodowane potężną wichurą w ubiegłym roku.

      Strbske Pleso - spokój, lasy i ładne jeziorko - wymarzone miejsce na odpoczynek.
      Zjazd kolejką zębatą do Strby na długo będę pamiętał.

      To byłoby na tyle.

      Podsumowując: nie ma specjalnych rewelacji, widać sporo zaniedbań i nie jest
      wcale lepiej i piękniej niż w Polsce, co słyszę niemal na każdym kroku.
      Najbardziej podobało mi się w Żylinie (atmosfera), najmniej w Popradzie. Pociągi
      - poza InterCity również nie są jakieś cudowne.
      • Gość: vvv Re: Wrażenia z wyprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.07, 08:16
        Gdynyś dołożył do przejazdów kolejowych także autobus udałoby się
        zobaczyć więcej ciekawych i urokliwych miejsc. A tak wyszło na to że
        zwiedzałeś głównie dworce kolejowe:)
        • Gość: antyradiowiec Re: Wrażenia z wyprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.07, 19:57
          gdybyś zobaczył Słowacki Raj, Małą Fatrę, czy jaskinie w okolicach Liptowskiego
          Mikulasza z pewnością bardziej spodobałoby Ci się na Słowacji, kolejną wyprawę
          zaplanuj w rejony o których wspomniałem

          pozdr
          • tom.basiak Re: Wrażenia z wyprawy 03.09.07, 11:20
            witam

            ile kosztuje taki bilet sieciowy do podróżowania koleją?

            ile jest ważny i czy na wszystkie pociagi?
            • sieczu5 Re: Wrażenia z wyprawy 03.09.07, 18:30
              To był bilet Slovak -26 na wakacje ważny jeden miesiąc w okresie 1.07-31.08.
              Kosztował 1200 koron słowackich + 499 koron za wystawienie JuniorRailEuro26.
              Obejmował wszystkie pociągi, na InterCity trzeba było dokupić miejscówkę za 20
              lub 80 koron w zależności od pociągu i dnia. W następne wakacje będzie podobna
              oferta.
        • sieczu5 Re: Wrażenia z wyprawy 03.09.07, 18:30
          > Gdynyś dołożył do przejazdów kolejowych także autobus udałoby się
          > zobaczyć więcej ciekawych i urokliwych miejsc.

          Ja z zasady jeżdżę tylko pociągiem.
          • Gość: vvv Re: Wrażenia z wyprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 18:43
            sieczu5 napisał:

            >
            > Ja z zasady jeżdżę tylko pociągiem.

            Wiadomo, zasady zobowiązują;)
    • Gość: Słowacjofil Re: Słowacja pociągiem - plan wyprawy IP: *.mmpnet216.tnp.pl 03.09.07, 13:46
      Jeśli chciałeś zwiedzać zabytkowe miasteczka to opuściłeś wszystko to co najważniejsze, jeśli byłeś w Popradzie, to powinieneś pojechać koniecznie na Spisz i zwiedzić spiskie miasteczka Lewocze, Spiskie Podgrodzie oczywiście z ZAMKIEM SPISKIM!!!, Kieżmark, Starą Lubovle(tu bardziej dla zamku niż starówki), Podoliniec itp. mnóstwo tam pięknych zabytków i wspaniałych krajobrazów, w okolicznych wioskach niesamowite, zabytkowe kościoły, kościółki. Później jeszcze dalej na wschód w rejon Sarisu, i tam oczywiście przepiękny Bardejov, to mogłeś zrobić dojeżdżając z Preszowa (jest na Twojej liście miast), który jest całkiem blisko. Oprócz tego miasteczka o podobnym a może i nawet lepszym klimacie to Bańska Szczawnica i Kremnica położone wśród gór w centrum Słowacji. Słowacja to przede wszystkim kraina gór i zamków, powinieneś liznąć też choć trochę z tego. Tak jak pisali inni przedemną Słowacki Raj to też jedno z obowiązkowych miejsc wartych zobaczenia. Oprócz tego polecam też region Gemeru czyli Słowacki Kras, dojeżdża się łatwo z Koszyc na zachód, np. do Rożnawy; tam też sporo do zobaczenia Jaskinie, zamek Krasna Horka itp. Nie zrażaj się do Słowacji i spróbuj odwiedzić miejsca, które wymieniłem. Nie dziwię się, że jesteś niezadowolony, wyjazd poprostu Ci się nie udał, źle go zaplanowałeś. Poza tym warto mieć ze sobą namiot, na Słowacji można w ten sposób zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy i wątpliwych przyjemności nocowania w podłych hotelach z poprzedniej epoki. Pozdrawiam, miłego podróżowania.
      • sieczu5 Re: Słowacja pociągiem - plan wyprawy 03.09.07, 18:34
        Nie pisałem, że wyjazd się nie udał, po prostu nie było jakoś superrewelacyjnie,
        ale nie było również źle. Spodziewałem się trochę większych starówek w Nitrze i
        Trenczynie, zawiódł mnie także dworzec kolejowy w Popradzie. Gdyby nie upały na
        początku sierpnia oraz brak miejsc noclegowych w Koszycach wyszłoby o wiele
        lepiej, nie wiedziałem również, że w Żylinie jest bardzo dobry i tani nocleg -
        musiałem więc robić wycieczkę na raty. Poza tym oszczędzałem siły, ponieważ w
        połowie września planuję się udać na Bałkany. Ale w przyszłym roku spróbuję
        nadrobić zaległości ze Słowacji.
        • Gość: antyradiowiec Re: Słowacja pociągiem - plan wyprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 13:28
          rozumiem, że zamieścisz na forum jakieś info o wyprawie na Bałkany, marzy mi się
          tam wyjazd
Pełna wersja