Gość: niemamweny
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
25.04.08, 10:48
Najpierw cytat wieszcza:
Jedu takhle tábořit autem na Moravu.
Spěchám, proto riskuji, projíždím pres Olzu.
Hladam (bo nie wypada szukać) spokojnych, kameralnych (im mniej
turystów tym lepiej) ładnie (ale też niedaleko od tzw. atrakcji
turystycznych)położonych miejscowości- wiosek (i ewentualnie
konkretnych namiarów) na Morawach od Beskidów po granicę austryjacką.
Szczególnie intersuje mnie na początek okolica Frenestatu i Roznowa.
Póżniej też okolice Kromieryża a potem Lednicka.Takie czeskie
(morawskie) Jurgowy i Zdziary mnie intersują (a nawet coś jeszcze
bardziej skrajnego jak ktoś zna).