pawel485
20.05.08, 21:34
Witam,
W wakacje wybieramy się z dziewczyną na Słowację i zależy nam na zatrzymaniu się na noc w jednej z dwóch blisko od siebie położonych mieścin, po około 2000 mieszkańców, ze sporą mniejszością węgierską. Problem w tym, że oczywiście w sieci po noclegach ani śladu. Dotychczas wyszukiwaliśmy coś z wyprzedzeniem i jechaliśmy w znalezione miejsce, nie mamy więc pojęcia, jak jest naprawdę z noclegami w miasteczkach. Może ktoś z Was ma doświadczenie i mógłby coś poradzić: czy dobrym pomysłem jest jechanie w ciemno i szukanie na miejscu? Może nie mamy co liczyć, że coś znajdziemy, a każda osoba zagadana o nocleg dziwnym czesko-słowacko-polskim łamańcem czym prędzej ucieknie? A może ludzie na słowackiej wsi przyjmą nas z otwartymi rękami i łatwo znajdzie się miejsce? ;) W Czechach uderzyło nas to, że w byle wiosce z 500 mieszkańcami bez problemu można było znaleźć nocleg nawet w sieci, a na Słowacji okazuje się, że jest dużo gorzej...
Chodzi mi oczywiście tylko o wskazówki i sugestie, bo z jednej strony zależy nam na tym wyjeździe, ale z drugiej - nocować na peronie na wsi tak nie bardzo... ;)
Pozdrawiam.