dobranocka1
28.08.08, 17:39
Ja, podobnie jak większość z Was, właśnie wróciłam z urlopu na
Węgrzech i chciałam się podzielić moimi spostrzeżeniami. Niestety,
nie będą one tak piękne jak innych. I nie będą dotyczyć samych
Węgier, tylko higieny niektórych z nas.
Szalejąc z dziećmi w basenach z wirami, zdarzyło mi się kilkakrotnie
mieć skaleczoną stopę przez innych. Jak? Długimi pazurami u nóg!!!!
Teraz wchodząc do wody obmyślam sposób, jak wyjść z niej bez
szwanku? Albo czy nie powinny stać tablice informujące o
konieczności obcięcia paznokci?
W tym roku wychodząc z basenu z falami zobaczyłam mężczyznę z
wyrwanym paznokciem... Rodzina albo znajomi pomagali mu iść. A ja
myślałam, że zemdleję. O wchodzeniu do wody nie wspomnę. Paniczny
strach, że dzieciom lub mnie coś podobnego się przydarzy.
Po powrocie do domu konsultowałam ten przypadek z zaprzyjaźnioną
pielęgniarką i kosmetyczką. Obie jednogłośnie stwierdziły: facet
miał za długie paznokcie....