dla miłośników basenów na Węgrzech (i nie tylko)

28.08.08, 17:39
Ja, podobnie jak większość z Was, właśnie wróciłam z urlopu na
Węgrzech i chciałam się podzielić moimi spostrzeżeniami. Niestety,
nie będą one tak piękne jak innych. I nie będą dotyczyć samych
Węgier, tylko higieny niektórych z nas.
Szalejąc z dziećmi w basenach z wirami, zdarzyło mi się kilkakrotnie
mieć skaleczoną stopę przez innych. Jak? Długimi pazurami u nóg!!!!
Teraz wchodząc do wody obmyślam sposób, jak wyjść z niej bez
szwanku? Albo czy nie powinny stać tablice informujące o
konieczności obcięcia paznokci?
W tym roku wychodząc z basenu z falami zobaczyłam mężczyznę z
wyrwanym paznokciem... Rodzina albo znajomi pomagali mu iść. A ja
myślałam, że zemdleję. O wchodzeniu do wody nie wspomnę. Paniczny
strach, że dzieciom lub mnie coś podobnego się przydarzy.
Po powrocie do domu konsultowałam ten przypadek z zaprzyjaźnioną
pielęgniarką i kosmetyczką. Obie jednogłośnie stwierdziły: facet
miał za długie paznokcie....
    • Gość: hepik Re: dla miłośników basenów na Węgrzech (i nie tyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 14:42
      Skrzywienie zawodowe pedicurzystki? ;)
    • coronella Re: dla miłośników basenów na Węgrzech (i nie tyl 30.08.08, 16:01
      Paznikcie? O paznokcie tu chodzi?
      Chyba nie masz swiadomości, co ludzie robia w wodzie, i jacy (brudni) do tej wody wchodzą.

      • Gość: Dobranocka1 Re: dla miłośników basenów na Węgrzech (i nie tyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 19:27
        Hepik, jak zawsze zgryźliwy, nie odrobił lekcji i nie doczytał!
        Gdybym była pedicurzystką, nie musiałabym się pytać kosmetyczki
        (czytaj: pedicurzystki). Cóż, uderz w stół .....;P
        Coronella! Pewnie masz rację. Staram się o tym nie myśleć.
        Mój post napisałam ku przestrodze. Kogo? Sama nie wiem.
        Dwa lata temu, jakiś flejtuch, rozwalił mi stopę pazurem. Do tego
        stopnia, że miałam problem z prowadzeniem auta, a mieszkaliśmy w
        miejscowości oddalonej o ponad 40 km. O kąpieli w basenach przez
        kilka następnych dni musiałam zapomnieć. Stąd moja pazurofobia.
        Nie wiem, czy jakiś Facet czytając to, przed wejściem do basenu
        sprawdzi czy obciął swoje szpony.
        Myślę, że Panie, które często zaglądają na to forum sprawdzą nóżki
        swoich pociech. Nie w obawie, że kogoś "uszkodzą" Tylko że im ktoś
        (lub same sobie niechcący) może zrobić krzywdę...
Pełna wersja