Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" we Vatnej

IP: *.91-127-128.t-com.sk 20.01.09, 23:20
Przestrzegam przed tym typem. Jest wyjątkowo chamski i zaraz wzywa policje.
Mieliśmy niemiłą przygodę.
Moje 8 letnie dziecko pośliznęło się w toalecie w tym barku i upadając
odruchowo chwyciło się NIEUMOCOWANEGO ZLEWU.
Na szczęście nic się nie stało chłopcu.
Zlew nie był w ogóle umocowany, leżał tylko na szynach.
Obsługa barku gdy wydarzył się ten wypadek nawet nie zapytała się czy nic nie
stało się dziecku.
Zadzwonili do właściciela, który przez telefon przekazał,że musimy zapłacić 20
EUR za szkodę.
Ja poprosiłem,żeby jednak właściciel stawił się osobiście.
Pojawił się za 3 minuty i na moje pytanie, dlaczego zlew nie był umocowany, co
mogło być zagrożeniem dla dziecka, coś odwrzasnął i zaczął dzwonić z komórki
na policję.
Ja na to, że musimy usiąść i porozmawiać. A ten dalej straszył policją.
Zapytałem go więc co woli: 20 EUR czy klientów przez tygodnie?
Dokonał wyboru i wziął 20 EUR.

Za kilka dni pójdę tam i sprawdzę JAK UMOCOWANY JEST ZLEW.
Jeśli znów będzie luźno na szynach JA WEZWĘ POLICJĘ.

Oczywiście już stołujemy sie gdzie indziej i innych namawiamy do OMIJANIA TEGO
MIEJSCA.

Za rok już wiemy, dokąd pojechać na narty.
DO WŁOCH.
Tam się dzieci traktuje inaczej.
    • Gość: janosik (ichni) Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" we Vat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 04:36
      > Na szczęście nic się nie stało chłopcu.

      Ty nie pisz co się nie stało chłopcu.
      Ty napisz co sie stało zlewowi!


      > odruchowo chwyciło się NIEUMOCOWANEGO ZLEWU.

      I za złapanie sie zlewu 20 euro?

      >zaczął dzwonić z komórki na policję.
      > Ja na to, że musimy usiąść i porozmawiać. A ten dalej straszył policją.

      Co masz na sumieniu,że bałeś się policji?Mam na dzieję ,że nie ścigają cię europejskim list gończym?

      >Zapytałem go co woli 20 EUR czy klientów przez tygodnie?
      > Dokonał wyboru i wziął 20 EUR.

      Jak mowi starosłowackie przysłowie:
      Lepsze 20 euro w garści niż klient na dachu.

      > Za kilka dni pójdę tam i sprawdzę JAK UMOCOWANY JEST ZLEW.
      > Jeśli znów będzie luźno na szynach JA WEZWĘ POLICJĘ.

      Jesteś pewien,że nieumocowane zlewy wymagają policyjnej interwencji?
      A jeśli się okaże ,że w ich prawodawstwie jest to niekaralne i za nieuzasadnione wezwanie sił porządkowych walną ci następne 20 euro pokuty?
      Będziesz juz wtedy 40 euro do tyłu.
      A w Polsce euro juz po 4,35...MASAKRA!


      • Gość: Z Terchovej Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" we Vratnej IP: *.91-127-128.t-com.sk 21.01.09, 23:11
        Żartujesz chyba sobie:)
        Ale co do tego starosłowcakiego przysłowia, to masz rację.
        Oni dokładnie się tak zachowują.
        Wydaje im się, że jak już mają EURO i są w UE i NATO, to klienci im będą walić
        drzwiami i oknami.
        Tym czasem stoki ratrakowane byle jak (gorzej niż rok temu), wybór potraw w
        knajpach mizerny (choć ceny jeszcze znośne, mimo kosmicznego kursu EUR).

        A wracając do gościa, który nie potrafił się zainteresować zapłakanym z
        przerażenia dzieckiem (propozycję zapłaty tych marnych 20 EUR mógł złożyć
        dyskretnie)...
        W cywilizowanych krajach taka sytuacja z udziałem DZIECKA rozegrana byłaby
        zupełnie inaczej.
        Widać spadkobiercom Księdza Tiso do cywilizacji jeszcze daleko, a zachowanie
        wskazuje na żywe w narodzie tradycję Hlinkovej Gardy;)

        PS.
        Polecam wstukać w Youtube hasło "Hlinkova Garda".
        I mocno się trzymać:)
        A tak się źle mówi o Chorwatach i Ustaszach...(trudności w przyjęciu do UE)

        A personalia tego typa znam, nawet adres, ale pozwolę sobie podać to gdy już
        będę odjeżdżał (nie zabrałem zapasowego kompletu opon).
        • hradok Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" we Vra 22.01.09, 01:09
          Coś na ten temat też wiem...tego słowackiego nacjonalizmu...ale po co to na nowo
          rozdmuchiwać..tylko Jaworzyny szkoda..
        • Gość: xxx Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" we Vra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 11:52
          No widze że złośc ci nie przechodzi , chłopie odpuśc sobie jestes na
          urlopie ostrzegłeś , dasz namiary na necie i starczy .... Szkoda
          nerwów jak się jest na wyjeździe
          I jeszcze te odwołania do historii ( swoją drogą Hlinkowa Garda przy
          organizacji ustaszów -którzy często w imie jedynej słusznej wiary
          wymordowali ok. 600 000 Serbów - to naprawdę ciężko porównac ..... )
          Jeżdzę często na Słowację i z reguły nie narzekam na szeroko pojęta
          obsługę , a wszędzie sa ludzie i ludziska
          • Gość: Z Terchovej Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" IP: *.91-127-128.t-com.sk 23.01.09, 22:02
            No ja też mam wiele pozytywnych wspomnień związanych ze Słowacją, choć to
            strasznie policyjny kraj. (np. nie da się kupić zestawu startowego do telefonu
            komórkowego na stacji benzynowej lub w sklepie, bo się trzeba legitymować i
            rejestować).

            Gospodarze, u których mieszkamy też są fajni i bardzo mili.
            Dlatego ten typ (młody pewny siebie chłystek) tak nas wkurzył.

            Chodzi o to, że straszył policją na uszach 8 letniego przerażonego i zapłakanego
            dziecka, co było ZWYKŁYM ŁAJDACTWEM.
            Nie wspomnę o narażaniu gości na niebezpieczeństwo.

            Starszy syn dzisiaj z czystej ciekawości wszedł tam i zajrzał do "przybytku".
            Oczywiście zlewik nowy tak samo, jak poprzedni położony na szynach bez śrub
            mocujących, stabilizację zapewnia jedynie plastikowy syfon.

            • Gość: Henio Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 11:53
              Przede wszystkim, należało zażądać wyjaśnień ws. niebezpiecznie
              zamontowanej armatury, zrobić zdjęcia toalety, czekać na policję -
              to dla Was akurat było korzystne, policji poskarżyć się na
              sprowadzone na dziecki niebezpieczeństwo, próbę bezczelnego
              wyłudzenia pieniędzy, poskarżyc się ich Izbie Handlowej. A
              właściciela zmieszać z błotem. To w końcu Twoje niczemu nie winne
              dziecko. A zapłata dla nniego nie mieści mi sie w głowie. Niektórzy
              w bardziej rozwiniętych krajach żyją z takich sytuacji, będąc
              oczywiście klientem.
              • Gość: travel Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" IP: *.acn.waw.pl 08.03.09, 22:55
                Widzisz, tylko w takich słowackich "pipidówach" najczęściej policjanci to kumple
                tegoż właściciela. Ja się nie dziwię, że gość wolał dla świętego spokoju 20 euro
                dać.
                Byłem tej zimy tez na Słowacji.
                Wrażenia podobne: obskurnie, bardzo mały wybór dań w knajpach na stokach, o
                jakości i estetyce serwowania nie wspomnę. A ceny wyższe niż w Grecji (za sprawą
                kosmicznych marż).
                To się Słowacy przeliczyli i teraz płaczą, że Polacy woleli pojechać do Włoch
                czy Austrii.

                Może za 2 - 3 lata sie czegoś nauczą, troszkę doinwestują wysłużoną
                infrastrukturę wyciągowo-gastronomiczną.

                Póki co, Słowację zimą serdecznie odradzam.
                • Gość: Henio Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 11:16
                  Owszem, tak wszędzie jest, że miejscowi się znają. Ale czasem się
                  nie lubią. To kwestia wyboru - spokój, czy się kopiemy. A co do
                  Słowackich cen. Nauczą się na następny sezon. Śmieszne i znamienne
                  jest to, że jeszcze kilka lat temu nawet, gdy Słowacja była już w UE
                  zdażały się podwójne taryfy - inne dla Słowaków i inne dla
                  obcokrajowców. Dawniej jeszcze Czesi mieli ceny jak Słowacy. A w
                  marcu 2009, była promocja tylko dla Polaków w 2 ośrodkach
                  narciarskich. Można było za cenę 1-dniowego karnetu jeździć 2 dni.
                  Oczywiście przy pewnych warunkach, przez które już nie było to takie
                  atrakcyjne. Niemniej mówi to o tym, że spadek dochodów jest dla nich
                  bolesny. Słowaków jest pięciokrotnie mniej niż ich sąsiadów z
                  północy. Zaczęli rozumieć, że będą kłopociki ze spłatą kredytów na
                  wyciągi, jeśli Polacy przestaną przyjeżdżać. Nawiasem mówiąc Słowcja
                  to wciąż kraj przyjaznych ludzi o olbrzymim potencjale turystycznym.
                  I zgadzam się, że zrażają kuchnią, ale przyciągają spokojem i
                  przyjaznością, poza oczywiście czarnymi owcami, ale te są wszędzie.
                  • hradok Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" 11.03.09, 22:17
                    Jak na razie czują się bardzo dowartościowani..co słychać podczas zakupów... są
                    bardzo głośni. W Polsce uczą się kultury handlu.. są obsługiwani uprzejmie..
                    informowani dokładnie (byłem parę razy świadkiem) i chwała tym polskim
                    handlowcom, którzy uprzejmie profesjonalnie ich obsługują. Niech widzą, że
                    klient "nasz Pan". Co w nie tak dalekiej przeszłości w "ekonomii niedoboru' lub
                    jak to nazwali Węgrzy w "ekonomii nędzy".. nie było ich mocną stroną..kiedy
                    chowali towar przed Polakiem. Ale mam nadzieje to już przeszłość... a przecież w
                    dawniejszych czasach w okresie tzw. Górnych Węgier (Słowacja należała do państwa
                    Węgierskiego)... Polacy ze Słowakami mieli bardzo dobre relacje...powiedzonko
                    Polak, Węgier dwa bratanki... odnosi się do szlachty słowackiej z Górnych Węgier...
                    Wolny rynek i obecny kurs złotówki może nauczy ich dbać o Polaków..bo biznes
                    jest biznes.. ale może nie oduczy pewnego krętactwa, zmieniania ustalonych
                    reguł..dostosowywania pewnych sytuacji do swoich korzyści..nawet tak w
                    prozaicznych a jakże ważnych sprawach jak np. zawody sportowe..gdzie
                    niejednokrotnie zdarzało im się stawiać dzieci znacznie starsze niż wymagał tego
                    regulamin.. żeby tylko wygrać. inny przykład z tatralandii, gdzie od 23 czerwca
                    podniesiono cenę wstępu przy kasie, mimo,że wszystkie informacje zarówno w
                    internecie jak i przy kasach nie sygnalizowały tego. Osobiście życzę im sukcesu,
                    bo mądrze reformują swoją gospodarkę, podejmując niezbędne ryzyko ...
                    wprowadzając proste i czytelne przepisy.... Są Polsce bardzo potrzebni..bo mogą
                    być dla Polaków "płucami" z racji cudownego krajobrazu i dużych przestrzeni
                    górskich.
                    • hradok Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" 11.03.09, 22:19
                      powinno być..ale czy oduczy pewnego..
                    • hepik1 Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" 12.03.09, 03:58
                      >Co w nie tak dalekiej przeszłości w "ekonomii niedoboru' lub
                      > jak to nazwali Węgrzy w "ekonomii nędzy".. nie było ich mocną stroną..kiedy
                      > chowali towar przed Polakiem.


                      Hradok!To było ćwierć wieku temu!!!
                      Wszystkie te żeny za pultem są dawno na emeryturze.Albo na cmentarzu ;)
                      • hradok Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" 12.03.09, 06:59
                        Nie chodzi o towar, ale o sposób myślenia...
                        • hepik1 Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" 12.03.09, 11:33
                          Kilka lat temu po słowackiej stronie granicy budowano całe targowiska.Polacy walili drzwiami i oknami,przenosząc po 10 piw i flaszce czy dwie gorzały.I tak z kilkanaście razy tam i we wte.
                          Potem ładowali sie do autokaru i jechali do domu.
                          Nie byli ani cisi,ani grzeczni a po kilku nawrotach wręcz przeciwnie...czy wtedy Słowacy uczyli nas kultury czy po prostu cieszyli sie ze swoich obrotów i zysków?
                          • hradok Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" 12.03.09, 15:58
                            Nie chce mi się z Tobą gadać!
                            • diapazon Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" 13.03.09, 23:51
                              Wszędzie zdarzają się zakały-i ja nie generalizowałbym akurat tego regionu. Na
                              drugi raz polecam Restaurację Stary Majer, Penzion Covera w Terchovej lub U
                              Sagana, Pod Lampasom w Stefanovej...Człowiek cały czas się uczy.
                              A wracając do zachowania naszych rodaków na Słowacji-to zawsze mi było wstyd za
                              to ze nie potrafimy się zachować i gdy kupowało się za SK to udawaliśmy
                              lepszych-zarówno w sklepach jak i restauracjach. O autobusach czy pociagach nie
                              wspomnę. I Słowacy nie żalili się na nas-choć mogli:-)
                            • hepik1 Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" 14.03.09, 08:08
                              Ktoś każe?
                              Ktoś prosi?
                              Nie ma żadnego obowiązku

                              ;)
                              • diapazon Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" 14.03.09, 14:36
                                No właśnie:-)
                                Mamy otwarte granice-można jechać gdzie się chce...
                                A jak mawia mój gazda z wioski Stefanova- "Co tu ne je dobre? Vsetko? Prosim
                                Vas:Smer - Hotel Boboty" :-)))
                                Jeżdże do Malej Fatry ponad 10lat i ani razu nie zdarzył mi się żaden przykry
                                epizod. Z dzieckiem tym bardziej...

                                Jeśli chodzi o Policję z Terchovej-jest upierdliwa, owszem-ale gdy ktoś łamie
                                przepisy. Tak jest na Słowacji-jak ktoś jeździ tam samochodem to wie. Dzięki
                                temu mają mniej wypadków-bo kierowcy przestrzegają przepisów. No, może z
                                wyjatkiem "kozaków" z Polski, którzy muszą wyprzedzić jak najwięcej aut np. w
                                drodze z Cadcy do Ziliny...
                                • Gość: Henio Re: Chamstwo właściciela barku "U Kosiara" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 14:59
                                  Zrobiłem tysiące kilometrów na Słowacji. Zatrzymany do kontroli
                                  byłem tylko raz za czasów jeszcze gdy nie byliśmy w UE, przy granicy
                                  węgierskiej przez pograniczników. Sprawdzili papiery i życzyli
                                  szerokiej drogi. Nigdy więcej mnie policja tam nie sprawdzała, ani
                                  tym bardziej karała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja