Gość: limonka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
27.09.06, 09:39
mam ciemnobrązowe niefarbowane włosy i brązowe oczy (kolor ciepłego,
orzechowego brązu), do tego bardzo jasną cerę, naturalnie czarne, wyraziste
brwi i piegi + podkrążone oczy:((( - jestem troszke niewyspana mamą
niemowlaczka. Do tej pory używałam jasnego podkładu do cery mieszanej z
problemami, oczy podkreślałam bązową kredką i beżowo-brązowymi cieniami, na
rzęsy czarny tusz,policzki podkreślałam delikatnym różem, usta tylko
bezbarwnym błyszczykiem (nie wspominam o kremach pod makijażem i korektorze).
Mam wrażenie, że był to makijaż bardzo dyskretny, ale jednocześnie szaro -
buro-nijaki. Jak ożywić taki makijaż? - zależy mi zwłaszcza na podkreśleniu
oczu:) Mama na macierzyńskim też chciałaby być piękna. Liczę na Pani pomoc, bo
moje eksperymenty kończyły się klapą. Jeśli dobrze kojarzę, jestem
prawdopodobnie typem "jesieni" (proszę mnie poprawić, jeśli się mylę), ale
używanie barw zarezerwowanych dla tego typu urody sprawia, że moje oczy stają
się "zapłakane" - nie jest to tylko moje spostrzeżenie, ale po prostu gdy
użyłam zielonych cieni jeden z moich uczniów (jestem nauczycielką) zapytał
wprost - czy pani płakała?
Nie wiem już sama jakim typem urody jestem, ponieważ jeśli chodzi o ubrania,
to dobrze mi też w niektórych kolorach zarezerwowanych dla "zim". Bardzo
proszę o fachową pomoc
P.S. czy stosuje się jeszcze podział na "4 pory roku"? Dawno się z tym nie
spotkałam, ale odnoszę się do porad w pismach dla pań sprzed kilku lat.
Przepraszam za rak obszerne przedstawienie problemu i z góry dziękuję za rady