Gość: nijaka
IP: 194.246.106.*
17.10.06, 13:54
uwazam, ze mam malo ciekawy typ urody, taki mozna by powiedziec chlopiecy, i
w dodatku nie umiem sie malowac... proboje eksperymentowac, ale nie wychodzi
mi i ciagle albo wychodzi mi efekt dresiary, albo jeszcze gorzej...
jakich kolorow powinnam uzywac? dodam, ze na codzien uzywam brazowego tuszu
do rzes, bo w czarnm zle sie czuje, dolnych rzes nie maluje, bo sa one blade
i nijakie, zawsze sie przy tym umaze, wiec robie tylko delikatna kreske
kredka, a i podklad, zeby zatuszowac slady po tradziku, uzywam max factora w
sztyfcie kolor nr 12, wydaje sie byc idealny pod moj kolor cery...
marze o makijazu takim naturalnym, ale nie wychodzi mi (glownie mysle o
oczach, bo na reszte twarzy na ogol nie moge sobie tak pozwolic ze wzgledu na
przevbarwienia), jak do tej pory na ogol uzywalam cieni w kolorach szaro-
niebieskim, czasami delikatnym rozowym i bezowo-brazowym, ale... to jednak
nigdy nie bylo to co bym chciala... i co zrobic, zeby brwi nie byly
takie "chlopiece"?
prosze o pomoc i wskazowki co gdzie w jakim kolorze i jaka technika