Dodaj do ulubionych

Wybory 2005 (bez agitacji proszę!)

15.09.05, 10:37
Jako, że to najgorętszy ostatnio temat zakładam ten wątek i jednocześnie
proszę nie zakładać kolejnych o tej samej tematyce. Uprzedzam też, że próby
agitowania będą udaremniane zgodnie z regulaminem.

A teraz pytanie do Was - jak myślicie jaka będzie frekwencja w nadchodzących
Wyborach, zarówno parlamentarnych jak i prezydenckich?
Obserwuj wątek
      • tyka5 Re: Wybory 2005 (bez agitacji proszę!) 15.09.05, 15:00
        Bez Cimoszki frekwencja na poziomie 50%-55% w wyborach prezydenckich. Do Sejmu
        i Senatu koło 60%.
        Niestety również przypuszczam, że jak zwykle wygrają w większości kreatury bez
        zasad i honoru. No ale taka nasza reprezentacja jak większość naszej spsiałej i
        zgównianiałej zbiorowości (przez szacunek dla znaczenia słów nie piszę
        naród/Polacy).
        P.S. Epitety pochodzą od śp. Witkacego.
          • tyka5 Re: Wybory 2005 (bez agitacji proszę!) 15.09.05, 16:18
            A jak mam pisać, jeśli np. za prawicę podają się starzy pezetpeerowcy, którzy
            również w wolnej Polsce nigdy nie zaryzykowali oporem wobec kłamstwa i
            łajdactwa. Albo kiedy typy zwalczające w latach dziewięćdziesiątych (lub
            wcześniej)polityków prawicowych mówią, że komuna be. Albo kiedy deklarują
            zwalczanie korupcji umaczane typy. Na internetowych stronach pełno archiwaliów,
            a i niektórzy ludzie pamiętają o czymś bardziej odległym niż wczorajszy obiad.
            • tyka5 warto przemyśleć 15.09.05, 16:31
              Na stronie 02.pl ukzała się informacja o potyczce Stokłosy z kandydatką na
              senatora p. Sienkiewicz, Pozwólcie, że przytoczę:

              Protest wyborczy przeciwko gazecie senatora H. Stokłosy
              2005-09-15 15:35


              W czwartek Sąd Okręgowy w Pile odrzucił protest wyborczy kandydatki na senatora
              Ireny Sienkiewicz przeciwko "Tygodnikowi Nowemu", gazecie należącej do innego
              kandydata w tych wyborach - Henryka Stokłosy.
              dalej »



              Irena Sienkiewicz jest kandydatką na senatora i współzałożycielką
              Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej. Jej protest
              dotyczył publikacji "Przeciw Destrukcji" z 34 numeru "Tygodnika Nowego", z 23
              sierpnia br. Zamieszczono w niej wywiad z Dariuszem Krupą, przewodniczącym
              Stowarzyszenia Ekologicznego Północnej Wielkopolski.

              W wywiadzie Krupa twierdził, że Irena Sienkiewicz i Stowarzyszenie Ekologiczne
              Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej spowalnia rozwiązanie problemu uciążliwości
              zapachowych spowodowanych działalnością firmy Farmutil S.A., należącej do
              senatora Henryka Stokłosy. W wywiadzie sugerował również, że Sienkiewicz i jej
              stowarzyszenie wykorzystuje problemy ekologiczne zakładów Henryka Stokłosy w
              ramach kampanii wyborczej. "(...) u podłoża ich działania leży przede wszystkim
              polityka, a nie ekologia" - można przeczytać w gazecie.

              Irena Sienkiewicz domagała się sprostowania i przeprosin ze strony redakcji za -
              jak powiedziała - "materiał celowo napisany, podważający moją wiarygodność i
              dyskredytujący moją osobę jako kandydata na senatora".

              W uzasadnieniu sędzia Hanna Hajduk stwierdziła: "O tym, że wypowiedź stanowi
              materiał wyborczy, przesądza jego treść, a nie miejsce jej umieszczenia, ani
              też od kogo ona pochodzi". Według sądu, materiał zamieszczony w "Tygodniku
              Nowym" nie był materiałem wyborczym, tylko swobodną wypowiedzią i wyrażeniem
              opinii o Stowarzyszeniu Ekologicznym Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, i jako taki
              nie podlega art. 91 ust.1 ordynacji wyborczej.

              Dariusz Krupa poza tym, że jest prezesem Stowarzyszenia Ekologicznego Północnej
              Wielkopolski, jest także pracownikiem firmy Farmutil S.A. i członkiem komitetu
              wyborczego Henryka Stokłosy. "Tygodnik Nowy", w którym pojawił się
              oprotestowany wywiad, należy do holdingu senatora Stokłosy. Redaktor naczelny
              tygodnika Mariusz Szalbierz również jest członkiem komitetu wyborczego
              pilskiego senatora.

              Orzeczenie sądu Szalbierz skomentował: "Byłem pewny tego rozstrzygnięcia, każde
              inne byłoby niebezpieczne dla każdego innego dziennikarza".

              Sienkiewicz zapowiedziała wniesienie zażalenia od orzeczenia sądu w ustawowym
              terminie 24 godzin.

    • elmek Dopasuj sobie partię do poglądów 22.09.05, 11:35
      GW wymyśliła test, który dopasowuje programy partyjne do poglądów ankietowanego.
      Traktuję to bardziej jako psychozabawę:
      wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67885,2925585.html
      Mnie wyszło coś takiego: ;-)
      Demokraci.pl: 62%
      PO: 14%
      SdPL: -33%
      SLD: -33%
      LPR: -43%
      Platforma Janusza Korwin-Mikke: -52%
      PPP: -52%
      PiS: -52%
      PSL: -81%
      Samoobrona: -81%
      • elmek Re: Dopasuj sobie partię do poglądów 22.09.05, 12:12
        www.latarnikwyborczy.pl/compass/app/welcome.html
        Powyżej jest link do pełniejszej wersji - 30 pytań. Wyniki wyszły podobnie:
        Demokraci.pl: 52%
        PO: 10%
        KPEiR: 4%
        SdPL: 2%
        SLD: -2%
        Zieloni2004: -24%
        PPP: -26%
        PiS: -40%
        PJK-M: -44%
        LPR: -44%
        PSL: -54%
        Samoobrona: -54%
    • madziaraplotkara Re: Wybory 2005 (bez agitacji proszę!) 28.09.05, 14:33
      Jak widac na tym forum niewielu w zlotowie interesuje sie wyborami wiec tu lezy
      przyczyna niskiej frekwenci. Mi do polityki takze nie po drodze ale glosowanie
      uwazam za moj obowiazek wobec tego kraju i dlatego glosuje :) Ostatecznie jesli
      ktos brzydzi sie polityka to moze oddac glos niewazny i w ten sposob
      zaprotestowac, ale na wybory chodzic trzeba w koncu to glowna zdobycz
      demokracji, nieprwda tyka?
          • tyka5 pomyłka 08.10.05, 18:18
            Nie na Łotwie, tylko w Estonii (patrz:
            newsroom.gery.pl/notka,5145.html).
            Na Łotwie byłem parę lat temu, nie jest tam tak słodko. W nocy ulice sporych
            miast bez światła. Ale kraj piękny i spora grupa Polaków mieszka tam od zawsze.
            Polecam tzw. Łatgalię, czyli dawne Inflanty Królewskie, a szczególnie polskie
            miasteczko Krasław nad Dźwiną (po łotewsku Kraslawa) z zamkiem Platerów, polską
            szkołą, polskim kościołem oraz miasto Dźwińsk (po łotewsku Daugavpils). W
            Dźwińsku i okolicy mieszka do dziś ponad dwadzieścia tysięcy Polaków.
            Przepiękna ziemia, wspaniali polscy patrioci (możemy się od nich uczyć mądrej,
            dojrzałej miłości ojczyzny). Zachowali ducha wolnościu mimo trwającego od wielu
            pokoleń braku polskiej państwowości w tamtych stronach. I dodam, że nie ma w
            nich nienawiści do innych nacji. Mieszkała tam w dzieciństwie wielka poetka
            Kazimiera Iłłakowiczówna. Pamiętają ją tam do dziś.
    • elmek Zakrzewska frekwencja... 10.10.05, 08:33
      ...została zauważona :-) Gazeta podaje, że w Zakrzewie była najwyższa frekwencja
      w Wielkopolsce wg danych z godziny 16:30.
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2960161.html
      • galicjanka1 Re: Wyniki powiatu złotowskiego 10.10.05, 20:44
        Dla mnie największą niespodzianką jest wynik Leppera w naszym powiecie, ponad 5
        tys. głosów przy 883 w mieście. Wygrał w Tarnówce i Gminie Złotów, w innych
        stoczył wyrównaną walkę z innymi kandydatami. Ciekawe na kogo zagłosuje jego
        elektorat w II turze.
        • galicjanka1 Re: Wyniki powiatu złotowskiego 13.10.05, 20:43
          W dogrywce zaczęło się ciekawie. PiS pozbyło się Kurskiego, ale czy to pomoże
          Kaczyńskiemu? Jeszcze posłowie przed przysięgą a już jeden niezależny i
          bezpartyjny. Jak tak dalej pójdzie to te sześć klubów rozmnoży się przez tzw.
          podział, /jak pantofelek/ i będziemy ich mieli kilkanaście.
          • galicjanka1 Re: Wyniki powiatu złotowskiego 18.10.05, 20:36
            Coś w sprawie wyborów prezydenckich wszyscy nabrali wody w usta. Żadnych nowych
            postów. Ciekawe czy poparcie Leppera wystarczy Kaczyńskiemu. "Balcerowicz musi
            odejść" - jest deklaracja kandydata na prezydanta, że nie wysunie kandydatury
            pana Leszka Barcerowicza na Prezesa NBP.
            /biznes.onet.pl/0,1181371,wiadomosci.html
            • galicjanka1 Re: Wyniki powiatu złotowskiego 19.10.05, 22:09
              Jest następny niezależny. Niejaki Wrzodak z LPR-u. Wydalony z klubu bodaj po
              pierwszym głosowaniu w tej kadencji Sejmu. Co do "propagandy tylko w kierunku
              liberalizmu" to nie sądzę aby osoby z tego forum nie wiedziały jak głosować i że
              decyzję będą podejmować po przeczytaniu tych postów. Nisko nas oceniasz.
              • tyka5 Kto kogo popiera 20.10.05, 10:57
                Zwróćmy uwagę na to, kto popiera Kaczyńskiego a kto Tuska.

                Lecha Kaczyńskiego poparli m.in. założyciel PO - Maciej Płażyński, legenda
                Solidarności i opozycji - Bogdan Borusewicz, przewodniczący Samoobrony -
                Andrzej Lepper i twórca Optimusa - Roman Kluska.

                Natomiast Donald Tusk popierany jest przez Lecha Wałęsę, Aleksandra
                Kwaśniewskiego, Leszka Millera i Jerzego Urbana.

                Nieźli sojusznicy, prawda?

                Mnie się wydaje, że wszystko jasne.
                • elmek Re: Kto kogo popiera 20.10.05, 11:23
                  Zwykle cenię Cię za obiektywność, ale tym razem stosujesz metody znienawidzonych
                  przez Ciebie "komuchów". Dobierasz sobie wygodne dla Ciebie fakty, pomijając
                  inne. Zapomniałeś o Relidze, Frasyniuku, Mazowieckim, mam dalej wymieniać?
                  Wybacz ale to co robisz kłóci się z wykreowaną przez Ciebie wizją samego siebie :-/
                  PS.
                  Leppera bym nie wymieniał bo to raczej antyreklama.
                  PS.2
                  Żebyśmy mieli jasność, głosowanie w wyborach nie będzie dla mnie głosowaniem na
                  Tuska, ale przeciwko Kaczyńskiemu...
                  • tyka5 Re: Kto kogo popiera 20.10.05, 12:28
                    Bardzo dobrze, że dodałeś do zwolenników Tuska Religę, Frasyniuka i
                    Mazowieckiego.

                    Pierwszy z nich - Religa, chronicznie cierpi na na przypadłość prezydencką,
                    czyli pomroczność jasną lewej goleni. Ale to nic, ważniejsze są jego poglądy
                    polityczne. Otóż już przed rozpoczęciem kampanii prezydenckiej deklarował, że
                    staruje, bo chce zablokować odsłonięcie prawdy o ubeckiej przeszłości peerelu
                    (oczywiście wyrażał się bardziej eufemistycznie - mówił o nagonce lustracyjnej).
                    Trzeba też pamiętać, że Religa u progu przemian lat dziewięćdziesiątych twardo
                    stał po stronie komunistów, np. startując z ich listy.

                    Drugi - Frasyniuk, to zwolennik połączenia czerwonych z różowymi, czyli SLD z
                    Unią Wolności, co stało się gwoździem do trumny Unitów.

                    Trzeci - Mazowiecki, cóż będę się rozwodził - "gruba kreska" wystarczy za
                    wszystko. A jeśli komuś mało, proszę bardzo, przypomnę o haniebnej postawie
                    Mazowieckiego w czasie procesu biskupa Kaczmarka:
                    22 września 1953 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie wydał wyrok w jednym z
                    najgłośniejszych, a zarazem najhaniebniejszych procesów politycznych "Polski
                    Ludowej", skierowanym przeciwko polskiemu kościołowi katolickiemu. Proces ten
                    posłużył jako pretekst do aresztowania Prymasa Polski kardynała Stefana
                    Wyszyńskiego, które nastąpiło w tydzień po ogłoszeniu wyroku - 28 września 1953
                    r. Głównym oskarżonym był biskup ordynariusz diecezji kieleckiej, ks. Czesław
                    Kaczmarek, uważany za jednego z czołowych pod względem intelektualnym
                    przedstawicieli Episkopatu. Biskupowi zarzucono "utworzenie antypaństwowego i
                    antyludowego ośrodka, prowadzącego działalność dywersyjną". Wspólnie z
                    biskupem, skazanym na 12 lat więzienia, sądzono jego duchownych
                    współpracowników - księży Jana Danilewicza, Józefa Dąbrowskiego i Władysława
                    Widłaka (otrzymali "kary" 10, 9 i 6 lat) oraz siostrę zakonną Walerię Niklewską
                    (skazaną na 5 lat z zawieszeniem). Wszystkich oskarżonych poddawano przedtem w
                    urzędzie bezpieczeństwa odpowiednim "zabiegom" śledczym, aby przyznali się
                    do "winy" i wyrazili skruchę za "szkody wyrządzone Państwu Ludowemu, Narodowi,
                    Kościołowi i wierzącym".
                    Jeszcze przed zakończeniem procesu władze partyjne i państwowe podjęły
                    starania, mające na celu skłonienie kogoś z "postępowych katolików" do
                    publicznego wystąpienia z artykułem, potępiającym ks. biskupa Kaczmarka w
                    imieniu "katolickiej społeczności". Napotkało to początkowo na trudności.
                    Bolesław Piasecki, przywódca Pax-u, nie mógł narazić swojej osoby na powszechny
                    ostracyzm ze strony polskiego społeczeństwa, które - wprawdzie całkowicie już w
                    owym czasie sterroryzowane - zachowało jednak wewnętrzną zdolność osądzania
                    zdrady i haniebnych postępków tak, jak one na to zasługiwały. Artykuł, na
                    którym tak komunistom zależało, napisał Tadeusz Mazowiecki, wówczas niezmiernie
                    ambitny i pragnący się za wszelką cenę wybić działacz PAX-owski młodego
                    pokolenia. Aby mu to umożliwić, wydano zezwolenie na wydawanie we Wrocławiu
                    nowego czasopisma Pax-u (decyzja w tej sprawie zapadła na najwyższym szczeblu),
                    zatytułowanego "Wrocławski Tygodnik Katolicki", powierzając jego redakcję
                    Mazowieckiemu. W skład redakcji wszedł również Jan Turnau, dzisiejszy
                    pracownik "Gazety Wyborczej", prowadzący w niej dział "Arka Noego". Pierwszy
                    numer "WTK" ukazał się 30 sierpnia, a już w numerze piątym, z 27 września 1953
                    r. (następnego dnia aresztowano Prymasa Wyszyńskiego), można było przeczytać
                    obszerny artykuł Tadeusza Mazowieckiego pt. Wnioski. Nie tylko spełnił on, ale
                    nawet przewyższył oczekiwania mocodawców: napisany językiem skrajnej
                    komunistycznej propagandy, zawierał bezapelacyjne potępienie biskupa Kaczmarka
                    jako dywersanta i agenta amerykańskiego imperializmu - wyrażone jakoby w
                    imieniu polskich katolików. Mazowiecki nie poprzestał na inwektywach i
                    oskarżeniach pod adresem skazanego. Wyłożył również swoje poglądy polityczne,
                    zgodne z zasadami i racjami sowieckiego komunizmu. Ostro zaatakował stanowisko
                    stolicy apostolskiej wobec Polski Ludowej oraz poglądy polityczne członków
                    Kurii Rzymskiej.

                    Mazowiecki: Kaczmarek to wróg ustroju Według Mazowieckiego,
                    biskup Kaczmarek prowadził także działalność wrogą wobec interesu narodowego i
                    postępu społecznego w okresie przedwojennym i okupacyjnym, współpracował z
                    wywiadem amerykańskim i utożsamiał wiarę ze wsteczną postawą społeczną i dobro
                    Kościoła z trwałością i interesem ustroju kapitalistycznego; wiązał się z
                    imperialistyczną i nastawioną na wojnę polityką Stanów Zjednoczonych. Autor
                    Wniosków sugerował ponadto, że Biskup zajmuje stanowisko różne od tego, które
                    zajmuje cały naród w sprawach stosunku do Ziem Zachodnich i granicy na Odrze i
                    Nysie, przez co ułatwiał antypolską propagandę rewizjonistów i odwetowców w
                    Zachodnich Niemczech. Oczywiście, redaktor Mazowiecki ani myślał przytoczyć
                    choćby jednego dowódu na to, co biskupowi zarzucał - wyrok osławionego "Sądu
                    Wojskowego" miał starczyć za wszystko.

                    Mazowieckiego prokomunistyczne deklaracje.
                    Poza haniebną w najwyższym stopniu napaścią na uwięzionego biskupa Kaczmarka, w
                    artykule Mazowieckiego znalazła się cała seria prokomunistycznych deklaracji,
                    aby nie było najmniejszych wątpliwości, co do przekonań naczelnego
                    redaktora "Wrocławskiego Tygodnika Katolickiego". Jest tam i cały wywód na
                    temat, jak ma się sprawować Kościół w Polsce Ludowej, i o wiekopomnych
                    zasługach "ludowej ojczyzny", co przywróciła godność ludzką milionom prostych
                    ludzi. Także - pouczenie Episkopatu, że winien wyrzec się politycznej postawy
                    zajmowanej przez najwyższe czynniki kościelne. Oprócz tego - na zakończenie -
                    deklaracja, jak to katolicy polscy, co dnia pogłębiając swój udział w pracy
                    całego narodu, jednocząc się we wspólnym Froncie Narodowym, stworzą perspektywę
                    dla misji Kościoła w nowej epoce (...). Bo przyszłość należy do ustroju
                    społecznego, w którym żyjemy (...).

                    Mazowiecki napisał ten donos z własnej woli.
                    To, co napisał Tadeusz Mazowiecki, niewątpliwie na zamówienie PZPR, ale i z
                    własnej, nieprzymuszonej woli, rozgłoszone natychmiast przez wszystkie środki
                    przekazu PL, a także prasę zagraniczną, stało się dogodnym dla komunistów
                    materiałem propagandowym - antykościelnym i antypolskim. Nie ulega najmniejszej
                    wątpliwości, że miało dodatkowo umotywować pozbawienie wolności Prymasa. Żyje
                    jeszcze wielu ludzi, pamiętających głęboki wstrząs i oburzenie, jakie tekst
                    Mazowieckiego wywołał - nawet wśród członków Pax-u, nie mówiąc już o znacznej
                    części polskiego społeczeństwa: tych Polaków, co nie dali się skusić na
                    kolaborację z komunizmem. Powiedzieliśmy sobie wówczas - w kręgu rodziny i
                    przyjaciół: nigdy człowieka, który to napisał, nie uznamy za mającego prawo
                    choćby do krzty godności i szacunku, nawet gdyby próbowano nałożyć mu koronę na
                    głowę.
                    I proszę: pan Mazowiecki objął, wśród triumfów i aplauzów, zaszczytne
                    stanowisko pierwszego "demokratycznego" premiera naszego państwa.
                    Nie tylko to: został przewodniczącym Unii Demokratycznej - partii politycznej,
                    pretendującej do rządów Polską jako jedyna uprawniona i powołana do tego siła.
                    Uwielbienie dla Mazowieckiego wśród sporej masy bezkrytycznych inteligentów
                    przekroczyło wszelką miarę. Stał się "niepodważalnym autorytetem" w środkach
                    przekazu i dla wielu ludzi Kościoła. Wobec tego, jak tu można się dziwić
                    atmosferze zakłamania, fałszu, w jakiej wciąż żyjemy.
                    • galicjanka1 Re: Kto kogo popiera 20.10.05, 21:47
                      Tyka jak zwykle ma informacje z pierwszej ręki. Napisałeś tak: "Powiedzieliśmy
                      sobie wówczas - w kręgu rodziny i przyjaciół: nigdy człowieka, który to napisał,
                      nie uznamy za mającego prawo choćby do krzty godności i szacunku, nawet gdyby
                      próbowano nałożyć mu koronę na głowę". "Wówczas", to w 1953 roku? Jak to
                      możliwe? A jeśli kogoś cytujesz to podawaj źródło żeby sprawa była jasna.
                      Ciekawe, że nie słychać było o tym w czasie gdy Mazowiecki kandydował na
                      prezydenta. Tłumaczył się wtedy z naprawdę absurdalnych oskarżeń. W jego sprawie
                      świadczył nawet jeden z biskupów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka