Dodaj do ulubionych

mieszkanie - sprzedaż i lokata, czy wynajem.

16.02.11, 07:52
kupiłam właśnie drugie mieszkanie, które będę odbierać za jakieś 6 m-cy.
Obecnie mieszkam w wieżowcu, w sypialnianej części miasta (Gdynia), która jest jednak świetnie skomunikowana. Mieszkanie jest 2-pokojowe, przytulnie urządzone, ma wielki balkon i ogólnie jest super, blok jednak jest nieciekawy, tzn. nie chodzi mi o jego wygląd, bo ma nową elewację, ale chodzi o ludzi. Na klatce wiecznie jest syf, w piwnicy koczują bezdomni, non-stop niszczony jest zamek do drzwi wejściowych, obszczymurki z piwem regularnie stoją pod klatką...

i mam teraz dylemat. bo planowałam nie sprzedawać tego mieszkania, tylko je wynająć komuś, wyliczyłam, że miesięcznie po odjęciu kosztów będę zarobiona na tym ok 200-400 zł (nie wiem jaki będzie popyt) - może niewiele, ale kredyt jest tani, żal go teraz spłacać.
z drugiej strony boję się, że mieszkanie będzie tracić na wartości, bo nowych mieszkań wokół coraz więcej, a wielka płyta raczej mniejszą popularnością będzie się cieszyć.
Na sprzedaży zarobiłabym teraz ok 70 tys. Mogłabym je wrzucić na lokatę...
Ale gdyby jeszcze kilka lat się pospłacało, to zarobiłabym może więcej...

co o tym myślcie?
jeszcze parę liczb:
kredytu pozostało do spłacenia: 57 tys CHF + 14 tys PLN, czyli ok 185 tys zł.
Moim zdaniem za mieszkanie dostanę ok 260 tys zł (gruby szacunek).
Rata kredytu to ok 800 zł mcznie.
Opłaty zimą 600 zł, latem 350 zł.
Za wynajem dostałabym może 1100-1200 plus opłaty?
Niestety gdyby okazało się, że przez 2 m-ce w roku nie wynajęłabym mieszkania to praktycznie cały zarobek szlag by trafił.
Zatem pozostaje decyzja, czy zadowolić się tym, że inwestycja sama się spłaca (bez zarobku) i wierzyć w to, że cena mieszkania nie będzie spadać,
czy sprzedać i wrzucić kasę na lokatę...
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka