Dodaj do ulubionych

poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp.

02.12.09, 07:44
Drogie mamusie a może i tatusiowie również mają swoje spostrzeżenia,podzielcie
się z nami jak to teraz jest na porodówce w Koszalinie, jest trochę lepiej niż
przed remontem jeśli ktoś ma porównanie?bo personel to wiadomo,różnie zależy
na kogo się trafi...
Obserwuj wątek
    • english.translator7 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 02.12.09, 08:06
      naczytałam i nasłuchałam się wiele złego na temat koszalińskiej porodówki...ale
      chyba to były historie sprzed remontu...
      Rodziłam pól roku temu i nie mam żadnych uwag co do personelu ani
      lekarzy.Zwłaszcza położne ( a muszę przyznać że nie układałam się z żadną...i
      nie chodziłam do szkoły rodzenia) wykazały się ciepłem,zrozumieniem i
      profesjonalizmem oraz kompetencją...z lekarzami to faktycznie zależy na którego
      się trafi...ale przez czas pobytu można trafić na prawie każdego ;)Ogólnie nie
      jest źle...liczyłam że będzie MASAKRYCZNA RZEŹ ;)
      • paula-2718 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 02.12.09, 09:01
        Jeśli chodzi o poród to też mam stracha bo czeka mnie to w lutym ale miałam
        okazję być w odwiedzinach już po remoncie i wrażenia jak najbardziej
        pozytywne.Salki dwu osobowe z łazienką,maleństwo masz cały czas przy sobie a i
        lekarzy miałam okazję poznać 6 więc mam nadzieję że na któregoś "znanego"
        trafię.Pozdrawiam.
      • ja_koszalin Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 04.12.09, 20:38
        Ja rodzę w kwietniu, za dużo nie potrzeba, długo prawdopodobnie tam nie
        zagrzejesz, co potrzeba?do porodu kartę ciąży i ważne grupę krwi( jeśli nie masz
        pomarudzą i zrobią Ci szybko raz jeszcze) napewno środki higieny dla Ciebie,
        klapki pod prysznic, szlafrok, koszula( bo dostajesz taką że można się w niej
        utopić), podkłady poporodowe też dają a dla maleństwa dadzą wszystko ale jak
        będziesz miała swoje to ubiorą w Twoje ubranka, pampersy dla maleństwa też dają
        ale jak wyczują że masz to proszą Cię żebyś dawała, to tyle potrzeba na ten czas
        kiedy jesteś w szpitalu. Co jeszcze hmmm...to wiem że potrzebowałam nic więcej
        nie przychodzi mi na myśl z niezbędnych rzeczy.
    • cyganka1979 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 06.12.09, 09:53
      JESTEM Z KOSZALINA I źle wspominam poród a szczególnie późniejszy pobyt
      w koszalińskim szpitalu ,nie przeszkadzał mi wystrój , wyposażenie
      (rodziłam przed remontem ) ale ogólna opieka, totalna znieczulica
      ,pielęgniarki na oddziale dziecięcym po prostu koszmarne !!!miałam problemy
      z laktacją bul był straszliwy i nie chciałam karmić piersią oczywiście
      były o to awantury ja uważam ,że każdy ma prawo wyboru . Dla tego drugie
      dziecko postanowiłam w zeszłym roku urodzić w Ustce i powiem jedno było
      rewelacyjnie !!!!!!!! Darmowe znieczulenie zewnątrz oponowe NIE MOGŁAM W
      TO UWIERZYĆ ALE TO PRAWDA ,opieka cudowna bez wyjątku POLECAM WSZYSTKIM
      USTECKI SZPITAL REWELACJA !!!
    • cyganka1979 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 06.12.09, 10:08
      I powiem wam jeszcze jedno ponieważ po traumie laktacyjne z przy
      pierwszej ciąży absolutnie nie chciałam karmić drugiego dziecka ,mój lekarz
      prowadzący który był zastępcą ordynatora w koszalińskim szpitalu
      powiedział ,że w Koszalinie jest tzw terror laktacyjny i jeżeli chcę wyjść
      z dzieckiem do domu o czasie, to żebym się czasem nie sprzeciwiała bo
      na złość wyjdę po tygodniu !!! A W USTCE PO PORODZIE POINFORMOWAŁAM
      PIELĘGNIARKI O SYTUACJI I BEZ PROBLEMU CO 3 GODZ SYNEK OTRZYMYWAŁ
      SZTUCZNE MLECZKO NAPRAWDĘ POLECAM
      • english.translator7 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 06.12.09, 18:06
        rodziłam ponad pól roku temu i muszę się z tobą nie zgodzić ...
        (chociaż szczerze mówiąc spodziewałam się tego co opisywałaś o swoim pierwszym
        porodzie)...ale faktycznie jest tak że akcja "rodzić po ludzku"( w miarę)
        została wdrożona po remoncie ...opieka medyczna jest zatem bez zarzutu.Też
        miałam ogromne problemy z laktacją (a raczej z jej wywołaniem) co położnym
        (które nie zmuszały lecz pomagały )nie przeszkadzało aby dokarmiać mi córeczkę
        sztucznie co 3 godziny a także na żądanie przepajać glukozą...poza tym położne
        są tam teraz głównie mgr położnictwa -znają się na rzeczy...nie spotkałam się
        ze znieczulicą,a z fachowym podejściem jak na rodzącą pierwszy raz w
        życiu...minus jest jeden...podają jakieś środki przeciwbólowe ...do kroplówki
        lecz nie ma możliwości aplikacji znieczulenia zewnątrz oponowego ...chyba że ze
        wskazaniem do cesarki..lecz położna pomaga w oddychaniu...zajmuje się jak
        należy...i zero zastrzeżeń :]teraz pytanie do matek: czy chciałyby noworodka
        narażać jadąc z KOSZALINA DO USTKI aż tyle km...w czasie sezonu grypowego (
        czyt.do kwietnia)????czy im bliżej tym bezpieczniej? :)z pewnością wszystko
        można godnie znieść :]i bez paniki ;)

        pozdrawiam przyszłe MAMUSIE!
    • cyganka1979 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 06.12.09, 18:33
      english.translator7 powiem ci , że w Ustce są wszystkie potrzebne
      oddziały ratujące życie noworodka , poza tym co za różnica ile kilometrów
      wieziesz dziecko ??? przecież jedziesz z nim autem a nie autobusem ,
      piszesz żeby podchodzić do porodu bez paniki ,myślę że większość z nas
      boi się tego okrutnie ! w Koszalińskim szpitalu możesz zapomnieć o
      jakimkolwiek o znieczuleniu a tam podają ci je bez problemu chociaż by
      dla tego warto tam pojechać poza tym to 80 km a poród nie trwa
      przecież 5 min. Polecam Ustkę wszystkim cykorom :)
    • ollcia25 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 10.12.09, 11:24
      Ja rodziłam w tym roku w kwietniu i naprawdę nie mogę narzekać. A mam
      porównanie, bo wczesniej rodziłam w Koszalinie, ale 9 lat wcześnie. Wtedy to
      była trauma. A teraz rewelacja. Położne Ok, lekarze również. Dziecko jest cały
      czas przy matce i wszystkie zabiegi (badanie, ważenie, kąpanie, pobieranie krwi
      itd) odbywają się w obecności matki. Ja miałam wszystko swoje (ubranka,
      pieluszki, chusteczki, koszula dla mnie). Rodziłam we wtorek, a w czwartek już
      byłam w domu.
    • frankowska_magda Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 29.12.09, 11:27
      powiem tak-warunki porodówki są fantastyczne ale wszystko zależy od tego na jaką położną się trafi i o której godzinie...jeżeli jest to koniec dyżuru to ma ona wszystko w "nosie" i myśli o tym żeby jak najszybciej zmyć się do domu-zwłaszcza gdy jest na nocnej zmianie. Są to opinie dziewczyn z którymi leżałam po porodzie. Często robią cesarki i używają kleszczy zamiast włożyć troszkę wysiłku i pomóc rodzącej :( na to narzekały moje współlokatorki a było ich sporo gdyż musiałam leżeć z synkiem na patologii noworodków przez 5 dni-a tam sale są nawet 8-mio osobowe. Były także jak najbardziej pozytywne opinie młodych mam. LOTERIA. Ja miałam na szczęście "swoją" położną i męża. Rodziłam pod koniec 2008 roku. Od przyjazdu do szpitala do momentu urodzenia synka minęło troszkę ponad 5 godzin. Bez komplikacji niestety się nie obyło ale wszystko skończyło się dobrze :))) Miałam swoją koszulę do porodu, podkłady ginekologiczne (są tanie i do kpienia w aptece), majteczki siateczkowe, środki higieniczne, klapki i dla dziecka też wszystko swoje wzięłam. Mogę polecić żel Rivel do smarowania nacięcia krocza (dezynfekuje i rana szybko się goi) a także tabletki Cyclo 3-fort (chyba dobrze napisałam) na hemoroidy po porodzie (można stosować przy karmieniu piersią). Przy nawale mlecznym należy pić 2-3 herbaty z szałwii a przy niedoborze mleczka tzw. środek mlekopędny z Herbapolu do kupienia tylko w aptece (ja kupowałam przy saturnie).Życzę szczęśliwych porodów i zdrowych dzieciaczków. Mama Nikosia
      • myszka153 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 19.01.10, 11:52
        obiecalam ze napisze to pisze nie bylo zle porod moj trwal 14 godzin ale to
        mozna pominac polozne super zajmowaly sie mna sama opieka tez calkiem niezla po
        wszystkim zalezy jaka zmiana na porodowce byla ale wiekszosci wszyscy sa super i
        pomagaja wyszlismy na droga dobe i od wczoraj jestesmy w domu
      • ja_koszalin Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 19.01.10, 12:56
        kazda ciaza jest inna, jesli jestes mloda i nie ma wiekszych przeciwskazan (
        poprzedni porod nim nie jest ) lub jesli nie dasz w lape to jasne ze bedziesz
        rodzic sn, ale niczym sie nie przejmuj ;) da sie przezyc i szybko o tym
        zapomnisz, najlepiej nie mysl o tym, bedzie co ma byc!!!
        myszka 153 gratulacje!!! i dzieki za info :)
        • myszka153 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 20.01.10, 20:04
          tak jest zakaz odwiedzin i nawet nie mozna pokazac maluszka ojcu ale to prze zta
          grype co panuje ale podono niedlugo ma sie to skonczyc i dopiero przy wypisie
          moze ojciec zobaczyc dziecko troche to dla mnie glupie ale tak jest co do tego
          czy jak pierwszy porod byl przez cc to drugi nie musi ja przy pierwszym szlo
          wszystko ok a teraz przy drugim bylo juz gorzej i tez prawie bylo cc ale
          skonczylo sie normalnym wiec nie ma zasady jestem tez tego zdania ze co ma byc
          to bedzie powodzenia dla przyszlych mam i czekamy na wiesci od was
      • frankowska_magda Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 28.01.10, 12:35
        Gratulacje dla "świeżej" mamusi !!! Tak, porodówka jest zamknięta od 1-7 lutego
        z powodu remontu patologii, która znajduje się bezpośrednio nad porodówką. Powód
        zamknięcia jest taki, że robotnicy nie mają innej możliwości dojścia do różnego
        rodzaju podłączeń. Ponoć będą przyjmowane TYLKO kobiety z 7/8 cm rozwarcia,
        reszta niestety będzie odsyłana do innego szpitala. Trzymam kciuki aby jak
        najmniej kobiet rodziło w ciągu tych nieszczęsnych 7 dni :))) i oby ten remont
        nieoczekiwanie nie przeciągnął się...A co do remontu patologii uważam, że jest
        niezbędny. Leżałam tam w ciąży 10 dni i 5 dni z synkiem tuż po porodzie-moja
        opinia-istny SLAMS. Pokoje zatłoczone(8 osób), okropne łóżka o stanie łazienek i
        toalet już nie wspomnę. Moje wspomnienia nie są najlepsze...
        • jusiajusia Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 03.02.10, 12:15
          Też uważam, że remont to dobra sprawa, Kobiety będą się lepiej czuły :)
          Martwi mnie tylko, zakaz odwiedzin i pewnie dochodzi do tego zakaz porodów rodzinnych?
          Termin mam na 17 lutego, więc mam nadzieję, że Maleństwo wytrzyma chociaż te 4 dni :)
          a Czy ktoś może mi powiedzieć jak wygląda to po porodzie?? od razu dziecko dają czy po np.12h? jak to teraz jest, jestem troszkę nie w temacie bo rodziłam 6 lat temu.
          • frankowska_magda Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 03.02.10, 20:47
            Jest zakaz porodów rodzinnych i odwiedzin z powodu panującej grypy (tak
            zażyczyli sobie pediatrzy z oddziału). Od razu jak maleństwo się urodzi (o ile
            jest z nim wszystko OK) kładą na brzuszku mamy na 10 min a Ty rodzisz łożysko i
            lekarz zszywa nacięcie jeśli takowe jest. Potem dzidziunie ważą, mierzą itd.
            Potem dziecko jest z mamą calutki czas. Tak opisała mi to koleżanka, która
            urodziła w ostatni weekend. Ja niestety nie dostałam synka, gdyż był podduszony
            i musieli go reanimować :( pokazali mi go tylko na chwilkę po czym zabrali do
            inkubatora na patologii-tam już mogłam być przy nim cały czas :)))
            Trzymam kciuki za szybki przebieg Twojego porodu i szczęśliwe zakończenie
        • jusiajusia Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 05.02.10, 13:55
          Gratulacje. Masz już to za sobą ;) teraz możesz się cieszyć swoim szczęściem :)

          Też tak bym chciała.. Jeszcze 12 dni do terminu, zobaczymy co to będzie..
          Ja miło wspominam położne z porodówki, tyle że rodziłam 6 lat temu i chyba mi się udało trafić na takie..

          aj.. będzie dobrze przecież inaczej być nie może :D
          Pozdrawiam
          • myszka153 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 05.02.10, 22:13
            ja tez gratuluje i powiem wam ze mi mowili ze drugi porod jest szybszy i tak
            dalej u mnie bylo dluzej niz przy pierwszym ja rodzilam 9 lat temu i tez
            myslalam ze juz nie bede miala dzieci tez mialam depresje bo lezalam pierw na
            podtrzymaniu 6 tygfodni a potem jak urodzilam tydzien ale teraz wyszlam na
            trzecia dobe i wszystko bylo ok i powiem wam ze z czasem podchodzi sie inaczej
            do ciazy porodu i dziecka ja sama po sobie wiem ze teraz czuje ze z uplywem lat
            bardziej jestem przygotowana do roli mamy i duzo rzeczy potrafie i nie boje sie
            robic przy maluszku niz przy pierwszym dziecku
            • jusiajusia Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 06.02.10, 16:57
              Myszka, aż lepiej się poczułam po Twoich słowach..
              Jak rodziłam Syna 6 lat temu, byłam taką Małą Dziewczynką przerażoną, bałam się
              nawet tego, że on będzie płakał, a ja nie będę wiedziała czemu.. Teraz jest inne
              podejście, człowiek z wiekiem mądrzeje no i nabywa nowych doświadczeń, szkoda
              tylko że ból się nie zmniejsza przy porodzie ;)
              Mam nadzieję, że wytrzymam do terminu :( Mój Synek przechodzi teraz ospę, tak
              się męczy Biedactwo, serce by Mi pękło jakbym miła dziś czy jutro jechać rodzic
              i Go zostawić...

              i niech ktoś Mi powie, że kobieta ŁATWE ŻYCIE MA .. ;)

    • jakub3232 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 17.02.10, 10:32
      Jak ja rodziłam w listopadzie 2005 to porodówkę wspominam niezbyt fajnie, po
      amniotomii (spuścili mi wody płodowe przebijając haczykiem), rozwarcie na ok
      3cm, skórcze od razu po amniotomii, ból był, zainteresowanie mną to ok 3-4 razy
      podszedł do mnie lekarz aby sprawdzić postęp rozwarcia a trwało wszystko 10
      godzin, nadle o 21 decyzja że cesarka, bo tętno dziecka drastycznie szybko
      spadało i po wszystkim była wielka ulga, że nie musiałam rodzić sn, bo byłam
      wystarczająco wycieńczona:(
      Opieka na patologii była o niebo lepsza. A na patologię trafiłam po 2 dniach
      pobytu w sali normalnej, bo gorączkowałam a i córeczka miała jakieś zakażenie i
      dawali jej jakieś antybiotyki.
      --
      www.suwaczki.com/tickers/2nn3lqxwkryfs1nz.png""
      target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/2nn3lqxwkryfs1nz.png"</a> alt="Suwaczek
      z babyboom.pl" border="0"/></a>www.suwaczki.com/tickers/2nn3lqxwkryfs1nz.png
        • ja_koszalin Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 17.02.10, 10:53
          a jak z dochodzeniem do zdrowia po cc? ja miałam też ciężki poród i też zero
          jakiejkolwiek pomocy i ulgi w cierpieniu ale urodzilam sn, teraz mam ulozenie
          posladkowe i chyba zdecyduje sie na cc ale bardziej obawiam sie tego ze potem
          bedzie mi ciezej wrocic do formy i wolalabym pocierpiec te kilkanascie godzin
          ale dla dzieciatka( mniejsze ryzyko ze cos moze sie stac przy takim porodzie)
          chyba zdecyduje sie na cc
          • frankowska_magda Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 17.02.10, 14:59
            Moja kuzynka pierwszego synka rodziła sn. Był to bardzo długi i męczący poród :(
            Po roku zaszła drugi raz w ciąże. Nie chciała się męczyć i załatwiła z lekarzem
            cc/oczywiście za odpowiednią kwotę ;) Po cc stwierdziła, że woli rodzić
            kilkanaście godzin w bólach. Po porodzie naturalnym szybciej doszła do formy,
            nie miała problemu z pokarmem. Po cesarce rana bardzo ją ciągnęła, nie mogła
            dźwigać, ruszyć się z łóżka. Dopiero po ok tygodniu "jakoś" zaczęła dawać sobie
            radę. Także nie wiem co jest lepsze...Sama miałam krótki ale ciężki poród, gdyż
            synek zaklinował się. Główka wyszła do łuku brwiowego i stanął. Zaklinowały się
            jemu ramionka w kanale rodnym. Był za duży. Gdzieś za 4 lata mam zamiar zajść
            drugi raz w ciążę i też stanę przed wyborem cc czy sn z obawy przed
            komplikacjami. Z reguły drugie dzieciątko jest większe...
          • jakub3232 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 18.02.10, 11:37
            Jak pisałam poród poprzez cc miałam o 21, córkę ma wpisaną godzinę urodzenia
            21:07 więc zaledwie kilka minut wszystko trwało, a razem z wyjęciem łożyska,
            wyczyszczeniem, zaszyciem było to ok 20-25 minut,
            zero bólu już odkąd dali znieczulenie w kręgosłup (nie pamiętam jego nazwy),
            pokazali mi córcię jak mnie zszywali, bo musieli niestety reanimować(nie
            oddychało, skóra niemal cała sina), bo jak pisałam wcześniej tętno dziecka
            spadało i tylko dlatego zrobili cesarkę, córka dostała kolejno 6,7,8 punktów w
            skali Apgar.
            Po nocy, którą przespałam i odpoczęłam przynieśli każdej po opakowaniu sucharów
            + dzbanek herbaty. Po "śniadaniu" kazali stawać i iść pod prysznic, ciężko było
            wstać, bo w końcu mięśnie brzucha przecięte, ale do łóżek przyczepiali takie
            rozwijane drabinki i trzymając się tego łatwiej było się podnieść. Co mogę dodać
            dojście do siebie zajęło mi 2-3 dni, potem nadal bolało przy wstawaniu ale jak
            bokiem się wstaje to prawie nie boli- takie moje małe spostrzeżenie. Do dawnej
            formy doszłam 7-8mego dnia po cc.
            Dlatego nie boję się porodu cc bo wiem, że boli tylko pierwsze 2-3 dni a potem
            da się żyć.
            • jusiajusia Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 19.02.10, 15:41
              Witajcie :)

              13 lutego urodziłam. Od poniedziałku w domku jestem.
              Teraz i ja mogę się podzielić informacjami na temat porodówki, położnictwa itp.

              Poród wiadomo bolał, bo bolec musi :D ale nacinania nie było, bo nacinają jak już koniecznie trzeba, opieka położnej i lekarza extra :) mili, sympatyczni. Bardzo Mi położna pomagała przy oddychaniu.
              Jeśli chodzi o położnictwo to też mi się bardzo podobała opieka, OSOBY pracujące tam są sympatyczne, hm.. a wszystkie zmiany zaliczyłam, no może dwie Panie od dzieciaczków są mało przyjemne z twarzy i charakteru :D ale to widać od razu hyhy
              Największym plusem jest to że wszystkie badania dzieci robione są w pokoju gdzie się leży. Jedyną rzeczą jaką Mama nie robi to nie kąpie.

              jeśli ktoś ma pytania można pisać do Mnie.. co do porodu..
              cały ból przeszedł Mi jak położyli Moja Anastazje mi na Brzuszku.. wtedy już się wszystko zapomina :)

              Dodam, że rodziłam w 2004r., wtedy to był meksyk, teraz jest rewelacja..

              Pozdrawiam Szczęśliwa Mama Allana (10.luty.2004) i Anastazji (13.luty.2010)
                • jusiajusia Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 20.02.10, 15:52
                  Dziękuję za Gratulacje. :)

                  To fakt zdania są podzielone, zależy jak się trafi, przecież wiadomo, że nie
                  zawsze człowiek ma dobry dzień.. :)

                  Ja jestem zadowolona.. A najważniejsze, że w domku Jesteśmy :)

                  Jednak jest jeden minus szpitala - godziny kolacji, obiadu, śniadania.. Jakoś
                  tak dziwnie rozłożone, kolacja za wcześnie, później umierałam z głodu, dobrze że
                  mąż mi herbatniki przynosił..

                  a co do porodów rodzinnych to dalej nie ma, a co do odwiedzin to jest tak :
                  że na sale gdzie leżałam z córeczką nie wpuścili męża, dziecinkę przez okno mu
                  pokazywałam :) bo to tylko 2 piętro więc coś maleńkiego było widać, a co do
                  spotkania ze mną to, wpuścili męża na korytarzyk z krzesłami i mogłam się z nim
                  zobaczyć :)

                  A i do Mam które dopiero będą rodzic, mądrze się spakujcie, ja miałam dużo
                  niepotrzebnych rzeczy :)

                  pozdrawiam
            • ewelkae Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 05.04.10, 21:26
              Czytam wasze opinie, ponieważ rodzę za półtora miesiąca (koniec maja 2010) i
              zamierzam rodzic w Koszalinie. Szukam informacji czy rzeczywiście warto brać
              prywatną położną ale czytając kolejne wpisy doszłam do cesarskiego cięcia.
              Pierwsze dziecko rodziłam przez cc w Białogardzie (ułożenie pośladkowe). Ja
              bardzo źle wspominam cc a zwłaszcza dochodzenie do siebie po tym zabiegu. Rana
              boli strasznie. Po około 8 godzinach od porodu przyszła położna i pomogła mi
              wstać. Ból był straszny. Trzęsłam się jak galareta i musiałam podejść do zlewu
              na sali gdzie położna mnie rozebrała i umyła. Byłam naga i mało minie to
              obchodziło, że ktoś patrzy bo tak mnie bolał brzuch i tak się trzęsłam, że
              trudno to opisać. Noc jakoś przetrwałam na lekach przeciwbólowych, Później było
              lepiej ale brzuch bardzo długo bolał. Blizna ciągnęła. Noszone ubrania drażniły
              ją ciągle. Nie ważne czy to były majtki czy spodnie czy coś innego. Już nie
              wspomnę o odrastających włosach łonowych które się wbijały w bliznę. Potem
              bardzo długo nie goliłam bikini. Ostatecznie dopiero gdzieś po półtora roku
              przestałam cokolwiek czuć w okolicach blizny. Nie wiem jak jest po naturalnym
              porodzie ale nie wierze tym opisom, że po tygodniu kobieta jest całkowicie na
              chodzie po cc. Wszystkim dziewczynom, które chcą cc powiem tyle: pamiętajcie, że
              taki poród to OPERACJA a nie wizyta u kosmetyczki.
                • lidpot Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 10.04.10, 21:15
                  Z całym szacunkiem - "dochodzenie do siebie" po cc, pewnie jak i po
                  każdej operacji, jest kwestią indywidualną.
                  Nie oczekuję medalu za męczeństwo czy za co tam, ale ja samodzielnie
                  poruszałam się po 18 h od zabiegu. Wtedy wyjęto mi cewnik i mogłam
                  iść pod prysznic. P.bólowe brałam raz, a w tydzień po cc
                  spacerowałam z małą w wózku.
                  Nie ma reguły. Jedni reagują lepiej inni gorzej. Ja akurat
                  lepiej...;-P
    • mamajulenki07 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 11.04.10, 11:59
      ja rodziłam córkę w 2007 roku- zrobili mi cc. poród wspominam nienajgorzej- pobyt w szpitalu już dużo gorzej... pielęgniarki jakby się umówiły- jedna zmiana super fajne dziewczyny, pełne empatii, druga- koszmar(wmawiały mi że mam chore dziecko, nie pomagały, siedziały w swojej kanciapie i nawet jak przyszłam do nich błagać o pomoc- nie ruszyły swoich dup)... na szczęscie spędziłam tam tylko 4 dni, ale już następnego po porodzie miałam ochotę zabrać dziecko pod pachę i nawiać :) zasada przetrwania na porodówce jest prosta= nie suchać się nikogo (pediatrzy również zdają się tam być za karę...),cierpliwie czekać na wypis i dzwonić do mamy, cioci, babci, przyjaciółek- zdawać się na ich doświadczenie i pomoc. słyszałam natomiast że dużo lepsza i milsza kadra jest na oddziale patologii.
      • frankowska_magda Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 24.04.10, 12:34
        ja rodziłam siłami natury, jednakże jakieś 7 lat temu-w klasie maturalnej miałam
        operację usuwania torbiela z jajnika z nacięciem brzucha troszeczkę poniżej
        linii majtek. Dostałam znieczulenie w kręgosłup. Powiem szczerze, że ból rany po
        tej operacji był o wiele, wiele większy niż po nacięciu krocza podczas porodu.
        Po porodzie wstałam i poszłam z małym dyskomfortem, natomiast po operacji było
        ciężko wstawać z łóżka, rana długo mnie "ciągnęła". Także choć troszeczkę
        potrafię wyobrazić sobie jak się czują kobiety po cc, gdzie rana jest
        większa+naruszenie macicy :( moim zdaniem lepiej jest rodzić naturalnie, jest
        więcej cierpienia podczas porodu ale już po porodzie o niebo mniej. Jeżeli jest
        taka konieczność to oczywiście ale z wyboru...z powodu komplikacji przy
        pierwszym dziecku(za duże) przy kolejnym kto wie jak dojdzie do rozwiązania...
        • aklime86 Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 24.04.10, 14:06
          witam. czytam waszewszystki opinie dziwczeta i mam chec opowiedzic jak to
          wygladalo u mnie. otoz ja rodzilam prawie dwa lata temu. a bylo to tak... ciaza
          jak najbardziej prawidlowa wszystko ok nawet znalismy juz plec dziecka i
          oczywiscie wizyty byly co miesiac. do kolejnej juz nistety nie doczekalam bylam
          akurat w 25/26 tygodniu ciazy. w srode mialam miec wizyte lecz w poprzedzajaca
          sobote zaczalk mi wyciekac jakis plyn wiec pojechalismy na izbe przyjec tam
          frajer bo tak tylko moge okreslic tego podlego czlowieka powiedzial ze mam sie
          klasc natychmiast na oddzial i ze ciaza zagrozona wrzasnal na mnie nie wiem
          dlaczego z wilka pretensja wiec ja jako ze pierwszy raz rodzilam to sie poprostu
          pajaca posluchalam. niestety nie wytrzymalam dlugo i juz w niedziele sie
          wypisalam sama a to wlasnie przez jgo stosunek do mnie i do mojego meza co to
          byl za podly czlowiek... dziewczyny naprawde straszny. lezalam w domu tak jak mi
          kazano w szpitalu do wtorku wieczorem i we wtorek zglosilam sie do swojego
          ginekologa ale prywatnie bylam strasznie blada i ogolnie wygladalam jak
          smierc.dostalam od niego skirowani do szpitala opowiedzialam co sie dzialo cala
          ta historie i powiedzial mi ze dzis czyli we wtorek on jest wiec najlepiej zebym
          poszla jutro czyli w srode rano zeby sie na niego nie natknac. i faktycznie. juz
          go na szczescie nie bylo. jakos dotarlam na oddzial chociaz juz od poczatku
          traktowano mnie jak intruza bo si wypisalam a nie brano pod uwage dlaczego to
          zrobilam. pozniej zalowalam tego bo powinnam skarge zlozyc na niego zamiast
          stamtad uciekac to mialby po dupie ale trudno. stalo sie. gdy przyjeli mnie na
          oddzial to bylo kolo 8 rano a juz albo dopiero o 12 polozyli do csarskiego
          ciecia. zapomnialam dodac ze z wtorku na srode dostalam skurcze i sidzac na
          izbie przyjec juz i dawalam rady. nie byl to bol nie do zniesienia alk balam sie
          o malnstwo bo przeciez ni byl to nawet 6 miesiac. jak wspomnialam o 12 wzieto
          mnie dopiero na porodowke dostalam najpirw jedn zastryk w kregoslup taki
          znieczulajacy to miejsce zeby za chwile dostac jeden albo dwa juz ni pamietam
          znieczulajace od pasa w dol. dziewczyny doslownie powiedzialam mezowi pozniej z
          jak tak nma wygladac porod to j moge rodzic codziennie, naprawde. juz 12.20
          wyciagneli maluszka a tak 12.35 wracalam na sale. polozn po porodzi cudowne
          lezalam na patologi. jak pisalam urodzilam w srode i gdybym nie miala
          podwyzszonego crp milam ponad 100 a jst dozwolone do 5 czy 6 to wyszlabym juz w
          piatek czyli po dwoch dobach ale zaczelo wkoncu spadac i w sobote bylam juz w
          domku. nistety sama bz mojego skarbusia. o nim tez napisze ale w nastepnym
          wejsciu. co do rany to zaszyli mnie kolo 12.30 a juz o 20 chodzilam pod prysznic
          itd. dwie noce bylam na ketonalu czy czyms takim a pozniej juz normalnie dawalam
          rade. rana szarpala ale nie byl to niewiem jaki bol wiec nie przesadzajcie
          dziewczyny to u dentysty jest bol naprwde mowie szczerze. zdjecia szwow si balam
          ale bylo bardzo ok. to nie sa taka jak chyba kiedys t typowe ptelki tylko taka
          jedna dluga nitka zylka i pani lapie za brzuh i za nitke i ciagnie. nawt se nie
          czuje
          • jasti_jasti Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 05.04.11, 17:23
            Podbijam temat
            czy są kobiety które rodziły w 2011?
            jak jest w koszalinie? czy można liczyć na znieczulenie? i czy w ogóle kręci się tam anestezjolog na porodówce? jeśli jeszcze nie to gdzie na pomorzu mozna rodzić ze znieczuleniem?
            wiem że po cc się gorzej dochodzi do siebie ale może przeżycia są mniej traumatyczne:)
            co zabrać do szpitala i dlaczego nikt nie mówi o osłonkach plastikowych na piersi - sutki bo dziecko przecież gryzie sutki co bardzo boli!!
            wiem że wyremontowali oddział ale czy personel tez naprawdę jest wyremontowany bo mam tam trzy kolezanki i wiem ze na pewno mi nie pomogą mają taką zasadę gdyż jak mówią "jak pomagają kolezance przy porodzie to po wyjściu ze szpitala kolezanka przestaje być koleżanką" co one tam robią że nie warto mieć koleżanki przy porodzie, myslałam że to ułatwia poród a nie utrudnia
            czy może jednak wybrać inny szpital gdzie nie zna się nikogo?
            wiem jak moja kolezanka - połozna rodziła na swoim oddziale i wszyscy lekarze przyszli " popatrzeć" i pośmiać się z niej, nie wiem jak ona to zniosła?
            może inne szpitale sa lepsze i bardziej przyjazne??
            czy rzeczywiście ustka jest taka dobra w końcu to nie daleko?
            może kołobrzeg ? lub białogard?
            tylko aby był czas na dojazd i aby miał kto zawieżć?
            Pozdrawiam

            • mamuchap Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 05.04.11, 19:38
              koleżanka rodzila kilka dni temu. Mimo usilnych starań i chęci nie udało sie urodzic naturalnie i zrobili niestey cesarke.
              Nie uważam, aby zecarka na zyczenie była czymś dobry. Gdyby matka natura chciała, aby dziecko na świat wychodziło przez przuch to by tam zainstalowała jakis suwak.

              Pierwsze dziecko rodziłam 7 lat temu i to był koszmar, straszna obsługa. Teraz było o niebo lepiej, chociaz nie wszystko przebiegło tak jak chciałam, ale nie narzekam.

              Zapraszam Ciebie TUTAJ. Znajdziesz wiele cennych porad, a po zalogowaniu - także koszalińskie chustomamy. spotykamy się czasami na plotkach i spacerkach :)
            • olafamama Re: poród w Koszalinie,wasze porady,uwagi itp. 13.04.11, 20:07
              jasti_jasti napisała:


              "wiem że po cc się gorzej dochodzi do siebie ale może przeżycia są mniej traumatyczne:) " -> miałam cc, wierz mi, lepiej się czulam niż wiele innych rodzących naturalnie. zatem wszystko zależy od organizmu i tego co siedzi w głownie

              "jak jest w koszalinie? czy można liczyć na znieczulenie? i czy w ogóle kręci się tam anestezjolog na porodówce? jeśli jeszcze nie to gdzie na pomorzu mozna rodzić ze znieczuleniem?" ->nie można rodzić ze znieczuleniem, chyba ze w prywatnym szpitalu, ale to powoduje wiele kompikacji i chyba trzeba je podać w odpowiednim momencie, jeśli znieczulenie zostanie podane za szybko to nie zadziała, a jeśli za późno to skomplikuje poród i np moze sie zdarzyć, że muszą wyciągać dziecko za główkę szczypcami ( czy jak to tam się fachowo nazywa ) bo Twój organizm odmawia posłuszeństwa ze względu na znieczulenie,anestezjolog jest zawsze w razie potrzeby robienia cc.

              " dlaczego nikt nie mówi o osłonkach plastikowych na piersi - sutki bo dziecko przecież gryzie sutki co bardzo boli!! " -> nie boli. czym ono ma gryźć skoro zębów nie ma ? ? ? osłonki zniekształcają podniebienie dziecka dlatego sa odradzane.

              "może inne szpitale sa lepsze i bardziej przyjazne?? "-> nie wiem, w koszalinie było ok ale jak chcesz to zawsze możesz jechać do innego szpitala, nikt Cię nie zmusi żebyś tutaj rodziła. Możesz wybrać jakiekolwiek inne miasto

              Dobra Rada : zapisz się do szkoły rodzenia.
              pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka