Dodaj do ulubionych

nowe Koszalinianki :)

22.11.11, 17:36
hej:)
od dwóch miesięcy mieszkam w Koszalinie, wcześniej mieszkałam w Szczecinie i nie mam tutaj żadnych znajomych. Z mężem mieszkamy sobie w nowym mieszkanku, ale cierpię na brak znajomych.. szczerze.. jestem w trakcie szukania pracy, w czerwcu się obroniłam i brak zajęć doprowadza do szału, stąd pomysł na regionalne forum Koszalin :)
Obserwuj wątek
    • bejsibejsi Re: nowe Koszalinianki :) 22.11.11, 18:29
      A co Cie sprowadziło do Koszalina? Witamy :)
    • j0tj0t87 Re: nowe Koszalinianki :) 22.11.11, 19:27
      Witamy, witamy.
      • katherin19 Re: nowe Koszalinianki :) 22.11.11, 19:37
        Ooo jak fajnie, że jest odzew!! :)
        Szczecin nie zbyt mi się podobał, szary, brudny i wszędzie daleko, aby załatwić jedną sprawę trzeba było mieć cały dzień, w godzinach szczytu na samo pokonanie trasy z pkt a do pkt b było wyczynem heh, ludzie tu wydają się bardziej mili, spokojniejsi, niestety od pewnego czasu doskwiera mi ta "samotność" wśród znajomych. W dodatku mój dom rodzinny jest nie co bliżej z Koszalina niż Szczecina i mieszkania o "pokój" tańsze. Ostatnio zaczyna mi to trochę przeszkadzać, że aż nad to za duży w tym mieście spokój..
        • bejsibejsi Re: nowe Koszalinianki :) 23.11.11, 14:07
          Koszalin nie jest wielkim miastem i załatwianie spraw nie jest tu tak bardzo uciążliwe. Ale to fakt - wieczorami miasto jest spokojne :) Kwestia gustu :)
          • ziaja87 Re: nowe Koszalinianki :) 23.11.11, 20:06
            :)Witam:)
            Ja tez całkiem niedawno się tu przeprowadziłam (2,5 roku temu i również przez jakiś czas mieszkałam w Szczecinie, mam takie samo zdanie o tym miescie co Ty:)) Poznałam już parę osób, ale nie jest to to samo co w rodzinnych stronach. Wiem co czujesz;) Bedzie dobrze trzeba tylko wyjść do ludzi.
            • katherin19 Re: nowe Koszalinianki :) 23.11.11, 20:27
              Fajnie wiedzieć, że ktoś podziela mój los:P
              Pracujesz tutaj? Pewnie stąd Ci znajomi?
              Póki co jeszcze nie jest tak źle, mam męża z którymi przesiaduje 24 godziny na dobę hehe, a żeby od niego odpocząć chodzę na fitness i to tyle. Ale i tam nie z kim pogadać, może w końcu z kimś tam nawiążę kontakt. Gorzej gdy mąż wypłynie (bo jest marynarzem)i wtedy nie widzi mi się siedzieć samej w domu przez 4 miesiące!!

              Rozpaczliwie szukam pracy, mam nadzieję, że w końcu coś się ruszy...
              • ziaja87 Re: nowe Koszalinianki :) 23.11.11, 20:42
                Znajomi to bardziej z pracy męża, jest żołnierzem:) Ja osobiście pracy szukałam około roku, w końcu pod koniec września się udało i pracuje:)! No ale po moim kierunku to nie mogłam liczyć na znalezienie szybko pracy.
                • katherin19 Re: nowe Koszalinianki :) 23.11.11, 20:57
                  a można wiedzieć jaki kierunek skończyłaś?
                  Ja jestem po kosmetologii, a niestety w Koszalinie nie ma większego podziału na kosmetyczki i kosmetologów.. więc mam lekki problem.
                  Cóż łudzę się, że w końcu odnajdę się w tym co lubię i będę w końcu szczęśliwa:)
                  • ziaja87 Re: nowe Koszalinianki :) 23.11.11, 21:01
                    Resocjalizacja:) Niestety w naszym kochanym kraju dla młodych, zdolnych i pełnych zapału do pracy jest brak wakatów no chyba że ma się znajomego....Prace znalazłam w innej branży, nie powiem w czymś w czym również dobrze się czuje, a najważniejsze pracuje z ludźmi;)
                    • katherin19 Re: nowe Koszalinianki :) 23.11.11, 21:06
                      Oj tak, jest z tym nie lada problem.. a większy chyba z zarobkami, szukają "jeleni" którzy będą pracować za darmo, ale przecież każdy to tylko człowiek. Nie mówię o jakiś mega zarobkach ale przy dzisiejszych cenach wszystkiego, 1500zł to śmiech na sali :\ A i tak pracodawcy walczą aby dawać mniej.. obłęd..
                      niestety po paru miesiącach siedzenia w domu, pójdę do pracy chyba tylko po to aby spotkać się z ludźmi.. gdziekolwiek!
                      • ziaja87 Re: nowe Koszalinianki :) 24.11.11, 21:28
                        No niestety to jest prawda;( Ja osobiście po jakimś czasie tez przestałam szukać pracy w miarę dobrze płatnej, chciałam już pójść miedzy ludzi żeby nie siedzieć samej w domu. Mam nadzieje, że szybko znajdziesz znajomych:)
                        • catharsism Re: nowe Koszalinianki :) 16.12.11, 22:43
                          Witam samotne koleżanki. Również podzielam wasz los ;) Ja troszkę dłuższy staż samotności, ale też myślę że to kwestia pracy. Też nie mogę znaleźć od paru lat stałej. Czasem gdzieś dorobię to tu to tam, ale ogólnie tak sobie. Nawet się fajnie składa bo zawodowo zbliżona jestem do was. Jeden zawód nie piał popytu, wzięłam się za drugi, ale też kiszka;( Trzeba mieć tu naprawdę barczyste plecy. A ja nie stąd. Z południa Polski przybywam. Najgorzej że człowiek wyrwałby się z domu, ale nie ma z kim. Fitnesy też przeszłam, po prostu trzeba trafić na pokrewną duszę. Och ta samotność...
                          • katherin19 Re: nowe Koszalinianki :) 18.12.11, 21:28
                            Hej Catharsism:)
                            nie zazdroszczę Ci tak jak i sobie, ale jakoś pociesza mnie, że ktoś podziela nasz los, bo dzięki temu tworzymy pewną grupę osób którym razem może być raźniej :)
                            Ja też jestem w trakcie rozmów kwalifikacyjnych, a może na dniach rusze coś większego. Jestem na przełomie jakiegoś małego załamania.. przestaje być szczęśliwa, życie mnie nie satysfakcjonuje.. Czas to zmienić, może uda nam się spotkać niebawem ;) jeśli któraś z Was miałaby ochotę.
                            Też chodzę na fitness myślałam, że coś to pomoże, ale nie, bo niby kiedy z kimś porozmawiać, a na samych zajęciach rozmawiać się nie da, więc bez sensu.
                            • catharsism Re: nowe Koszalinianki :) 28.12.11, 23:36
                              Hej , jak tam po świętach. Ja miałam trochę pracy, w końcu rodzina mnie nawiedziła i można było nadrobić zaległości i do późna pogawędzić jak za starych dobrych czasów:) Jak tam praca? U mnie nadal ani widu ani słychu, marne nadzieje, a temat staje się już obsesją. Myślę że miałybyśmy o czym rozmawiać, mamy podobne dylematy. O życiu w Koszalinie można gadać i gadać. Tubylcy mają swoich znajomych z pracy, rodzinę, raczej nie są zainteresowani bliższą znajomością z obcymi, a wolny czas spędzają z rodziną:( Ja się tak męczę już parę lat, próbowałam z działalnością, ale nic nie wyszło.Już brak mi pomysłów , a wszystko wokół staje się coraz bardziej przytłaczające. Zaczynam myśleć pomału na wyemigrowanie stąd do większego miasta, ale na razie to niemożliwe.
                              • catharsism Re: nowe Koszalinianki :) 28.12.11, 23:42
                                ...też jestem po kosmetyce :( i też związana z mundurem ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka