pianista171
30.06.05, 16:55
"Tak" dla hipermarketów
Słupscy radni otworzyli drogę inwestorom, którzy chcą budować centrum
handlowe w śródmieściu Słupska oraz hipermarket Castorama przy ul.
Westerplatte.
Zainteresowani inwestorzy będą już mogli zabiegać o pozwolenie na budowę, bo
wczoraj radni zatwierdzili miejscowe plany zagospodarowania, które przewidują
w tych miejscach budowę obiektów powyżej 2000 metrów kwadratowych.
Plan dotyczący placu po spółdzielni Margo przy ul. Mickiewicza, gdzie Andrzej
Dębowski, były właściciel Dom-Plastu chce budować swoje centrum handlowo-
rozrywkowe, właściwie nie budził emocji. Ostatecznie za głosowało 15 radnych,
przeciw byli radni LPR, a Bogusław Dobkowski wstrzymał się od głosu.
O wiele goręcej było przy zatwierdzaniu planu zagospodarowania terenu między
ulicami Westerplatte i Hubalczyków, gdzie inwestor chce budować hipermarket
budowlany Castorama. Leon Szymański przekonywał, że ulica Westerplatte nie
jest dostosowana do przyjęcia wielkich ładunków. Mirosław Banaś przypomniał,
że już dwa lata temu zaprotestowały przeciw temu hipermarketowi 23 firmy
budowlane.
Z kolei Joanna Walkowiak, przedstawicielka hurtowni budowlanej Fimal mówiła o
tym, co czeka mieszkańców tej dzielnicy: budowa obiektu o powierzchni 10
tysięcy metrów kwadratowych, który będzie funkcjonował codziennie od 6 do 22,
a cały czas będą do niego dostarczane materiały przez wielkie ciężarówki.
- My się nie boimy konkurencji, bo w Słupsku już działa ponad 20 hurtowni
budowlanych, a niedługo w Kobylnicy powstanie Obi, a w Słupsku - Bricomarche.
Chodzi o to, aby powstał mały market do 2000 mietrów kwadratowych
- przekonywała.
Jednak większość radnych jej nie posłuchała. Prezydent Kobyliński i jego
urzędnicy mówili, że budowa hiepermarketu jest korzystna dla mieszkańców, bo
będą taniej kupować, w nowoczesnym obiekcie, a zarobi na tym miasto oraz
miejscowe firmy budowlane, które będą budować Castoramę.
Ostatecznie za było 13 radnych, przeciw 7 radnych, a 4 wstrzymało się od
głosu.
Zbigniew Marecki
Dlaczego w zakichanym Słupsku potrafią się starać o hipermarkety, a w
Koszalinie nie ma jeszcze ani jednego?