Dodaj do ulubionych

"Mocarstwowe zapędy" Koszalina.

23.08.05, 11:29
Hello. Jest tu ktos? Ostatnio zakonczyły się "konsultacje społeczne" w
sprawie połączenia Koszalina z gminą Świeszyno. Wynik - negatywny. Ja
osobiście miałem okazję ostatnio rozmawiać z mieszkancami gminy. Wszyscy
(prawie) byli zadowoleni z tego,że do połączenia nie doszło i mówili o
tytułowych "mocarstwowych zapędach Koszalina". Może i mieli trochę racji, że
są przeciw. Przecież "przyłączone" kilka lat temu Sarzyno nic na włączeniu
nie zyskało a nawet straciło - zastój inwestycyjny (drogi, chodniki,
kanalizacja) w porównaniu z sąsiednim Konikowem. Jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • andre3b Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 23.08.05, 12:02
      Mikietyńskiemu chodziło chyba głownie o lotnisko, bo niby czemu Koszalin ma
      inwestować w coś co nie leży na jego terenie. Nie wiem co zyskało Sarzyno na
      przyłączeniu do Koszalina, ale wiem co zyskała np. taka Raduszka . Zyskała
      wodociąg, gazociąg, oświetlenie głownej ulicy, autbus MZK( kiedyś musieli
      chodzić 2 km do Kretomina, albo Konikowa) za przejazd który płacą stawke
      miejską, a nie podmiejską, taksówki jeźdżą taryfą miejską, linię
      telefoniczną,regularne odśnieżanie w zimie, łatwiejszy dojazd do urzędów(
      łatwiej dojechać do Koszalina niż Świeszyna,a tym bardziej Manowa), niższe
      podatki, no i pizze dowożą gratis:)
      • naczelny.prezess "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. - lotnisko. 23.08.05, 12:31
        Masz rację. Miekietyński chciał lotniska. Nie wiem czy ono jest na chwilę
        obecną aż tak potrzebne. Ale już chyba rozumiem o co chodzi: nie trzeba kupowac
        od wojska ziemi, można przejąć jako samorząd gminy na terenie którego lotnisko
        lezy.(kiedyś gminy mogły przejmowac od armii, ale czy tak jest teraz to głowy
        sobie uciąć nie dam). Sarzyno natomiast to (nie obrażając jego mieszkanców)
        zadupie. Niby w granicach miasta ale autobus raz na 2 - 3 godziny dojeżdza. A
        MZk mówi, że do kursów podmiejskich (sic!) dopłacać nie będzie.
    • andre3b Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 23.08.05, 13:42
      Ja coś czuję ,że Sarzyno to większym zadupiem byłoby dla Świeszyna bo to
      miejscowość znacznie oddalona od reszty gminych wsi. Słyszałem że już niedługo
      mają się zabrać za przebudowe Połczyńskiej aż do Sarzyna ( nowa nawierzcnia, ,
      infrastruktura podziemna, chodniki, latarnie, itp)więc trochę się zmieni. Jeżeli
      chodzi o MZK to problem polega właśnie na tym że ościenne gminy nie chcą płacić
      za swoich "ulgowych" pasażerów i miasto zaczyna( słusznie) protestować, bo niby
      dlaczego Koszalin ma dopłacać do nie swoich mieszkańców. Niestety Sarzyno leży
      na trasie przejazdu podmiejskiej dziwiątki i przy okazji im tez się dostaje po
      d...Problem powinnien być rozwiazany po przez budowę końcowego przystanku w
      Sarzynie i dzięki temu możnaby puścić więcej autobusów dojeżdżających tylko do
      tego osiedla.
      • naczelny.prezess Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 23.08.05, 14:35
        Rzeczywiscie, dostali pieniądze (araczej mają dostać) na przebudowę
        Połczynskiej. Moim zdaniem jednak miasto do tej pory nie rozpieszczało
        południowych dzielnic. Bardziej skupiało sie na dzielnichach północnych i tam
        ładowało pieniądze w uzbrojenie terenu. A przeciez na południu miasta jest cała
        masa terenów, które moznaby wykorzystac m.in pod budowę hipermarketu (olbrzymie
        połacie terenu Połczyńska / Słowiańska / Działkowa.
        • andre3b Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 23.08.05, 14:59
          Oczywiście masz rację, ale musisz pamiętać że łatwiej zaniedbać osiedla domków,
          niż wielkie blokowiska. Miej ludzi mieszka, mniej będzie protestowało,a i
          obciach przed przyjezdnymi mniejszy:) Wyobrażasz sobie Przylesie bez dróg
          asfaltowych, chodników, czy latarni:)?
          • naczelny.prezess Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 23.08.05, 15:09
            Przylesia to raczej nie, ale na grzyba było budować w szczerym polu os Unii
            Europejskiej? (z resztą też "niedozbrojone" - jest wszystko, tylko drogi
            tymczasowe). A tak żeby dojechac do Raduszki (Koszalin) trzeba wyjechac poza
            Koszalin i z powrotem do niego wrócić. Nie ma bezpośredniej drogi. Jedna przez
            Kretomino, druga przez Konikowo. A za cmentarzem tyle wolnego terenu,
            długggggoooo nic, seminarium, nic i osiedle. Co prawda specjalistą z dziedziny
            planowania przestrzennego nie jestem, ale na "równomierną zabudowę" to mi to
            nie wygląda.
            • andre3b Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 23.08.05, 15:36
              A co powiesz o Strefie Ekonomicznej? Byłem przekonany, ze będą zabudowywane
              tereny przy samej ulicy BOWID, a tu jadę kiedyś , patrzę, kończy się ulica,
              zaczynają jakieś płyty, które ciągną się jescze jakiś kilometr w szczere pole i
              dopiero tam budują fabryki:) Może jakiś sens w tym jest. Może te tereny między
              strefą,a Bowid zrobią się automatycznie bardziej atrakcyjne dla potencjalnego
              inwestora?
              • andre3b Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 23.08.05, 15:41
                A z Raduszką to jest tak, ze jak miasto w osiemdziesiatych latach wchłaniało
                ościenne wioski( Raduszka, Sarzyno, Lubiatowo, Dzierżęcino itp) mieszkańcy
                Raduszki zgodzili się na to ,a Kretominiacy nie i stąd ten dziwny stan rzeczy.
            • jkammer Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 25.08.05, 08:44
              naczelny.prezess napisał:

              > A tak żeby dojechac do Raduszki (Koszalin) trzeba wyjechac poza Koszalin
              > i z powrotem do niego wrócić. Nie ma bezpośredniej drogi. Jedna przez
              > Kretomino, druga przez Konikowo.

              Sprawdzałem.
              Jadąc do Raduszki drogą na Świeszyno i skęcając "w Konikowie" ani razu nie
              przekraczamy granic administracyjnych Koszalina.
              • naczelny.prezess Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 25.08.05, 12:50
                No i jestem z powrotem. Witam. Co do Raduszki od strony Konikowa to byc może
                tak jest,ze nie przekraczamy granic miasta. Mogłem się pomylic sugerując sie
                tablicami, które mówia o końcu obszaru zabudowanego. Co do strefy - racja.
                Byłem tam ostatnio. Niedostateczna infrastruktura drogowa. Niektórym inwestorom
                zaczyna to przeszkadzać. Byłem też ostatnio w Lubiatowie i Dzierzęcinie. I
                powiem tak: z jednej strony narzekania bo Lubiatowo nie miało do niedawna w
                całosci dostępu miejskiego wodociągu ( a może nadal nie ma) a z drugiej strony
                zadowolenie bo ziemię z rolnej na budowlaną się przekwalifikowało i pod
                budownictwo sprzedało.
                • naczelny.prezess Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. strefa 25.08.05, 12:58
                  A i przypomniałem sobie, że kiedyś gdzieś była taka informacja, że tereny przy
                  samej ulicy BoWiD są we władaniu skarbu państwa i osób prywatnych. Część z nich
                  ma charakter rolniczy. Gdzie indziej z kolei na terenie strefy (nie wiem czy
                  przy samej BoWiD podobno biegnie gaząciąg wysokociśnieniowy. No i jest jeszcze
                  linia 100kV, ale to bardziej w głębi obszaru strefy.
                • andre3b Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 25.08.05, 15:18
                  Oj przekraczamy przekraczamy granice miasta w Konikowie:) Dwodem na to jest
                  chociażby to, że zjeżdzając w Konikowie z trasy połczyńskiej w stronę Raduszki
                  droga jest dziurawa i zniszczona, a po kilkudziesieciu metrach nagle robi się
                  całkiem znośna:) Kika lat temu miasto tą droge remontowało, ale oczywiście
                  zostawiło niewyremontowany jej fragment nie należacy do Koszalina:) To tak jak
                  na ulicy Paproci remontowali asfalt i stawiali latarnie tylko do tablicy Kretomino:)
                  • naczelny.prezess Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 25.08.05, 15:26
                    Teraz to już nie jestem pewien jak to jest z granicami miasta na kierunku
                    Konikowo. A w Raduszce cos tam kombinują z przystankami MZK. Nie dość, że mało
                    kursów...to jeszcze przystanki kasują, no ale jak postawili na wjeździe na
                    posesje. Kto wydał pozwolenie na taką lokalizcję?
                    • andre3b Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 25.08.05, 20:02
                      hehehe. Nawet nie wiesz jak dobrze znam ten temat :-) Własnie o to chodzi, że
                      nikt nie pozwolił, poza tym ten przystanek stoi na prywatnym gruncie. ZDM od
                      jakiś 12 lat łamie prawo własności,a dodatkowo przystanek jet niezgodny z
                      przepisami ruchu drogowego i jest opinia policji(widziałem ją) , która mówi że
                      tak naprawdę to za każdym razem kierowca MZK, który tam się zatrzymuje powinnien
                      dostać mandat i punkty karne:-) Facet którego to dotyczy najbardziej już od 1997
                      roku( od roku bardzo intensywnie) walczy z ZDM, MZK i Urzędem Miejskim, ale
                      nasze władze PO PIS tolerują totalne bezprawie . Podobno cała sprawa ma być
                      opisana w Głosie Koszalińskim w piątek:) Jest niezła zadyma heheheheh
                      • naczelny.prezess Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 26.08.05, 10:02
                        Nie podsuwaj im tego pomysłu, bo jeszcze gotowi go zrealizować :) A tak nasza
                        ekipa odpowiedzialna z drogi (ZDM) to faktycznie w mieście burdel zrobiła. I
                        nie chodzi tu juz tylko o remonty. Organizacja ruchu: osiedle Rokosowo wyjazd z
                        uliczek osiedlowych na głównie ciągi osiedla nie zwsze jest zonakowany i wtedy
                        skrzyżowanie dróg równorzędnych i obowiązuje zasada prawej strony. A tymczasem
                        kierowcy mnknący drogą "główną" do której prostopadle przylega inna droga nawet
                        nie myślą zwolnic.
                          • naczelny.prezess Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 26.08.05, 10:25
                            Nie, no to co z Raduszką to debilizm jest i jawne olewanie prawa. Ale jak
                            mówił pan rzecznik MZK (który jest tez rzecznikiem bodajże starostwa)
                            przystanek musi istnieć "ze względów społecznych". (coś było w Głosie Pomorza
                            we wtorek albo wczoraj, nie pamiętam)
                            • andre3b Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 26.08.05, 10:36
                              Przystanek wcale ne musi istnieć, a to że on tam nadal stoi to jest tylko dobra
                              wola właściciela gruntu i w każdej chwili facet może sobie ten przystanek
                              wykopać i uwierzcie mi że wkrótce to zrobi, a kosztami obciąży ZDM i jeszcze
                              zarząda w sądzie zaległych pieniędzy za dzierżawę terenu za ostatnie kilkanaście
                              lat:-) Mam pytanie do tego rzecznika? Czy ja "ze względów społecznych " mogę
                              złamać prawo, wejsć do jego domu, zabrać fotel i dac go bezdomnemu na dworcu,
                              żeby biedak nie musiał siedzieć na zimnej ławce? Albo jeszcze lepiej. Niech
                              rzecznik udostępni swoje mieszkanie bezdomnym, ze wzgledów społecznych to jest
                              bardzo uzasadnione...
                                • andre3b Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 26.08.05, 11:23
                                  I to jest właśnie najzabawniejsze, bo wszyscy chcą mieć przystanek pod nosem, bo
                                  przecież nie będą szli 500 metrów dalej " krętą i niebezpieczną drogą bez
                                  pobocza", którą i tak chodzą,a jak powiesz jednemu czy drugiemu, zeby zabrał sobie
                                  przystanek pod swoja posesje to robią głupie miny heheheh
                                  • naczelny.prezess Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 26.08.05, 11:31
                                    A, i jeszcze coś, czemu do diabła skoro jest to "wąska i kręta droga" ZDM nie
                                    zrobi nic w tym zakresie? Pieniędzy brak? I jeszcze o ile pamiętam pan
                                    niedorzecznik mówił cos, że zmiana trasy linii to bardzo skoplikowana sprawa
                                    (Hę???). A nie mogliby pomysleć o doprowadzeniu linii nr 9 do Raduszki? Wtedy i
                                    Sarzyno byłoby happy.
                                    • andre3b Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 26.08.05, 12:00
                                      Też o tym myślałem:)Co prawda jest tam strasznie wąska droga Raduszka-Konikowo,
                                      ale ciężarówki, dzwigi jakos sobie radzą więc autobus też powinien dać sobie
                                      radę, zresztą MZK ma busiki, które też mógłby wykorzystać na tej nowej linii, no
                                      i mieszkańcy Sarzyna mieliby więcej kursów. Jakie to proste, tylko że trzeba
                                      mieć mózg, a nie trociny
            • jkammer Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 26.08.05, 11:55
              Między Sarzynem (i również Konikowem) a Raduszką jest 400-800 metrowy pas terenu
              wykluczony z zabudowy tzw. pradolina rzeki Raduszki. Z tego względu Raduszka
              stanowi osiedle "oderwane od zwartej zabudowy Koszalina" i "jednolity zespół
              Raduszka - Kretomino".
              Dla terenów Sarzyna zostanie opracowany plan zagospodarowania terenu, jednak w
              tej chwili nie jestem w stanie określić dokładnego terminu rozpoczęcia tych prac.
              Wiąże się to również z tym, że przez teren Sarzyna obwodnica drogi krajowej
              ekspresowej S-11 Kołobrzeg - Poznań.
      • naczelny.prezess Re: "Mocarstwowe zapędy" Koszalina. 30.08.05, 17:52
        mg45 napisał:

        > Jest tak jak z przyłaczeniem środkowopomorsjiego do Szczecina!
        Nie, to przesada!! Zupełnie inna ranga problemu. Ja bym z kolei na siłe całej
        gminy nie przyłączał bo i po co? Tylko to co jest najbilzej miasta tzn.
        Konikowo i Kretomino (z gm. Manowo) Ich mieszkancy i tak przecież większość
        spraw w Koszalinie załatwiają.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka