Środkowopomorskie ze stolicą w Słupsku...

08.04.06, 21:06
... co Wy na to?
Podobno najnowszy pomysł działaczy stowarzyszenia na rzecz powołania
województwa Środkowopomorskiego to przekazanie całej władzy do Słupska.
Dlaczego, ano dlatego że słupszczanie dość sceptycznie podchodzą do powołania
nowego województwa. Umiejscowienie stolicy w Słupsku (tylko w Słupsku, bez
podziału na dwa miasta) ma przekonać mieszkańców tego miasta do poparcia
pomysłu utworzenia Środkowopomorskiego.
    • pedro21 Re: Środkowopomorskie ze stolicą w Słupsku... 08.04.06, 22:36
      Wymyśl jakąś bardziej sensowną prowokacje, bo tutaj nikt w takie bajeczki rodem
      z filmów S-F nie uwierzy :-)))
      • ksztab01 Re: Środkowopomorskie ze stolicą w Słupsku... 09.04.06, 22:23
        Pedro! Przyznaję, że to miała być prowokacja. Dlaczego? Ano widzisz, my
        Słupszczanie w większości mamy wrażenie, że Wy - Koszalinianie - mówiąc
        Środkowopomorskie macie na myśli Koszalińskie. Uwierz mi, że chciałbym się
        mylić. Pozdrawiam.
        • andre3b Re: Środkowopomorskie ze stolicą w Słupsku... 10.04.06, 09:45
          Nie znam takiego człowieka z Koszalina, który powiedziałby,że
          Srodkowopomorskie tak, ale ze stolicą wyłacznie w Koszalinie, natomiast takich
          głosów z Waszej strony słyszałem wiele. Z czego to wynika?
          W tym regionie jedyna możliwa opcja to podział władzy między te dwa miast.
          Mozna byłoby zorganizować stolice w trzecim mieście np. Szczecinku, czy Sławnie,
          ale to jest nierealne ze względu na koszty.
    • andre3b Re: Środkowopomorskie ze stolicą w Słupsku... 08.04.06, 22:55
      > ... co Wy na to?

      a my jak na lato :-)
      • brat187 Re: Środkowopomorskie ze stolicą w Słupsku... 10.04.06, 11:25
        Bzdura. Dzielenie się władzą proponowano i nikt specjalnie się tym w Słupsku nie
        przejął. Stolica nie ma tu nie ma nic do rzeczy. Zresztą ten temat -
        Środokowpomorskie, jest w Słupsku od dawna zamknięty
        • andre3b Re: Środkowopomorskie ze stolicą w Słupsku... 10.04.06, 11:40
          Nikt to znaczy TY ? Poza tym jeżeli temat dla Ciebie jest zamknięty to po co
          zaczynasz dyskusje ? Zwróc uwage, że to ktoś ze Słupska znowu zaczyna
          rozdrapywac tę kwestie , więc chyba problem SP u Was dalej jest aktualny, bo w
          Koszalinie już nikt o tym nie mówi i mało kto myśli :-)
          • krisssy Jestem z Koszalina i mówię NIE 11.04.06, 23:19
            tak jest proszę Państwa. Mówię nie. To tylko podjudzanie mieszkańców przez
            artykuly w glosie koszalinskim i wiara naiwnych. Koszalin jest miastem
            biedniejszym niz Slupsk.
            • andre3b Re: Jestem z Koszalina i mówię NIE 12.04.06, 08:29
              Co to znaczy, ze jest biedniejszy?
    • paprykaszcz Myslenie ma przyszlosc-polecam 12.04.06, 09:46


      17 WOJEWÓDZTWO
      Północ kontra południe

      Już od kilku lat koszalinianie walczą o własne województwo. Napotkali jednak na
      silny opór - i to nie polityków, ale sąsiadów


      Na Pomorzu Środkowym wrze. Jeden po drugim protestują samorządy gmin i powiatów
      z Zachodniopomorskiego i Pomorskiego, a także Wielkopolski, które miałyby
      tworzyć nowe województwo - środkowopomorskie. W Wałczu spotkali się ostatnio
      burmistrzowie i wójtowie Stowarzyszenia Gmin Pojezierza Wałeckiego. Należy do
      niego pięć gmin powiatu wałeckiego, jednego z najbardziej wysuniętych na
      południe w Zachodniopomorskiem, oraz Jastrowie - gmina położona w sąsiednim
      powiecie złotowskim, jedynym z Wielkopolski, który też ma znaleźć się w nowym
      województwie. - Wszystkie gminy opowiedziały się przeciwko. Teraz każda będzie
      podejmowała uchwałę w tej sprawie - mówi Elżbieta Rębecka-Sabak, burmistrz
      Mirosławca, członek stowarzyszenia.

      Wcześniej te same samorządy debatowały w Jastrowiu. Do dyskusji przyłączyły się
      gminy z powiatu złotowskiego. Panowała jednomyślność: - Środkopomorskiemu
      mówimy stanowcze nie!
      Stołki czy troska?

      Choć dyskusja o powołaniu nowego województwa trwa od wprowadzenia reformy
      administracyjnej w 1998 roku, do tej pory sytuacja wydawała się prosta: gminy
      Pomorza Środkowego zgodnie chciały własnego województwa, na które nie
      zezwalała "zła" Warszawa. Prym w walce wiódł Koszalin. Sygnałów o podziałach
      nie było słychać. Do czasu. W ubiegłym roku do Sejmu wpłynął obywatelski
      projekt ustawy o powołaniu środkowopomorskiego podpisany przez 140 tys. osób -
      przede wszystkim koszalinian. A pod koniec lutego odbyło się jego pierwsze
      czytanie i projekt trafił do dwóch sejmowych komisji. To zmobilizowało
      przeciwników. Wśród nich - liczący 55 tysięcy mieszkańców powiat wałecki. -
      Zwolenników jest u nas zaledwie kilka procent - mówi Janusz Różański, starosta
      wałecki.

      Układ jest prosty - im dalej od Koszalina, tym bardziej poparcie dla nowego
      województwa maleje. Rozkład sił można porównać do amerykańskiej wojny
      secesyjnej. Północ chce zrzucić "jarzmo" Szczecina i Gdańska, południe woli
      zachować istniejący podział administracyjny.

      Oprócz Wałcza przeciwnikami są też powiaty: człuchowski (teraz w pomorskim) i
      złotowski (Wielkopolska). Argumenty samorządowców są podobne - nowe województwo
      będzie biedne i sobie nie poradzi. Poza tym Słupsk i Koszalin chcą między sobą
      podzielić urząd wojewódzki i siedzibę marszałka. - Władza powinna być w jednym
      miejscu - mówi burmistrz Mirosławca.

      Południowym samorządowcom nie podobają się też - ich zdaniem - imperialne
      zapędy koszalińskich polityków. - To marzenia kilku przegranych polityków,
      którzy chcą się odnaleźć na scenie politycznej - komentuje Różański.

      - Województwo jest potrzebne mieszkańcom Koszalina, którzy stracili kilka
      tysięcy stanowisk urzędniczych. Ale nie tędy droga. Koszalin powinien szukać
      szansy jako ośrodek akademicki i ruchu turystycznego - wtóruje mu Krzysztof
      Lis, starosta szczecinecki.
      Na środku rozstrojenie

      Jak policzyła "Rz", siły północy i południa rozłożyły się prawie równo. Równie
      zdecydowanie jak południe - tylko po drugiej stronie barykady - są północne
      powiaty Sławno czy Białogard (obydwa w zachodniopomorskim).

      - Niepokój budzi podział środków, szczególnie tych unijnych. Mamy wrażenie, że
      jest linia dzieląca województwo zachodniopomorskie na część bogatszą
      szczecińską i biedniejszą koszalińską - Tomasz Bobin, wicestarosta Sławna, ma
      pretensje do władz w Szczecinie.

      - Taka aglomeracja, jaką jest Szczecin, nie zna naszych lokalnych problemów -
      dorzuca Joanna Gadomska, rzecznik powiatu białogardzkiego.

      Za to w środku regionu - co gmina, to inny pomysł. Podzielony jest powiat
      bytowski (pomorskie). Jego stolica opowiedziała się za Gdańskiem, ale połowę
      powiatu - gminy Miastko i Trzebielino - ciągnie do Koszalina. W powiecie
      szczecineckim jedna z gmin odpowiedziała na apel Koszalina. - Chcę, by powstało
      woj. środkowopomorskie, bo częściej jeżdżę do Koszalina - mówi krótko Anna
      Jagodzińska, emerytka z Barwic, ubogiej gminy na wschodzie tego powiatu.

      Wielu mieszkańców Barwic wraz ze zmianą stolicy ze Szczecina na Koszalin liczy
      też na poprawę warunków życia. - Będzie więcej pieniędzy, a tak mamy tylko
      ruiny i biedę - mówi Józef Ostrowski, rencista. W Koszalinie dziwią się oporowi
      południowych samorządów. - Za woj. środkowopomorskim opowiedziało się ponad 140
      tysięcy mieszkańców. Tyle podpisów to znak, że jest to ruch oddolny, a nie -
      jak niektórzy sugerują - gra elit politycznych - odpiera zarzuty Mirosław
      Mikietyński, prezydent Koszalina.
      Partie, rząd i wybory samorządowe

      Być może rozterki mieszkańców i wieloletnią dyskusję rozstrzygnie referendum.
      Taki projekt uchwały - by w gminach, które miałyby znaleźć się w nowym
      województwie, je przeprowadzić - złożyło w Sejmie SLD. Razem z projektem ustawy
      o nowym województwie jest już w komisjach. - To skomplikowane, bo nie wiadomo,
      czy referendum organizować tylko w gminach, które miałyby wejść do
      środkowopomorskiego, czy w trzech województwach, które uległyby zmianie -
      zastanawia się Sebastian Karpiniuk (PO), członek Sejmowej Komisji Administracji
      i poseł okręgu koszalińskiego.

      Komisja powinna wypracować stanowisko w tej sprawie, a także zarekomendować
      Sejmowi, lub też nie, pomysł referendum. Nie wiadomo jednak, kiedy zajmie się
      sprawą środkowopomorskiego.

      - Są sprawy pilniejsze, np. ustawa o zamówieniach publicznych czy powołanie
      biura antykorupcyjnego - wyjaśnia Karpiniuk. - Nie pozwolimy, by projekt za
      długo czekał. Upomnimy się o niego - dodaje.

      Pewne jest, że temat wróci przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi.
      Zdecydowanie pomysł popiera Samoobrona, dla której okręg koszaliński to
      matecznik. Tu mieszka Andrzej Lepper. Negatywnie o powstaniu województwa
      wypowiedział się za to rząd.
      MICHAŁ STANKIEWICZ

      Projekt dla miliona

      Obywatelski projekt zakłada, że nowe województwo środkowopomorskie miałoby
      składać się z 14 powiatów i 85 gmin, w których żyje blisko milion osób. Pod
      względem powierzchni byłoby siódme w kraju. Siedziba wojewody mieściłaby się w
      Koszalinie, a sejmiku w Słupsku. Pierwsze wybory miałyby się odbyć jeszcze w
      tym roku, a województwo istniałoby od 1 stycznia 2007 roku.



      • andre3b Re: Myslenie ma przyszlosc-polecam 12.04.06, 10:21
        Co ten artykuł wnosi nowego do tematu ?
        • ksztab01 Re: Myslenie ma przyszlosc-polecam 14.04.06, 00:10
          ...Obywatelski projekt zakłada, że nowe województwo środkowopomorskie miałoby
          składać się z 14 powiatów i 85 gmin, w których żyje blisko milion osób...

          Andre.
          Ten artykuł pokazuje, że obywatelski projekt grupy zwolenników nowego
          województwa nie ma poparcia w tych czternastu powiatach. popatrz: duże powiaty -
          m.in. Wałcz, Bytów, Lębork - zdecydowanie nie chcą do nowego województwa.
          Dlaczego ktoś chce je włączyć na siłę do nowego województwa? Załóżmy, że nie
          zostaną włączone na siłę - ale wtedy województwo nie będzie miało miliona
          mieszkańców, tylko 700 tysięcy. chyba trochę mało, prawda? Uważam, że nie ma
          argumentów przemawiających za powstaniem nowego województwa. Jestem od kilku
          już ładnych lat w województwie pomorskim i nie odczuwam ŻADNEGO (!) dyskomfortu
          w związku z tym że stolicą mojego województwa jest GdAŃSK, a nie Koszalin czy
          Słupsk. Poza miejscami pracy dla urzędasów nic się nie zmieni. nie wierzę w to!
Pełna wersja