Politechnika, Wydział EiZ - wielka pomyłka

10.08.06, 22:45
Jestem absolwentką Politechniki na Wydziale Ekonomii i jeżeli ktokolwiek
zastanawia się nad studiami na Wydziale Ekonomii i Zarządzania w Koszalinie
to stanowczo odradzam!!! - teraz z perspektywy czasu i doświadczenia
zawodowego mogę stwierdzić, że poziom nauczania jest żenująco niski, wśród
wykładowców brak praktyków, którzy mogliby przekazać wiedzę potrzebną w
przyszłej pracy, a ograniczają się do dyktowania książek i pokazywania
wyższości nad studentem, szczególnie młodzi asystenci - śmiech mnie ogarnia,
że na Politechnice ćwiczenia prowadzi młody magister zaraz po skończeniu
studiów, więc co on może przekazać studentom??? Bardzo bardzo żałuję
straconego czasu na studiach dziennych na Politechnice, wcześniej uczyłam się
w Liceum Ekonomicznym w Koszalinie, które mi dało więcej niż te studia.
oczywiście do takich wniosków dochodzi się po czasie, kiedy na rynku pracy
trzeba się wykazać kwalifikacjami, a wierzcie mi, że na tych studiach
niewiele można się nauczyć.
    • pedro21 Re: Politechnika, Wydział EiZ - wielka pomyłka 11.08.06, 08:41
      Kiepskiej baletnicy to... Ja znam wiele osób, które ukończyły ten wydział i mają
      świetne posady w wielu miastach Polski, a juz Grupa Lotos W Gdańsku jest pełna
      absolwentów z PK :-) Powiem więcej, do dzisiaj noszą z dumą koszulki z napisem
      "Politechnika Koszalińska" :-)
      • antypoli Re: Politechnika, Wydział EiZ - wielka pomyłka 11.08.06, 14:30
        Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz, mieszkam i pracuję od kilku lat w
        Warszawie, pracę dostałam nie dzięki "świetnemu" wykształceniu z Koszalina, ale
        dzięki znajomości dwóch języków. Skończyłam tutaj studia podyplomowe z
        rachunkowości i porównując poziom nauki z Politechniką stwierdzam, że był to
        stracony czas. Na pewno absolwenci z Koszalina mają dobre posady, jak zawsze
        jedni trafili lepiej inni gorzej. Jeżeli twierdzisz, że na ekonomii są świetni
        wykładowcy to chyba takich jeszcze nie spotkałeś, a ja mam to porównanie i mam
        porównanie jaką wiedzą dysponują absolwenci innych uczelni.
        • hanwar Re: Politechnika, Wydział EiZ - wielka pomyłka 11.08.06, 21:58
          Do niektórych rzeczy dochodzi się samemu i nawet najlepsze studia nie pomogą.
          Trzeba było startować od razu do Warszawy a nie marnować swojego talentu w
          Koszałkowie.Wszędzie są dobrzy i źli, zdolni i mniej zdolni.Znam takich co po
          PK pracują na wysokich stanowiskach i są dobrzy, a i takich po SGH, którzy
          prócz dyplomu nie mają nic od siebie do zaoferowania.Wszystko zależy od nas
          samych.Pozdrawiam
    • gosmu Re: Politechnika, Wydział EiZ - wielka pomyłka 04.10.06, 13:36
      Zgadzam się,
      na tym wydziale można jedynie świetnie przestudiować książki (których jest
      niewiele dostępnych:), wbić na pałę materiał i pokazać potem rodzicom indeks z
      fajnymi ocenami, jeśli ktoś wyłącznie "stukać" lubi". Wiadome jest, że duzo
      zależy od samego człowieka i jego podejścia do rzeczy, ale na litość boską, czy
      trzeba najpierw umoczyć 4-5 lat na tym wydziale, żeby móc wytłumaczyć takim
      niedowiarkom, że coś tam jest niehalo???? Uczcie się na cudzych błędach....
    • krzysieg Re: Politechnika, Wydział EiZ - wielka pomyłka 04.10.06, 16:18
      skończyłem studia 6 lat temu do tej pory korzystam z wiedzy zdobytej w trakcie studiów, faktycznie część wykładów można sobie podarować
      • sylpa1 Re: Politechnika, Wydział EiZ - wielka pomyłka 04.10.06, 17:49
        Niektórym to i najlepsze studia nie pomogą. Też zgadzam się z tym, że najwięcej
        zależy od człowieka. Znam takich, co skończyli studia, a nie przeczytali w
        życiu żadnej książki, w ich poziom wiedzy ogólnej jest żenujący. Ja skończyłam
        Politechnikę i właśnie zmieniam pracę na lepszą. Wcześniej pracowałam już w
        dwóch prestiżowych firmach i jakoś mi ta politechnika nie przeszkodziła...
        Część wykładów można sobie podarować, jak wszędzie zresztą...
    • albertyn Re: Politechnika, Wydział EiZ - wielka pomyłka 06.10.06, 14:30
      Jednak to prawda ...jak takim jak Ty udało się uzyskać dyplom.I za to raczej
      ganiłbym rzeczoną Politechnikę.
      Dodam ,że c tego co napisałaś -wynika ,że brak Ci klasy i stylu,nie mówiąc już
      o dobrym wychowaniu.
      Nawet znajomość obcych języków i Warszawa...tu nic nie poradzą-a słoma z butów
      jak wyłazi...tak będzie wyłaziła.Chyba jeszcze przez wiele pokoleń....
      • krzysieg Re: Politechnika, Wydział EiZ - wielka pomyłka 06.10.06, 14:46
        zgadzam się z wszystkim
    • fiona_fiona Re: Politechnika, Wydział EiZ - wielka pomyłka 06.10.06, 17:44
      Politechnika się o Ciebie nie prosiła, sama zaniosłaś tam papiery, a to że nie
      potrafiłaś skorzystać odpowiednio ze studiów świadczy tylko o tym, jak bardzo
      Ci zależało na własnym rozwoju. Bo widzisz moja droga, nauczyciel akademicki
      jedynie wskazuje, nakreśla, obrazuje, a rzeczą studenta jest rozwinąć wiedzę z
      dziedziny, która go zainteresuje. Więc przyznaj Panienko, że nie znasz nawet
      pochodzenia i dokładnego znaczenia słowa studiować, bo pewnie zamiast to robić,
      latałaś z psiapsiółkami po dyskotekach. A tak szczerze to czy Ty myślałaś, że w
      momencie, gdy się obronisz, wszystkie firmy padną Ci do stóp? Trzeba być przede
      wszystkim przedsiębiorczym!!!
      • gosmu Re: Politechnika, Wydział EiZ - wielka pomyłka 07.10.06, 22:46
        ...to dobre...;))) no tak, "definicja" przede wszystkim... skąd ja to znam..:)
        Świetna orientacja, teoretyczna dodam, w temacie co powinien robić nauczyciel
        akademicki...ale praktyka ma się inaczej na WEiZ.Wszyscy to wiedzą, psiapsiółki
        nie mają nic do rzeczy. Pisanie "Politechnika się o Ciebie nie prosiła..."
        brzmi jak żart w stylu "ja się na świat nie prosiłem.."
Pełna wersja