sibeliuss
23.02.07, 18:56
Od kilku dni w kościele pw. Ducha Świętego w Koszalinie można oglądać
wielkopostną dekorację. Obok wiszącego krzyża z figurą Jezusa, stoją dwa
manekiny: jeden w przebraniu kobiety, drugi mężczyzny. Ten drugi ubrany jest
jak współczesny chasyd, czyli członek ortodoksyjnego odłamu żydowskiego
społeczeństwa. Wszystko zaś wieńczy cytat z Biblii o tym, że na ukrzyżowanego
patrzyli ci, co go przebili.
Nic dziwnego, że dekoracja stała się przyczyną poruszenia wśród wiernych. - O
co tu chodzi? Czy proboszcz chce pokazać, że to Żydzi zabili Chrystusa i to
oni są wszystkiemu winni? To antysemityzm. A Jezus umierał za grzechy nas
wszystkich, a nie jednego narodu - mówili Czytelnicy.
Ks. Kazimierz Bednarski, proboszcz parafii, był wczoraj nieuchwytny - wyjechał
za granicę. W jego imieniu wypowiedział się ks. Sebastian Kowal. -
Antysemityzm? To absurd. Te dwie postacie miały podkreślić historyczny wymiar
ukrzyżowania i faktycznie reprezentują naród żydowski. Ale broń Boże nikt nie
miał na myśli, że Żydzi są winni śmierci Jezusa. Ale jeżeli ktoś się poczuł
tym dotknięty, to przepraszamy. Nasze intencje były zupełnie inne - dodaje.
/głos kosz./