sellina
29.03.07, 11:59
Ja nie należę do ludzi wrednych, ale obiecałam temu człowiekowi, że za jego
zachowanie zrobię mu antyreklamę. :(
W poniedziałek wybrałam się do fotografa mieszczącego się przy ul. Zwycięstwa-
nie wiem jaki to nr-w okolicy Empiku-obok Sklepu Rybnego-w celu wykonania
fotografii do paszportu.
Zdjęcia wykonane przez tego człowieka kosztowały mnie 25zł-ich jakość już na
pierwszy rzut oka była fatalna-buzię ujętą miałam dziwnie od dołu, przez co
wygladałam na zdjęciu jakbym miała nadwagę-kolorystyka też fatalna-dużo
czerwieni-nienaturalnej-przez co usta, które nie malowałam mam na zdjęciu
czerwone.
Ale uznałam-może faktycznie tak kiepsko już wyglądam-i tego w lustrze nie
widzę, :) zapłaciłam za zdjęcia i wybrałam się z nimi do Wydziału
Paszportowego.
W Wydziale Paszportowym urzędniczka spojrzała na zdjęcie i powiedziała mi, że
jest ono "dziwne"-a po sprawdzeniu obowiązujących wymiarów okazało się, że
jest źle wykonane. Ponieważ mam mało czasu na załatwianie urzędowych spraw,
bo pracuję od godz. 9,00-szybko zrobiłam kolejne zdjęcia w Urzędzie
Wojewódzkim-i o dziwo okazało się, że zobaczyłam na zdjęciu osobę, którą
widzę każdego dnia w lustrze. :) Nie jestem zatem potworem. :)
Ponieważ zapłaciłam za zdjęcia kolejne 20zł-postanowiłam, wrócić po pracy z
tymi źle zrobionymi do pseudo-fotografa na Zwycięstwa.
Facet już na dzień dobry powiedział "że mogę się z nim sądzić, ale pieniędzy
mi nie odda", że miałam do niego wrócić jeśli było coś nie tak-i mimo, że
miałam na kartcę opis wraz ze zdjęciem co jest źle wykonane-opis, wraz z
pieczątką dała mi urzędniczka - fotograf podważał zarówno moje słowa jak i
ocenę urzędniczki-na zasadzie "co mi tu bedziesz mówić, ja jestem nieomylny"-
stwierdził, że miałam inne uczesanie i golf-hm..jak to mówią złej tancerce
nogi w tańcu przeszkadzają-i w trakcie rozmowy poszedł olewajaco na zaplecze-
dając mi do zrozumienia "mam Cie w dupie" :/
Wyjątkowo wyprowadził mnie z równowagi-zatem informuję Was, że wg mnie jest
to partacz i do tego niekulturalna persona.
Pozdrawiam