sibeliuss
16.05.07, 23:18
Uruchomiona „na chwilę” linia kolejowa relacji Sławno – Darłowo – Sławno stała
się już całoroczną i do tego opłacalną. Podobna, bo także obsługiwana przez
szynobus, nie może powstać na trasie Koszalin – Mielno – Koszalin, choć o jej
uruchomienie zabiegi trwają od dawna. Dlaczego więc nie powstaje? Bo władze
miejskie zabiegają o nią głównie werbalnie, a mając jedną i do tego atrakcyjną
ofertę… szukają nowych.
Ofertę darmowego użyczenia na trzy miesiące szynobusu i przejęcia w tym
okresie roli przewoźnika wystosował do zainteresowanych – miasta Koszalina i
gminy Mielno – Urząd Marszałkowski w Szczecinie.
W odpowiedzi, Piotr Kroll, zastępca prezydenta miasta wymyślił Niemca, który
gotowy był wozić ludzi na tej trasie, ale pod warunkiem, że… da mu się
szynobus. A jak niedoszły przewoźnik usłyszał o ofercie marszałka, to tylko
elegancko wyraził swoje zdziwienie, że Koszalin się zastanawia nad tak
„atrakcyjną propozycją”. Kolejnymi „odpowiedziami” władz ratusza były
zapowiedzi szukania innych przewoźników i pomysł, aby Urząd Marszałkowski
zrobił jeszcze… badania rentowności tej linii. Tu cierpliwość marszałka
osiągnęła kres i poprosił on o podjęcie przez zainteresowanych jednoznacznej
decyzji w tej sprawie do 25 bm. Pozytywna odpowiedź w tym terminie ma
gwarantować, że wspominane połączenie sezonowe ruszy od przyszłego roku.
Uzupełniając informację trzeba dodać, że przyjęcie oferty Urzędu
Marszałkowskiego wiązałoby się z przejęciem na siebie przez zainteresowanych
obowiązku rewitalizacji linii kolejowej, co wiązałoby się z kosztami od 0,5 do
miliona zł.
www.kurier.szczecin.pl/?d=regiony1&id=104417