O co chodzi z tym ślubem konkordatowym??

13.12.08, 23:17
Witam! W czerwcu bierzemy ślub i chcemy ślub konkordatowy w innej parafii niż nasza. Ksiądz kazał przynieść nam pozwolenie z parafii któregoś z nas. Czy za takie pozwolenie trzeba księdzu zaplacic (i ile)? Kiedy trzeba dać na zapowiedzi? I przeczytałam coś o jakiejś licencji - wogole pierwszy raz o tym słyszę, czy to jest właśnie to pozwolenie?? Ech, koszmar....proszę o pomoc!!
    • indra11 Re: O co chodzi z tym ślubem konkordatowym?? 14.12.08, 16:11
      Pozwolenie musicie mieć z macierzystej parafii, żeby wziąć ślub w innej. No i jak to w Kościele, trzeba dać za to "co łaska". Na zapowiedzi daje sie 3 miesiące przed i musicie to zrobic w parafii do ktorej nalezycia, potem zanosi sie do kosciola w ktorym macie slub jakies zaswiadczenie, że te zapowiedzi były rzeczywiście zrobione.
      Jak juz mowa o slubach, my bierzemy slub 5 wrzesnia. Caly czas szukam Dj'a i fotografa. Może kogoś polecicie...
      pozdrawiam
      • bejsibejsi Re: O co chodzi z tym ślubem konkordatowym?? 14.12.08, 18:10
        My braliśmy ślub 13 września tego roku i tez musieliśmy mieć takie pozwolenie.
        poszłam do swojej parafii i tam ksiądz mnie zapytał czemu nie biorę ślubu "u
        siebie" i czy jestem świadoma tego że będę musiała uiścić podwójna opłatę - w
        kościele gdzie biorę ślub i "w moim"!! gdy zapytałam jaka kwota wchodzi w grę
        to powiedział że okolo400-600 PLN!! pomyślałam sobie że chyba oszalał. Suma
        sumarum nie daliśmy mu nawet złamanej złotówki ani za pozwolenie ani za zapowiedzi.
        • bulikinia Re: O co chodzi z tym ślubem konkordatowym?? 14.12.08, 19:23
          Masakra jakie to są pasożyty. Nie dość, że człowiek tyle wydatków ma, to jeszcze tyle ma dać za jakiś papierek, który bez łaski powinni wypisać. Powinni pomyśleć, co zrobić, żeby ludzie nie chcieli uciekać do innych parafii. Właśnie dlatego nie chcę brać w swojej - jest to zimny Kościół, a ślub ksiądz daje, jakby to był zwykły dzien-wogole nie ma atmosfery ani oprawy. Chcę brać w Kazimierzu, bo Księża są tam przesympatyczni, a sam Kosciół śliczny.I słyszałam, że co łaska to łaska, a nie że trzeba dać 500 czy ileś z kosmosu. Zresztą wystarczy zobaczyć w księgę - mają terminy jak co najmniej Tkaczykowa:-) Co do fotografa, to zdecydowaliśmy się na Rybaka - niedrogo, a podobały nam się nakręcone filmy i zrobione zdjęcia. Orkiestrę mamy z Jamna - takie małżeństwo, teraz będą grać na sylwestra u Tkaczykowej,więc może poznam jakieś opinie:)
      • sarna610 Re: O co chodzi z tym ślubem konkordatowym?? 14.12.08, 19:32
        co prawda jeszcze slub przed nami,ale my zamowilismy Pana z Sianowa-
        cena wyjsciowa ponizej 2 tys, zalezy co dobierzesz "do komletu"-my
        mamy fotografa, kamerzyste +dzwiekowiec,cena lacznie z sesja do
        przyjecia, spodobaly nam sie opinie wlasnie z forum, no i pokazane
        filmy i zdj
        • indra11 Re: O co chodzi z tym ślubem konkordatowym?? 14.12.08, 19:57
          To Was dziewczyny poproszę na namiary na priv jeśli możecie, bardzo będę wdzięczna.

          Ja z terminem do Kaziemierza tez miałam problem. chcielismy 19 września, jedyna mozliwa godzina to była 14, a to przeciez bez sensu, zwłaszcza jak sie ma rodzine jadącą z daleka. Na szczęscie sale na wesele udało nam się przesunąć i zgrać z kościólkiem i ostateczny termin to 19 wrzesnia. Właśnie z powodu tych przesunięć zostalismy bez fotografa.

          W każdym razie, kościół śliczny i nie trzeba go bardzo dekorować, ksiądz bardzo sympatyczny. Miejsce przed Kościólkiem też bardzo ładnie wygląda. Już nas sobie tam wypbrażam....
Pełna wersja