Dodaj do ulubionych

Oddam nowy wózek- Warszawa

28.08.11, 21:41
Oddam potrzebującej mamie wózek, gondola+spacerówka. Gondola jest mięka. Przekładana rączka. Kolor czerwono szary (czerwonego jest mało). Dostałam ją w prezencie, ale ponieważ juz miałam kupioną to ni razu jej nie używaliśmy.
Zdjęcia moge podesłać na maila.
Obserwuj wątek
    • Gość: Natalia Re: Oddam nowy wózek- Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.12, 23:30
      Witam serdecznie! Jestem samotnie wychowujacą mamą znajdującą sie w trudnej sytuacji materialnej,dlatego z całego serca prosze o oferowany przez Państwa wózek. Mam 4 miesięczną córeczke i przyjmę wszystko dla dziecka. Mieszkam w Warszawie, postaram sie odebrac w dogodnym dla Państwa miejscu i czasie. Z góry dziękuję i pozdrawiam
    • beatrycze_31 Re: Re:Oddam nowy wózek- Warszawa 06.02.13, 20:51
      Witam. Mam taka sytuację: sama wychowywałam dwóch synów. Obecnie to dorosłe chłopaki i jak mówią małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot. I tak jeden z moich synów (23lata) poznała dziewczynę i po mimo moich próśb, rozmów, przestrzegań, stało się Kasia (18lat) - tak ma na imię, jest obecnie w czwartym miesiącu ciąży. Oboje są mało zaradni i niedojrzali na dziecko, chyba nie do końca rozumieją sytuacje, widzę ich miłość, radość i strach w oczach. Syn pracuje i to dość ciężko w rozlewni piwa na trzy znamy, pieniądze są z tego marne, jak za taką pracę (od 1100-1300zł, zależy od miesiąca). Wynajmują mieszkanie ( ruinę) od sąsiada z góry, ja mieszkam pod nimi jest to ok.38m2 stare budownictwo w mieszkaniu jest, łazienka, doprowadzona zimna woda i jeden piec kaflowy, gaz z butli. Za to mieszkanie płacą 450 zł miesięcznie ze światłem, syn spłaca wcześniej zaciągnięty kredyt na meble, to drugie 500zł. (takie duże raty, bo wzioł kredyt na 10 rat, bo w sierpniu kończy mu się umowa i nie chciał ryzować że, zostanie z zobowiązaniami, jak by nie podpisali z nim umowy dalej) tak więc na życie nie zostaje im wiele. Poszli do OPS i dostali pomoc w wys. 100zł miesięcznie bo, podzielili jego dochód na dwoje (ona nie pracuje), może jakby przedstawili dowód opłat za wynajem, może było by tej pomocy było wiece, ale to umowa ustna-szukamy dalej mieszkania. Kasia stara się od miasta o mieszkanie, bo pochodzi z rodziny zastępczej (wychowywała ja babcia i dziewczyna nie miała łatwego życia, babcia lubi zajrzeć do kieliszka i zadłużyła mieszkanie, a teraz nie chce jej znać, odkąd dowiedziała się że, jest w ciąży. Pomagam im jak mogę, ale zostałam z synem (17lat) któty uczy się,a o pracę dla młodocianych ciężko. Ja pracuje w szpitalu na onkologi dziecięcej, prowadzę sekretariat moje zarobki są niewielkie bo 1500zł na rękę, za co też pokrywam opłaty i życie. Ciężko mi o tym pisać, ale te dzieciaki potrzebują pomocnej dłoni - by pchnąć ich do przodu, nie są leniami, czy z marginesu i warto im pokazać drogę jak żyć. Nie chodzi o pieniądze ale poszukuje gdzie mogę rzeczy dla nadchodzącego malucha i mamy. Mamy już łyżeczko i kilka ubranek ale sama jeszcze pamiętam, ile tego jest potrzeba. Kasi też przydałoby się choć kilka rzeczy. Może mogłaby Pani im pomóc choć troszkę. Pozdrawiam Beata z Łodzi.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka