Łopatologicznie poproszę - lewa strona haftu :)

30.11.08, 08:30
Witajcie, jestem początkującą w sumie hafciarką, choć krzyżyki stawiam od 20
lat wink Ale zawsze były to maleńkie motywy, kartki świąteczne itp. Teraz
wzięłam się za obrazki - i stąd moje pytania.
1. W rozlicznych poradnikach piszą, ze ściegi po lewej stronie powinny być
wyłącznie pionowe - wszystko pięknie, ale jak to osiągnąć? Za każdym razem,
choćby i po wyszyciu 3 krzyżyków danym kolorem nitkę ciach, zakończyć i
zaczynać 3 cm dalej?
2. Czy wąsy początkowe i końcowe zawiązujecie, chowacie pod ściegi czy
zostawiacie luzem?
Z góry dzięki za ewentualne podpowiedzi smile
Pozdrawiam
Trus
    • julita414 Re: Łopatologicznie poproszę - lewa strona haftu 30.11.08, 11:38
      ja wyszywam raczej większe obrazki z wielu kolorów i powiem ze nie
      zwracam uwagi na lewą stronę, wyszywam od razu cały krzyżyk, dodam
      jeszcze że wyszywam kolorami, tz najpierw np wszystko co jest czarne
      na schemacie, potem czerwone, białe i t d
    • artjoasia Re: Łopatologicznie poproszę - lewa strona haftu 30.11.08, 12:14
      Podobnie jak Julita wyszywam tylko większe formaty, też kolorami i też nigdy nie zwracałam uwagi na lewą stronę.
      Nie zostawiam żadnych "wąsów", nie wrabiam końców nitki pod ściegi, bo mi się zwyczajnie nie chce. Robię zwykłe, chamskie, nieprofesjonalne supełki. Tan robić nie należy, ale jakoś nigdy mi to nie przeszkadzało. Haftuję zawsze dwiema nitkami, więc supełki nie są jakichś ogromnych rozmiarów i podczas prasowania nie robią się z tego powodu żadne purchle po prawej stronie.
      Pionowe ściegi wychodzą same - robię zawsze od lewej do prawej i z powrotem (czasem odwracam obrazek do góry nogami). Ściegi poziome zdarza mi się robić sporadycznie, głównie dla oszczędności nitki - wtedy, kiedy jest do zrobienia długa pionowa linia szerokości jednego krzyżyka, a dalsze ściegi w tym samym kolorze wypadają na początku tej linii a nie na końcu (czyli trzeba zrobić jedną nóżkę krzyżyka z góry na dół, a potem wrócić, żeby uniknąć obcinania nitki). Trochę zawiłe, mam nadzieję, że rozumiesz. Tak też robić absolutnie nie należy.
      Nitkę obcinam wtedy, kiedy musiałabym ją przeciągać na odległość większą niż jakieś 5 - 6 cm.

      Pozdrawiam, smile
      • czekoladziak Re: Łopatologicznie poproszę - lewa strona haftu 30.11.08, 14:58
        Ja wyszywam i duże i małe obrazki. Jak zaczynam wyszywać daną nitką, to robię
        supełek, a jak kończę, to przeciągam kawałek nitki pod innymi. Tak jak koleżanki
        ucinam nitkę dopiero wtedy gdy następny krzyżyk jest w dalekiej odległości
        (większej niż jeden kwadrat 10x10 krzyżyków).
    • soreks Re: Łopatologicznie poproszę - lewa strona haftu 30.11.08, 17:20
      Witam serdecznie.Skończyłam właśnie wyszywać piękne bzy w wazonie.Kolorów w
      samych bzach chyba z 60 a często jeden krzyżyk i następny w tym kolorze za
      jakieś 3-4 cm.Wymyśliłam więc sobie,że rozpoczynać bedę w taki sposób aby
      chociaż na początku nie było ogonów bo mimo wszystko lewa strona jest też dla
      mnie ważna.Biorę dłuższą nitkę,składam na pół i dwiema końcowkami przewlekam
      przez igłę.Wbijam igłę od spodu,potem zaraz przeciągam od wierzchu do spodu i
      trafiam w drugi koniec podwójnej nitki i zaciągam.Wychodzi w ten sposób
      półkrzyżyk i dalszymi wkłuciami wykonuję krzyżyk.W ten sposób mam o połowę
      ogonów pod spodem mniej.Uff.Mam nadzieję,że nie zapętliłam się w tym
      tłumaczeniu.Nie zauważyłam różnicy w rozpoczynaniu nowej nitki moim sposobem a
      sposobem z przeciąganiem pod innymi krzyżykami.pozdrawiam serdecznie
      • aniam123 Re: Łopatologicznie poproszę - lewa strona haftu 30.11.08, 17:34
        soreks bardzo dobrze to wytłumaczyłaś, ja robię tak samo od zawsze.
    • ivoncja Re: Łopatologicznie poproszę - lewa strona haftu 30.11.08, 17:35
      Absolutnie nie powinno się robić żadnych supełków po lewej stronie robótki.
      Zarówno rozpoczynając, jak i kończąc nitkę powinno się chować końcówki pod
      istniejące ściegi (z rozpoczynaniem nie ma problemu, jeśli wyszywamy podwójną
      nitką, jak to już ktoś tu opisał). Jeśli takowych jeszcze nie ma, bo robimy
      właśnie pierwszy krzyżyk albo zaczynamy inny kolor w innym miejscu robótki z
      dala od zrobionych już krzyżyków, najlepiej zrobić supełek na końcu nitki i wbić
      igłę tak, aby znalazł się on po PRAWEJ stronie robótki w odległości 5-6
      krzyżyków, następnie kolejnymi krzyżykami "zaszyć" nitkę od spodu, po czym
      odciąć supełek.

      truscaveczka napisała:


      > 1. W rozlicznych poradnikach piszą, ze ściegi po lewej stronie powinny być
      > wyłącznie pionowe - wszystko pięknie, ale jak to osiągnąć?
      Chodzi o to, żeby robić krzyżyki wbijając igłę zawsze w tym samym miejscu,
      tzn.spodnia nitka- z lewego dolnego rogu do prawego górnego, a wierzchnia- z
      prawego dolnego do lewego górnego. Wtedy siłą rzeczy nitki pod spodem idą
      pionowo. Oczywiście można "przeskoczyć" kilka pustych krzyżyków i robić dalej,
      wtedy nitka od spodu idzie poziomo, ale tu chodzi wyłącznie o kolejność i
      kierunek kładzenia nitek podczas wykonywania krzyżyków. Ja dla ułatwienia i
      oszczędności muliny czasem odwracam robótkę "do góry nogami", jeśli wymaga tego
      skomplikowany wzór, ale to nie zmienia kierunku robienia krzyżyków i zawsze
      wyglądają one tak samo. Chodzi o to, żeby z wierzchu kierunek nitki w krzyżykach
      był zawsze identyczny. Mam nadzieję że jasno się wyraziłam. smile
      • okruszek444 Re: Łopatologicznie poproszę - lewa strona haftu 30.11.08, 18:26
        Ja zdaje sie robie dobrze ..ale to czysty przypadek.. od pierwszego
        haftu tak mi sie porobilo i tak mam ..
        Lewa strona wyglada podobnie do prawej- wyraznie widac caly wzor
        tylko nie ma krzyzykow a poziome linie , lecz tak jest przy malych
        obrazkach, przy duzych widac jeszcze gdzieniegdzie
        nitki "przenoszone" na dalsze miejsce, gdy nie chce ucinac a robic
        nimi ciag dalszy robotki , lecz jest nieco odlegly od tego, gdzie
        skonczylam. Ale widac tylko te nitki z koncowki haftu i jest tego
        nieduzo.
        A haftuje tak:
        po 1 kolorami nie fragmentami, czyli wybieram kolor i robie nim
        wszystko co jest w danym wzorku w tym kolorze
        po 2 nigdy nie robie calego krzyzka (chyba ze jest pojedynczy)
        zawsze ide nitkami w dol a potem wracam do gory i w ten sposob po
        lewej stronie tworza sie poziome linie.
        po 3 nie robie supelkow- gdy zaczynam nitke koncowke ukladam pod
        spodem tak by zostala "zahaftowana" zaraz tym co za chwilke zrobie,
        a po skonczeniu wciagam fragment nici pod te linie poziome ktore sie
        utworzyly i ucinam rowniutko.

        p.s. rzadko teraz zagladam ale pozdrawiam wszystkich serdecznie!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja