Dodaj do ulubionych

Nie mam juz siły

19.12.09, 22:10
Ostatnie normalne święta miałam w 2006. W styczniu 2007 zachorował mąż, cały
rok w szpitalach, ciężka operacja na serce, ale wyszedł z tego. Potem w samo
Boże Narodzenie 2007 ja byłam szpitalu. W 2008 zaraz po Wielkanocy zachorowała
na udar moja mama. Chorowała pól roku, potem umarła. Boże Narodzenie 2008 było
pierwszym bez niej. Potem tuż po Wielkanocy 2009 zmarł brat mojego ojca, teraz
miesiąc temu zachorował drugi brat ojca, 2 dni temu zmarł. Kiedy nadchodzą
święta boje się, że znowu coś złego się stanie. NIENAWIDZĘ ŚWIĄT!
Obserwuj wątek
    • m-i-l-v-a Re: Nie mam juz siły 03.01.10, 20:33
      Zauwazyłam, ze mnostwo ludzi nie lubi swiat... powodem jest zazwyczaj zderzenie
      zbyt duzych oczekiwan, miłych wspomnien z dziecinstwa, z trudna rzeczywistościa.
      W swieta znacznie trudniej niz w normalnych dniach znosimy przeciwnosci losu,
      samotnosc. Czasami jakies koszmarne swieta lub nie daj Boze wiecej niz jedne
      swieta tak bardzo zapadaja nam w pamieci, ze gdy zblizaja sie kolejne wpadamy w
      panikę w obawie przed jakąs przewrotną powtarzalnoscia losu....
      Ja tez nie lubie swiat, chociaz kiedys kochałam ich urok....od kilku lat uciekam
      przed nimi w chorobe,. Przed swietami jestem bardzo aktywna osobą, równiez w
      fazie swiatecznych przygotowan ( chociaz tutaj zapał wykrzesywany jest juz chyba
      wyłacznie z troski o syna) po czym gdy przychodza swieta zalegam w łozku z
      fizycznymi objawiamyi choroby i trawam w jakims dziwnym letargu do ich konca,
      modlac się, zeby tym razem mnie nie dobiły. Od jakiegoś czasu widze tylko jedna
      dobra rzecz w swietach- to, ze sie wreszcie koncza.
      • dorrita79 Re: Nie mam juz siły 27.01.10, 14:43
        Nie wiem co Ci mogę powiedzieć.
        Jest mi bliskie to co mówisz, to co przeżywasz.
        Ja jak na swój wiek przyżyłam naprawdę wiele niedobrego, los nie szczędził mi
        "krzyża" (tak się dzieje od dziecka, od kąd pamiętam). Swoimi doświadczeniami
        mogłabym obdzielić spokojnie z 10 osób. Niejedna 70latka ilością tylu
        doświadczeń mi "nie dorasta". Nie raz wyłam do Boga zadając pytanie "ile
        jeszcze??", "czym sobie na to wszystko zasłużyłam?", przecież jako dziecko
        byłam niewinnym stworzeniem, a jednak los traktował mnie okrutnie, zbyt okrutnie.
        I w moim mniemaniu czala się przelała niespełna 3 lata temu, kiedy straciłam
        cała rodzinę w wypadku. To już było ZA DUŻO. Po raz pierwszy w życiu straciłam
        nadzieję. A stracić nadzieję, to tak jak już nie żyć. Piekło na ziemi i myśl, by
        umrzeć. Brakowało jednak odwagi by odebrać sobie życie, więc skręcałam się z
        bólu miesiącami. Myślałam, że oszeleje, że odejdą mi zmysły.
        Dzisiaj mimo tych wszystkich doświadczeń mam nadzieję na lepsze "jutro", mam
        plany, cele, kocham i jestem kochana.
        Nie wiem czym los mnie jeszcze doświadczy (aż boję się myśleć). Myślę, że chyba
        najgorsze teraz dla mnie by było, gdybym nie mogła urodzić zdrowego dzieciątka.
        Ale tfu tfu... bez saamopełniających się przepowiedni;-)
        W każdym razie cóż, mogę zadawać sobie pytanie "ile jeszcze, co jeszcze złego
        mnie spotka, jakie jeszcze krzyże będę musiała dźwigać", ale i tak za życia nikt
        mi na to nie odpowie. Mogę poszukiwać odpowiedzi w wierze, ale i tak....prawdę
        się dowiem już TAM. To co mogę robić, to starać się iść mimo wszystko do przodu
        i mieć nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.
        A co będzie? Tego nie wie nikt.
        Życzę Ci siły i nadziei. Nie poddawaj się.
        Przytulam
        Dora
        • galaksy46 Re: Nie mam juz siły 09.02.10, 22:49
          Bardzo ci dziękuję za te słowa. Ale ja już nie mam nadziei. Sama czuje się stara
          (do tego jestem niepełnosprawna)i nigdy nie będę mieć dzieci. W swoim życiu już
          tylko tracę. Od dawna nie wierzę że czeka mnie jeszcze cokolwiek dobrego. Jestem
          tylko coraz bardziej chora, ale nikt tak naprawdę tego nie rozumie. Nie mam
          pieniędzy na psychologa, żeby sobie pogadać.
          • olaopolanka Re: Galaksy 09.02.10, 23:31
            Droga Galaksy ale masz nas, tak samo pokiereszowanych przez zycie tak samo
            slabych i cierpiacych, nie jestes sama Galaksy,Twoja slowa sa dla mnie
            wazne,Twoje cierpienia rowniez.Mocno Cie tule.
            P.S Sa Osrodki Interw.Kryzysowej gdzie mozesz znalezc bezplatna pomoc
            psychologa. Daj sie podniesc.
          • dorrita79 Re: Nie mam juz siły 10.02.10, 07:32
            Rozumiem, że musi Ci być cholernie ciężko.
            A skąd jesteś? Wiesz, czasem żeby pogadać nie jest potrzebny psycholog, a ktoś
            kto zechce z Tobą zwyczajnie pobyć, wysłuchać Cię, wesprzeć. Nie masz znajomych,
            przyjaciół? To może warto ich poszukać. Internet to takie silne narzędzie.
            przytulam
            Dora
          • agalt Re: Nie mam juz siły 10.02.10, 08:01
            Galaksy, jestesmy z Tobą.
            Ale masz rację, że przydałby Ci się dobry psycholog. Jednak nie
            musisz mieć pieniędzy. Tak jak napisała Ola, istnieją ośrodki
            interwencji kryzysowej, centra profilaktyki tudziez inne miejsca,
            gdzie możesz taką pomoc otrzymać bezpłatnie. Jeśli nie możesz
            znaleźć w necie, po prostu zadzwoń na pogotowie lub policję i
            zapytaj. Na pewno Cię pokierują.
            A poza tym, pisz częściej do nas. Ja nieraz zastanawiam się, co u
            Ciebie. Ale nie chciałabym być nachalna. Pisz, proszę:)
            Przytulam mocno
            a/
            • halas1961 Re: Nie mam juz siły 10.02.10, 10:20
              Nie zawsze musi byc psycholog. Ja np. korzystam z pomocy psychiatry.
              zwykle dlugo sie czekalo na wizytę, po dlugiej przerwie , a teraz na
              początku roku chyba mniej poranionych na duszy, bo tylko tydzień. I
              tez w najzwyklejszej przychodni bez pieniedzy.
              Agalt pisze prawde, czestomyslimy o tych co dlugo sie nie odzywaja,
              ale nie wywolujemy ich bo moze ktos juz sie lepiej czuje, moze nie
              chce zeby mu pzeszkadzac. Pozdrawiam cieplo
              halina-mama Agatki
              • dorrita79 Re: Nie mam juz siły 10.02.10, 10:43
                Oczywiście, jeżeli można poszukać darmowego psychologa, terapeutę, psychiatre,
                czy interwencje kryzysową to należy spróbować. Różnie z dostępnością to wygląda
                w różnych miejscowościach. Im mniejsze, tym gorzej. Natomiast przestrzegałabym
                przed pokładaniu wyłącznie w nich swych nadziei, bo na różnych ludzi można
                trafić. Ja każdy piastuje swe obowiązki z powołania, i tacy lekarze, doradcy
                potrafią też krzywdę zrobić.
                Ja pamiętam jak tuż po tragedii wydzwaniała do mnie psycholog policyjna i
                molestowała mnie o spotkanie (z tzw interwencji kryzysowej). W końcu dla
                świętego spokoju się zgodziłam, choć nie czułam wtedy takiej potrzeby, miałam
                przyjaciół. Na miejscu okazało się, że babka nie miała żadnego pojęcia co to
                jest interwencja kryzysowa, jak powinna się zachować (a ja tylko uśmiechałam się
                pod nosem).
                Zresztą ... temat rzeka.
                ściskam
                Dora
                • tilia7 Re: Nie mam juz siły 10.02.10, 11:20
                  to prawda,że mozna trafic na zupełnie nieprzygotowanych
                  psychologów.Dlatego,jak już kiedyś pisałam,dobrze szukac tych którzy
                  mają tytuł psychoterapeuty.Zawsze można też wcześniej popytac o
                  opinię.I mozna skorzystac z takiej pomocy za darmo.Często wystarczy
                  zapytac psychiatry gdzie się udac.
                  • dorrita79 Re: Nie mam juz siły 10.02.10, 23:29
                    niestety i ten z tytułem terapeuty może mocno skrzywdzić, nie znając tematu
                    żałoby (to jak się okazuje jest specyficzny temat i specyficzne podejście do
                    Klienta). Ja niestety swego czasu mocno tego doświadczyłam i mimo, że płaciłam
                    swemu terapeucie za każdą z wizyt....to spierd.... sprawę że hej (to nie tylko
                    moja opinia). Przekonywał mnie, że zna temat żałoby, ale życie pokazało co
                    innego. I po 2 miesiącach musiałam go zmienić (w totalnym rozwaleniu
                    psychicznym),a kasę którą wydałam na niego przepadła. jakiś czas później
                    wysłałam do niego maila, mówiąc co myślę o jego "znajomości tematu" i że nie
                    powinien brać ludzi w żałobie, żeby ich nie krzywdzić tak jak mnie i o dziwo,
                    podziękował mi za konstruktywną krytykę. Moje szczęście było takie, że sama się
                    interesowałam tematyką i przeczytałam sporo na temat terapii w żałobie i gdyby
                    nie to i jakaś intuicja to pewnie dalej pozwoliłabym się krzywdzić i ciągnąć kasę.
                    Eeeee, chyba powinnam zamilknąć w tym temacie a nie robić złą opinię .....
                    już siedzę cicho
                    ściskam
                    Dora
                    • agalt Re: Nie mam juz siły 11.02.10, 08:19
                      Nie, Doro. Nie powinnaś zamilknąć. Bo trzeba sobie uświadamiać, że
                      nie każdy psycholog czy terapeuta jest w stanie nam pomóc. I jeśli
                      czujemy, że wizyty i rozmowy nam nie pomagają, to najlepiej szybko
                      je zakończyć i poszukac pomocy gdzie indziej...
                    • tilia7 Re: Nie mam juz siły 11.02.10, 10:59
                      Dorotko,napisz proszę jeśli możesz,co ów teapeuta robił źle.Tak dla
                      mojej wiedzy,żebym mogła sobie porównac z tym co robi moja
                      psycholog.Uważam,że jest ok,ale zawsze warto spojrzec z innej
                      perspektywy.Jak nie chcesz na forum to na gazetowego,tak chociaż w
                      kilku zdaniach.Będę wdzięczna.
                      Pozdrawiam ciepło
                      • dorrita79 Re: Nie mam juz siły 11.02.10, 11:31
                        tamtem terapeuta, kiedy byłam w fazie szoku (czyli nie bardzo jeszcze zdawalam
                        sobie sprawę z tego co się stało) chciał doprowadzić do fazy ostatniej -
                        akceptacji poprzez nakazanie mi napisania listów do zmarłych. Toczyłam z nim
                        wojne o to, bo wiedziałam już, że nia ma pojęcia o żałobie. Napisałam wtedy
                        tylko jeden list pożegnalny - ale swój. Rozwaliło mnie to dokumentnie ....
                        To chyba najpoważniejszy błąd jaki zrobił w terapii ze mną. Po za tym oceniał,
                        nie dawał mi prawa do wielu rzeczy jak np różnych uczuć.
                        I myślę, że tyle wystarczy w tym temacie.
                        Na szczęście wtedy inny wziął mnie potem pod swoje skrzydła i naprawiał to co
                        tamtem spierd....
                        pozdrawiam
                        Dora
                        • tilia7 Re: Nie mam juz siły 11.02.10, 12:19
                          No niestety,to jest chyba najczęstszy i najpoważniejszy błąd,jaki
                          psycholodzy robią w pracy z osobą w żałobie.Swoją drogą to jest
                          wręcz nie do uwierzenia,bo nawet człowiek bez przygotowania
                          psychologicznego wie,że śmierci nie da się zaakceptowac szybko a już
                          na pewno od razu.Często się też pojawia motyw,że psycholog w ogóle
                          nie daje prawa do przeżywania tej żałoby,tylko od razu na siłę każe
                          wstawac i iśc,najlepiej w radosnych podskokach.I zając się "czym
                          innym",żeby nie myślec:((Dlatego,choc ja jestem zwolenniczką
                          korzystania z pomocy psychologicznej,trzeba jednak miec też swój
                          własny rozum,faktycznie chocby doczytac o etapach żałoby w necie i
                          nie pozwolic sobie nic narzucac.Ja na szczęście chodze do
                          mądrej,choc bardzo młodej babki.
                          Swoją drogą to jest zatrważające,że tak mało jest dobrych
                          specjalistów,bo przecież żałoba jest zjawiskiem powszechnym i na
                          pewno wielu ludzi potrzebuje fachowej,ale naprawdę fachowej,pomocy.A
                          ile mogą zrobic krzywdy ci niedouczeni to szkoda mówic.Dobrze,że
                          chociaż ten Twój terapeuta przyjął krytykę,jest nadzieja,że już
                          nikogo nie skrzywdzi.Bo to pewnie wynika nie ze złej woli,tylko z
                          braku wiedzy i doświadczenia.
                          • dorrita79 Re: Nie mam juz siły 11.02.10, 17:06
                            Tylko jełop powinien się od razu przyznać, że nie miał nic wspólnego z żałobą.
                            Owszem, może i był expertem w innych tematach i miał bardzo dobre rekomendacje,
                            ale tutaj dał dupy na całej linii. Pewnie ambicja i "renoma" nie pozwoliła mu
                            się przyznać do braku znajomości tematu.
                            Psychologów, terapeutów, którzy znają się naprawdę na temacie żałoby jest
                            niestety zbyt mało, jak na potrzeby polskiego społeczeństwa:-( Smutne, ale
                            prawdziwe.


                            Dzisiaj mam bardzo kiepski dzień:-(((
                            jest mi źle....
                            jak na wiecznej huśtawce
                            przytulcie mnie
                            buuu:-(((

                            Dora
                              • dorrita79 Re: Nie mam juz siły Do Dorrity 11.02.10, 17:27
                                Dziękuję, potrzebuję...
                                I Ciebie też tulam, jak Ci źle.

                                Dzisiaj mam jeden z takich dni, że wszystko mnie wku...., irytuje.
                                Buzuje we mnie jakaś bomba, ktora nie koniecznie ma przyczynę.
                                i oby nie wybuchła, bo Darren niczemu winny chłopak;-)
                                heh
                                Dora
                                • halas1961 Re: Nie mam juz siły Do Dorrity 11.02.10, 22:31
                                  A ja na odmiane dzis ciut lepiej sie czuje. I przytulam wszystkich gorzej się
                                  czujących do swej piersi potężnej. Ale jak dobrze Dorotko, ze Ty tak po ludzku
                                  bez tego "ą" i "ę" jełopami i normalną polską łaciną:) rzuciłaś. Ja mimo, ze
                                  staram sie być kulturna:) i nie bluzgać wyznaję zasadę starych Lwowiaków(mój
                                  tata),ze jak sie zdenerwujesz to dla zdrowotności trza ku..ą rzucić:)
                                  Darrena oszczędź
                                  Halina-mama Agatki
                                  • dorrita79 Re: Nie mam juz siły Do Dorrity 11.02.10, 22:42
                                    Wpadli dzisiaj do nas przyjaciele, dzięki czemu i lepiej się poczułam i Darren
                                    został oszczędzony;-)
                                    Dzięki za tulaki Kochane Kobity. No co ja bym bez Was zrobiła, co?;-)

                                    Ja nigdy nie byłam "ę" i "ą". Moja mama zawsze mi powtarzała, że dyplomacji we
                                    mnie za grosz, i że czasem powinnam się zastanowić co mówię a zwłaszcza w pracy.
                                    Ale ja jestem jaka jestem i walę między oczy co myślę, i chyba nic z tym już nie
                                    zrobię. Ale coś ludzie mnie lubią, a w pracy szefowie respektowali/ szanowali
                                    (wiedzieli, że pewne "numery" to nie ze mną) więc chyba nie jest tak źle. Moja
                                    koleżanka w pracy była takim "pokornym cielęciem" zawsze z uśmiechem i zawsze na
                                    "tak" a szefowie tak jej się odpłacili na koniec (a wcześniej ją wykorzystywali
                                    ile wlezie) za serce, które zostawiła firmie, że szkoda słów.
                                    Kiedyś ktoś powiedział, że mnie można lubić lub nienawidzić (czy bać się) i nie
                                    ma nic pośrodku, i chyba coś w tym jest.

                                    A Ty z tą piersią to nie przesadzaj kochana, Ty chyba potężnej piersi nie
                                    widziałaś hehe;-)
                                    Dzięki Twojemu postowi też się uśmiechnęłam. Dziękuje

                                    buuuziaaak
                                    Dora
                                    • galaksy46 Re: Nie mam juz siły Do Dorrity 16.02.10, 20:16
                                      Dzięki dziewczyny. Wiem, że tak jak mnie, nie jest wam lekko. Ale nie potrafię
                                      już sobie poradzić sama. U psychiatry byłam. On tylko proponuje leki. Owszem, na
                                      jakiś czas, czemu nie. Ale nie do końca życia. Poza tym z psychiatrą nie da się
                                      pogadać. On uważa, że nie mam depresji, więc nie jest tak źle. A mnie się
                                      wydaje, że nie jest dobrze. Musze być teraz dla ojca wsparciem, ale jak to
                                      zrobić, jeśli nie ma już we mnie żadnej nadziei? Te nieszczęścia trwają już od
                                      początku 2007 roku. Ile lat jeszcze? Ile można wytrzymać? Kto mówi, że co nas
                                      nie zniszczy, to nas wzmocni mówi bzdury. Im więcej za mną przeżyć, tym trudniej
                                      mi dźwigać swój krzyż. Im więcej nieszczęść, tym bardziej jestem rozedrgana,
                                      rozklekotana wewnętrznie. A w pomoc kryzysową nie wierzę. To tylko pomoc
                                      doraźna. A mnie potrzeba czegoś na dłużej. Żadni przyjaciele nie pomagają.
                                      Słuchają, ale nie słyszą. Poklepują po ramieniu, ale nie rozumieją.
                                      • agalt Re: Nie mam juz siły Do Dorrity 16.02.10, 20:34
                                        Galaksy kochana,
                                        Od czegoś trzeba zacząć. Na początek dobre leki nie są złe. Choc
                                        pewnie, że nie do końca życia.
                                        Ja pomoc kryzysową przetestowałam na sobie. Zanim spotkałam Jasia
                                        miałam za soba nieudane małżeństwo. To ja odeszłam, ale to w niczym
                                        nie zmieniało sytuacji. Odeszłam, bo musiałam. Poczucie porażki, a
                                        właściwie klęski, depresja, myśli samobójcze - to był mój bagaż, z
                                        którym zameldowałam się u psychologa. Pani psycholog była sporo
                                        młodsza ode mnie. W pierwszej chwili pomyslałam "Co ta dziewczyna
                                        może wiedzieć o życiu? Co ja tu robię?" Ale okazało się, że świetnie
                                        trafiłam. Dzięki tej "dziewczynie" stanęłam na nogi. Szkoda, że już
                                        nie pracuje w Centrum, bo teraz czasem bardzo chciałabym móc z nią
                                        porozmawiać...
                                        To nie jest pomoc doraźna. Trwa tyle ile kryzys, czyli akurat. Potem
                                        nie będzie Ci potrzebna. Spróbuj, proszę...
                                        A co do przyjaciół, to może oni słyszą. Ale ciężko zrozumieć coś,
                                        czego się samemu nie przeżyło. Nie wiń ich za to, że nie potrafią
                                        zrozumieć. Mistrz Gałczyński napisał
                                        "Jeśli ogórek nie śpiewa
                                        i to o żadnej porze
                                        To widac z woli nieba
                                        Prawdopodobnie nie może"
                                        Przytulam Cie mocno
                                        a/
                                        • tilia7 Re: Nie mam juz siły Do Dorrity 16.02.10, 22:54
                                          Zgadzam się z Agalt.Spróbuj jednak w ośrodku kryzysowym.Na początek
                                          pomogą,czasem samo wygadanie się przed kimś kto uważnie słucha może bardzo
                                          pomóc.Może coś doradzą.Są przy poradniach psychiatrycznych poradnie zdrowia
                                          psychicznego,gdzie psycholog przyjmuje normalnie na kontrakcie z
                                          NFZ.Spróbuj,może trafisz na kogoś odpowiedniego.Ja już drugi raz w życiu
                                          musiałam skorzystać z pomocy psychologa i drugi raz trafiłam bardzo
                                          dobrze.Naprawdę warto.Właściwie niewiele masz do stracenia,skoro tak źle się
                                          czujesz,a do zyskania mnóstwo.Ale oni do ciebie nie przyjdą,bo o Tobie nie
                                          wiedzą.To Ty musisz wyjść do nich.Trzymam kciuki.
                                      • olaopolanka Re: Nie mam juz siły Do Galaksy 16.02.10, 22:57
                                        Droga Galaksy, ma racje Agalt,ze od czegos musisz zaczac.Nawet gdybys na
                                        poczatku miala zaczac od lekow, ja takze zaczelam brac leki,biore od 10 dni i
                                        zaczynam juz odczywac delikatna poprawe, nie mozesz wszystkiego negowac bo tak
                                        naprawde potrzebujesz wzmocnienia pod kazdym wzgledem,wiec prosze zacznij chocby
                                        od malych krokow.Pozdrawiam Cie bardzo cieplo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka