gama2003 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 22.03.11, 18:00 Dziękuję Tatuś...pilnuj mnie dalej proszę..... Tak bym chciała poczuć spokój, o nas tutaj i o Ciebie- tam....... Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 27.03.11, 22:29 ,,Niewidzialna dłoń......, , podaj mi ją proszę, tak bardzo Cie teraz potrzebuję....... Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 06.04.11, 15:20 Tak bardzo nam Ciebie brak. Czas płynie a tęsknota trwa nieustanna. I to niezrozumienie - dlaczego ? Niedługo 4 miesiące, nie dowierzam. To niedowierzanie chyba zostanie mi na zawsze. I czekanie - sercem. Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 14.04.11, 22:06 4 miesiące, nadal nie wierzę........., nikt z nas nie wierzy ....... Kochamy Cię coraz mocniej, choć i to wydaje się niemożliwe. Tak bardzo Cię teraz potrzebuję. (*)................................ ..................................... .................................... Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 15.05.11, 22:28 Pięć miesięcy tato..... I tak nie wierzę.... i tak czekam..... (*)................................ .................................... .................................... Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 15.06.11, 12:34 Pół roku a jakby pół minuty... Nadal wyraźnie Cie widzę,gdy zamknę oczy, gdy cicho- pamiętam Twój głos. Czas niczego nie zmienił bo nie dałam mu płynąć... Sam mi wymykał się z rąk, dawał dodatkowe ciężary nie do udźwignięcia. Tęsknię tak samo, boli tak samo, smutno tak samo. Nadal zamiera serce,kiedy dociera nieodwracalna prawda. To nie tak, że życie nie cieszy. Ale cieszyłoby bardziej, gdyby było spokojniejsze, gdyby dało czas na żałobę. A nie waliło problemami jak deszczem. Tato, kocham Cię i nawet najdalsza i nadłuższa rozłąka tego nie zmieni. Tylko spokoju dla nas proszę, pomóż bo jesteś tam bliżej. (*) Odpowiedz Link Zgłoś
splean Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 20.06.11, 13:48 Gammo, przytulam Cię bardzo, bardzo mocno. Tak bardzo smutne te kolejne miesięcznice... Czytając Twoje wpisy mam wrażenie, że znasz moje myśli. U mnie też problemów bez liku, z każdej strony, przeróżnych, a ja tak bardzo potrzebuję spokoju i ciszy, że spróbować na nowo poukładać się z życiem. Dzisiaj planuję iść do mieszkania moich Dziadków. Stoi puste od pół roku, nic nie ruszone. Trzeba pomyśleć co z nim dalej. Chce dziś tam pójść, posiedzieć chwilę w ciszy. Proszę o życzliwą myśl... Odpowiedz Link Zgłoś
proy0311 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 20.06.11, 15:59 Splean prawdziwie ujęłaś " spróbować na nowo poukładać się z życiem" A jednak budzi szacunek postawa Wasza spoglądania za barierę ... Ja niestety uciekłam... Nie tyle na nowo się układam co siebie nową stwarzam ,jakbym ucięła ,wykopała fosę między tym i tamtym życiem...może się to jeszcze poskłada. Myśli życzliwe to wielka moc tego forum... Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 20.06.11, 18:13 Bez dobrych myśli z tego forum nie przetwałabym, udusiłabym się bólem. Bo tutaj znalazłam ukojenie, ciche zrozumienie i jakieś takie nienazwane ciepło. Pisałam kiedyś jak bardzo jestem samotna w tej żałobie, jak pewnie wiele z Was. Nie mam, kompletnie nie mam komu zwierzyć się z rozpaczy.Nie czuję zrozumienia- ani nawet chęci zrozumienia. To nie tak, że chciałabym przygnieśc kogoś moim bólem. Ale chciałam otrzymać od ludzi, których mieniłam przyjaciółmi kilka wspólnych chwil w najtrudniejszych momentach. Otrzymałam to tylko tutaj. Czasami myślę , jakby to było spotkac Was realnie. Czy byłoby nam lżej, czy tez empatia, której to forum jest niewysychalnym źródłem by nas przytłoczyła. Jak potoczyłaby się rozmowa, z ludźmi, których połączyła najtrudniejsza droga w życiu. Czytam Wasze wpisy i też czuję ,że to moje słowa. Że to moje miotanie się w ciemności. Wyszarpywanie spokoju za wszelką cenę. Błaganie opatrzności o poczucie bezpieczeństwa kiedy ziemia pod nogami nowa...... Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 15.07.11, 11:21 7 miesięcy, nie wierzę...... Teraz powoli dociera co się stało. teraz dopiero boli niemiłosiernie.... Tak bardzo potrzebuję z Tobą porozmawiać... Tato (*) Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 14.12.15, 19:51 Jutro mija pięć lat odkąd Cię nie ma. Pięć lat temu o tej porze widziałam Cię po raz ostatni. Tyle czasu, tyle wydarzeń, różnych. Tęsknota nie mija, jest inna, łatwiej ,, nie myśleć,,..... Ale kiedy wracają wspomnienia, kiedy czytam swoje słowa sprzed pięciu lat - boli jakby minęło 5 minut. Wspomnienia potrafią rozśmieszyć ,potrafią zaboleć. Jest inaczej, może chwilami łatwiej. Boli mocno w Święta, w rocznice....Dziś jest mi smutno, wspominam, nie dowierzam, że to już 5 lat..... Nie wiem, czy Któraś z moich ówczesnych dobrodziejek - rozmówczyń tu nadal zagląda. Jeśli tak, to ciepło pozdrawiam i najmocniej dziękuję. To tutaj mogłam poszlochać i szczerze pisać o swoim bólu. W realu nigdy sobie na to nie pozwoliłam, nie potrafiłam, nie miałam gdzie i jak....Bardzo Wam dziękuję i mam nadzieję ,że i u Was jest spokojniej, że lżej nosić okaleczone żałobą serce. Bardzo Wam tego życzę. A jeśli ten mój wpis po pięciu latach przeczyta ktoś, komu Stało Się To Niedawno..... Przytulam, nie ma mądrych słow, nie można być bardziej, mniej doświadczonym. Tyle tylko, że gdybym mogła cofnąć czas to nie bałabym się płakać. Powstrzymywałam emocje, byłam niby dzielna i to nie było ani dobre ani mądre. Ani specjalnie normalne. Tato, pięć lat temu......jak to możliwe ? Odpowiedz Link Zgłoś
margolka-and-more Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 24.12.15, 00:43 Witaj Gamo. Tak, sporadycznie, ale czasem tu zaglądam. Niecały rok po Tobie też straciłam Tatę, z którym bardzo byłam związana, którego odejścia nigdy nie mogłam sobie wyobrazić. Jakoś przetrwałam - chyba tylko dlatego, że przetrenowało mnie życie wcześniej. Moja K. Babcia - rok później. Tu uczyłam się jakoś żyć po końcu świata. Koniec świata stał się moją powszedniością przez kilka kolejnych lat. Tu też znalazłam najprawdziwszą przyjaźń, która przeprowadziła mnie za rękę przez chorobę i śmierć mojego Taty. Widać tak musiało być. Jestem innym człowiekiem. Który rodził się także tutaj. Spokojnych świąt Gamo. Człowiek est mocny, pamiętaj... Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 30.12.15, 02:17 Ja czytam Twój wpis, a mnie się TO stało niedawno... Moj tata zmarł 2 listopada tego roku. Jakąś część mnie jest z tym pogodzona i spokojna, że jest mu dobrze, patrzy na mnie i chce być ze mnie dumny, i to mi daje siłę do życia. Ale druga część...wciaz w to nie wierzy, ja już w srodku nie płacze, a wyję. Wyje we mnie wszystko i mam nadzieję się nie obudzić kolejnego ranka. Tak jak on. I nie mam z kim o tym pogadać, nikogo. Nikt nie wie, nie rozumie, nie chce słuchać. Minelo już trochę czasu, dziewczyno, weź się w garść, trzeba żyć dalej, wiecie.... Zaciskam zeby, uśmiecham się samymi ustami i żyję, a w środku juz umarłam. Dobrze, że jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
leszczynska.e Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 14.02.16, 22:40 Mój Tata odszedł 25.12.2015.... Gamo przeczytałąm cały Twój wpis od pierwszego dnia, bo data śmierci Twojego Taty podobna do daty śmierci mojego...Ja też mam męża i dzieci i też nie radzę sobie ze stratą mojego ukochanego Tatusia...dołączył do mojej Mamuni - 19lat za nią tęsknił...ale przez te lata był cudownym ojcem, starał się zastąpić oboje rodziców. Teraz mi go tak strzasznie brak, ból serce rozdziera, a łzy zalewają oczy. Jeśli je tylko na chwilę zamknę, od razu widzę mojego Tatę, uśmiechniętego jak zawsze, a ja nie mogę się opanować - wyję z rozpaczy i tak strasznie tęsknię....z każdym dniem jest coraz gorzej...niby normalnie, a jednak inaczej. Nie wierzę, że to już koniec, że Cie ma TATO! nie mogę płakać, muszę pozwolić Ci odejść, ale jakoś nie mogę....fotel jeszcze Tobą pachnie. Jeszcze czuję Twoją obecność. Dziś oglądałam zdjęcia z poprzednich Świąt, nie spodziewałam się ze będą ostatnie z Nim. Dziękuję Wam wszystkim, że Was tu spotkałam i mogę się wypłakać tyle ile potrzebuję.... Odpowiedz Link Zgłoś
piotrus2016 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 02.04.16, 20:19 Moja Mała Kochana Mama odeszła 18 maja 2014 roku. Odeszła w moich ramionach. Nie jest prawdą, że czas leczy rany...Takich ran nie uleczy. Chwilami zdaje się, że rozstaliśmy się tydzień temu, może dwa, niedawno. Gdy odchodzi matka umiera dom i nie ważne ile masz lat...Mamo bardzo Ciebie brak. Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
mania_62 Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 15.04.16, 19:40 3 tygodnie temu, w 2-gi dzień świąt odeszłą moja Mama. Mamuś, jak bardzo tęsknię i nie wierzę, że Cię nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kalamara Re: 15.12.2010 odszedł mój Tata 16.05.16, 14:10 Odwagi w pokonywaniu codziennych przeszkod po smierci najblizszych zycze.Pare dni temu zmarl moj kochany tato. Czytanie waszych postow jest rodzajem terapii. dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś