bajka601
13.02.07, 21:46
Witam..
Nie wiem czy to dobre miejsce na szukanie porad na tym forum ale spróbuje.
Otóż nie wiem jak mogę pomóc mojej przyjaciółce (przyjażń od zawsze) która
czeka na śmierc swojego ukochanego taty. Jego choroba pojawiła się nagle w
po krótkiej walce z chorobą kiedy nie da się juz nic zrobić powoli umiera...
ma dopiero 50 lat..
Moja przyjaciółka ma 26 lat ma 4 letnią córeczkę i jest w 6 miesiącu ciąży.
Żadne argumenty do niej nie przemawiają, od 2 tygodni tylko płacze i
śpi...odtrąciła swojego męża (działa jej na nerwy - tak mówi) choć stara sie
być dla niej bardzo dobry, dom praktycznie jest zaniedbany, mała praktycznie
nie ma matki - bo cały czas leży zapłakana w łózku. Nie ma innej rodziny,
jestem u niej 3 razy dziennie cos ugotuję ,wypiorę, pobawie się z
dzieckiem......ale zupełnie nie wiem jak mam już rozmawiać z przyjaciółką.
Nie mogę mówic że z jej tatą będzie dobrze- bo nie będzie, nie umię
odpowiedzic jej na pytanie czemu jej tata musi odejść niezobaczywszy kolejnej
wnuczki....jak wytłumaczyc dziecku co sie dzieje z jej mamą....
Prosze o rade ...czy mozna jakos przygotować się do śmierci? jak mam
postępować jak juz ten moment nadejdzie?......to takie trudne...