mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj

26.02.07, 13:06
bić Jej wspaniałe serce,
to był rozległy zawał,
dla nas wielki szok,
odeszła tak nagle,
na pogotowie jechała z zamiarem wypisania recepty,
w szpitalu miały miejsce 2 zawały serca,
nie pożegnałam się z Nią,
nie dam rady,
chcę mieć Ją w sercu taką niezmienioną i pogodną,
jak zawsze,
nie potrafię się przełamać,
mam fobię śmierci,
jako mała dziewczynka napatrzyłam się na Dziadziusia,
stąd ten lęk przed widokiem śpiącej Babuni,
mojej najukochańszej na świecie
(*)(*)(*)
    • krzysiek99995 Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 26.02.07, 14:24
      Wiem, że to bardzo trudne. Najczęcściej babcie kojarzone są z ciepłymi, ,miłymi
      osobami na które zawsze można liczyć. Twoja odeszła - to smutne. Wiedz jednak o
      tym, że teraz kiedy jest po drugiej stronie jest jej lepiej niż tutaj na ziemii.
      Teraz obserwuje Ciebie i Twoich bliskich, pewnie nie chciałąby abyście byli
      smutni. Ważna jest pamięć myśl o niej, pamiętaj.. Pozdrawiam
    • magosiaa Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 26.02.07, 18:24
      (*) to dla twojej Babci. Przytulam. Miałas to szczęście, że Babcia obdarzyła
      ciebie ciepłem i miłością, zostanie to w tobie na zawsze, a ona będzie dalej
      opiekować się tobą razem z Dziadkiem.
      • isabelchen Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 26.02.07, 20:35
        dziękuję Wam!
        Pozdrawiam
        • donella Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 04.03.07, 18:09
          Isa, czytałam Ciebie wtedy, kiedy Twoja Babcia jeszcze żyła, ale wiedzieliście,
          że Jej koniec nadchodzi. Podziwiam Ciebie jako wnuczkę i cieszę się ,że takie
          wnuczęta jeszcze istnieją.
          Babcia, to miłość, smaki, zapachy z kuchni...
          Choć nie czuję się stara cieszy mnie, że mój kilkunastoletni wnuk mnie o tym
          przekonuje.
          Moja Babcia odeszła 40lat temu, Dziadziuś tuż po Niej. Dla mnie są ciągle żywi
          we wspomnieniach. Byli cudowni, albo nawet więcej- nie ma takiego przymiotnika,
          nawet w stopniu najwyższym, aby ich miłość, ciepło i oddanie swoim 14 wnuczętam
          oddala.
          Lubię, kiedy, moi Dziadkowie mi się śnią a jeśli jeszcze między Nimi jest moja
          ukochana Mama, mam dobry dzień.
          Sądzę,że Oni nad nami czuwają. Kto, to wie....
          Bądź dzielna
          Isa.
          • isabelchen Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 05.03.07, 22:41
            Ja też sądzę, że Ona czuwa,
            czuję teraz wielki żal,
            a zarazem spokój..........
            Strasznie mi Jej brakuje,
            bardzo, bardzo, ja i moja Mama,
            miałyśmy najbliższy kontakt
            emocjonalny z Babcią - Mamą Mamy,
            wiedziała, że odejdzie, w drodze do
            szpitala modliła się, w szpitalu
            pożegnała się z dziećmi, uroniła
            łezki, ścisnęła dłoń na znak
            świadomości, okazało się, że w ciągu
            krytycznego weekendu nastąpiły 4
            zawały (!!!).
            Pozostaje tylko pozostać tak silnym,
            jak Ona,
            teraz wszystko nabrało innego znaczenia
            • ciutka Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 09.03.07, 21:58
              Bardzo Ci współczuję, ja doskonale wiem co to znaczy. Dzisiaj moja ukochana
              babcia przestała nas poznawać, nie wie już chyba nawet gdzie jest. Ona dla mnie
              była najkochańszą osobą, ciepłą, miłą usmiechniętą i tyle z nią przezyłam....
              Czas leci i pewnie nadejdzie ten dzień kiedy zamknie oczy a ja sobie zycia bez
              niej nie wyobrażam...Tyle lat mi zastępowała mamę, którą straciłam mając 17 cie
              lat. Zawsze i o wszystkim mogłam z nią porozmawiać, była poprostu moją
              przyjaciółką...Nie mogę nawet o tym pisać, bo odrazu płaczę..Trzymaj się! Beata
              Mój adres e'mailowy franc28@wp.pl, numer gg 5184143
              • isabelchen Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 10.03.07, 12:10
                Witaj :-)
                Ja już sobie trochę poukładałam w głowie
                po tym całym nieszczęściu,
                zobaczysz, że znajdziesz w sobie siłę "po",
                musisz być taka, jak Ona, ciepła, kochana,
                innego wyjścia nie ma....,
                ten płacz da Ci siłę na przyszłość,
                właśnie jest wiosna, natura budzi się do życia,
                w ogródku mojej Babci wzrastają roślinki, które
                posadziła zeszłej jesieni,
                muszę się podnieść do życia, jak te roślinki
                pozdrawiam i współczuję
                • elissa2 Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 12.03.07, 21:29
                  Bardzo, bardzo Ci współczuję. <tulu tulu>

                  Dzisiaj po południu trzymałam w ramionach moją najukochańszą babunię, tuliłam
                  ją, całowałam, głaskałam po główce, prosiłam, żeby jeszcze nie odchodziła, żeby
                  jeszcze trochę została ...
                  Spojrzała na mnie nieprzytomnym wzrokiem, zrobiła jakiś ruch ręką, poleciała
                  jej łza, 2 razy z bardzo, bardzo wielkim trudem odetchnęła i ... umarła.

                  Ale to chyba jeszcze do mnie tak całkowicie nie dociera.

                  :(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                  • isabelchen Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 13.03.07, 18:32
                    :-((((((((((((((((((((
                    łączę się w bólu,
                    STRASZNE I SMUTNE
                    jesteś dzielna!!!!!!!!
                  • ciutka Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 13.03.07, 23:40
                    Ja przezyłam własnie to samo, tak ją prosiłam żeby jeszcze się trzymała,
                    głaskałam, całowałam i o 21.15 zmarła, nie wiem jak teraz sobie
                    poradzę...............
                    • isabelchen Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 14.03.07, 14:29
                      poradzisz,
                      Ona da Tobię siłę z Nieba,
                      współczuję
                      • isabelchen Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 16.03.07, 23:10
                        jak teraz będą wyglądały Święta????????????
                        kto upiecze pyszne makowce.................
                        dzisiaj często o Niej myślę,

                        czy ktoś mi może wyjaśnić sens umierania?
                        • ewag52 Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 17.03.07, 10:34
                          moje pierwsze świeta, były 2 miesiące, po śmierci mojej mamy.
                          Wigilię spędziliśmy z moim synem, daleko od miejsca zamieszkania.
                          Musiałam wyjechać!Skoro odeszla, wszystko musiało być inne.
                          Nie było jej wspaniałego karpia,ciast,uszek z grzybami, bo nie umiem
                          tego tak robić jak ona. Przepis "z sercem".
                          Byliśmy tylko we dwoje w pokoju hotelowym. Osieroceni:córka i wnuczek.
                          Ale...w samą Wigilię (wierzę w to) dała nam znak, że jest z nami.
                          Na moment, niespodziewanie, zgasło światło.
                          I nikt mi nie powie,że to nie od niej znak.
                          Po prostu BYŁA i widziała.
                          Twoja babcia, też z Tobą będzie.
                          W umieraniu, jest sens. Tak być musi.I jest to WIELKI WIELKI BÓL.
                          Ból, który zamienia się w tęsknotę.
                          • ciutka Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 19.03.07, 22:35
                            Kochane mordki, ja juz jako 17-latka przeżylam śmierć mamy i miałam dwa dowody
                            zycia po śmierci. W dzień pogrzebu, wieczorem lezałam w łózku i nagle było
                            takie ciche pukanie do drzwi, struchlałam i nakryłam sie kołdra a obok łóżka
                            poczułam ciepło i jakby mi mama połozyła rekę na czole, Pózniej po jakimś,
                            czasie wróciłam wieczorem do domu, usiadłam na tapczanie i pomyślałam o mamie i
                            w tym momencie zasłoniły mi się same zasłony. Jest życie po życiu i życie po
                            śmierci. Jutro jest pogrzeb mojej babci, bardzo mi bliskiej i kochanej osoby.
                            Bardzo bym chciała żeby mi dała jakis znak.., pozdrawiam Beata
                            • isabelchen Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 20.03.07, 07:28
                              Beatko, same wzruszenia od rana......
                              pozdrawiam
                              • ciutka Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 23.03.07, 23:27
                                Witajcie!!!

                                Minęło 10 dni od śmierci babci, na pogrzebie myslałam że padnę. Pózniej każde
                                wejście do babci do domu było cięzkie, ale najbardziej mi brak własnie jeżdżenia
                                co drugi dzień do babci, picia z nia kaweczki, gadulenia itd.... Nie mam pojecia
                                jak ja sobie z tym poradzę..........Pozdrawiam Beata
                                • hania_2006 Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 24.03.07, 10:16
                                  Od śmierci mojego męża mija pomału czwarty miesiąc a ja nadal nie wiem jak
                                  sobie z tym radzić. To niestety długi proces. Wiem, że to nie pociesza ale
                                  musisz się przygotować na to, że to trzyma. Życzę duzo siły. Hanka
                                  • isabelchen minął pierwszy miesiąc 26.03.07, 19:51
                                    w smutku i żalu.......
                                    wszystko nabrało innego sensu......
                                    • ciutka Byłam dzisiaj u mamy i babci na cmentarzu.. 03.04.07, 18:05
                                      Tak, dzisiaj wsiadlam w tramwaj, przejechalam pół Warszawy, bo czułam ze muszę
                                      pojechac, musze zapalić lampki... Oczywiscie nie dało się jeszcze tym razem nie
                                      płakać...Mówiłam babci jak bardzo mi jej brakuje, tych spacerów, wspólnej kawki
                                      i pogaduszek. Pózniej poszłam do mamy i tak sobie pomyslałam że sa juz razem i
                                      prosiłam żeby jakoś mną w tym zyciu kierowały...Ciężko jest jeszcze bardzo,
                                      pozdrawiam Was serdecznie i trzymam kciuki żeby kazdy dzień przynosił nam mniej
                                      bólu. Beata
                                      • maria88 Re: Byłam dzisiaj u mamy i babci na cmentarzu.. 03.04.07, 19:47
                                        Napisałam do Pani na priv .Czekam na telefon i spotkanie. Nie wiem czy moja
                                        odpowiedż dotarła do Pani. Maria88
                                    • mrogiewicz Re: minął pierwszy miesiąc 03.04.07, 19:23
                                      Do niczego się nie zmuszj. Miej swoją Babcię w soim sercu. Pomyśl co Tobie
                                      Babcia zostawiła? Chodzi szczególnie o rzeczy niematerialne.
                                      • isabelchen Re: minął pierwszy miesiąc 04.04.07, 13:21
                                        te posty dotarły tu z duzym opóźnieniem,
                                        albo mam zwida małego...
    • fnoll Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 07.04.07, 02:20
      isabelchen napisał:

      > mam fobię śmierci,

      nie bój się :) każda z komórek, z którymi przyszłaś na świat, już nie żyje

      to jak to jest, że ty jesteś?
      • w.groch Re: mojej ukochanej Babuni przestało dzisiaj 12.05.07, 13:40
        fnoll napisał:

        > nie bój się :) każda z komórek, z którymi przyszłaś na świat, już nie żyje
        >
        > to jak to jest, że ty jesteś?
        >

        :) Właśnie dlatego jesteśmy, ponieważ nie wszystkie komórki, z którymi
        przyszliśmy na świat, zginęły. Istnieją w nas pewne komórki od urodzenia aż do
        śmierci, które stanowią o naszej tożsamości. Dzięki nim żyjemy i wiemy że
        żyjemy... i w ogóle coś wiemy.
        Są to neurony mózgu.
        • isabelchen ... 19.05.07, 21:43
          skoro wątek został odświeżony....

          cały czas mam Ją w snach, często do mnie przychodzi
          • mama_marcela1 ściskam..... 25.06.07, 23:33
            ............najmocniej na świecie...............ściskam.........
Inne wątki na temat:
Pełna wersja