kasienka2411
13.05.07, 17:19
Mimo tego, ze mam 25 lat, życie kopnęło mnie mocno i to
już nie raz... Za każdym razem starałam sie podnieść, otrząsnąć... Z
trudem, ale udawało mi sie to... Lecz teraz już sie nie podniose. Juz nie
wstanę... Nie mam siły...Byłam w ciąży... Z mężczyzna, którego kochałam
najbardziej na świecie... Zawsze będę go kochała... Niestety on odszedł...
Nie wiedząc o swoim dziecku... Ja miesiąc później straciłam również to
dziecko. Straciłam 2 najbliższe mojemu sercu osoby... później po tych
wydarzeniach moja siostra wylądowała w szpitalu.Byla ciężko chora.
Lekarze nie dawali jej dużych szans na przeżycie... Nie wiem od czego
zacząć.... Powiedzcie mi dlaczego?
ja nie mogę być szczęśliwa?? Czy ja naprawdę na to nie zasługuje?? Co
takiego zrobiłam, ze muszę płacić tak wysoka cenę(??!!)... Juz myślałam,
ze będzie dobrze... "Ile można od życia w serce przyjmować ciosy"?? Czuje,
ze sie wypalam... Ze już nie ma we mnie życia... Ze to, co jeszcze zostało
juz dobiega końca... Jest mi tak strasznie ciężko.... Tak bardzo
potrzebuje Jej obecności mojego dziecka.. Juz nigdy tego nie
doświadczę... Do tej pory nie mogę w to uwierzyć... Nie mogę sie otrząsnąć
z tego wszystkiego....nie wiem co ja mam teraz robić!!pomoxcie