czas nie leczy ran..

24.07.07, 15:40
zbliża sie 15sta rocznica śmierci mojego jedynego brata..
kiedys (tuż po pogrzebie) słysząc modlitwy rodzin zmarłych przed kilkoma
laty, myslalam ze ja mam prawo do bólu a oni nie.. teraz sama jestem w takiej
sytuacji i widze jak źle to wygląda..owszem możesz sie przyzwyczaić, że On
nie otworzy drzwi, nie odbierze telefonu.. ale nadal wiąże się to z myśleniem
w stylu "gdzieś jest, spotkamy sie kiedyś' a to przecież bzdura..
nie wiem jak przeżyje te dni..z każdą chwilą jest coraz gorzej..
    • ginger_marta Re: czas nie leczy ran.. 24.07.07, 16:22
      czas nie leczy ran...on tylko przyzwyczaja nas do bólu albo i nawet nie
      przyzwyczaja bo do straty najbliższej osoby nie można się przecież przyzwyczaić
      emocje może ucichną po jakimś czasie ale ból i pustka pozostanie na zawsze
      • mala_ta Re: czas nie leczy ran.. 25.07.07, 14:00
        Mój brat odszedł 6 miesięcy temu:(( Myślałam, że z czasem będzie mi lżej ale
        jest odwrotnie:(( Codziennie czekam, że zaraz wróci do domu, że to tylko zły
        sen. Strasznie źle to znoszę:(( Jak mi GO brakuje, zastanawiam się dlaczego to
        zrobi? przecież miał kochającą rodzinę! Pozdrawiam
        • palya Re: czas nie leczy ran.. 25.07.07, 14:09
          bardzo współczuje.. niestety nie moge napisać, że będzie lepiej, z czasem tylko
          przyzwyczaisz sie do jego nieobecności, ale nadzieja, że zaraz otworzy drzwi,
          lub wróci z 'długich wakacji' nie przemija..
          czasem lepiej nie mieć uczuć..
    • malutkamimi Re: czas nie leczy ran.. 29.07.07, 15:27
      Też się zgadzam że czas wcale nie goi ran. Powiem więcej z upływem czasu jest
      gorzej i gorzej...Tęsknota się wzmaga i nie wiadomo jak sobie z tym poradzić :(
      Pozdrawiam gorąco
      • smutnykluseczek Re: czas nie leczy ran.. 29.07.07, 22:03
        czas pomaga, przekonacie sie, nie po miesiacu czy dwóch nie po pół roku, mowie
        tu o latach 3, 5, 6...i nie chodzi o to ze czas leczy rany to tylko powiedzenie
        a kazdy interpretuje je dosłowie, czas nie uleczy tesknoty, bo ona zawsze
        bedzie nam towarzyszyc,nie uleczy smutku spowodownego barkiem osoby którą
        starciliśmy, czas pozowli przyzwyczaic sie do tego co czujemy, ale pamietajcie
        do tego potzrebe sa lata nie miesiace...
        Wytrwałości i siły...
        • palya Re: czas nie leczy ran.. 30.07.07, 09:15
          lata, miesiące...15 lat..i z każdym dniem jest coraz gorzej..
        • edzia764 Re: czas nie leczy ran.. 30.07.07, 21:12
          Czas pomaga...ale są chwile, które przynoszą wielką tęsknotę, ból, bunt. Inna
          jest miłość do rodzeństwa, inna do Rodziców. Moja Mamusia odeszła 14 lat temu,
          przez 12 lat dzieliłam swą miłość nadal z Tatusiem. Jednak dwa lata straciłam i
          Jego. Zaczął się dla mnie okres wielkiego koszmaru, poczułam się strasznie
          osamotniona, mimo, iż mam rodzeństwo. W momencie odejścia Rodziców straciłam
          swój dom rodzinny ... mimo wielkiego bólu, tęsknoty staram się nauczyc z tym
          żyć dalej...
          • palya Re: czas nie leczy ran.. 31.07.07, 09:21
            straciłaś dom rodzinny, ale masz rodzeństwo..i ono może być dla Ciebie podporą
            i wsparciem w przyszłości..
            ja straciłam jedynego brata..a moi rodzice też nie będą żyć wiecznie, gdy
            odejdą zostane całkiem sama...
            więc doceń swoją sytuację..jednak naturalną rzeczą jest że rodzice odchodzą
            przed nami, ale dlaczego mój brat też?
    • malutkamimi Re: czas nie leczy ran.. 30.07.07, 23:09
      Wiesz ja też czuję że czas nie goi ran ;( co dzień jest gorzej ;( i boję się że
      nie dam rady dalej żyć;( bo nie wiem jak mam to teraz robić, bez Niego, bez
      jedynej najukochańszej i najbliższej mi osoby na świecie...
      • hania_2006 Re: czas nie leczy ran.. 31.07.07, 14:46
        Minęło prawie 8 miesięcy od smierci męża, ostatni wielki kryzys przeżywałam w
        ubiegłym tygodniu, jest cały czas źle, udaje mi się czasami nie myśleć o tym,
        co się stało bo jak zaczynam to znowu jest koszmarnie. Ile razy pomyślę, że go
        nie ma, to czuję ból w środku, czasami mnie "zatyka", nie mogę się z tym cały
        czas pogodzić i też nie wiem, co robić, jak dalej żyć. Moje otoczenie oczekuje
        ode mnie poprawy więc się staram ale wygląda to tak, że przestałam mówić o
        swoich uczuciach. Może faktycznie potrzebujemy lat a nie miesięcy?
        trzymajcie się jakoś. Hanka
      • gaba2002 Re: czas nie leczy ran.. 01.08.07, 17:28
        3 sierpnia mija 5 mcs od nagłej śmierci mojego kochanego męża.Jest czasami
        lepiej a czasami gorzej.Teraz jest gorzej,beznadziejnie,każdy chce abyśmy były
        dzielne.Ale tak się nie da.Ja oszukuję samą siebie i wszystkich najbliższych,że
        moge być dzielna,usmiechać się a w domu w samotności ogarnia mnie wielkie
        przerażenie,bezradność,rozpacz. Jak żyć dalej?
    • come-back Re: czas nie leczy ran.. 22.09.07, 12:05
      mineło 11 lat od śmierci mojego brata, a dla mnie tak jakby to
      wszystko wydarzyło się wczoraj ... i tak już będzie do końca życia
Pełna wersja