al-ka
08.09.07, 00:36
wiem, że to się skończy śmiercią... jesteśmy tylko we dwoje... on
jest chory ...nie pozwala mówić nikomu... rozumiem to, ale to 3
faza choroby i wariuję z rozpaczy, chociaż we wszystkim na razie
spokojnie pomagam, radzimy sobie... czy są jakieś grupy wsparcia dla
takich ludzi jak ja? czy ktoś wie, jak mam przetrwać, bo nie czuję,
żebym mogła? są takie trudne objawy, taka dzika jest ta choroba....
proszę bardzo o wskazówki