białaczka limfatyczna, jak jeszcze się nie załamać

08.09.07, 00:36
wiem, że to się skończy śmiercią... jesteśmy tylko we dwoje... on
jest chory ...nie pozwala mówić nikomu... rozumiem to, ale to 3
faza choroby i wariuję z rozpaczy, chociaż we wszystkim na razie
spokojnie pomagam, radzimy sobie... czy są jakieś grupy wsparcia dla
takich ludzi jak ja? czy ktoś wie, jak mam przetrwać, bo nie czuję,
żebym mogła? są takie trudne objawy, taka dzika jest ta choroba....
proszę bardzo o wskazówki
    • mona01 Re: białaczka limfatyczna, jak jeszcze się nie za 08.09.07, 08:00
      witaj, kilka m-cy temu ja poszukiwałam takiej grupy wsparcia .....
      na tę stronę trafiłam przypadkiem ..... niestety po śmierci mojego
      ukochanego ale mimo wszystko ci ludzie z tego forum pomagają.
      Przechodziłam razem z moim KOCHANYM, w zasadzie w jakiś sposób
      przechodzę (wspomnienia powracają) przez taką samą chorobę co WY.
      Ciężko jest nawet bardzo- przy nim wesoła i dzielna a jak go
      opuszczałam płakałam z bezsilności. Tak naprawdę to trudno mi o tym
      pisać..... jak będziesz chciała ze mną porozmawiać to napisz.
      • aniawx Re: białaczka limfatyczna, jak jeszcze się nie za 08.09.07, 10:54
        Ja też już to przeżyłam... O grupie wsparcia nie słyszałam, ale chyba jej nie
        potrzebowałam... Jak chcesz to napisz na maila (aniawx@gazeta.pl)
        • al-ka Re: białaczka limfatyczna, jak jeszcze się nie za 08.09.07, 12:18
          dziękuję... napiszę


          aniawx napisała:

          > Ja też już to przeżyłam... O grupie wsparcia nie słyszałam, ale
          chyba jej nie
          > potrzebowałam... Jak chcesz to napisz na maila (aniawx@gazeta.pl)
      • al-ka Re: białaczka limfatyczna, jak jeszcze się nie za 08.09.07, 12:17
        witaj, chciałabym o tym z Tobą porozmawiać,ale nie dręczyć Cię, bo
        wiem, jak bardzo ciężko...
        prosiłabym tylko o jakieś informacje, gdzie można otrzymać trochę
        pomocy...
        nie wiem, czy mój adres tu gdzieś widać, jeśli będziesz mogła,
        napisz do mnie: al-ka@gazeta.pl


        mona01 napisała:

        > witaj, kilka m-cy temu ja poszukiwałam takiej grupy wsparcia .....
        > na tę stronę trafiłam przypadkiem ..... niestety po śmierci mojego
        > ukochanego ale mimo wszystko ci ludzie z tego forum pomagają.
        > Przechodziłam razem z moim KOCHANYM, w zasadzie w jakiś sposób
        > przechodzę (wspomnienia powracają) przez taką samą chorobę co WY.
        > Ciężko jest nawet bardzo- przy nim wesoła i dzielna a jak go
        > opuszczałam płakałam z bezsilności. Tak naprawdę to trudno mi o
        tym
        > pisać..... jak będziesz chciała ze mną porozmawiać to napisz.
Pełna wersja