marlena1112
29.09.07, 10:07
Potrzebuje pomocy bo nie wiem jak sobie z tym poradzic. Moj
najlepszy przyjaciel lezy wlasnie na ojomie. dzis jest sobota. w
poniedzialek mial wypadek motocyklowy. niby wszystko bylo niegrozne.
lekkie zadrapania i złamana noga w udzie. ale zaczela sie goraczka.
najlepszym rozwiazaniem dla lekarzy bylo poprostu zbicie jej i tak
lezal pod kroplówka 2 dni.ale to nie pomagało.po pewnym czasie brat
zauwazył ze dzieje sie z nim cos niedobrego,zaczal mowic od
rzeczy,wkoncu belkotac i dopiero wtedy sie nim zajeto. okazało sie
ze ma zator tłuszczowy mozgu.podano mu leki. oddychal, ruszal sie,
otwieral oczy ale nie bylo z nim zadnego kontaktu. zdecydowano
wkoncu sie na operacje nogi (po 4 dniach od wypadku) aby nie
pojawialo sie wiecej zatorow. po kilku godzinach wybudzili go z
narkozy ale dalej to samo, jest ale jakby go nie ma. nie daje znaku
nawet ze rozumie co sie do niego mowi. moze ktos moglby mi
wytlumaczyc co sie z nim dzieje? czy to ustapi czy zawsze juz tak
bedzie. to mlody czlowiek, wyniki ma dobre wiec nie rozumiem
dlaczego tak jest. moze ktos zna jakiegos dobrego specjaliste od
tych spraw, jakis dobry szpital i moglby cos polecic?? trzeba go
ratowac poki zyje!! a lekarze mowia ze trzeba czekac na
specjalistow. nie rozumiem na czym ta choroba polega i jakie moga
byc jej skutki. boje sie. nie wyobrazam sobie zycia bez niego