kiedy chory jest niedwracalnie nieprzytomny

05.10.07, 09:10
Moja mama jest nieprzytomna leży w szpitalu na intensywnej terapii
lekarz mówi że na skutek niewydolności krążeniowo-oddechowej mózg
mógł zostać nieodwracalnie uszkodzony (tyle zrozumiałam, byłam w
szoku). I co teraz? Mózg już nie będzie działał czyli kontaktu z Nią
nie bedzie. Ale funkcje fizjologiczne są czyli żyje. Nie ma jej ale
żyje. Nie mogę się z Nią pożegnać i nie moge mieć nadziei na to, że
wyzdrowieje. Ekstremalnie trudna sytuacja. Potrzebuję wsparcia.
    • w50 Re: kiedy chory jest niedwracalnie nieprzytomny 05.10.07, 10:05
      Kochana,nie mów że nie moższ się pożegnać,Ty się nie żegnaj tylko
      normalnie rozmawiaj z mamą, ja mam córkę już 5 lat w
      śpiączce , i mam ją w domu i normalnie do nie mówię. Napisz
      kiedy to się stało i jak długo była reanimowana,musisz mieć nadzieję
      do końca. Napisz więcj i nie poddawaj się,trzymam kciuki. mama Edyty
      • w50 Re: kiedy chory jest niedwracalnie nieprzytomny 21.10.07, 13:04
        Człowiek taki mały w wielkim świecie żyje,
        Szuka w nim wciąż szczęścia,strach w swym sercu kryje.
        Stara się jak może by dać szczęście rodzinie,
        Ciągle ciężko pracuje godzinę po godzinie.
        Gdy wszystko się układa i prostrze staje się życie,
        Pojawia się nieszczęście,za rogiem czai się skrycie.
        Zaczyna walczyć z człowiekiem a wtedy nie ma litości...
        Powala go na ziemię bo szczęścia mu zazdrości.
        I nagle czar szczęścia pryska,szybko znika w piasku
        A człowiek leży bezradnie w smutnego księżyca blasku.
        I całe życie się zmienia,smutek ogarnia rodzinę
        Ten mały choć wielki człowiek ma bardzo smutną minę.
        Zapada w stan apaliczny i nic już zrobić nie może,
        Rodzina jest bezradna Lecz TY wiele możesz-Boże!
        Dopomóż tym wszystkim ludziom,którzy z nieszczęściem przegrali,
        By w końcu stawili mu czoła i ZAWSZE już wygrywali!!!
Pełna wersja