jak???

03.11.07, 00:34
Półtora roku temu straciłam w wypadku samochodowym Brata. Był o rok ode mnie
młodszy, razem sie wychowywalismy. I odszedl tak nagle,że nie zdążylam sie z
Nim pozegnac, bo widywaliśmy sie coraz rzadziej.
I choć minęło sporo czasu od Jego odejścia, nie ma dnia, bym o Nim nie
myślała. Przypominają o Nim piosenki w radio, śmieszne teksty, którymi
wszystkich potrafił rozsmieszyć.Nie porafię się z tym pogodzić, że nie ma Go
wsród nas.Czego bym nie zrobiła, by wrócić ten czas, by być razem z Nim...

Z drugiej strony -pewnie nie doceniam tego, ze mam inna "bliską" mi osobę -
męża. "Bliską", bo właściwie coraz bardziej się od siebie oddalamy od siebie.
Wydaje mi się, ze mąz mnie nie rozumie, nie rozumie tego bólu. W ciągu tego
czasu staraliśmy się o dziecko, dwukrotnie ciąża zakończyla się poronieniem.
Po odejściu Brata nie czulam się i nadal się nie czuje gotowa, by miec
dziecko, i nasze malżeństwo wisi teraz na wlosku.I coraz trudniej nam się
dogadać ze sobą.

Chyba za bardzo żyję przeszlościa, ale nie potrafię inaczej.Zaczelam chodzić
do psychologa, ale nie jestem przekonana, że sie uda. Ogarnia mnie coraz
wiekszy smutek. Najchetniej przekroczylabym prog do tego innego życia........
    • aneri59 Re: jak??? 03.11.07, 08:08
      Współczuję Ci w związku z śmiercią brata, ale nie możesz żyć ciągle przeszłością. Ja również straciłam bliskie osoby, wiem jak ciężko wrócić do normalnego życia. Im szybciej pogodzisz się z tym, że w naszym życiu jest również czas przejścia na drugą stronę tym będzie Ci łatwiej.
      Pomyśl, że bratu jest TAM lepiej, że smuci się jak widzi Cię taką zmartwioną. Nie jesteś sama masz męża, wprowadź więcej pogody do Waszego związku, pomyśl jakbyś Ty się czuła gdyby mąż tak się smucił. Doceniaj każdą chwilę, że możecie być razem.

      Wspominasz o piosenkach i innych śmiesznych sytuacjach związanych z bratem proponuję Ci w chwilach smutku przypomnieć sobie właśnie te zdarzenia i potraktować je na wesoło,uśmiechnąć się,
      a nie zamartwiać, ciesz się, że mogłaś przez tyle lat być z bratem , będzie Ci lżej na sercu.

      Rozumiem co przeżywasz w związku z poronieniami bo sama przez to przeszłam.
      Zajrzyj na strony www.poronienie.pl/ i forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11916
      Pozdrawiam
      Jadwiga

Pełna wersja