potrzeba niesienia pomocy chorym w hospicjum!

04.11.07, 19:34
12 listopada minie 3 mce jak straciłam Mame ,odeszła po ciężkiej chorobie
nowotworowej.
Rok czasu zmagała się z nowotworem,który zbyt pozno wykryto ,praktycznie ten
jej ostatni rok życia to rok pod znakiem cierpień fizycznych ale takze i
psychicznych.
Opiekowałam sie Mamą jak tylko mogłam myśle że zdalam egzamin z życia ,jednak
odeszła przy mnie i przy bracie na szpitalnym łożku ..tak bardzo tęsknie za
nią.wiem że przy najmniej w tą ostatnią godzine śmierci miala przy sobie swoje
dzieci i to jest jeśli można tak myślec jedyny pozytyw ,a wiem że są tacy
ludzie co nie mają nikogo -chciałabym wesprzec je w tej trudnej ostaniej
drodze zycia .Mieszkam w okolicach Warszawy
    • asieenka1976 Re: potrzeba niesienia pomocy chorym w hospicjum 04.11.07, 19:51
      Witam,
      nawet nie wiesz jak bardzo Ci współczuję i łączę się z Tobą. Sama miesiąc temu
      straciłam tatę, a ukochana mama odeszła 9 lat temu na nowotwór. Też potrzebuję
      pomocy, chociaż jestem ze Szczecina, ale chyba muszę sie sama pozbierać- byłam
      też u psychiatry, bo nie dawałam rady. Ale ciszę się, że trafiłam na to forum,
      że poznałam takich ludzi jak Ty. To bardzo potrzebne- dzielić smutek na pół. Tak
      mi ciężko, ale pozdrawiam serdecznie.
      • gabrysia66 Re: potrzeba niesienia pomocy chorym w hospicjum 05.11.07, 22:45
        asieenka1976 napisała:

        > Witam,
        > nawet nie wiesz jak bardzo Ci współczuję i łączę się z Tobą. Sama miesiąc temu
        > straciłam tatę, a ukochana mama odeszła 9 lat temu na nowotwór. Też potrzebuję
        > pomocy, chociaż jestem ze Szczecina, ale chyba muszę sie sama pozbierać- byłam
        > też u psychiatry, bo nie dawałam rady. Ale ciszę się, że trafiłam na to forum,
        > że poznałam takich ludzi jak Ty. To bardzo potrzebne- dzielić smutek na pół. Ta
        > k
        > mi ciężko, ale pozdrawiam serdecznie.

        Witaj!
        Na wstępie bardzo serdecznie Cię pozdrawiam!
        Wiem co teraz przechodzisz ,ja jakiś mc temu byłam w bardzo złym stanie
        psychicznym także myślałam iż skończy się to wizytą u psychologa w sumie nadal
        ta wizyta mi jest potrzebna .....u mnie jest tak kilka dni mam takich że jest
        normalnie tzn.wspomnienia ale łzy nie płyną non stop ,następnie wpadam w
        histerie płaczę non stop .widzę te wszystkie złe obrazy ze szpitala ,wszystkie
        cierpienia Mamy i siebie taką bezradną bo nie mogę jej pomóc...chociaż zawsze
        jej powtarzając..; Mamusiu jak bym mogła większość Twojego bolu na siebie ;.ale
        nie mogłam i zagryzając zęby z mokrymi policzkami od łez patrzyłam i wspierałam
        ją duchowo aż do samego końca.
        Mówi sie że wizyta na cmentarzu daje ukojenie ,u mnie jest wręcz przeciwnie
        zawsze wychodzę pełna żalu i bólu ......
        Asiu tak myślę nad Tobą i uważam iż powinnaś iść do lekarza ,taka rozmowa
        powinna Ci jednak pomoc ,kogoś przyjaznego,pewnie jak ja nie korzystałaś z
        pomocy psychologów hospicyjnych ........teraz to myślę ze może gdybym pomyślała
        o tym byłoby mi lżej ,ale ja nigdy chociaż się spodziewałam że tak naprawdę Mama
        odejdzie.

        Pozdrawiam i ściskam gorąco.Ania
      • ninel.pl Re: potrzeba niesienia pomocy chorym w hospicjum 04.12.07, 21:05
        witam, bardzo Tobie współczuje, wiem co to znaczy stracić swoich
        najblizszych.Ufam ze nie jestes osamotniona w swoim cierpieniu,masz
        kogos kto chciałby Ciebie wysłuchać/ta takie wazne w tej chwili/Ze
        swoim smutkiem musisz uporac sie sama, "czas leczy rany" lecz nigdy
        sie nie zapomina.Może przyniesi Ci to jakas pocieche ale mnie
        osobiście przyniosło otuche w tak trudnym okresie.Powtarzałam sobie
        ze moja mama nie cierpi/tak strasznie bała sie bólu/ ze odzeszła
        spokojnie przy mnie,pogodnie w Domu Hospicyjnym i wierze ze jest w
        lepszym świecie.Teraz jeszcze jest dla Ciebie za wcześnie ale pomyśl
        w przyszłosci o wolontariacie w szczecinskim hospicjum.Znajdziesz
        tu ludzi zyczliwych,mozesz tu uzyskac wsparcia duchowego,mozesz
        porozmawiać z ludzmi którzy pracuja na rzecz hospicjum ,których
        dotkneło to samo cierpienie co Ciebie.Pozdrawiam serdecznie moze
        kiedys sie nawet poznamy osobiści.
    • annmaria Re: potrzeba niesienia pomocy chorym w hospicjum 07.12.07, 21:21
      Sama szukam takiego miejsca bo mam sporo wolnego czasu . Tatus zmarl 28
      sierpnia. Niby potrzeba wolontariuszy ale jak chcesz zglosic akces to nie bardzo
      jest gdzie. Tez jestem z Warszawy. Anka
      • ninel.pl Re: potrzeba niesienia pomocy chorym w hospicjum 08.12.07, 16:44
        witam, wpisz w google - wolontariat i napewno znajdziesz coś dla
        siebie.Jeżeli moge udzielić Tobie jakiejś wskazówki, nie kieruj sie
        potrzeba chwili.Przemyśl wszystko dokładnie a decyzja jaka
        podejmiesz z pewniościa bedzie właściwą.Wolontariat to poważna
        decyzja,i w brew pozorom nie jest to praca łatwa i nie wszyscy maja
        predyspozycje aby pracowac w hospicjum. Nie pisze tego aby Ciebie
        zniechęcić, życze mądrego i trafnego wyboru.Pozdrawiam ,odezwij sie .
Pełna wersja