nie przyjmowanie do wiadomości śmierci dziecka

14.12.07, 15:18
Witam,
Dobrze, że znalazłam to forum. Zwracam się do Was z prośbą o pomoc -
może ktoś ma podpobne doświadczenia. Otóż dwa miesiące nagle zmarł
mój ojciec - do tego stopnia nagle, że w południe był z babcią u
lekarza, wrócił do domu, wstał, upadł i umarł - nic wcześniej na to
nie wskazywało. Nadal żyją rodzice Ojca - ponad
osiemdziesięcioletni. Ojciec był jedynakiem, więc teraz nie mają już
żadnego dziecka. Oczywiście są w wielkiej rozpaczy, tyle, że
sprawiają wrażenie, że NIE PRZYJMUJĄ do wiadomości tego, co się
stało: nie byli na pogrzebie, nie chodza na msze,nie byli na
cmentarzu, bo jak mówi babcie - nie wyobraża sobie, że mogłaby
spojrzeć na grób własnego dziecka, nie przyjeżdżają do naszego
domu. Po prostu negują to, co się stało. Wiem, że to pewnie taki
mechanizm obronny, ale nie wiem, czy nie lepiej byłoby dla nich,
gdyby pozwolili sobie przeżyć żałobę. Czy mam ich skłaniać do wizyt
w w.w miejscach, czy lepiej zostawić to tak,jak jest...
    • baska121 Re: nie przyjmowanie do wiadomości śmierci dzieck 15.12.07, 15:23
      U starszych ludzi czesto tak sie zdarza nie tylko z powodu smierci
      dzieci ale i małzonków .Znam Babcie której zmarł mąz a ona nadal
      uwaza ze on żyje i do swojej synowej zwraca sie jak do swojego meza -
      Ludwisiu .Umysł w tym wieku trudno przyswaja taka
      wiadomosć .Mówienie o tym ,zabieranie ich na cmentarz niewiele da .Z
      wiekiem tak juz jest .Napewno nie jest to celowe unikanie tego
      tematu z ich strony .Oni to przezywaja po swojemu .
Pełna wersja