to tak strasznie boli;(((

20.01.08, 12:41
kocham Cie tato i zawsze bede,ale czemu nie umiem sobie z tym
poradzic..po jakim czasie to przestanie bolec?cZemu nie mozna czegos
wylaczyc i przestac w ogole czuc..boze pomoz mi;(on mnie
zostawil,wybrac smierc,ale dlaczego,tak bardzo chce,zeby wrocil..
    • m-i-l-v-a Re: to tak strasznie boli;((( 20.01.08, 21:40
      Gdy kiedyś zostałam bardzo zraniona, moj niezyjący już tato powiedział:
      "potraktuj to w kategoriach choroby, zdrowy człowiek by tak nie zrobił- będzie
      ci łatwiej".
      Mnie to bardzo pomogło, wiem , ze z zupełnie innej sprawie, niewspółmiernie
      mniej bolesnej. Kiedy przeczytałam Twoją wypowiedz od razu przyszło mi to do
      głowy....... nie wiem czy pomoże- bardzo bym chciała. Współczuję.
    • mamalgosia Re: to tak strasznie boli;((( 22.01.08, 18:23
      kct,
      To już drugi Twój post, który czytam, jakbym go sama napisała...
      choć nie o tatę tu chodzi, ale ból straszny...
      I czytam Twoje dwa zdania, a wiem, że bólu w nich na tysiąc zdań.
      tylko nawet jak się je próbuje napisać, to nic z tego nie wychodzi,
      właściwie ciągle się powtarza to samo, a to takie płytkie i zupełnie
      niewyrażające tego co w duszy:(

      A jak długo... Nie wiem. Sama pytam. Mówią, że pół roku to taki
      najgorszy czas. U mnie pięć miesięcy i na razie jest coraz gorzej.
      Nie ma dnia, nie ma połówki dnia, żeby było choć w namiastkach
      normalnie. Gdyby się takie chwile zdarzały, miałabym nadzieję, że to
      jakieś wychodzenie. Ale naprawdę jest coraz gorzej.
      Moja Przyjaciółka, o konstrukcji psychicznej podobnej do mnie,
      powiedziała, że tak naprawdę pozbierała się po śmierci Brata dopiero
      po 3 latach. Co nei znaczy, że nie tęskni za nim i że to nie boli.
      Ale żyje w miarę normalnie.
      Nie wyobrażam sobie takich trzech lat, jak jest teraz. Nie wyobrażam
      sobie zupełnie:(
Pełna wersja