kam.mar
25.01.08, 12:20
Tak sobie myślę, że pomogłoby mi spotykanie się z ludźmi, którzy też
przeżywają żałobę, dla których moje smutne przemyślenia, odczucia i
gorsze samopoczucie nie będą czymś, co należy natychmiast
skorygować, zagłuszyć, wyleczyć... Ma ktoś z Was jakieś
doświadczenia związane z takimi grupami? Czy to się sprawdza,
pomaga? I czy takie grupy w ogóle istnieją?