Moje ukochana babciu...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 11:36
Przepraszam że nie zdążyłam być z tobą w tej ostatniej chwili.
Chciałam cię trzymać za rękę. Spędziłam tyle czasu z tobą w szpitalu a zabrakło mnie w najgorszym momencie.
Przepraszam że nie zdążyłam zabrać cię nad morze- tak bardzo chciałaś zobaczyć plażę, fale.... zwlekałam i odeszłaś z tego świata nie wiedząc jak pięknie jest wiosną nad morzem.
Przepraszam za chwile mojego buntu i głupoty - obraziłam się na ciebie i nie odzywałam- ten czas straciłam bezpowrotnie :(

Dziękuję ci za to że dzięki tobie jednak jestem człowiekiem wrażliwym- byłaś pasjonatką literatury i swoją pasje przekazałaś mi.
Teraz kiedy trzymam książkę w ręce to wspominam ciebie :)

Babciu gdziekolwiek jesteś czuwaj nade mną i czekaj- bo jeśli cokolwiek jest po drugiej stronie to znowu się spotkamy.......

Dziękuję że byłaś....Tęsknię i zawsze będę tęskniła, w moim sercu nadal żyjesz i będziesz żyła.
[*]
    • Gość: Agnieszka Re: Moje ukochana babciu... IP: *.amg.gda.pl 21.03.08, 11:46
      piękne... miałaś fajną babcię!
      • Gość: pati Re: Moje ukochana babciu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 20:16
        rozumiem co czujesz!moja babcia ayla mi blizsza niz matka-ona
        chodzila ze mna do ogrodka,na lody,nauczyla
        piec,gotowac,przytulala...powtarzala ze jestem najlepsza wnuczka!ona
        byla najlepsza babcia!odwiedzilam ja w szpitalu na moment(w
        piatek),obiecalam ze w pon.przyjade na dluzej.w ndz zapadla w
        spiaczke.w czw.snila mi sie a nad ranem tel-nie zyje!szok!minelo
        5lat,ale mam zal do siebie,ze nie zostalam wtedy dluzej...
    • Gość: Jaga Re: Moje ukochana babciu... IP: 212.160.111.* 11.05.08, 10:21
      Zwykłe życie- nie spieszyliśmy się -odeszli- brakuje i zawsze będzie . Można
      jedynie próbować uczyć innych by nie musieli żałować.
      Ludzie wymyślili na usprawiedliwienie ,że Matka nie odchodzi na oczach dziecka ,
      kochająca babcia na oczach kochającej wnuczki...- by nie dodawać im bólu. Może
      w tedy łatwiej odejść. Kochają mądrzej.
Pełna wersja