Jak sobie poradzic z bólem po starcie mamusi?

02.04.08, 09:45
Witam wszystkich gorąco.
Moja mamusia odeszła 10 lutego 2008 r., Wspominam najlepsze lata-
moja mama, mój syn i ja na spacerze. TO STRASZNIE BOLI!!!!!!!!!!! Ta
pustka, nicosc, wegetacja. Nie do ogarniecia! Biore leki, na
poczatku lęk zmniejszył sie , teraz trudno powiedziec, moze gdybym
nie brała byłoby gorzej, ale to chyba do ustalenia z psychiatra. Mam
napady duszności, po prostu duszę sie z nerwów, siwe włosy. Mówie,
powtarzam sobie ,,masz syna, musisz żyć!". Popadam ze skrajnosci w
skrajnośc, gdy poczuje sie lepiej za chwile wraca ten ból z
podwojoną siłą. Brak wiary, moje życie, ,,ja" zawsze było oparte na
tym co mozna udowodnić. Chciałabym uwierzyc, chodz sama niewiem czy
to by cos pomogło bo teraz Mamusi nie mam. Jeden wielki chaos.
To co napisałam również jest chaotyczne, aż mi wstyd.
Proszę o rade, o wypowiedz dotyczących podobnych doswiadczen. Moze
to zostac odebrane zle/dobrze, niewiem - zazdroszcze tym , ktorzy
mają mamę , usmiechnietym ludziom bez takiej tragedi. Czułam/czuje
nienawisc . (z góry przepraszam za szczerosc) Agnieszka
    • osmiorniczka030 Re: Jak sobie poradzic z bólem po starcie mamusi? 02.04.08, 20:55
      Czesc

      Ja czuje dokladnie to samo, co Ty. Sama ledwo sie trzymam, bo to tak
      strasznie boli. Nie umiem Ci wiec wlasciwie doradzic. Powiem tylko
      co ja robie, zeby nie zwariowac. Szukam znakow, odpowiedzi na moje
      pytania, rozmawiam z ksiezmi, modle sie, czytam o tym, co jest po
      tej drugiej stronie. No i chyba juz zyje tylko dla innych. W dzien
      duzo spie, bo czasami przynajmniej w snach spotykam Tate. W dzien
      zakladam maske. Nikt nie widzi bolu i lez. Ale w nocy maska opada -
      w nocy zmarl moj Tata. Wtedy placze i wtedy nikt mnie nie widzi.
      Trzymam kciuki za Ciebie. Pozdrawiam.
      • aaaggnieszka Re: Jak sobie poradzic z bólem po starcie mamusi? 02.04.08, 21:24
        Ja również dużo spie w ciągu dnia. w czasie snu nie ma tej
        swiadomości , ze nie ma JEJ. Kiedy Twoj Tata odszedł? Czy bierzesz
        leki? Czy pomaga Ci rozmowa z ksiedzem? Jak trafic na dobrego
        ksiedza, czy wogle są chetni rozmawiac? Bardzo chce uwierzyc , ze to
        nie koniec, lecz kwestia czasu. Trzymaj sie!
        • osmiorniczka030 Re: Jak sobie poradzic z bólem po starcie mamusi? 02.04.08, 23:03
          Czesc

          Tata odszedl w drugi dzien Swiat Bozego Narodzenia. Wczesniej bardzo
          cierpial.

          Przestalam brac juz leki. Teraz biore tylko doraznie. Wczesniej
          bralam 3x dziennie po 2 tabletki persenu, bo mozna go kupic bez
          recepty. Lekarka nie chciala mi przepisac nic mocniejszego.

          Rzeczywiscie trzeba trafic na dobrego ksiedza, bo nie kazdy pomoze.
          Ja rozmawialam z siostra zakonna zupelnie przez przypadek zjawilam
          sie tam, gdzie mialo mnie nie byc. Szukalam kontaktu z ksiedzem, a
          nie mialam zadnego znajomego ksiedza. Pisalam tez do ksiezy przez
          Internet, latwiej mi bylo przyznac sie do tego, ze mam kryzys wiary.
          Takie rozmowy zawsze dodawaly mi otuchy.

          Jak trafic do dobrego ksiedza? Nie wiem, moze popytaj znajomych,
          ktory ksiadz potrafi rozmawiac... Nie kazdy to potrafi. Wiem, ze
          bracia zakonni (np. Dominikanie) umieja rozmawiac z ludzmi.

          Szukaj tez znakow. To takze dodaje nadziei. Wiele rzeczy nie dzieje
          sie tak po prostu. Ja na przyklad mam wiele pytan i watpliwosci. I
          czesto jest tak, ze odpowiedzi na moje pytania przychodza na rozne
          sposoby.

          Jestem katoliczka i dla mnie do chwili smierci Taty wszystko bylo
          takie oczywiste, ze po smierci idziemy do Nieba, gdzie jest nam
          dobrze. Ale kiedy moj Tata odszedl, wciaz szukam dowodow. W
          przypadku Taty nie potrafie tak po prostu uwierzyc w to "zycie
          wieczne". Ile razy mam wiec chwile zwatpienia, tyle razy dostaje
          odpowiedz. A to wpadnie mi w rece jakis artykul, a to uslysze cos w
          kosciele, albo zjawie sie gdzies, gdzie nie planowalam i uslysze
          odpowiedz na swoje pytania. Ostatnio pojechalam w gory po takim
          wiekszym kryzysie. Wciaz zadreczalam wszystkich pytaniami o zycie
          wieczne, smierc i zmartwychwstanie. Byla sloneczna pogoda.
          Wedrowalam sobie gorami. Nagle rozpetala sie burza sniezna.
          Schronilam sie pod dachem kosciolka, w ktorym wlasnie odbywala sie
          msza sw. Akurat trwalo kazanie, ktore bylo moja odpowiedzia na
          wszystkie pytania i watpliwosci, ktore pewnie mam nadal, ale chodzi
          mi o te znaki. Gdy skonczylo sie kazanie, skonczyla sie burza
          sniezna i znow wyjrzalo slonko.

          Byc moze to zwykly przypadek, a moze...

          I takich znakow jest o wiele wiecej. Mysle, ze sa rowniez w Twoim
          zyciu, tylko musisz sie nauczyc je odczytywac. Nadzieja zawsze
          pomaga.

          Pozdrawiam.

          • aaaggnieszka Re: Jak sobie poradzic z bólem po starcie mamusi? 02.04.08, 23:19
            Dziekuje, ze poswiecilas mi tak duzo uwagi. W takich sytuacji ludzie
            odsuwaja sie , zostaje sie samemu. Niewiem, ból narasta, samotnośc
            pustka. zadreczam siebie i zapewne wszystkich. Szukam dowodu, czytam
            a nawet wypatruje JEJ (chodz wiem ze pewnie nie zobacze JEJ CIAŁO)
            nadsłuchuje , wyczulił sie moj zmysł słuchu.Czasem sie mi zdaje ze
            cos usłysze. Licze równiez na sny. Dwa juz sie sniły z moja Mamusia;
            1. Kazała zamknąc okno bo zimno i bedzie ja szyja bolec i dwa tyg
            bolała mnie szyja z boku,
            2. Sen drugi, Sniło mi sie ze spie w łożku z moim synem a mamusia
            połóżyła sie u nas w nogach, pilnowała nas. To był cudowny sen.
            Czytałam o medium , to co mnie zainteresowało dzis. Ale czy cos
            takiego w Polsce? Niewiem sama nie wierze w to co pisze. Co o tym
            myslisz
            • osmiorniczka030 Medium 03.04.08, 01:46
              Wiesz, tak naprawde my wszyscy na tym forum potrzebujemy pomocy,
              potrzebujemy siebie.

              Co do kontaktow ze zmarlymi, to ja bym chyba dostala zawalu na widok
              ducha. Dlatego nie wypatruje i nie staram sie niczego uslyszec.

              Co do medium, to pewnie jest ktos taki w Polsce, ale ja nie ufam
              takim praktykom. Mozna pasc ofiara naciagaczy. Kosciol tego
              zabrania. Podobno tez zle duchy podszywaja sie pod zmarlych, no i
              takie praktyki moga doprowadzic do opetania. Nie powinno sie tez
              zaklocac spokoju zmarlych. Dlatego ja uwazam, ze jesli Tata bedzie
              chcial do mnie przyjsc, to przyjdzie sam, we snie. Sen jest
              najbezpieczniejszy.

              Pozdrawiam.
    • lostie_ana Re: Jak sobie poradzic z bólem po starcie mamusi? 02.04.08, 21:52
      moj ojciec umieral w strasznych bolach, przez 14 godzin walczyl o kazdy oddech. jestem buddystka i lubie myslec, ze w momencie gdy wydal ostatnie tchnienie przeniosl sie do nowego, mlodego i zdrowego ciala i oddycha teraz pelna piersia. lubie sobie myslec, ze jest gdzies teraz i znowu jest malym bobaskiem ktorego rodzice rozpieszczaja.

      smierc to czesc zycia, nie ma sensu wiecznie sie dolowac. ja tez czesto placze w nocy z tesknoty, to normalne. ale w momencie, gdy zaloba nie pozwala wam normalnie funkcjonowac, polecam terapie. nie ma sie czego wstydzic.
      • aaaggnieszka Re: Jak sobie poradzic z bólem po starcie mamusi? 02.04.08, 22:55
        Co to za terapia???? Chetnie skorzystam , jedynie co robie to biore
        leki i powtarzam sobie ,,żyj dla dziecka" 7 tyg nie mam mamy
        • aaaggnieszka Re: Jak sobie poradzic z bólem po starcie mamusi? 03.04.08, 08:34
          Czasem sie męcze niewyobrazalnie, zaciskam zęby niczym zwierze chore
          na wscieklizne ,taką minę mam ostatnio, nastepny dzień!!! teraz tak
          jest.Bedąc w sklepie przejrzałam sie w ladzie sklepowej , gdzie było
          lustro, przestraszyłam sie siebie. Te oczy-smutne, swiecace,
          rozbite,jak u osoby chorej psychicznie , plus cała reszta wyglądu
          siwe włosy zaniedbanie. Po pogrzebie nie myłam sie 2 tyg bo po co,
          spałam , nastepnie wstawałam z łózka i szlam na cmentarz , do
          koscioła. Zdawałąm sobie sprawe ze to musi bolec, bo przeciez jest
          sama myśl ze kiedys mama , osoby ktore kochamy nad zycie , będą
          musiały odejsć jest straszna. A miec to, doswiadczać ....ratunku,
          dlaczego???????
          Sa chwile, na początku, może przez lekarstwa,moze taki system
          obronny,tak jak by tego nie było, Nawt gdy myslałam lub oglądałam
          zdjecia, to tak gdzies na około, wszędzie pomijając Mame i wszytsko
          co z nia zwiazane,Pochowałam mame, wybierałam ubranie, trumne,kwiaty
          oraz napis na wiencu,,Kochanej Mamusi....etc. jednak ciagle wydawało
          mi sie ze jest w szpitalu i wróci. Robię te same rzeczy co PRZED ,
          jednak jakby na nowo np. przechodzilam tam mnostwo razy , jednak
          dzis po raz pierwszy gdy Mama odeszła, lub mysle , ze byłaby
          zadowolona dumna z jakiejs sytuacji zwiazanej ze mna i z moim
          synkiem a JEJ wnuczkiem. TO wszytsko jest straszne!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Mało silna jestem , tak mysle.
          • osmiorniczka030 Re: Jak sobie poradzic z bólem po starcie mamusi? 04.04.08, 01:59
            Ja cierpie podobnie. Tata opiekowalam sie prawie cale zycie. Mialam
            tez rok czasu na pozegnanie. Jednak zawsze uciekalam mysla od tego
            co bedzie potem... Nie chcialam zapeszac, a teraz troche zaluje, bo
            gdybym wyobrazila sobie jak to bedzie po jego smierci, wtulilabym
            sie w mojego Tate i nie opuscilabym go na krok. I na pewno nie
            poszlabym wtedy do tesciow na wigilie. A w nocy znalazlabym jeszcze
            troche sily, klepalabym go do upadlego, zeby wszystko wykaszlal,
            zeby mi sie nie udusil. I trzymalabym go caly czas za reke.

            Ja tez wszystko dopilnowalam. Trumne, pochowek, do trumny wlozylam
            pamiatki i swoje zdjecia, zeby chociaz tak byc przy nim. Nie wiem,
            moze juz zwariowalam.

            W ciagu miesiaca osiwialam. Czy to mozliwe osiwiec od stresu? Od
            placzu przybyly zmarszczki i podkrazone oczy.

            W dzien staram sie byc silna dla innych. Nie chce nikomu odbierac
            tej radosci z zycia, ktora sama wlasnie stracilam. Bol jest
            niesamowity.

            Ale trzeba sie podniesc i zyc dalej, odnalezc nowy cel w zyciu. Zyc
            jesli juz nie dla siebie, to dla innych...
            • aaaggnieszka Re: Jak sobie poradzic z bólem po starcie mamusi? 04.04.08, 02:02
              NIe do zniesienia ból!!
              • sonja12 Re: Do aaaggnieszka 06.04.08, 17:01
                Ja też poszukuje osoby, która może nawiązać kontakt ze zmarłymi,
                dowiedzialam się ,ze niejaka Elleni na takie możliwości, ale nic
                więcej o niej nie wiem. Tak chciałabym się dowiedziec jak jest tam
                mojej mamie. Mamy nie ma już od roku , ale tak tęsknię za Nią. Nie
                wiem ,czy czytałaś:Rozmawiając z niebem' . tam jest osoba -medium,
                która kontaktuje się, ale to nie u nas , na wizytę czeka sie dwa
                lata. Może ty coś wiesz. Czy u nas jest ktoś taki?
                • aaaggnieszka Re: Do aaaggnieszka 07.04.08, 07:58
                  Mam tę książeczkę i inne równiez. Zdaje sie ze te medium pochodzi z
                  USA i czy jest prawda. Szukałam na polskich stronach i nic. Jesli
                  cos znajde dam znac na forum. Wczoraj w niedzielę mineło 8 tyg od
                  tego koszmarnego momentu, odejscia mamusi. Pozdraiwma serdecznie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja