kam.mar
04.04.08, 09:29
Mam czasami wrażenie, że mężczyźni inaczej przeżywają żałobę- są
bardziej zdystansowani do emocji, nie zagłębiają się w emocje, są
skoncentrowani na działaniu i dziwi ich to, że kobieta może, będąc w
żałobie, wycofać się z codziennej aktywności i płakac i potrzebować
dużo rozmawiać o tym, co się stało. Dla nich nie ma o czym mówić,
tylko trzeba się pozbierać i iść dalej. Tak jest czy to tylko moje
mylne wrażenie?