198-3mk Re: do Halinki... 01.05.10, 10:47 Halinko... Życzę Ci, dużo siły na ten zbliżający się, bardzo trudny i ciężki dzień dla Ciebie... -( Jesteś silna Halinko. Będzie ciężko, ale wiem że dasz radę... Wierzę w to mocno... Bo czy mamy inne wyjście...? Wyjścia awaryjnego brak...!!! Jesteś w mojej modlitwie, razem z Agatką. Bo cóż więcej mogę Wam ofiarować...? Jak pomóc...? Pozdrawiam Ciepło. Beata-mama Marcina. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka_m Re: do Halinki... 01.05.10, 11:41 Dziękuję Ci Beatko, naprawdę tyle wsparcia co tutaj od Was nie dostałam po śmierci Mamy od nikogo. Pozdrawiam. Hanka Odpowiedz Link Zgłoś
annmaria do Halinki... 01.05.10, 15:55 Halina! Jestem myslami i sercem z Toba. Tylko tyle moge zrobic. A Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom... Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 moja corcia Agatka odeszła 02.05.10, 00:13 Moi kochani dziekuje Wam bardzo za pamięc, za modlitwe , za wsparcie chocby mentalne. Wy pamiętacie jesteście bliżej niz wielu członków mojej tzw. rodziny. Dla nich dwa lata to szmat czasu, dla nich dwa lata to juz tyle czasu ze sie nie mówi juz o Agatce. Dwa lata to tyle, ze moje wypowiedzi iz na slub chrzesnicy do kosciola nie bede isc w stanie, to fanaberie i nie wypada. Moja mama osmiela sie powiedziec: ze nie wypada. Jest mi bardzo przykro ze niby bliscy ludzie a znicz zapalają dwa, maksymalnie trzy razy w roku. Wirtalnie czesciej obcy ludzie pod zdjeciem na Nk to robią. i ja mam iść w imię czego, bo nie wypada???W tym przypadku będę niestty egoistką. Raz jeszcze Wam dziękuję. Wy którzy o mnie pamiętacie Macie w pamięci dziecko moje Wy którzy mój płacz dostrzegacie i wciąż jesteście gdy się boję Wy którzy o mnie pamiętacie Więcej i częściej niż rodzina Światło pamięci zapalacie Nie raz do roku lecz dużo częściej Wy przed którymi jestem sobą Wy co otwarte macie serce Moje Dziękuję dla Was będzie Zawsze za małe i za małe Wy którzy mnie nie opuszczacie Dziś wierszem waszą dobroć chwalę Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
mocnakrysia Re: moja corcia Agatka odeszła 02.05.10, 08:45 3 maja wyjeżdżam ale w podróży będę się modlić za twoją Agatkę i za ciebie Halinko też żebyś jakoś przetrwała. Odpowiedz Link Zgłoś
tilia7 Re: do Halinki... 02.05.10, 12:08 Halinko Myślę od kilku dni,co mogłabym Ci napisać...i nic nie wymyśliłam.Po prostu nie ma takich słów.Ale myślami i sercem jestem z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: do Halinki... 02.05.10, 15:27 Dziekuje Wam. Tilio ja wiem, czuje ze wiele osob stąd mysli i pamieta. Słowa nie zawsze sa potrzebne. Dzis przepłakałam całą msze. Był chrzest i była też taka para co spiewała pieknie. Zaczeli taka pieśnią jakby specjalnie dla mnie:"Zadna pieśń nie wyrazi co czuje moje serce...itd." Tak bardzo nie płakałam w dniu pogrzebu. A ludzie tylko obok oczy ocierali i nosy bo słyszałam. Mimo ze klęczałam i schowałam twarz w dłoniach nie mogłam opanowac drzenia ramion. Dziewczyna obok to była kolezanka mojej córki , jedna z najblizszych , płakała razem ze mną. I tak to mszę chrzcielną urozmaiciłam. Dobrze ze Ci ludzie tego nie widzieli i nie zakłóciło im to dnia tak radosnego. Napisałam po powrocie wiersz. Żadna pieśń nie wyrazi co czuje Na cząsteczki pęknięte me serce żadna pieśń żaden wiersz żadne słowa nie potrafią pokazać dziś bólu co się we mnie głęboko gdzieś chowa Żadna pieśń ta najbardziej żałosna Ta najbardziej łzawa łkająca Żaden wiersz nie potrafi określić Jak daleko mi dzisiaj do słońca Żadna pieśń ani łza na policzku Nie potrafią przekazać jak boli Nawet ta najpiękniej śpiewana Nie wyrazi mojej miłości Żadna pieśń nie wyrazi co czuję Jak mi brak głosu spojrzeń dotyku Jak mi brak Jej wesołych zachowań Bałaganu liścików bez liku Nie ma takiej pieśni mój Panie w której mogłabym wszystko wyśpiewać Nie ma takiej na ziemi mój Panie abym mogła nią niebo poruszyć Takiej pieśni która pokaże co w mym sercu w myślach i w duszy Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 moja córcia Agata odeszła-przegralismy z rakiem 15.05.10, 19:13 W tamtym bukieciku były niezapominajki i pierwsze konwalie majowe Zrobiła się cisza a potem płacz zamarli z niedokończonym z rozpoczętym słowem W tamtym ostatnim dla Niej bukieciku Ten chłopak przyniósł konwalie i niezapominajki Jak z powieści romantycznej historia jak tragiczne zakończenie jakiejś bajki Tamten bukiecik położył obok Jej dłoni a wszyscy razem z nim płakali a konwaliowy świat dzwonił dzwonił... Konwaliowy bukiecik w Jej dłonie włożyłam nie płakałam... tylko ja nie płakałam tylko ja spokojna dziwnie przy niej stałam Teraz płaczę............................ choć wszyscy już dawno płakać przestali Nad bukietem konwalii majowych płaczę nad niezapominajką co woła z oddali pamiętaj pamiętaj pamiętaj... Jej dłonie z tym bukiecikiem Jej buzia piękna uśmiechnięta... Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
annmaria Re: moja córcia Agata odeszła-przegralismy z raki 17.05.10, 00:49 Tak sie dzis Halina rozklejam i placze tak mi zle i smutno. Jego urodziny.Tak sobie miejsca znalezc nie moge spac nie moge jesc nie moge tylko obrazy wracaja wspomnienia. Co mu dac w prezencie jak te urodziny uczcic wszystko male marne bez sensu. Nie ma dzis dzielnosci tylko placz placz a niebo mi wtoruje i ciagle pada. Ot kolejna data kolejna rocznica kolejny rok i wcale nie lzej wcale a bol wiekszy bo rozstanie dluzsze. A Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom... Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna1958 Re: moja córcia Agata odeszła- 17.05.10, 08:10 Halinko czytam Twoje posty,pieknie piszesz.Odzwierciedlasz tez moje odczucia, mysli tymi wierszami! Wszystko tu nas laczy.Laczy nas bol,cierpienie,tesknota,ktora trwa i trwa!Moj synek byl dzieckiem bardzo chorym,cierpial prawie 17 lat,a ja z nim,oddalabym swoje zycie,zeby tylko byl zdrowy,walczylam o kazdy dzien.Mial wszystko milosc bezgraniczna,opieke 24godz na dobe,najlepsze leki,codzienna rehabilitacje i walke staczana o zycie prawie kazdego dnia. Tak bardzo sie balam co sie z nim stanie,kiedy mnie zabraknie.Marzylam zebysmy razem odeszli,zeby nie byl ciezarem dla innych,zeby jego zycie bylo pelne milosci! Jarek wybral inna droge,sam zadecydowal,pozwolilam Mu tylko 1 raz odejsc w przyplywie bezradnosci ,niemocy,gdy patrzylam jak bardzo cierpi.Blagalam Go ,zebym tak jego nie zapamietala w tych lzach.Polepszylo mu sie na 10 cudownych dni,byl taki radosny,spokojniutki.Myslalam,ze Jarek do nas wrocil i bedzie teraz tylko lepiej! A on mi umar na drugi dzien ,cichutko(oszukal mnie myslalam,ze nabiera sil),jego twarzyczka byla taka usmiechnieta,a ja Go glaskalam,mowilam jak bardzo Go kocham.Przyjechala szybko erka,mimo 40 min reanimacji zmarl,blagalam synka ,zeby wrocil,jak wracal setki razy,ale juz nie chcial.Wybral swoja droge,droge do NIEBA! Na kazdej mszy sw.zalewam sie lzami(jest mi wstyd)jet to silniejsze odemnie! ....zgasles mi jak plomyk...Bez buntu,bez slowa skargi,bezbronny i tylko smutek bolesny i pamiec zywa o Tobie we mnie pozostanie na zawsze.Dla naszych Aniolkow <*><*><*> KK Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja córcia Agata odeszła - do Krystyny 17.05.10, 17:57 Droga Krysiu czy zechciałbys napisac do mnie na adres emailowy halas1961@o2.pl Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja córcia Agata odeszła -... chciałabym... 21.06.10, 17:30 Chciałabym umieć w wiatr się zamienić Chciałabym wewnątrz być zieleni Chciałabym lecieć w górę jak piórko Mijać obłoki ścigać się z chmurką Chciałabym poczuć się jak róża Która zapachem swoim odurza I móc na tęczy jak po poręczy Zjeżdżać wesoło i się nie męczyć Chciałabym zajrzeć na momencik Tam gdzie królują wszyscy święci Malutki liścik móc zostawić Sprawdzić przytulić i pozostawić w świętym spokoju świętych swoich i niepotrzebnie nie niepokoić Chciałabym być przez chwilkę słońcem Głaskać po twarzach swym gorącem Potem bym chciała być strumieniem Płynąć przez łąkę błądzić z cieniem Wpadać do rzeki i do morza I znów z gwiazdami po przestworzach Po niebie nocą gdzie są cuda Może mi ujrzeć coś się uda Co zasłonięte dla śmiertelnika Co w snach gdzieś tylko i już znika Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
cleo_1 Halinko 03.07.10, 23:23 czytalam tu wiele twoich wierszy, ale ten jest piękny i tak dobry, jakby sam Staff go napisal. Męka chyba sprawia że naprawdę sięgasz szczytów. Dla mnie ten wiersz jest PIĘKNY więcej nie napiszę. Za Agatkę Twoją modliłam się Odpowiedz Link Zgłoś
osiba1 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 21.06.10, 21:55 To bardzo dla nas trudne ,taka strata bliskiej osoby.Ten kto nie doswiadczył tego nie potrafi wczuć się w tą sytuację.Ciągle przychodzi pytanie-dlaczego ona,przecież była taka młoda? Wiele osób których dotknęło takie nieszczęście tak pyta.Brak odpowiedzi na to pytanie powoduje w nas poczucie beznadziei i chęć obwiniania. Bez zrozumienia duchowej rzeczywistości i niewidzialnego świata który nas otacza nigdy nie znajdziemy odpowiedzi na to pytanie.Ciągle bedziemy kogoś obwiniać a zwlaszcza Boga...-Przecież się tyle modliłam... Powiem ci coś o czym nie usłyszysz w kosciele rzym-kat.ani w innej religii.Oni ci tego nie powiedzą bo nie są zainteresowani sprawami Ducha,ani Słowem Bożym.Oni tylko mówią jak ludzie światowi,martwi,a nie mają wglądu w sprawy duchowe. Słowo mówi,że panem tego świata jest szatan,ponieważ Adam pierwszy człowiek grzesząc oddał mu władzę.To szokujące ale Bóg oddał całą władzę dla człowieka,którego kochał,a ten oddal ją diabłu. To tłumaczy dlaczego choroby takie jak rak są na świecie. Nie tylko choroby ale wszelka przemoc ,gwałt na niewinnych,obozy koncentracyjne itd.Ludzie są pod ogromnym jego wpływem,dlatego rzeczy się mają jak widać. To jego powinnaś obwinić za to,że zabił ci córkę.Słowo mówi,że on przychodzi po to,aby kraść ,zażynać i wytracać.I tak się dzieje na całym świecie. Ludzie giną w każdej sekundzie. Napisałaś,że rak was pokonał.Chcę uściślić,że to szatan Was pokonał...I na tym mu zależy aby Was pokonać,wtedy wygra w walce o wasze dusze. Jeśli mogłabym z serca coś ci doradzić,to tyle ,że teraz nadzedł czas aby się ocknąć i ratować to co Ci zostało. Tamtej straty już nie przywrócisz. Zostałaś ty ,mąż i może inne dziecko. Teraz oni powinni być dla Ciebie najważniejsi,bo oni żyją.Ciągła rozpacz pozbawia Cię siły,a przecież czeka cię operacja. Powstać z tego letargu ,i powiedz diabłu -NIE! Bóg ma dla Ciebie wspaniały plan i bardzo Cię kocha.I bardzo mu zależy na Tobie.Pismo Św mówi,że zapłatą za grzech jest śmierć,lecz darem łaski Bożej jest zycie wieczne w Jezusie.Pismo sw mówi również,kto wzywa imienia pańskiego zbawiony będzie. Wołaj do Jezusa o zbawienie od grzechów i o nowe życie,a On odpowie Ci i wyrwie Was ze śmierci duchowej. Z nienawiści do szatana za to co Ci zrobił powiedz mu Nie . Wołaj do Jezusa a on wyrwie Was z mocy ciemności i przeniesie Was do swojego królestwa, w którym jest pokój i radość. Wiem,że pisanie teraz o radości wydaje Ci się nierealne,ale wiem co mówię.Tylko Jezus może leczyć zranione serca,a ty takie masz. Tylko On jest najlepszym lekarzem, bo w twojej sytuacji ludzkie gadanie niewiele pomoże. Sama pisałaś ,że nie możesz teraz nawet o tym samym mówić. Spójrz do góry Jezusowi zależy teraz na Tobie , bo chce cię uwolnić z bólu i uzdrowić z choroby.Tylko w jego ramionach jest pełnia szczęścia.Napisz do mnie a powiem Ci więcej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
margolka-and-more Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 22.06.10, 00:45 "Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, ŻYĆ będzie" - Słowo Boże, Jezus. Jesteśmy niezabijalni. Szatan nie zabija. Szatan zapędza w pychę. Odpowiedz Link Zgłoś
osiba1 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 22.06.10, 17:35 Tak ,Jezus to powiedzial,ale Słowo czytamy w konteście jego wcześniejszych wypowiedzi. Tutaj Jezus mowi o człowieku,który narodził się na nowo z ducha. Taki czlowiek przeszedl ze śmierci do życia i choćby umarl żyć będzie na wieki. Taki już jest żywy ,więc śmierć tego stanu nie zmienia.Podobnie jak ludzie którzy odrzucili zbawczą łaskę Pana są martwi i śmierć tego nie zmienia. Po śmierci idą tam, gdzie ich Pan szatan. Szatan zabija -proszę przeczytać Jana 8.44 tam jest napisane że jest on mężobójcą. I głównym jego celem jest trzymać ludzi w nieświadomości i niewiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - do OSIBA 22.06.10, 19:22 Ja mama Agatki nie mam potrzeby i powodu aby do Ciebie pisac i abyś mi udzilała rad i nawracała mnie na swoja dla Ciebie jedynie słuszną ściezkę. To o czym piszesz, ze nie usłysze w kosciele rzymsko katolickim, usłyszałam wlasnie w kościele rzymsko katolickim. Nie czytałaś wszystkich moich wypowiedzi wiec nie pisz ze obwiniam Boga za to ze moje dziecko było chore i odeszło. Nigdy do Niego nie miałam o to pretensji, nigdy nie obwiniałam Boga, a wręcz przeciwnie innym tłumaczyłam jak ja rozumię rozstanie z naszymi bliskimi. To Bóg pozwolił mi nie zwariowac i to On na ramionach mnie swoich niósł i nadal niesie. Mi nie są potrzebne Twoje rady i wywody. Zycie jakie mi pozostało jest pełne na tyle na ile może byc i na pewno nie marnuję go, na pewno wiem co z nim zrobic na ile Pan pozwoli i chciał będzie. Proszę do mnie więcej nie pisac bo uraża to w pewien sposób moje uczucia i narusza mój spokój. Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - 22.06.10, 19:32 Psalm 23 Bóg pasterzem i gospodarzem Moim pasterzem jest Pan Pan co prowadzi przez życie Moim pasterzem jest Pan I śpiewać się o tym nie wstydzę Choć dziś być może nie modne Choć dziś być może to stare Ja jednak wciąż powtarzam I pielęgnuję swą wiarę On mnie prowadzi prosto Tam gdzie odpocząć mogę Orzeźwia duszę swym tchnieniem Pozwala odpocząć nogom Pasterzem moim jest Pan I kiedy ciemno dokoła Nie lękam się tego nie boję Bo przyjdzie gdy tylko zawołam On za mną przy mnie przede mną Pociesza kielich podaje Na głowę mi dłoń swoją kładzie Prowadzi nad wody ruczaje Przez wszystkie dni mego życia Ta dobroć łaska w ślad ze mną I w domu jego zamieszkam Odsłoni zasłonę ciemną Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
sarnowo Re: moja corcia Agata odeszla - 04.07.10, 01:44 Halinko! jak zwykle przepiekna wypowiedz. Pamietam o Agatce, jestem myslami przy Tobie. Wdzieczna Ci jestem za Twa niezlomna wiare i przyklad jaki dajesz innym. Odpowiedz Link Zgłoś
osiba1 Re: moja corcia Agata odeszla - do OSIBA 22.06.10, 22:35 Co Cię tak zdenerwowało? Ja nie poddaję w wątpliwość twojej wiary,tylko chciałam Ci wytłumaczyć,kto na tym świecie daje ludziom choroby,kto jest tego źródłem.Tylko tyle.I cieszę się,że masz pewność gdzie twoje dziecko poszło.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tilia7 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 22.06.10, 19:30 I mącić im w głowach za pomocą osób,które już mają głowy zmącone.Zamilknij osibo lub idź nauczać gdzieś indziej.Tu już chyba wszyscy wiedzą,w co wierzą i co robić mają ze swoim życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna1958 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z rak 06.07.10, 22:20 DO Osiba1 ,wiesz jak czytam co piszesz to mnie przeraza! Czy TY wiesz co piszesz?Jakiego Ty jestes wyznania?Zamiast pomagac siejesz zamet,straszysz szatanem,czy Ty dobrze sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
agalt Do Krystyna1958 07.07.10, 09:11 Mam prośbę, Podzielam Twoje zdanie nt. postu Osiby. Ale to śliczny watek, poświęcony TYLKO I WYŁACZNIE wpominaniu Agatki. Nie róbmy z niego pyskówki, proszę. W ogóle im mniej burz na tym forum, tym lepiej... Pozdrawiam Cię a/ Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna1958 Re: Do ........ 07.07.10, 13:39 Przepraszam,ponioslo mnie!Agalt masz racje!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agalt Re: Do ........ 07.07.10, 14:06 Zaznaczę nasz posty koszem, przyłącz się, proszę. Niech dalej będzie tu tylko Agatkowo, OK? Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: Do Agalt:) 07.07.10, 17:47 AGALT Dziekuję Ci serdecznie za zwrot którego nigdy jeszcze nikt nie uzył , nie wymyslił. Dziękuję Ci za to ze sie bardzo ciepło i miło poczułam. " Niech nadal tu bedzie "agatkowo":):):) Jak przepieknie, moja córka chyba sie usmiecha do nas. Najlepszy prezent taki zwrot dla matki:) Halina- mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
agalt Re: Do Agalt:) 07.07.10, 17:51 Cieszę się, że Ci się podoba, Halinko:):) Choć miałam nadzieję, że te posty znikną zanim zajrzysz. Już zaznaczyłam je do posprzątania. Odpowiedz Link Zgłoś
fiolinka33 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 11.07.10, 19:41 Witaj... Czytając Twój post to tak jakbym czytała o swoich uczuciach, bólu i żalu.. choć nasze historie są zupełnie inne, łaczy nas jedno strata dziecka... taka bezsensowana śmierć... Najgorsze jest to, że nigdy nie przestanę zadawać sobie pytanie dlaczego to los zabrał ją a nie mnie... dlaczego nie dał jej szansy zobaczyć nieba, słońca, rodziny swojego pokoiku... Wiem, że boli i wiem, że niegdy nie przestanie bolec.. ie wiem jak Ci pomóc, bo sama ciągle nie mogę pomóc sobie.. Ale służę ramieniem, służę mailem, telefonem - nie wiem, dorbym słowem... Trzymam kciuki, żeby w końcu życie wróciło do "normalności" czyli zaczęlobiec swoim torem... Pracodawca się nie przejmuj zwykle dziady i tyle... Zycie jest przewrotne i nalezy cieszyc sie kazdym dniem, bo nigdy nie wiesz co przyniesie nowy dzien... Nasze córki tam gdzie są, sa szczesliwesz - bez bólu, ciernpienia i łez... Patrza na nas i nie chce bysmy były smutne... Tylko to mnie trzyma przy życiu... Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 11.07.10, 21:20 droga fiolinko dziekuje Ci bardzo za chec pomocy i z calego serca przytulam i wspolczuje. Moje , nasze zycia do takiej normalnosci jak przed odejsciem dzieci juz nie wroca. Bedzie to normalnosc ale zupelnie inna. Prace juz mam nowa. Od 1 kwietnia pracuje. Pytan Dlaczego nie zadaje od dawna, wlasciwie zadawałam je bardzo zadko. A to moj nowy wiersz w tym temacie. Bogu nie mówi się nie Bogu od zawsze tak I tak nie zrozumiesz w tej chwili zdarzeń dróg poplątanych we łzach Bogu nie mówi się nie zawsze i wszędzie tak Z ufnością na przekór wszystkiemu Z miłością chociaż we łzach Miłości tej bezgranicznej bezwarunkowej wciąż tak bo jakże powiedzieć inaczej Temu co w krzyżu dał znak Nie pytaj się Boga dlaczego Nie myśl że kara że wina Powiedz znów tak swemu Bogu Wspomnij na śmierć Jego syna pamiętaj ze masz w sobie światło że jesteś też dzieckiem Jego Bo Bogu mówi się tak Nie pytaj więc więcej dlaczego pozdrawiam Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 11.07.10, 21:24 i jeszcze apropo normalnosci. Nie pamietam, ale chyba tu nie wstawiałam tego wiersza. Moja normalność co się zjawi Moja noramlność będzie inna Taka co jedną nogą w niebie moja normalność niestabilna Moja normalność czasem zdziwi tych co nie wiedzą o mnie wiele Moją normalność tylko czasem zrozumieć zechcą przyjaciele Moja normalność zaprzyjaźniona Z panią psycholog i z tą we łzach Moja normalność co powraca po bardzo wielu wielu dniach Moja normalność nienormalna Zdziwiona bardzo problemami które sąsiadka ma zza płotu bo stłukł się słoik z powidłami Moja normalność co wybucha łzami w tramwaju na środku drogi Moja normalność która ciągle gubi kierunek plącze nogi Halina- mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
amfaber99 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 18.07.10, 09:30 Przesyłam Ci światło i miłość :) :) :) :) :) :) :) i pozdrawiam . Anna Maria Faber Dnia 18 lipca 2010 r. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 18.07.10, 22:52 dziękuję bardzo Anno Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
koniczyna7 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 25.07.10, 16:02 czytałam, co napisałaś i płakałam na głos, bo mam te same problemy; w czerwcu odszedł mój najdroższy 20-letni Syn; był chory na cukrzycę i niestety zasnął na wieki; nie zdążyłam się z Nim pożegnać; nie wiem, czy nie płakał, gdy umierał i nie wiem, czy nie mówił - mamo ratunku...i powiedz mi, jak mam dalej żyć... Wszystko wszędzie mi Go przypomina; każdy sklep, każda przychodnia, każdy przystanek, każda piosenka, którą lubił... nawet zakupy spożywcze lubiliśmy robić razem... życie potrafi z nas zadrwić; w styczniu tego roku na raka umarł mój Ojciec; kochał mnie i ja Go kochałam, ale był przez długie lata uzależniony od alkoholu, co przekładało się na moje nieszczęśliwe dzieciństwo... Gdy zachorował w październiku 2009, pomagałam bardzo angażując się ale gdy była konieczność, zawieźliśmy Tatę do hospicjum; jeszcze tego samego dnia umarł... ale umierał godnie, jak król, otoczony z jednej strony swoją żoną, a z drugiej mną... trzymałyśmy Go za ręce i pomalutku gasnął...Człowiek,który lata dokuczał mi, mojej siostrze i mamie... kończył życie otoczony miłością i wsparciem...i tak powinno być... a moje ukochane Dziecko umierało samo, mój Skarb, moje wszystko, co najlepsze...Dziękuj więc, że mogłaś z Nią być Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - do koniczyny 25.07.10, 18:24 Droga Koniczyno nie napisze Ci jak masz zyc. Cóz musisz dojsc do tego sama. Jesli czytałaś większość tego co w tym watku pisałam to pewnie juz wiesz jak ja sobie probuje radzic. Moja Agatka odeszła w 2008 roku...a ja mimo ze myslałm zeteraz za chwile ja pojdę nadal zyję. Nie zamykam sie całkiem przed ludzmi, oni sa potrzebni choć nieraz wogóle nie potrafia spróbowac nawet zrozumieć. Mam wielu znajmych na NK i nie tylko doswiadczonych przez los w taki sam sposób ale nie zamykam się w tym kregu, to nie byłoby dobre. Dlatego tez ostatnio bardzo rzadko bywam na tym forum. Jednak to wlasnie to forum a wlasciwie ludzie je odwiedzajacy pomogli mi przetrwac pierwszy rok. Jedna z osób z tego forum załozyła tez strone www.pomocpostarcie.com myśle że tam tez możesz próbowac szukać wsparcia, oraz na forum Dlaczego dzieci starsze. Poza tym literatura tez duzo pomaga. Branie udzialu w spotkaniach grup wsparcia rowniez. Koniczyno nie zadreczaj sie tym iz nie dan eCi było byc z synem w momencie odchodzenia. nieraz nasi bliscy sami chca odejśc w taki sposób, nieraz Oni wiedza ze mama by może utrudniał, zatrzymywała, że byłoby to ponad jej siły. Myslę tez ze Twoj syn jak i moja córeczka mają się dobrze po tamtej stronie. nie ma we mnie już tej radości i szcześcia zawsze jest gdzies ten cień smutku i tęsknoty ta melancholia i ten wszechogarniający ból ale robie teraz o wiele wiecej niz przed tem(choc przez łzy). Chyba dlatego zeby Agatka była dumna i zebym miala z czym do niej dołączyć, zeby rece nie były puste. Dziś byłam w sklepie na półce dezodorant ten Twój ulubiony Dziś byłam w sklepie na półce serek Twój danonkowo zdziwiony że do koszyka go nie pakuję że nie biorę do ręki Nie czytam cóż za nowość że stoję patrzę Ręce zaciskam nie chcę nic nie chcę nie czuję Dziś byłam w tym sklepie gdzie razem Zawsze razem i słodycze i jakieś smakołyki Nowinki przepisy z czekoladą rogaliki Dziś od lat dwóch pierwszy raz w tym sklepie byłam Teraz siedzę i ból żal tak wielki ogromny Nie potrafię opisać nazwać jak wielka jego siła Dziś byłam w sklepie…sama Nie słyszałam głosu…zapłaci mama Halina -mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
sonia.11 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 02.08.10, 12:02 niedawno zmarła moja mama. miała ostra bialaczkę. choroba przyszła nagle i nie wiadomo skąd. po kilku tygodniach zmarła. tak jak Ty przy córce ja byłam przy mamie. bałam sie tej śmierci, nie wiedzialam jak to będzie wyglądać, nie wiedziałam co mówić w ten ostatni dzień, czy w ogóle cos mówić, tylko strach i lęk i czekanie na ten moment, i modlitwy o koniec tego cierpienia.... później organizacja pogrzebu i pozałatwianie innych formalności. było to dla mnie bardzo ciężkie doświadczenie, a dodam ze jestem niewiele starsza od twojej córki, ale dałam rade. Dzisiaj czuję spokój i spełnienie. Są momenty gorsze ale żyje normalnie, potrafie sie śmiać i cieszyć z jakiś drobiazgów. Nie załamałam się. Byłyśmy na to przygotowywane przez te kilka tygodni... Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 21.08.10, 23:22 dla Agatki wiersz nigdy zbyt piękny dla Agatki słowa zawsze zbyt małe dla Agatki myśli codziennie tęskniące dla Agatki kwiaty tak bardzo nietrwałe dla Agatki listy pisane wieczorem dla Agatki aniołki przywożone z podróży dla Agatki moja miłość co jeszcze za mała dla Agatki modlitwa co oczy do snu mruży dla Agatki świat cały śmiech taniec i łzy dla Agatki mój lęk i nadzieja i sny dla Agatki wciąż wszystko a jednak zbyt mało dla Agatki i życie oddać by się chciało dla Agatki światło palone wieczorem dla Agatki życie tak bardzo innym torem dla Agatki moje życie by potem razem żyć to wszystko dla Agatki wszystko… a jakby nic Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
bie-tka Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 22.08.10, 22:35 Całe sedno Naszej egzystencji! Cudowny wiersz Halinko, dobrze że jesteś. Ściskam Cię serdecznie. Światełka dla Agatki i wszystkich Naszych Dzieci, naszych Ukochanych Skarbów. (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*) Ela. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 05.09.10, 15:40 Jesiennym wiatrem liściem klonu Wrzosów kolorem biciem dzwonu Deszczem co pada i przechodzi Grzybów zapachem co się suszą I smakiem jabłek i pod gruszą Jesteś w jesieni w jej kolorach i w jej zapachach w jej ramionach Chłodem wieczoru i poranka Cała w marcinkach w aster wiankach Cała w jesieni i w jej trwaniu W złocie na drzewach i w kochaniu W miodzie jesiennym w pór mijaniu Moja jesienna i jedyna Pachnąca lasem w jarzębinach W tej porze roku też mi jesteś Westchnieniem ciszą słowem gestem... Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
margolka-and-more Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 05.09.10, 23:03 Przepiękne. I - mogłabym się pod tym jesiennym wyznaniem podpisać... Tymczasem zaciśnięte jeszcze piąstki wrzosów na moim biurku dojrzewają w cieple miłości do jesiennych wichrów, gdy zaniosę je, aby strzegły pamięci mej Kwiatuszki ukochanej. Jesienne światełko Agatce (*) Odpowiedz Link Zgłoś
mocnakrysia Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 12.09.10, 09:15 Jesienna dziewczyna,jesienny wiersz ,jesienne westchnienie.Pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 07.10.10, 16:25 W tej sukni zlotem pobłyskująca w gorsecie tkanym promieniem słońca jeszcze w dotyku w śnie utulona i jeszcze sobą życiem pachnąca jeszcze półuśmiech na gładkiej twarzy jeszcze choć zimne lecz Twoje ręce jeszcze różaniec splotłam na dłoniach cóż mogłam więcej… cóż Panie więcej W sukni tak pięknej jak na tym zdjęciu szal przezroczysty na ramiona by Cię otulił i by osłonił przed wzrokiem innych siność dłoni już nieobecna a jeszcze byłaś już się żegnałaś już odchodziłaś i tylko ciszy… ciszy pragnęłam nie… nie płakałam w myśli szeptałam pod Twą obronę pod Twą obronę paznokcie wbite w dłonie złączone pod Twą obronę Ojcze i Matko weź moje dziecko weź je w ramiona pod Twą obronę pod Twą obronę ostatnie ciche… ciche westchnienie młody duch odszedł do Ciebie… skonał ja Ją oddaję pod Twą obronę to już …cierpienie znikło… skończone ……………………………………….. mój Boże!!! Boże!!! pod Twą obronę… Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
proy0311 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 07.10.10, 16:58 Piękne...:( Odpowiedz Link Zgłoś
tilia7 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 07.10.10, 17:36 Piękne.I wali jak obuchem w głowę. Uściski Halinko serdeczne Odpowiedz Link Zgłoś
pallmal Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 07.10.10, 17:55 Jak zawsze piękny... Śpij aniołku mój kochany(*) Odpowiedz Link Zgłoś
mariola008 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 07.10.10, 18:28 Halinko czytam i łzy kapią na klawiaturę. Brak słów.... Światełko dla Twojej Córeczki Agatki (.)(.)(.) Odpowiedz Link Zgłoś
olaopolanka Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 07.10.10, 21:54 Przytulam Cie Halinko... Odpowiedz Link Zgłoś
margolka-and-more Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 07.10.10, 22:02 Jutro jadę pożegnać moją Babcię. Dziękuję za ten wiersz. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 08.10.10, 18:35 Doskonałą muzyką i ciszą dusze bliskich się w niebie kołyszą najpiękniejszym blaskiem witają lśnią jednako czy w grudniu czy w maju nie… nie nudzą się przecież tam wcale mają święta niebieskie i bale i nad nami pieczę sprawują nasze smutki tęsknotę czują nasi bliscy z wiatrem fruwają w rosie rannej i we mgle chadzają potem w gwiazd migotaniu wieczorem zarażają nas dobrym humorem nieraz jednak na łzy pozwalają i w tych łzach też są z nami i łkają nasi bliscy ukryci gdzieś blisko… a powietrze wciąż drży ich krokami ich istnieniem miłością słowami nasi bliscy ciągle realni choć dla oczu mało widzialni moja córka ojciec rodzina Twoja mama i tamta dziewczyna tamten chłopiec i małe dzieciątko tak już było na samym początku że zdarzało się iść wciąż za wcześnie że zdarzało się iść wciąż nie w porę rankiem w słońcu w noc czy wieczorem dla nas którzy w tęsknocie za wcześnie dla nas którzy zostali….. boleśnie /dla wszystkich opłakujacych swych bliskich/ Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
proy0311 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 08.10.10, 20:14 Dziekuję. Twoje wiersze ...dotykają duszy ...wtedy gdy wydaje się że nie ma w czŁowieku niczego poza pustką. Odpowiedz Link Zgłoś
annmaria Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 08.10.10, 20:54 Coz Halina Ci napisze...ze od ich glosow jeszcze drzy powietrze jak ktos kiedys zaspiewal... Dzieki za ten wiersz wielkie dzieki czlowiek maly i watpi czasem a o Tobie kochana mysle czesto mysle z cieplym sercem A Odpowiedz Link Zgłoś
kopciuszek125 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 08.10.10, 23:46 Halinko piękne są Twoje wiersze . Ja słucham tej melodii. www.youtube.com/watch?v=NyZ5-xKeAdA Odpowiedz Link Zgłoś
tilia7 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 09.10.10, 12:27 Proy,pięknie to napisałaś. Halinko,dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
mocnakrysia Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 09.10.10, 15:04 Piękny. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 09.10.10, 16:53 Dawno nie pisałam. Bol opada i powraca. Gdy wraca jego nasilenie jest stokroć wieksze niż w poprzednim roku. Tesknota jest ukryta przed ludźmi ale nie ma słów aby opisać jej ogrom. Zyję , pracuję, wstaję i chodzę spać, ogladam raz na jakiś czas tellewizję, tworzę kompozycje florstyczne, nawet sie smieję, nawet byłam na tym weselu tańczyłam, nawet w konkursie poetyckim wzięłam udział. Ale to wszystko jest jakby obok, jakby na siłe. Nadla jestem w dniu 3 maja 2008 roku. Nadal jestem w tym dniu. Dwa lata i pięć miesięcy dla jednych to duzo, dla mnie jak mgnienie, dla mnie jakby wczoraj był ten 3 maj 2008 rok. W sej wierze trwam choć modlitwa zdarza się bezmyslna nieraz, choć ufnosc zdarza sie gubic, choć strach zdarza sie opadać na mnie siła niezmierzoną. Jedynie te wiersz pozwalają mi wykrzyczeć swój ból bo n]juz nie rozmawiam o tym z nikim. Wciaz je pisze, te swoje "Listy do nieba", do Agatki, do Boga. Wciąz mi sa potrzebne. NAJpiekniejszym i najcenniejszym dla kogos kto pisze wiersze, a chyba i wogóle dla kogokolwiek jest usłyszeć, że to co mówi czy to co pisze(choc to czesto tak osobiste)jest ważne, że to pomaga komuś innemu w maleńkiej choc cząsteczce. A tak piekne okreslenie że moje wiersze dotykają duszy jest niezmiernym wyróżnieniem i największą nagrodą. Chciałabym te nowe też kiedyś wydać. Nie zamieszczałam tu wszystkich w tym roku, bo i rzadziej wchodziłam. Jesli ktoś chce je czytać są wszystkie(również te weselsze) w moich galeriach na NK. Nazywam się Halina Surmacz, Szczecin dziekuje serdecznie za ciepłe słowa Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
tilia7 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 09.10.10, 18:02 Halinko,masz rację,o bólu coraz mniej się mówi,coraz trudniej o nim mówić,bo i słów brakuje i słuchać nikt nie chce.A ból nie znika,różne tylko przybiera postaci i formy,i skrzywdzony,smutny chowa się w nas coraz głębiej.Dlatego Twoje wiersze są tak wzruszające-ujmujesz ten ból w kształt wiersza i onl się czuje wreszcie doceniony i zrozumiany. Odpowiedz Link Zgłoś
proy0311 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 09.10.10, 20:59 Halinko rozmawiasz. Nawet nie wiesz ze rozmawiasz. Ze mną rozmawiałaś wczoraj cały wieczór i dużą część nocy. Opowiedziałaś mi wszystko jeszcze raz od początku.Dziękuję. Gdyby sugerować się czasem zamkniętym w datach...w maju 2008 roku ja byłam tym światem który się nie zatrzymał ...wtedy nie wiedzialam jeszcze że do mnie mówisz.Pewien 80 cio letni filozof powiedzial kiedyś < 80 lat to długi czas. Dla każdego jednak czas życia ,jaki został mu dany,jest Krótką Chwilą,w której następuje to co ma być.> Na to licze, że krótka chwila dzieli nas od spelnienia naszej miłosci. Jak widać nie umarła. Pokochałam i Twoją Agatke .Licze na to że milość jeśli nie znika razem z naszymi bliskimi , jeśli tyle cierpimy dla niej to musi być tego warta to jest silniejsza od śmierci i wypełni nas szczęściem ...gdy przeżyjemy to co ma byc (...a czego się boje ...) Pozdrawiam. Ewa. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 01.11.10, 09:14 Agatka… nasza radość… nadzieja…nasza miłość… bo tak właśnie mój Boże zawsze przecież było więc cóż napisać innego miałam w ostatnim słowie choć tysiące mi myśli latało po głowie cóż miałam innego… skoro w tym wszystko zawarte wykute w kamieniu złotem pociągnięte jeszcze świeże jeszcze mocno czytelne nie starte mój Boże ani nie zatarte miłość… ona nie ginie ona pozostała lecz radość jak ją odzyskać gdy ta co ją dawała już u Ciebie mój Panie z którym znowu nie gadam i upadam jesienią kolejny raz upadam a nadzieja… jak bez niej trudno się chodzi… jak bez nadziei podnieść się ciężko jak trudno wsiąść do łodzi Agatka…nasza radość …nadzieja…nasza miłość są takie dni gdy nie wierzę ze nam się tak zdarzyło… I tak jakbym w podróży była dobry Panie W podróży która co dnia skraca to rozstanie... Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
proy0311 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 04.11.10, 22:31 Halinko jesteś tam gdzieś ? od ostatniego Twojego wpisu mamy trzy dni blizej. Pozdrawiam Cię mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 13.11.10, 18:44 Nie pytaj mnie dlaczego łzy ocieram Nie pytaj mnie…………………….. jeszcze nie dziś nie teraz Nie pytaj mnie gdzie uśmiech pogubiłam Nie pytaj mnie…………………… Wiem w śmiechu też jest siła Nie pytaj mnie czemu nie widzę słońca Nie pytaj mnie……………………. Dziś jestem w cieniach lśniąca Nie pytaj mnie czemu nie biegam z deszczem Nie pytaj mnie……………………… wciąż z deszczem płaczę jeszcze Nie pytaj mnie o plany i marzenia Nie pytaj mnie…………………….. Bądź ze mną we wspomnieniach Zapytaj mnie……………………… Jak często się kłóciła Zapytaj mnie……………………… Jak miła dla mnie była Zapytaj mnie……………………… O Jej marzenia plany Zapytaj mnie……………………… o świat Jej ukochany Zapytaj mnie……………………... o ból mój nienazwany Zapytaj mnie…………………… ja o tym mówić chcę…………… To nie jest przecież trudne Tylko zapytaj mnie……………… Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 15.12.10, 18:43 po cichutku na palcach bezszelestnie po cichutku najciszej bez rozpaczy bez asysty niepotrzebnej lekarzy po cichutku… jakżeby inaczej po cichutku delikatnie w swoim domu w swoim łóżku i ze swoją mamą po cichutku sza… po cichutku w tamtą stronę idziemy tak samo całkiem zwykle a jednak świątecznie całkiem zwykle wstało słońce świeciło po cichutku w promieniach słońca cichusieńko za tęczę i w miłość jak do tańca co nigdy się nie kończy jak na bal najważniejszy wspaniały tylko sza…nie wolno przeszkadzać po cichutku Anioły wołały po cichutku w drzwiach się pojawiły cichusieńko w okno pukały otulały skrzydłem spokoju by się nie bać cichutko szeptały po cichutku dotknięcie niewidzialne i ostatnie spojrzenie wokoło już już idziesz już biegniesz już biegniesz gdzie nie boli gdzie ciepło wesoło …………………………………………. po cichutku…..cichusieńko………….. Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 29.01.11, 23:25 Bordowy golf mojej Agaty Bordowy golf mojej Agaty Ma już supełki i jest mechaty Mojej Agatki golf niezwyczajny Pamięcią dla mnie jej gestów fajnych Golf był zrobiony ze starej włóczki Przez pewną babcię pewnej wnuczki Wnuczka z Agatą się przyjaźniła Butów nie miała nogi moczyła Moja Agata kupiła glany Na które kasę rok składała Chodziła dumnie w nich całą wiosnę A zimą kiedyś mnie spytała Czy ja bym mogła oddać te buty Bo Marta ma zmoczone nogi Bo Marta światła w domu nie ma Czy mogę mamo ogrzać jej nogi Byłam tak dumna i nadal jestem Z mojej kochanej mądrej Agaty Że potrafiła i umiała pochylić się nad innych światem Moja Agata golf dostała Bordowy golf cieplutki miły To ręce wdzięczne babci Marty Golf przez noc całą wyrzeźbiły Po cóż go brałaś… to nie wypada A córka na to ze zdziwieniem Jak mogłam mamo nie wziąć swetra Co jest podzięką odwdzięczeniem Jak mogłam nie wziąć tego swetra Co z serca jest podziękowaniem Zresztą podoba mi się bardzo I będzie moim ocieplaniem I choć już dziś moja Agatka Odeszła w dal… golf zostawiła To kiedy tulę go do twarzy w nim jej serduszka wielka siła w bordowym golfie mojej Agaty zaklęte drzemią we wspomnieniach wdzięczne uśmiechy tamtej Marty i babci słowa pełne drżenia w bordowym golfie mojej Agaty jest zapisane jaka była pełna współczucia serdeczności dobra stanowcza miła miła… Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
proy0311 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 30.01.11, 08:15 Czasami chciaŁoby się coś powiedziec i nie bardzo...są sŁowa...CiepŁo tego sweterka... grzeje nawet przez ekran monitora..mnie ...pewnie Nas...zmarznięte tęsknotą istoty. Odpowiedz Link Zgłoś
kasa1923 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 30.01.11, 22:13 ... i łzy wyciska ze szczęścia z podziwu - jak wielka to była Dziewczyna Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 27.02.11, 21:12 Tak dawno nie mówiłam Agatko Tak dawno nie słyszałam mamo Tak dawno nie piekłyśmy ciasteczek Tak dawno… Tylko łzy… tak samo…tak samo… Tak dawno nie wbiegałaś po schodach Tak dawno egzaminów nie zdawałaś Tak dawno nie widziałam cię w uśmiechach Tak dawno na mnie nie krzyczałaś Tak dawno nikt mnie nie pocieszał Tak dawno nikt mnie nie rozśmieszał Tak dawno nie odwiedzam butików Tak dawno nie kupuję kolczyków Tak dawno nie mówiłam córciu Tak dawno mamuś nie słyszałam Tak dawno nie byłyśmy razem w lesie Tak dawno… Sama… sama… tu zostałam… mama Odpowiedz Link Zgłoś
bie-tka Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 28.02.11, 14:55 Siedzę czytam i zalewam się łzami Halinko. Nie ma dla nas pocieszenia żadnego, oprócz Nadziei Życia Wiecznego... Ostatnio jak zaczyna mnie nachodzić zwątpienie powtarzam w nieskończoność "co dla zmysłów niepojęte niech dopełni wiara w nas..." Bo to wszystko niepojęte jest i choć wiara tez zachwiana to całkowite zwątpienie byłoby najstraszniejsze na świecie, nicość, zero, pustka, nie dopuszczam takiej myśli, zostaje więc Nadzieja a zanim Ona jest to jest po co żyć. Trzymaj się Kochana Halineczko, trzymajcie się wszyscy Drodzy Forumowicze. Ela. Odpowiedz Link Zgłoś
bea1024 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 01.03.11, 00:33 co za piekne slowa....ja rowniez sobie to powtarzam....Tak dawno... jakby sie chcialo znow zobaczyc swoje dziecko,rozesmiane,radosne,jakby sie chcialo pojsc znowu razem...jakby sie chcialo choc chwilke pobyc razem...jakie to byly piekne chwile.... wczoraj ogladalam program "ludzie na walizkach"i uslyszalam,ze powinnismy cieszyc sie chociaz tym ,ze Bog dal nam choc tyle czasu ,ze moglismy nacieszyc sie ta miloscia ktora zostala nam na ten czas dana.Wiec cieszmy sie choc tym,wspominajmy,kochajmy,choc to wszystko przeplatane jest bolem i lzami.Jedyne co nam pozostaje to "Nadzieja"ona nas umacnia...ja wierze Halinko ,ze sie spotkamy ....zycie tu przeciez nie jest wieczne,wlasciwie jest tutaj tylko chwila. Nie jestes sama. Przytulam Cie bardzo mocno Beata mama Marcinka Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 24.03.11, 19:42 Krzyk wewnętrzny jest straszny i głośny Krzyk wewnętrzny jest nienazwany Ból co chwyta znienacka od środka Ból fizycznie całkiem odczuwany Brak oddechu i usta ściśnięte Brak oddechu pięści zakleszczone Nazwać wytłumaczyć pokazać Nie potrafię jak serce zranione Odczuwalnie to tak gdy się mocno skaleczysz Milion razy boleśniejsze skaleczenia Czujesz je dokładnie w okolicy serca Żal zabiera radość istnienia Krzyk wewnętrzny co w Tobie tkwi Boże… Boże… to tyle już dni Ukojenie zdarza się miewać Ale trwa chwilę potem żal powraca Ukojenie i spokój są na razie gośćmi Cały wszechświat tęsknota otacza I broń Boże z żalem się nie obnoszę i bron Boże o współczucie nie proszę i broń mnie Boże od dobrych rad pocieszeń i ten mój krzyk wewnętrzny miłosierdziem swoim ogarnij nawet jeśli grzeszę….. Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 15.05.11, 22:03 Niezapominajki ubrane są w najpiękniejszy z błękitów Niezapominajki budzą się wczesnym wschodem świtu Niezapominajki zerkają swoim żółtym oczkiem ciekawskim Niezapominajki powodują wspomnienia i pełne łez obrazki Niezapominajki już prawie dziś przekwitły Bo w pełni są rozkwitu na początku maja Niezapominajki powodują wspólnie z konwaliami Że wędruję pomiędzy biało niebieskimi wspomnieniami Niezapominajki…i one były w bukieciku mojej Agatki Tak widzę od trzech lat te cudnej urody kwiatki Nazwa faktycznie trafna wołają… nie zapominaj Gdzieś tam w dali odeszli… chłopak i dziewczyna Nie zapominaj… pamiętaj… wołają swoimi płatkami Pamiętaj… pamiętaj… pamiętaj… mówią błękitami Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
annmaria Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 17.05.11, 08:16 Tak.... dzis bukiet zaniose zonkili i tulipanow moze bzu troche bzu bialego bo to przciez dzis Ojca urodziny... Nie zapomnimy pamietac! Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 24.05.11, 17:51 dłonie Dłonie….młode gładkie… długie pięknie ukształtowane jak u pianistki palce Dłonie …Jej dłonie gdy spoglądam na swoje ręce widzę cierpienie i ducha upadającego w nierównej walce Dłonie siniejące z dnia na dzień coraz bardziej i bardziej Jej oczy oglądające je co dzień niecierpliwie z niepokojem Dłonie...moje myśli strach nie wolno pokazać że się boję Dłonie mojej córki najsmutniejszym z fioletów ubrane Umieram od trzech lat w każdej sekundzie minucie mając w oczach jej dłonie ukochane… ukochane Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 24.05.11, 18:55 Anioły Najlepiej jest mi zawsze z Aniołami, najlepiej mi jest z nimi, z ich cieniami. Najlepiej mi samotnie z Aniołami, spokojna i radosna bywam snami. Bezpiecznie mi jest całkiem z Aniołami, tulą mnie w moim bólu podmuchami. Anioły nic nie mówią tylko są i tym istnieniem swoim w ciszy drżą. Anioły mają w moich myślach twarze, Uśmiechy, myśli i ubrania. Moje Anioły zawsze przybywają gdy coraz niżej głowę skłaniam. Anioły mają swe imiona ziemskie, z nimi odeszły tam do domu. Lecz cicho sza… niektórym tylko o tym można mówić a lepiej może milczeć… nic nikomu… Anioły moje w różnym wieku, choć tam podobno wcale tak nie bywa. Kiedy mnie czasem odwiedzają to po imieniu zawsze je nazywam. Malutki Czaruś zawsze się uśmiecha, Jaś i Kasiunia jeżdżą na rowerkach. Agatka z Asią w kącie coś plotkują i koty noszą wciąż na rękach. Adaś ma tysiąc różnych zajęć i z Krzysiem myślą jak co rozplanować. Patrysia koncert znów organizuje i Weronisi wszystko pokazuje. A inne - te zupełnie starsze, moje Anioły z dużym doświadczeniem są dla tych młodych jak i dla mnie skrzydeł dojrzałych ciepłym cieniem… Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
margolka-and-more Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 24.05.11, 22:00 Mi najlepiej w cieniu tych skrzydeł anielskich. Jak dobrze je mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
proy0311 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 24.05.11, 23:14 Kiedy mówisz o Aniołach ...dotykasz świata we mnie którego pragnę , bez którego nie żyję w zasadzie ...bo gdy w niego wątpię ,to jakbym za życia umarła...a tak trudno wierzyć w nieznane. Dzięki Twoim wierszom Halinko ten świat ...staje się ...jest. Dziękuję. Nasze Anioły...tutaj tak zimno i pusto...straszno...Czekają wyjdą ukoją...siądziemy z nimi... Odpowiedz Link Zgłoś
tilia7 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 25.05.11, 11:48 I ja tu przebywam,ukryta w opiekuńczym cieniu ich skrzydeł. Wiersz ostatnio taki piękny znalazłam,nieznanego autora: A jeśli nie czekając na ciebie odejdę... Wiedz,iż nadal żyję wibrując jednak dźwiękiem innej miary, bo za zasłoną,przez ktorą nie przejrzysz. Dlatego ci zniknę i sama wiara musi ci wystarczyc zanim nastanie czas,gdy znowu razem wzlecimy aż pod niebo,znów siebie świadomi. Nim to nastąpi,żyj - żyj jak najlepiej, a kiedy będę ci potrzebny,wyszepcz w sercu me imię.Znajdziesz mnie na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 05.07.11, 20:47 I oto córeczko wydarzyło sie co sie wydarzyło. Nowy cięzki ogromnie dla mnie krzyz. Ufam ze Ty i inne moje anioły dla których tyle wierszy napisałam nie zostawicie Go samego, ufam ze pomozecie pokonac mu strach i chorobę, uzaleznienie ..ufam... choc z lękiem okropnym. Pochowam córeczko Twoje fotografie, zostawie jedną najwesleszą..tak trzeba. Wpis mój jest ostatnim w tym miejscu ...tak trzeba. Nie będę pisać więcej listów do nieba Nie będę pisać więcej listów… nie trzeba Pochowam cicho wszystkie fotografie Zostawię jedną najweselszą… potrafię Dam spokój Panu Bogu i córce Niech tam razem spacerują po chmurce Nie będę już rozpaczać… nie trzeba Tym co ze mną zostali zaśpiewam Córka przecież wie przecież czeka Nigdy mi nie będzie daleka Chcę żyć bardzo dla tych co zostali I czekają na mnie niecierpliwie Muszę szybko wracać z miłością Pozarażać bliskich radością To ostatni dzwonek brzmi z nieba Wracać szybko z mą miłością mi trzeba Halina -mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
agawa43 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 08.07.11, 12:59 Halinko pisz. Tak lubię Twój tomik. Nie odchodź. Odpowiedz Link Zgłoś
bie-tka Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 08.07.11, 15:58 Halinko, masz chyba trudniejsze chwile niż zwykle, wywnioskowałam po tym co napisałaś. Tutaj piszesz czy nie zawsze jesteś blisko, pamiętaj że i ja (chyba my wszystkie) jesteśmy blisko Ciebie, jesli potrzebujesz czegokolwiek daj znać. Pozdrawiam Ela. Odpowiedz Link Zgłoś
tilia7 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 08.07.11, 20:14 Halinko,niech cała dobra energia i ciepło,jakie nam tu dałaś,wrócą do Ciebie zwielokrotnione i dodadzą sił,aby przetrwac nowe,trudne wyzwania. Odpowiedz Link Zgłoś
annmaria Odejdz Halina 09.07.11, 17:39 Odejdz Halina i do nieba juz nie pisz. W niebie listonosza nie maja w niebie maja swoje sprawy w niebie kochaja i czekaja. Do nieba juz Halina nie pisz. W niebie sa szczesliwi. Tak ich tam duzo przeciez. Do nieba Halina nie pisz bo tu na Ziemi wiele rozpaczy tesknoty i Ty tu i teraz potrzebna jestes. Ja niebo w ramki oprawilam i o nim snie niebo na scianie wisi glaszcze je czule i raz na jakis czas zapinam guziki przy niebieskiej koszuli. Zdarze do nieba. I Ty tez. Kilka spraw kilku ludzi kilka mysli lez i usmiechow oddac musze tu bo jak pewien madry facet a wiesz ze mam do nich slabosc powiedzial zaden czlowiek nie jest samoistna wyspa kaszdy stanowi czesc ladu...Buduj wiec swoj lad tu glaszczac niebo a jakby co to wiesz jestem. A Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom... Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 ...wieczne odpoczywanie... 22.10.11, 21:36 Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie Odpoczywanie daj Panie tym co się napracowali Daj odpoczniecie tym wszystkim co byli zbyt mali Wieczne odpoczywanie daj Panie moim bliskim Poodchodzili do Ciebie bez żadnej walizki Daj Panie odpoczywanie najukochańszym moim Niechaj radość i miłość przy nich na wieki stoi Wieczne odpoczywanie racz dać Panie sąsiadom Nie przychodzą na kawę i nigdzie już nie jadą Daj Panie spoczywanie znanym mi tylko z widzenia I tym co ich poznałam w czasie swego cierpienia Wieczne odpoczywanie daj tym co odwiedzają I tym których bliscy moje wiersze czytają Daj Panie odpoczywanie dzieciom nienarodzonym I tym co odeszli przedwcześnie sytuacją zdumionym Niechaj odpoczywają utrudzeni w chorobie Nie zapominam ich nigdy… nigdy najpierw o sobie Wieczne odpoczywanie dzieciom moich znajomych Pełne są wciąż ich życia pokoje serca domy Wieczne odpoczywanie codziennie w myśli proszę I noszę w sercu myślach… tych co odeszli noszę A oni w zamian za to choć nie trzeba nie trzeba Pomagają codziennie przychylają nieba A oni w zamian codziennie otulają chronią I bronią swoim światłem przed złem całym bronią Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
agawa43 Re: ...wieczne odpoczywanie... 23.10.11, 19:22 Nie potrafię się już modlić Odpowiedz Link Zgłoś
amfaber99 Re: ...wieczne odpoczywanie... 30.10.11, 09:45 Amen. Dnia 30 pażdziernika 2011 r. Odpowiedz Link Zgłoś
annmaria Re: ...wieczne odpoczywanie... 01.11.11, 19:01 Jak co roku za Agate Halina znicz zapalilam i pomyslalam racz im dac Panie! Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom... Odpowiedz Link Zgłoś
annmaria Pamietam 02.05.12, 20:12 Pamietam Halina. Nie wiem czy czasem tu bywasz.... Mysle dzis caly dzien o Was dziewczyny. Bo to trzeciego jutro. Mysle o Was o przemijaniu o czasie co rany ma leczyc mysle o Ojcu o pelargoniach co jak co rok zaraz zasadze. O zyciu mysle. A Odpowiedz Link Zgłoś
bie-tka Droga Halinko 03.05.12, 01:01 Ja również pamiętam. Jestem z Tobą myślami i całym sercem. Dziś ze swoja mamą rozmawiałam o Twojej Córeczce o ślicznej dobrej Agatce. Niech te nasze wspominki przyniosą Ci choć odrobinkę ulgi w ten smutny dzień, choć taki piękny, świąteczny, majowy. Ja urodziłam się w maju, uwielbiałam kiedyś ten miesiąc ponad inne ale teraz maj jest dla mnie bardzo smutny, bardzo. Brakuje mi słów choć tyle chciałabym Ci napisać, coś dobrego optymistycznego ale jak mam pocieszać kiedy sama jestem niepocieszona. Przytulam Cię więc tylko mocno i zapalam moc najjaśniejszych płomyków Twojej Kochanej Agatce (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*). Odpowiedz Link Zgłoś
first.marionetka Re: Droga Halinko 03.05.12, 11:53 Światełko dla Agatki (*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
waga_a Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 03.05.12, 21:36 Ja też Halinko pamiętam Ciebie i Twoją Agatkę. Takich ludzi sie nie zapomina, zapadają w serce na zawsze. Najjaśniejsze swiatełka dla Twojej córci w 4. rocznicę odejścia. Mego syna nie ma juz 6 lat, a wszystko świeże , ból nie do opisania, i tęskonota i niepogodzenie. (*) Odpowiedz Link Zgłoś
agawyzga Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 04.05.12, 19:05 Tak..nie zapomina się innych ludzi,którzy pozostali w naszych sercach...pozostaną z nami na zawsze.. ..a ból i tęsknota tez niestety pozostaje ...i jak wielki smutek nie pozwala spokojnie oddychać..tęsknota za moją kochaną córką Madzieńką kochaną trwa już prawie trzy lata..a ja tkwię tak okrutnie samotna..w swoim bólu.. Światełka dla Agatki..cudowna młoda kobieta jak moja córka odeszła,bo świat się pomylił i nie dał wyboru nam zdradzonym prze życie matkom..czuję się oszukana i nieszczęśliwa, chyba nigdy sobie z tym nie poradzę. Agnieszka -mama Madzi magdalenawyzga.pamietajmy.com.pl/index.php?m=Obituaries&a=Detail Odpowiedz Link Zgłoś
bea1024 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z rak 07.05.12, 09:53 A ja sie czuje przegrana.Zawiodla matczyna intuicja i zawiodl aniol stroz. A z drogiej strony tak mysle,ze przynajmniej "Tam" jest szczesliwszy niz "Tu".Pewnie spotkal sie ze swoimi kolegami ktorzy tez juz odeszli... Od dziecka ciagle chorowal,wiecej cierpial niz byl szczesliwy.A pozniej pojawila sie ta straszna choroba-depresja.Tak mysle. Ostatnio mialam znak od syna w wigilie przed wieczerza,co mnie bardzo ucieszylo ale i rozsmieszylo.Najgorsza jest ta tesknota....bo jak tu dalej zyc ? Mama Marcinka Odpowiedz Link Zgłoś
agawa43 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 08.05.12, 12:34 Halinko pamiętam i czytam Twoje piękne wiersze. U mnie w maju minie 3 lata od początku choroby brata. Nie wiem czy podczas odwiedzin mnie widział, słyszał. Myślę że tak. Potem 3 miesiące walki, ciężkiej walki. Odpowiedz Link Zgłoś
maretta111 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 11.05.12, 15:08 nikt i nic naszych serc nie ukoi bo ból straty bliskiej osoby nigdy nie mija tulę mocno Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 10.07.12, 20:31 Moi kochani wierni poznani tutaj przyjaciele. Nie wchodze juz tu. Ostatnio byłam w listopadzie 2011 roku. I w tej chwili mi wstyd, ze nie weszłam w rocznicę Agatki odejscia, ze nie pomyslałam ze ktos pamieta. Było mi w maju smutno, bo na mszy nie było żadnego z moich braci. Było mi bardzo przykro, zapomniałam ze sa ludzie co o Agatce mojej zawsze pamietaja. Moje pisanie internetowe bardzo podupadło z powodów kłopotów zdrowotnych w rodzinie. Cóż załamało to nowe doświadczenie moją siłę. Ale pewnie bedzie kiedys lepiej, pewnie jakoś tam uda sie dociągnąc do kresu. Zawiodłam sie przez ten ostatni rok na niby najblizszych ludziach. Z tego chyba powodu zrobiłam sie ostatnio inna. Nie lubie siebie takiej, nie cierpie tego nastroju nieufności, tego uczucia żalu do ludzi, tej złości. Zauwazyłam ze te nowe kłopoty(powazne) sprawiły iż odsuwam sie od ludzi, boje sie ludzi, boję się uzewnetrzniania swoich mysli, uczuc. Nie jest mi z tym dobrze, bo to nie ja, to nie moja natura. Tak tu w watku o agatce pisze dzis o sobie. Dziekuję Wam za pamięć, za to ze choc po tak długim czasie mogłam odczytać te wszytskie ciepłe słowa Halina-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
bie-tka Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 11.07.12, 22:41 Agatka na zawsze w mojej pamięci (*) a Ty Halinko jesteś mi choć wirtualną ale przyjaciółką, myślę często o Tobie, Twoim Synku, Rodzinie. Nie umiem pisac tak ładnie jak Ty ale jesteś w moim sercu na zawsze. Ela. PS Bardzo mi pomogłaś. dla naszych wszystkich ukochanych Bliskich (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 31.12.12, 19:22 ....A czego życzyć mam aniołom bo one tam w czasoprzestrzeni pewnie czas liczy się inaczej i w nim inaczej zawieszeni i czegóż życzyć mam aniołom przecież czekają na życzenia przecież mnie nieraz odwiedzają przychodzą do mnie ze smug cienia czego mam życzyć swojej córci i Adasiowi Asi Kasiuni A czego panu Filozofowi i takiej Pani tej z Krakowa oj życzeń cały mam arsenał jestem do tego już gotowa By świat anielski był wciąż świetlisty by żaden cień nań tam nie padał By Bóg nie bywał za poważny i z aniołami swymi gadał By im pozwalał tak na chwilę wpadać tu do nas niespodzianie i się pokazać i znak podać na naszych tęsknot ukołysanie Życzę aniołom wszystkim moim bo choć ich nie znam wszystkie moje By osiągały jak najszybciej stan co się zwie błogospokojem by osiągały jak najszybciej miłość najgłębszą i zespolenie z Bogiem za którym tęsknimy wszyscy za jego ręką pocieszeniem Moim aniołom doskonałym by świat swym skrzydłem otaczały by nas miłością zaraziły a potem by nas przeprowadziły na tamtą swoją dobrą stronę całe w miłości zatopione:) Halinka-mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 10.04.13, 17:38 Poszukuję kontaktu z kimś kto ma znajomości w osrodku sanatoryjnym Admirał I w Świnoujsciu. Chodzi o drobna przysługę. email- halas1961@o2.pl Halinka- mama Agatki Odpowiedz Link Zgłoś
halas1961 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 01.12.14, 21:46 /Pamięci naszej internetowej koleżanki z forum "żałoba..." Iwonki Kulesza- mama Asi /nick 999mamuska/ Pod wątkiem poświęconym mojej córce, bo tu sie poznałyśmy i tu zebrała się grupa wspaniałych ludzi, którzy przez kilka lat się wzajemnie wspierali. Tu nawiązało się wiele pięknych znajomości, które na zawsze w pamięci i sercu pozostaną. Pomyslałam, że może ktoś zajrzy i chciałby wiedzieć że Iwonka odeszła do Pana, na spotkanie z pewnością wyszła po nią Asia.... I choć nigdy nie dotknęłam Twojej ręki, chociaż nigdy przecież Ciebie nie widziałam, to dziś płaczę z żalu, że odeszłaś, że za późno zadzwoniłam, napisałam. I choć nigdy nie byłyśmy w swoich domach, to los złączył nasze życia poprzez łzy. Przez odejścia naszych dzieci tak nie chciane, a dziś poszłaś tam na boso również Ty. Taka bliskość na odległość - bliskość serca i znajomość też niezwykła, bo z portalu gdzie się losy połączyły wielu ludzi. Tam szukali ukojenia w smutku, w żalu. Więc odeszłaś po cichutku - moja cicha, moja skromna i wrażliwa przyjaciółko. A ja jestem zaskoczona, zasmucona bo nie pisze nic... nie pisze już Iwona... Iwonce-Halina Surmacz Odpowiedz Link Zgłoś
malysmutek1981 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 01.05.15, 12:00 Pani Halino, może jeszcze kiedyś pojawi się Pani na tym wątku... Po pierwsze chciałabym napisać, ze pomodle się za Panią I za Agatke w kolejną rocznicę śmierci Pani córeczki. Znalazłam ten wątek bo od grudnia jestem w żałobie po śmierci mojego dziecka. Moja historia jest inna niż Pani, ale ból jest podobny 😞. Pisze bo chciałabym zachęcić Panią do wydania wierszy. Trafiają one prosto w serce i pomagają. Chciałabym o to Panią poprosić... Może chociaż w jakim internetowym wydawnictwie? I chciałam bardzo prosić o informacje na maila jak te wiersze będzie można kupic. Ma Pani ogromny talent a tego nie można zmarnować. Myślę że powinna Pani pójść tą drogą... Pozdrawiam, Mama Beatki Odpowiedz Link Zgłoś
seestern517 Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 12.12.15, 01:26 Bardzo plakalam,czytajac Twoj post...Masz u mnie zrozumienie i wsparcie,jestes w moich myslach i modlitwach.Placz .pisz,podobno to pomaga,a ta firme,za przeproszeniem,pie@dol,niech spie@szaja z Twojego zycia,to sa ludzie bez uczuc,bez sumienia,trzymaj sie,zobaczysz,bedzie lepiej,nie wiem ,dlaczego tak pisze,tak czuje w duszy,ze jestes bardzo silna i godna podziwu osoba i Twoja Coreczka na pewno patrzy na Ciebie z Niebios i nie chce,zebys Ty az tak rozpaczala,wiem,ze latwo sie mowi,ja sama zbytnio sobie nie radze,zycze ci spokoju,i ...jak jest,tak i jest,placz,jedz slodycze,rob spacery...przynajmniej mi to pomaga,przytulam cie cieplo na dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjabadanie Re: moja corcia Agata odeszla - przegralismy z ra 03.01.18, 21:07 Szanowne Panie! Jestem magistrantką psychologii na Uniwersytecie Wrocławskim i prowadzę badania dotyczące lęku przed śmiercią. Poszukuję kobiet, które doświadczyły śmierci bliskiej osoby w ciągu ostatnich 6 lat. Każda pomoc jest dla mnie bezcenna. Badanie zajmie około 10 minut. Jest w pełni anonimowe i poufne. Za poświęcony czas z góry dziękuję! docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSeF3MfzsT3BkRpUkrn6NxMdzFZAt7l0fx2T17WZrWcvZrdZ7Q/viewform Odpowiedz Link Zgłoś