karnivora
09.07.08, 23:40
STRATA DZIECKA - nie do ogarnięcia
Sercem,
Rozumem,
Pojmowaniem.
…….WIARĄ.
Wielkie ziemskie zobowiązanie po takiej utracie……..
Zwłaszcza sieroty i owdowiali w swym cierpieniu śledzą…..
I wszyscy lękający się utraty też czają ( jest takich wiele)
***
CI, CO STRACILI DZIECKO SA OSIĄ WRZECHŚWIATA
I PODPORĄ DLA WSZYSTKICH - BEZ WYJĄTKU.
ICH krzyż jest wyjątkowo nieporęczny………..
***
Spróbujcie być podporą, z całych sił, często resztkami swoich sił,
Karkołomne - ALE WARTO !!!!!!! Musi się udać !!! !I się uda!!
Tylko to cierpienie…..
********
Codziennie w swej modlitwie nie pomijam Waszych Aniołków,
które wbrew logice i na przekór biologii znalazły się po tamtej,
choć pewnie lepszej stronie.