dlaczego msza 30 dni po śmierci?

01.08.08, 14:23
zastanawiam się skąd wziął się w Pl zwyczaj odprawiania mszy w intencji
zmarłego 30 dni po śmierci?
czy ma to jakieś teologiczne/biblijne uzasadnienie?
a może jest ludowym zapożyczeniem z czasów pogańskich, związanym np. z cyklem
lunarnym?
wiecie coś na ten temat? czy to zwyczaj charakterystyczny tylko dla naszego kraju?
    • juzziss Re: dlaczego msza 30 dni po śmierci? 01.08.08, 17:54
      Mnie też to zastanawia skąd się wziął ten zwyczaj.Właśnie wczoraj
      mieliśmy taką mszę w intencji zmarłego miesiąc temu teścia.
    • anulka2121 Re: dlaczego msza 30 dni po śmierci? 08.08.08, 10:59
      wydaje mi sie ze to jest taki zwyczaj, Msza odprawiana miesiąc po śmierci
      zmarłego... interesuje sie teologia i nie spotkałam sie nigdy z żadnym formalnym
      tego zapisem
    • luccio1 Re: dlaczego msza 30 dni po śmierci? 08.08.08, 21:06
      30 to połowa z 60.
      Liczba 60 była niegdyś podstawą systemu obliczeniowego rozwiniętego w
      Mezopotamii, i to jeszcze w czasach przedbabilońskich. Abraham wyniósł ten
      system z Ur Chaldejskiego i włożył do późniejszej tradycji żydowskiej - a stąd
      do tradycji chrześcijańskiej już tylko mały krok.

      (12 Apostołów: 12 to nic innego jak 1/5 z 60 [tuzin czyli 1/5 kopy]).
      • l81 Re: dlaczego msza 30 dni po śmierci? 20.08.08, 12:44
        Ale co z tego, jak otrzymałeś 30. Nie kumam.
        • luccio1 Re: dlaczego msza 30 dni po śmierci? 20.08.08, 17:18
          30. Połowa z 60.
          Ponadto, o ile sobie dobrze przypominam, 30 dni wynosiła w tradycji żydowskiej
          (starotestamentowego pochodzenia) np. rytualna nieczystość kobiety po urodzeniu
          dziecka.
    • luccio1 Re: dlaczego msza 30 dni po śmierci? 03.09.08, 23:33
      W Starym Testamencie 30 dni trwał m.in. okres rytualnej nieczystości matki po
      urodzeniu dziecka. Po 30 dniach młoda szczęśliwa mama niejako "wracała do ludzi"
      - do normalnego obcowania z nimi, od najbliższej rodziny zaczynając.
      Poprzez analogię pomiędzy Starym a Nowym Testamentem: Msza św. w intencji
      Zmarłego, odprawiona 30 dni po Jego odejściu do Boga, symbolicznie zamyka okres
      najściślejszej żałoby po Nim.

      (Zresztą: 12 Apostołów - to też odwołanie się do pierwowzoru
      starotestamentowego: 12 Pokoleń Izraela - jest przecież w Ewangelii wizja:
      Apostołowie zasiadają na 12 tronach jako Sędziowie tychże 12 Pokoleń).
    • mmujer Ja znam przez 30 dni 20.09.08, 00:22
      Jest taki zwyczaj, że zamawia się msze w intencji zmarłego, którą
      kapłan odprawia codziennie przez 30 dni. Ta msza ma swoją nazwę ale
      ją zapomniałem.
    • blacky5 Re: dlaczego msza 30 dni po śmierci? 20.09.08, 22:22
      Pozwolę sobie zacytować Wiki: Msza gregoriańska (pot. gregorianka, staropolskie
      - trycezyma — rodzaj mszy świętej odprawianej codziennie przez 30 kolejnych dni
      (co daje w sumie 30 mszy) w intencji jednej osoby zmarłej za darowanie jej kar w
      czyśćcu.

      Praktyka ta zainicjowana została w VI wieku przez papieża Grzegorza I Wielkiego,
      który polecił odprawianie w takiej formie mszy za zmarłego mnicha
      benedyktyńskiego, przy którym znaleziono pieniądze, których ze względu na śluby
      ubóstwa nie powinien był mieć. Zgodnie z przekazem, trzydziestego dnia ów
      zakonnik miał się objawić papieżowi i podziękować za okazane mu miłosierdzie,
      dzięki któremu opuścił czyściec. Praktyka ta rozwijała się dalej od VIII wieku,
      najpierw w klasztorach, później wśród innych wiernych.

      Mszy "gregoriance" od samego początku towarzyszy mocne przekonanie Kościoła o
      szczególnej jej skuteczności dla zmarłych cierpiących w czyśćcu. W 1884 r.
      Kongregacja Odpustów Stolicy Apostolskiej wyjaśniła, że msze święte
      gregoriańskie należy uważać za rozumne i zgodne z wiarą, co ostatecznie
      oznaczało aprobatę wobec toczącej się wcześniej dyskusji teologicznej.

      Msze gregoriańskie nie są jednak obdarzone żadnymi specjalnymi odpustami.
      Praktyka opiera się wyłącznie na przeświadczeniu składających intencję o
      skuteczności takiej mszy.

      P.S. "Gregorianka" za mojego brata zaczyna się 01.10.08.
      • er_ra Re: dlaczego msza 30 dni po śmierci? 20.09.08, 23:36
        ile to kosztuje? Ile sie daje... wiem, że co łaska, ale słyszałam,
        że 1000 zł...
        • blacky5 Re: dlaczego msza 30 dni po śmierci? 21.09.08, 22:00
          er_ra: W naszym przypadku 1200 zł. Podobno ma znaczenie fakt, że jest to
          zakonnik. Diecezjalni są w stanie wziąć do 2500 zł, co osobiście uważam za
          ciężką przesadę.
    • karnivora Re: dlaczego msza 30 dni po śmierci? 21.09.08, 03:06
      Idzie nałatwo skręcić po tym jak w sercu i na duszy.,
      bo w formularzach \PIT po 30 dniach niebytu nie
      przewidzieli jak rozpisać po rubrykach.
      Rozchodzi o łaskę uświęcającą wnioskodawcy.
      Ta niewymierna, w tym co oprócz zadanej pokuty.
      Skarbówka i administracja kościoła się nie łapie,
      bo innym trybem proceduje..
      Wystarczy Bogu po szczególnych okazjach, ale ślepo
      i bez warunków. Chociaż dokopało. \i wychodzi
      ok. 50 pln/ mies. \fajnie??? Na pewno, ale jak się
      wierzy bez pretensji i szczerze . Sprawdzone,\
      Pozdrawiam we własnym cierpieniu.

      PS. \To wychodzi ok 61 zł z okazji jednorazowej "odserca"
      wtym 22 Vat dla US. \inaczej jest z płatnikami podatku
      rolnego, bo to się wtedy chyba liczy podstawa minus 3%
      to wychodzi okazją albo 59.22 PLN brutto, albo z kalkulacji
      tytułem darowizny, z tego co od podstawy opodatkowania,
      czyli brutto 61,- PLN minus (3+22)% ale to tylko w przypadku
      zwolnienia z VAT, jak się jest płatnikiem podatku rolnego.
      Prośba o korektę jakby coś nieprecyzyjnie.

      • miseczka.0 Re: dlaczego msza 30 dni po śmierci? 22.09.08, 11:08
        Ludzie, nie dajcie się omamiać.Kościół żeruje na waszych
        tragediach.Czyściec jest wymysłem KK po to aby wyłudzać
        pieniądze.Nikt nie wie co dzieje się z duszą po śmierci więc tym
        bardziej wmawianie że msza w intencji zmarłego przybliża mu niebo
        jest czystą fantazją.W Bibli jest tylko informacja że w dniach
        ostatnich, będą sądzeni żywi i umarli.No więc skoro Sąd Ostateczny
        dotyczy również umarłych , to można założyć, że zasnęli i czekają na
        ten dzień( przecież nie można być sądzonym dwa razy).Zaznaczam, że
        jestem katoliczką, której zaczęły otwierać się oczy na bezeceństwa
        Kościoła który nagina Słowo Boże tylko po to aby mieć władzę i
        korzyści z tego płynące.Łączę wyrazu głębokiego współczucia i wiary
        w to, że wszyscy spotkamy się po tamtej stronie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja