Mój tatuś odszedł 31.07.08 - jak mi go brak...

12.08.08, 20:16
Witam wszystkich cierpiących po stracie swoich bliskich. Niecałe 2
tyg. temu odszedł mój tata - po 13 m-cach walki z drobnokomórkowym
złośliwym rakiem płuc. Miał 61 lat i wiele jeszcze przed sobą...
Dlaczego nie wszyscy mogą umrzeć po prostu ze starości i doczekać
choćby 70 lat...Przechodzę kryzys... Okropnie mi go brak, a
jednocześnie nie potrafię płakać. Z jednej str. już nie cierpi - z
drugiej jednak dlaczego on? Gdyby ktokolwiek zechciał przyjść do nas
z Tamtego świata i zapewnić, że po tej drugiej stronie rzeczywiście
jest dalsze, szczęśliwe życie - zapewne byłoby mi, jak również Wam
wszystkim lżej... Mam nadzieję, że kiedyś wszyscy spotkamy się w nie
bie! A jeśli nie????....
    • edzia764 Re: Mój tatuś odszedł 31.07.08 - jak mi go brak.. 12.08.08, 23:48
      Na tej stronie "spotykamy" się wszyscy, którzy przezywamy swoje
      dramaty, z którymi nie potrafimy się uporać. Każdy może jednak
      dostrzec, że nie jest osamotniony w przezywaniu bólu po stracie
      bliskich, ukochanych osób. Nie trać wiary...... życzę Ci
      wytrwałości...
      • halas1961 Re: Mój tatuś odszedł 31.07.08 - jak mi go brak.. 13.08.08, 20:50
        Moja corcia zmarla 3maja, rowniez walczyla z rakiem 18 miesiecy.
        Wyraznego sygnalu jak tam jest nie otrzymalam od niej. Raz przysnila mi sie i
        byla bardzo zadowolona i usmiechnieta. Mowila: mamo jak to dobrze ze juz mam
        spokoj z ta choroba, nic mnie nie boli, jak fajnie , ze juz to sie skonczylo.
        Natomiast ojciec, ktory zmarl 13 lat temu przysnil mi sie nastepnego dnia po
        smierci. Snilo mi sie jakby mnie oprowadzal po lace. Byla niezwyklej piekonosci
        zielen, nie widzialam nigdy na jawie takiego koloru. I mowil: corcia jak tu jest
        dobrze, jak pieknie , oj tu by Ci sie podobaly ogrody (uwielbiam ogrody,
        zielen),oj jaka szkoda , ze tu wczesniej nie przyszedlem. Tu to Ci sie corciu by
        podobalo.
        Dlatego ja teraz zyje nadzieja , ze w tych ogrodach kiedys polacze sie z moimi
        ukochanymi bliskimi, ze to oni otworza mi furtke do tych ogrodow i to jest moja
        pociecha w wielkim bolu i ogromnej tesknocie za corka. Zycze i Tobie abys
        znalazla sobie jaks malutka pocieche. Pomalu czas lekko zacznie ten wielki bol
        lagodzic i oblaskawiac. Nauczymy sie z tym zyc, pomalu, pomalu...
        teraz jest czas na placz, na smutek, ale mysle ze kiedys przyjdzie dla nas czas
        na cichy, radosny spokoj Tak mysle, moze....
        Pozdrawiam
        Halina - mama Agatki
    • basia2012 Re: Mój tatuś odszedł 31.07.08 - jak mi go brak.. 13.08.08, 04:52
      musisz dalej życ ż tym cierpieniem nie ma innej rady,twoi bliscy nie
      mogą cierpiec, jest to trudne i bolesne ale tak to juz jest jedni
      sie rodzą a inni umierają ,a co ja mam powiedziec kiedyś odeszła
      cała rodzina a obecnie jedyna córka i co zrobic powiesic się to nie
      jest wyjście.Trzeba życ dalej choc to jest bardzo ciężkie.
      pozdr BASIA
    • annmaria Re: Mój tatuś odszedł 31.07.08 - jak mi go brak.. 14.08.08, 15:27
      Doskonale Cie rozumiem. Znam Twoje wpisy z forum nowotwory damy rade. Teraz
      bardziej czytam niz pisze chyba ze komus jakas rada potrzebna a wiem bo
      przezylam taka walke jak Ty. My tez nie dalismy rady. Tatus odszedl za teczowy
      most 28 sierpnia zeszlego roku. Czy jest lepiej lzej? W jakims sensie tak ale
      tesknota narasta. Wracaja pytania na ktore juz nikt mi nigdy nie odpowie. Ucze
      sie zyc jakby od nowa. Jedno moge Ci powiedziec rob wszystko tak jak Ci serce
      podpowiada. Chcesz plakac placz chcesz codziennie byc na cmentarzu badz a jesli
      to za trudne odpusc. Nie patrz na to co wypada a co nie albo co robia inni. A
      jesli za teczowym mostem naprawde sa nasi najukochansi doskonale wiedza ile
      milosci nosimy w sercu dla nich.Bez wzgledu na to gdzie jestesmy i co robimy.
      Duzo sily Ci zycze bo to trudny czas. Anka
      • basia2012 Re: Mój tatuś odszedł 31.07.08 - jak mi go brak.. 15.08.08, 09:37
        masz rację tęsknota jest ciągle ona nie znika ,może jak piszę to tym
        mogę komuś pomóc podtrzymac na duchu,smutek i żal będzie i nic tego
        nie zmiemi,jeżeli istnieje piekło to my mamy je na ziemi,zapomiec
        się nie da ale może jest łatwiej życ z tym ciężarem myślę że
        przechodząc piekło na ziemi to tam będzie lepiej. POZDR BASIA
        • s_andr_a Re: Mój tatuś odszedł 31.07.08 - jak mi go brak.. 19.08.08, 09:40
          Basia2012!
          MOIM ZDANIEM MASZ RACJE, NA ZIEMI JEST PIOĘKNO I TYLKO TO JAK
          PRZEŻYJEMY TO ŻYCIE NA ZIEMI ZALEŻY GDZIE BEDZIEMY PO ŚMIERCI .
          ZAPOMNIEĆ SIĘ NIE DA I NIE MOŻNA. MIEJMY NADZIEJE ZE NASI NAJBLIŻSI
          SA SZCZESLIWI TAM PO DRUGIEJ STONIE I SA Z NAMI W KAŻDEJ CHWILI...
          CHOĆ CIĘŻKO TO WSZYSTKO POJĄĆ
Inne wątki na temat:
Pełna wersja