rocznica

22.08.08, 18:56
dzisiaj byłam na grobie mojego dziecka z myślą że nie będę płakac
ale się nie udało,pojawiły się łzy i ogromne cierpienie,wspomienia
wracały jak bumerang,nie było możliwości nie płakac jak bardzo
ciężko przejśc do porządku dziennego nad tym faktem,spotkałam jej
koleżankę z dzieckiem moja Beata też by była matką takiego dużego
dziecka.Tak bardzo ból rozrywa serce,dziś jest taki dzień że
tabletka wskazana......POZDR. BASIA
    • m-i-l-v-a Re: rocznica 22.08.08, 19:18
      Trzymaj się Basiu :-)
      • halas1961 Re: rocznica 22.08.08, 20:20
        Droga Basiu
        Jestem z Toba, dzis tez bylam (jak zreszta codziennie) na grobie swojej corci.
        Stawiali jej nagrobek. Myslalam, pojde dopilnuje,i tez nie moglam powstrzymac
        lez jak to robili....
        Mysle ze Twoja Patrynia i moja Agacia sa tam szczesliwe
        Pozdrawiam
        Halina-mama Agatki
        • grazyna1965 Re: rocznica 22.08.08, 23:29
          Halinko, czy Ty piszesz o mojej Patryni? Basia chyba ma corcię
          Beatkę, a ja Patrynię. Zresztą nie dlatego piszę..piszę bo mi
          strasznie ciężko dzisiaj. Czytam codziennie wszystkie posty, tak
          wiele tragedii...śmierć dziecka jest nie do ogarnięcia.Chodzę
          codziennie na grób Patryni i nie mogę zrozumieć jak to możliwe, że
          stoję nad grobem mojego dziecka. Miała tylko 23 lata, byla taka
          młoda, śliczna, pełna pomysłów na życie, wieczna optymistka, zawsze
          uśmiechnięta. Dzisiaj jest dokladnie 6 miesięcy i 19 dni. Nie jest
          łatwiej, jest gorzej z kazdym dniem, bardziej tęsknię. Tak bardzo
          chcę Ją przytulić. Probuję przetrwać każdy kolejny dzień bez Patryni
          ale juz nie mam siły. Powinno byc tak, że matki umieraja ze swoimi
          dziecmi, szczególnie jeśli nie mają więcej dzieci. Po co ja żyję
          skoro wszystko jest bez sensu, nie ma mojej córci..to nie jest życie
          już, to jakaś cholerna wegetacja. Wrociłam po 6 miesiacach do pracy,
          co z tego, że w dzień czas jakos leci skoro wieczory są nie do
          zniesienia?To wszstko jest chore..
          • basia2012 Re: rocznica 23.08.08, 04:14
            wiesz nic tak naprawdę tego nie zmieni ,masz rację moja córka to
            Batka,sprubój tak jak ja ,czegoś aby tak nie myslec,to że nie umię
            spac piszę nie pamiętam kiedy przespałam całą noc to nic że czsami
            hamstwo mie poraża ja bumerang ale tak nie myślę,jak ktoś skorzysta
            z tego że wczymś doradze to dobrze,spróbuj zając myśli może będzie
            choc trochę łatwiej,rób wszystko żeby się nie poddac to jest
            najgorsze wtedy choroba murowana,to cierpienie pozostaje w nas czy
            człowiek tego chce czy nie nic tego nie zmieni,wiesz to na tych
            forach spotkałam ludzi żeczliwych i takich że trzeba omijac na
            kilometr bo kąsają jak żmije ,ale nie poddawaj się życia twojemu
            dziecku nikt nie zwruci,jedno jest pocieszające w tym że nasze
            dzieci były tak wychowane że je dobrze prowadziliśmy przez życi ,
            miłego dnia . BASIA
            • halas1961 Re: rocznica 23.08.08, 10:52
              Grazynko i Basiu bardzo przepraszam za pomylke w imionach corek.
              Grazynko Basia ma racje. Jesli masz wieczory, ze jest Ci tak strasznie ciezko to
              pisz, zawsze mozesz liczyc na odpowiedz ode mnie. Mi pozostal jeszcze syn, wiec
              na pewno Tobie jest ciezej. Z Agatka jednak bylam jak z najlepsza
              przyjaciolka.... Tak mi jej strasznie brakuje.

              Pozdrawiam Cie cieplo
              Halina-mama Agatki
              • grazyna1965 Re: rocznica 23.08.08, 13:12
                Halinko i Basiu..czytam was codziennie, nie ma dnia żebym nie
                wchodziła na forum. Robię to od początku, jak tylko moja Patrynia
                zginęła. Tutaj dopiero dotarło do mnie, że są matki, które tak jak
                ja cierpią.Każda strata dziecka jest niewyobrażalna, ale ja miałam
                tylko Patrynię, bylyśmy tak strasznie żżyte, jedna bez drugiej zyć
                nie mogła. Nigdy nie czulam potrzeby mieć drugiego dziecka, Patra
                wypełniala mi wszystko, dawała mi tyle miłości, że czułam się
                najszczęśliwszą kobietą na świecie.Urodziłam Ją mając 19
                lat,płakałam jak Ją urodziłam, ze szczęścia.Nie umiem bez Niej żyć
                choć bardzo się staram. Tak jak mówiłam, wróciłam do pracy, po
                długim zwolnieniu..ale to jest tylko wypełnienie dnia, nic więcej.
                Przychodzą wieczory a ja chcę umrzeć. I tak co wieczór. Czuję, że
                rozpadam się na kawałki. Wiem, że nikt mi Jej nie zwróci już,ta myśl
                jest nie do zniesienia. Czekam na noc żeby zasnąć, żeby przyszła do
                mnie chociaż w snie...nie przychodzi. Nawet na to nie zasłużyłam???
                Codziennie chodzę na cmentarz, modlę się choć czasami brakuje mi
                słow..bo nie rozumiem Boga jak mógł na to pozwolić. Żyjemy dla
                naszych dzieci, a kiedy odchodzą co mamy robić? Jaki jest sens
                naszego życia? Przecież juz nic ma żadnego znaczenia..więc po co żyć
                dalej? Chcę żeby Bóg zabrał mnie stąd..czekam na to.
                Bardzo, ale to bardzo Wam współczuję z powodu śmierci Waszych
                coreczek, Agatki i Beatki. Były takie młode jak moja Patrynia. Może
                są Tam razem? Może moja Patrynia nie jest Tam taka samotna?
                Jestem myślami z Wami. Dziękuję, że mogłam podzielic się tym co
                czuję.
                Grażyna, mama Patryni
                • basia2012 Re: rocznica 23.08.08, 17:42
                  to smutne co piszesz ja też miałam tylko Beatkę ale zgasła i nic nie
                  zrobię robię wszystko aby ból był lżejszy ale są takie dni że nie
                  jest lżejszy a gorszy nie zawsze udaje mi się życ tak jak kiedyś,jak
                  trudno normalnie życ łączę się z tobą w bólu, wiem że on ci
                  towarzyszy na każdym kroku, nie trzeba nic mówic żeby widziec że
                  śmierc to nie zabawa a okropnie bolesna prawda,człowiek zrobił by
                  wszystko aby cofnąc czas ale się nie da Trzymaj się BASIA
Pełna wersja