agge31
14.09.08, 23:27
Mam w sobie tyle złości, żalu...bólu. Cały czas to do mnie jeszcze
nie dociera, jakbym cały czas nie chciała sie z tym pogodzić.
Życie idzie dalej, a ja zostałam ze swoim bólem...czasem czuje sie z
tym tak samotna.
Śmierć jest tak cholernie absurdalna....mój Tata był przez całe moje
życie a teraz została po min jedynie garść prochu i wspomnienia.
Jeden dzień i ukochana osoba znika, i jak uwierzyć że jest coś
dalej...jest tylko złość i same wątpliwości...