Jutro mijają 4 miesiące od śmierci mojego Taty...

14.09.08, 23:27
Mam w sobie tyle złości, żalu...bólu. Cały czas to do mnie jeszcze
nie dociera, jakbym cały czas nie chciała sie z tym pogodzić.
Życie idzie dalej, a ja zostałam ze swoim bólem...czasem czuje sie z
tym tak samotna.
Śmierć jest tak cholernie absurdalna....mój Tata był przez całe moje
życie a teraz została po min jedynie garść prochu i wspomnienia.
Jeden dzień i ukochana osoba znika, i jak uwierzyć że jest coś
dalej...jest tylko złość i same wątpliwości...
    • kopciuszek125 Re: Jutro mijają 4 miesiące od śmierci mojego Tat 15.09.08, 12:21
      Rozumiem Cię, dopóki umierali bliżsi czy dalsi znajomi było przykro, ale jak
      odeszła moja mama rok temu wtedy dopiero dotarło do mnie sens naszego życia,a
      właściwie jego bezsens. To że jej już nigdy nie zobaczę nie przytulę i nie
      pogadamy to jest straszne. Zostały zdjęcia i wspomnienia. Puszczam telewizor
      jest program i od razu myśl mama go lubiła oglądać. Już nigdy nie usłyszę "
      Jadzia czy zakręcisz mi włosy". To jest tak straszne i przerażające już nigdy
      nie będzie tak jak dawniej.
      • annmaria Re: Jutro mijają 4 miesiące od śmierci mojego Tat 15.09.08, 12:28
        Doskonale Was rozumiem. Niedawno minal rok od smierci mojego Taty. To prawda ze
        juz nic nie jest takie jak bylo i nigdy juz nie bedzie. Najgorsza jest tesknota
        nie do pokonania i wlsnie ta swiadomosc ze juz nigdy... Teraz jestem na etapie
        kolejnej paranoji. Zostala mi Mama. Starsza bardzo i tak strasznie sie boje o
        nia i jak pomysle o tym co nieuchronne to po prostu kiedys moj swiat rozpadnie
        sie na kawaleczki. Ile bym dala zeby czasem moc wylaczyc myslenie.....
    • eliss24 Re: Jutro mijają 4 miesiące od śmierci mojego Tat 19.09.08, 14:01
      od śmierci mojego taty minęło prawie 8 lat, ale ból pozostał ten
      sam. to,że nie rozpaczam, nie znaczy, że zapomniałam, bo nigdy nie
      zapomnę chwili, w której dowiedziałam się, że to już koniec...
      to nie prawda, że czas leczy rany.
Pełna wersja